 |
Państwowy pieniądz ale lichwa prywatna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-06-2021 23:39 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Państwowy pieniądz ale lichwa prywatna
1 na 1 | Państwowy pieniądz kosztuje społeczeństwo tyle, ile wynoszą przychody całego sektora finansowego. Znalazłem w internecie dokument, wg którego tylko część sektora finansowego – banki, z pominięciem drobniejszych lichwiarzy, lombardzistów i pozostałych pożyczkodawców, osiągnęły przychody około 64 mld PLN, stat.gov.p(*)_finansowe_bankow_w_2018_r.pdfJeżeli podzielimy to przez liczbę pracujących Polaków 16,5 mln wychodzi około 4000 PLN rocznie. www.zadluzenia.com/ile-osob-pracuje-w-polsce/Sądzę, że gdy dodamy do tego pozostałych, pomniejszych lichwiarzy, lombardzistów i chwilówkowiczów, to spokojnie możemy przyjąć sumę 9000 PLN rocznego kosztu istnienia pieniądza na głowę. Biorąc po uwagę, że spora część ludzi pracuje za stawkę minimalną wynoszącą około 2000 PLN netto miesięcznie, wychodzi na to, że ci ludzie potrzebują pracować przez 4,5 miesięca w roku na pokrycie kosztu pieniądza. pl.wikipedia.org/wiki/Płaca_minimalnaMam pytania: Czy pieniądz, który kosztuje w Polsce, szacuję 150 miliardów złotych nie jest zbyt drogi jak na 16,5 mln pracujących ludzi, z czego spora część ludzi w pracy zajmuje się jedynie wypełnianiem kwitów a kolejna ich podpisywaniem? Czy to nie jest zbyt wysoka cena za środek wymiany prawa własności? Skoro pieniądz jest państwowy to dlaczego lichwa jest prywatna? O co tu chodzi? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| romaro (25211 punktów) | >Biorąc po uwagę, że spora część ludzi pracuje za stawkę minimalną wynoszącą około 2000 PLN netto miesięcznie, wychodzi na to, że ci ludzie potrzebują pracować przez 4,5 miesięca w roku na pokrycie kosztu pieniądza.
Ja musiałem pracować jako żigolak dla bogatych dam, żebym miał na pokrycie kosztów nauki. Nie marudziłem, wziąłem te lekcję pokory na klatę. A wiesz, że teraz biorąc tylko 500+ i nie pracując ludzie chcą kupować mieszkanie? Dla nich to jest dochód. A wiesz, że w nowym projekcie pracodawca nie będzie mógł zwolnić dziecioroba lesera, bo ten będzie chroniony prawem jakby był w ciąży?
Dzisiaj to cały ten kraj to jeden wielki państwowy szwindel lichwiarski. Ale z czasem nie twoje wnuki, boś z Polski wyjechał, tutejsze, będą miały nieszczęście mieszkać w jednym wielkim jeb***m lombardzie. To będzie dopiero narodowa wyprzedaz. Zobacz co inflacja już zrobiła z polskim pisowskim złotym. Może Niemce ojro na marke zamienią to i ty, przez chroniczne obrzydzenie do wszystkiego co szwabskie, do nas przyjedziesz. Życzę ci z calego serca, tego pisowskiego dobrobytu posmakowac - za parę lat - tu w Polsce.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Życzę ci z calego serca, tego pisowskiego dobrobytu posmakowac - za parę lat - tu w Polsce.
PiS, mam wrażenie, kopiuje wszystko od Niemców.
Uważam, że 500+ ma zła nazwę. W Niemczech to Kindergeld i mówiąc "pieniądze dziecka" można to lepiej marketingowo sprzedać.
500+ nie brzmi jak pieniądze dziecka lecz jak pieniądze rodzica i przez to budzi większe kontrowersje.
Polacy nie lubią się dzielić. Dzieci w Polsce nie są wspólne tylko są prywatne i zazwyczaj cudze.
Mmie tu wielokrotnie nazywano dzieciorobem z pogardy jak sądzę dla moich żądań i roszczeń, których źródło, inni prawdopodobnie widzą w moich dzieciach.
Chciwe dziady pewnie sądzą, że gdyby nie moje dzieci, wówczas wystarczyłaby mi minimalna krajowa, przez to dla nich zostałoby więcej, nie musielny się dzielić ze względu na cudze i prywatne dzieci.
