 |
Ogłaszam konkurs, pt. jak działa bomba grawitacyjna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-06-2021 17:38 | alsor (3283 punktów) | Ogłaszam konkurs, pt. jak działa bomba grawitacyjna? | Wiadomo co się stało po opracowaniu teorii pt. fizyka jądrowa: grzybki wyrosły, Hiroszima itd. Obecnie nie znamy jeszcze zasad działania grawitacji, ale kiedyś pewnie również zostanie opracowana teoria grawitacji, a wtedy podobnie będzie: pierwsza pojawi się... Bomba grawitacyjna!  I teraz waszym zadaniem jest opisanie: co taka bomba będzie rozbić, jak to będzie działać, wg waszej wiedzy i wyobraźni na temat grawitacji?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| skorpion13 (920 punktów) | > Wiadomo co się stało po opracowaniu teorii pt. fizyka jądrowa:> grzybki wyrosły, Hiroszima itd.> Obecnie nie znamy jeszcze zasad działania grawitacji,> ale kiedyś pewnie również zostanie opracowana teoria grawitacji,> a wtedy podobnie będzie:> pierwsza pojawi się... Bomba grawitacyjna!  > I teraz waszym zadaniem jest opisanie:> co taka bomba będzie rozbić, jak to będzie działać,> wg waszej wiedzy i wyobraźni na temat grawitacji?> Siergiej Sniegow dość ciekawie opisał broń grawitacyjną i wykorzystał to w cyklu ,,ludzie jak bogowie''(wydane w Polsce - 1988). Radze przeczytać, zamiast zakładać bezsensowne tematy.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > Siergiej Sniegow dość ciekawie opisał broń grawitacyjną i wykorzystał to w cyklu ,,ludzie jak bogowie''(wydane w Polsce - 1988). Radze przeczytać, zamiast zakładać bezsensowne tematy.Nie pamiętam nic takiego - opisz co tam było. Tematy są adekwatne do poziomu słuchaczy... to nie moja wina, że tak słaby jesteś że nawet bele bombki grawitacyjnej nie możesz sobie wyobrazić.
|
|
|  | | skorpion13 (920 punktów) |
> Nie pamiętam nic takiego - opisz co tam było.> Tematy są adekwatne do poziomu słuchaczy... to nie moja wina, że tak słaby jesteś że nawet bele bombki grawitacyjnej nie możesz sobie wyobrazić.  > Bomba grawitacyjna to to nie była, a raczej działo generujące wąski strumień grawitonów (fal grawitacyjnych) co mogło dawać efekty podobne do przeciążeń powodowanych przyspieszeniem. W zakresie kilku G można było na przykład unieruchomić cała załogę nie zabijając jej, a natężenie szybkozmiennej wiązki rzędu tysięcy G zmieniało w proszek każde dowolne ciało materialne. Powieści Sniegowa to fajne bajki spod znaku laserowego miecza i pelerynki... tezeusz.pl(*)wie-tom-i-iii-siergiej-sniegow tu można kupić.
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | > >Siergiej Sniegow dość ciekawie opisał broń grawitacyjną i wykorzystał to w cyklu ,,ludzie jak bogowie''(wydane w Polsce - 1988). Radze przeczytać, zamiast zakładać bezsensowne tematy.> Nie pamiętam nic takiego - opisz co tam było.> Tematy są adekwatne do poziomu słuchaczy... to nie moja wina, że tak słaby jesteś że nawet bele bombki grawitacyjnej nie możesz sobie wyobrazić.  > A czy grawitacja istnieje? Od kilku dni mam poważne wątpliwości w tej sprawie. Ze wzoru Newtona na grawitacyjne przyciąganie się dwóch mas wyprowadza się wzór na energię potencjalną w polu grawitacyjnym jak i na potencjał grawitacyjny pola. Skoro obie te wielkości posiadają ujemne wartości, to czy wzór Newtona nie jest bzdurą? A tylko z niego pochodzi idea grawitacji. Niczego ponad to więcej nie wiemy. Obecnie prawdziwy jest wzór na energię potencjalną E= mgh. Energia potencjalna ma przynajmniej wartość dodatnią. Nie uwzględnia on jednak zmiany natężenia pola grawitacyjnego wraz ze wzrostem wysokości. Prawdziwy układ grawitacyjny lub też nie, to będzie taki, w którym zmiana przycią- gania przez Ziemię będzie zmieniała się wraz z wysokością a energia potencjalna w ten sposób wyliczona będzie posiadała wartość dodatnią.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >>Siergiej Sniegow dość ciekawie opisał broń grawitacyjną i wykorzystał to w cyklu ,,ludzie jak bogowie''(wydane w Polsce - 1988). Radze przeczytać, zamiast zakładać bezsensowne tematy.> >Nie pamiętam nic takiego - opisz co tam było.> >Tematy są adekwatne do poziomu słuchaczy... to nie moja wina, że tak słaby jesteś że nawet bele bombki grawitacyjnej nie możesz sobie wyobrazić.  > >> A czy grawitacja istnieje? Od kilku dni mam poważne wątpliwości w tej sprawie.> Ze wzoru Newtona na grawitacyjne przyciąganie się dwóch mas wyprowadza się wzór na energię potencjalną w polu grawitacyjnym jak i na potencjał grawitacyjny pola.> Skoro obie te wielkości posiadają ujemne wartości, to czy wzór Newtona nie jest bzdurą?Ale stoisz na ziemi, a i wyżej dupy nie podskoczysz. Grawitacja może faktycznie wcale nie istnieć jako fundamentalne oddziaływanie, i od dawna są inne pomysły, np. że to jest efekt polaryzacji wzajemnej ciał przy zbliżaniu. Wtedy grawitacja byłaby elektro-magnetyczna z natury po prostu; coś podobnego jak magnetyzm ale inaczej, bo z polaryzacji elektrycznej atomów.. wg tych pomysłów polaryzacja jest proporcjonalna do 1/r^4, co razy powierzchnia r^2, i razem wychodzi: 1/r^4 x r^2 = 1/r^2, czyli zgadza się. W takiej wersji bomby grawitacyjnej nie zrobimy, raczej.
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
> > A czy grawitacja istnieje? Od kilku dni mam poważne wątpliwości w tej sprawie.> >Ze wzoru Newtona na grawitacyjne przyciąganie się dwóch mas wyprowadza się wzór na energię potencjalną w polu grawitacyjnym jak i na potencjał grawitacyjny pola.> >Skoro obie te wielkości posiadają ujemne wartości, to czy wzór Newtona nie jest bzdurą?> Ale stoisz na ziemi, a i wyżej dupy nie podskoczysz.> Grawitacja może faktycznie wcale nie istnieć jako fundamentalne oddziaływanie,> i od dawna są inne pomysły, np. że to jest efekt polaryzacji wzajemnej ciał przy zbliżaniu.> Wtedy grawitacja byłaby elektro-magnetyczna z natury po prostu;> coś podobnego jak magnetyzm ale inaczej, bo z polaryzacji elektrycznej atomów..> wg tych pomysłów polaryzacja jest proporcjonalna do 1/r^4,> co razy powierzchnia r^2, i razem wychodzi: 1/r^4 x r^2 = 1/r^2,> czyli zgadza się.> W takiej wersji bomby grawitacyjnej nie zrobimy, raczej.  Nic się nie zgadza. W dalszym ciągu będziemy mieli to samo co jest w Teorii Grawitacji Newtona. Kiedy scałkujemy 1/r^2 i wyliczymy energię potencjalną oraz potencjał pola grawitacyjnego to ich wartość również będzie ujemna. Obliczyłem sobie wartość z jaką Ziemia przyciąga Księżyc na jego średniej orbicie wokół planety. Wartość tej siły wynosi 1,9835 x 10^28 [ N ] Wielkość energii potencjalnej Księżyca na tej orbicie wynosi ( - 7,6244 x 10^28 [J] ) Jaki z tego wniosek wypływa? Otóż Ziemia przyciąga Księżyc z tą ogromną siłą, ale wartość jego energii potencjalnej nad Ziemią jest ujemna, czyli nie istnieje. Jeśli by on spadł na planetę, to nie wykonałby żadnej pracy użytecznej lecz jedynie jakąś abstrakcyjną, ujemną. Jak w takim przypadku funkcjonuje nasz Układ Słoneczny? Tyle setek lat utrzymuje się jakaś niepojęta abberacja umysłowa milionów ludzi, którzy uważają, iż racjonalnie patrzą na świat.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | > Nic się nie zgadza. W dalszym ciągu będziemy mieli to samo co jest w Teorii Grawitacji Newtona.> Kiedy scałkujemy 1/r^2 i wyliczymy energię potencjalną oraz potencjał pola grawitacyjnego to ich wartość również będzie ujemna.i co się nie zgadza? tak ma być: energia ujemna oznacza tu tylko tyle, że to się przyciąga, zatem aby to podnieść - rozerwać musisz wykonać pracę! Gdyby to się odpychało wtedy miałbyś odwrotną sytuację, no ale grawitacja tak nie działa - zgadnij dlaczego?  > Obliczyłem sobie wartość z jaką Ziemia przyciąga Księżyc na jego średniej orbicie wokół planety.> Wartość tej siły wynosi 1,9835 x 10^28 [ N ]> Wielkość energii potencjalnej Księżyca na tej orbicie wynosi ( - 7,6244 x 10^28 [J] )> Jaki z tego wniosek wypływa?> Otóż Ziemia przyciąga Księżyc z tą ogromną siłą, ale wartość jego energii potencjalnej nad Ziemią jest ujemna, czyli nie istnieje.Nie. To znaczy tylko tyle, że to się przyciąga, nic więcej. > Jeśli by on spadł na planetę, to nie wykonałby żadnej pracy użytecznej lecz jedynie jakąś abstrakcyjną, ujemną.> Jak w takim przypadku funkcjonuje nasz Układ Słoneczny?> Tyle setek lat utrzymuje się jakaś niepojęta abberacja umysłowa milionów ludzi, którzy uważają, iż racjonalnie patrzą na świat.Widzę że liczby ujemne są dla ciebie problemem. No, cóż tak to już bywa.
|
|
| | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > > Nic się nie zgadza. W dalszym ciągu będziemy mieli to samo co jest w Teorii Grawitacji Newtona.> >Kiedy scałkujemy 1/r^2 i wyliczymy energię potencjalną oraz potencjał pola grawitacyjnego to ich wartość również będzie ujemna.> i co się nie zgadza?> tak ma być: energia ujemna oznacza tu tylko tyle, że to się przyciąga,> zatem aby to podnieść - rozerwać musisz wykonać pracę!Podnoszę cosik w górę, a energia potencjalna staje się ujemna, czyli jaka. W ekonomi nikt by takich działań nie tolerował. Przenoszę ujemne pieniądze z konta na inne konto a przychodzi ktoś naiwny i traktuje je jako prawdziwy kapitał. Jak określiłby Pan takiego człowieka, czy nie jako głupca. > Gdyby to się odpychało wtedy miałbyś odwrotną sytuację,> no ale grawitacja tak nie działa - zgadnij dlaczego?  Proszę nie ograniczać grawitacji w działaniu. Kiedy podnosimy jakiś ciężar na wysokość h to wykonujemy pracę mgh. Możemy tą pracę z tej zależności wyliczyć bardzo dokładnie nawet, kiedy dokonujemy tego przemieszczenia pomiędzy odległymi orbitami. Wystarczy podzielić ten dystans na właściwą ilość przedziałów i wyliczyć dla każdego z nich średnią grawitację. Wyliczyć dla każdego z tych przedziałów pracę i zsumować je wszystkie. W dobie elektronicznych maszyn liczących możemy minimalizować rozpiętość tych przedziałów do dowolnej wielkości. Zapewniam Pana, iż praca wyliczona w ten sposób będzie idealnie zgodna z rzeczywistością. Tym samym energia potencjalna w ten sposób obliczona również. Nie będzie jednak żadną energią potencjalną ujemną. Gdzie tkwi błąd? We wzorze Newtona, na grawitacyjne przyciąganie się dwóch mas. Więcej fantazyji i odwagi w myśleniu zalecam. > Widzę że liczby ujemne są dla ciebie problemem.> No, cóż tak to już bywa. W matematyce liczby ujemne i dodatnie są równouprawnione, chociaż niektóre działania są wyłączone dla liczb ujemnych. W naukach fizycznych, technice, a szczególnie ekonomii liczby ujemne nie istnieją lub są zwyczajowo długiem, debetem. Problem to ma Pan, ponieważ nie potrafi wyjrzeć poza ramy, w których Pana wyedukowano. W nauce samodzielne prace badawcze przysługują od stopnia doktora nauk. Zaświadczam, iż nie jestem doktorem nauk, lecz potrafię się znaleźć.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| Aleksander Głowacki (1725 punktów) | W Avangers "Age of Ultron" jest bomba grawitacyjna - urządzenie Ultrona podniosło spory kawał ziemi który potem miał spaść generując efekt podobny do upadku meteorytu
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|