Rozumują kategoriami czysto pieniężnymi ale nie chcą zrozumieć, że gdyby nie moje dzieci, to za ich pieniądze nie miałby kto dla nich pracować, bo kto? Sami przecież pracy nie tkną nawet palcem. Sądzą, że wszystko się im należy, bo są posiadaczami mienia i ma już wystarczyć.
Zachód z powodu braku własnych dzieci ściąga do roboty dzieci ze Wsochdu, ciekawe co się stanie kiedy Wschód przestanie rodzic dzieci, bo tam też zapanują chciwe dziady, które będą chciały wszystko tylko dla siebie a nic dla cudzych i prywatnych dzieci?
Każdy szarapie i grabi tylko do siebie. Instytucja państwowego pieniądza i prywatnej lichwy jest tu tego dobrym przykładem
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Rozumują kategoriami czysto pieniężnymi ale nie chcą zrozumieć, że gdyby nie moje dzieci, to za ich pieniądze nie miałby kto dla nich pracować, bo kto? Sami przecież pracy nie tkną nawet palcem. Sądzą, że wszystko się im należy, bo są posiadaczami mienia i ma już wystarczyć. >
Na takich cwaniaczków co nie chcą założyć chomąta podatkowego wymyślono podatek katastralny. Jak ci się nie chce pracować i płacić podatki to będziesz płacił podatek od tego co masz. Podatek katastralny od razu pozbawi biedotę tego co ma i będą żebrać: o pracę i jedzenie, śpiąc pod mostem. Potem milioner Morawiecki, przed wyborami będzie ich odwiedzał i obiecał gruszki na wierzbie. Część polskiej biedoty przejmie wojsko amerykańskiego reżimu. Będą "wyzwalać" nieskolonizowane przez reżim amerykański narody, które jeszcze się bronią by nie płacić hegemonowi haraczu za bezpieczeństwo. Francuz, który sto lat temu napisał, że demokracja to jest parawan dla żydowskiej dyktatury, musiał uciekać z Francji.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Podatek katastralny od razu pozbawi biedotę tego co ma i będą żebrać: o pracę i jedzenie, śpiąc pod mostem.
Biedota ma tę cechę, że nic nie ma. Nie będzie zatem miała od czego podatku zapłacić ani nie będzie jej czego pozbawić.
W moim modelu podatek od własności jest systemowym przeksięgowaniem wartości pomiędzy portfelami właścicieli i biedoty. Żaden zagraniczny lichwiarz nic z tego nie ma. Wartość podatku nie wychodzi poza państwową księgę kapitału. Podatek jest tylko wewnętrznym rozrachunkiem użytkowników, publicznie jawnym.
W moim modelu każdy może dowiedzieć się ile konkretny użytkownik publicznie jawnej księgi kapitału zapłacił podatku od własności i ile zyskał dochodu podatkowego. Wszystko jest jak na widelcu.
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie będzie zatem miała od czego podatku zapłacić ani nie będzie jej czego pozbawić.Nie zapominaj, że jednak coś będzie miała: własne pięści, zęby i możliwość organizowania się w bojówki, które dopilnują żeby "nieuznawanie mienia bogacza" niezarejestrowanego w księdze ani nieopodatkowanego na ich zysk, było czymś więcej, niż tylko "nieuznawaniem". Niestety, posiadacze i tego (zębów i pięści) będą mogli szybko ich pozbawić. Twoje gołodupstwo, nawet bezzębstwo będzie jak na widelcu.. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > > Nie będzie zatem miała od czego podatku zapłacić ani nie będzie jej czego pozbawić.> Nie zapominaj, że jednak coś będzie miała: własne pięści, zęby i możliwość organizowania się w bojówki, które dopilnują żeby "nieuznawanie mienia bogacza" niezarejestrowanego w księdze ani nieopodatkowanego na ich zysk, było czymś więcej, niż tylko "nieuznawaniem".> Niestety, posiadacze i tego (zębów i pięści) będą mogli szybko ich pozbawić.> Twoje gołodupstwo, nawet bezzębstwo będzie jak na widelcu..>  W ogóle nie kapuje twojego wywodu. Ma coś znaczyć? Teraz ludzie nie mają zębów i pięści? W moim modelu biedak ma być bardziej zezloszczony, bardziej chciwy albo nie ma być policji, bo nie będzie podatków od biedy a wtedy kryminalna natura biedoty uaktywni się? O czym mówisz? Coś wiesz ale nie da się tego zrozumieć? Co to za bzdury?
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nie zapominaj, że jednak coś będzie miała: własne pięści, zęby i możliwość organizowania się w bojówki, które dopilnują żeby "nieuznawanie mienia bogacza" niezarejestrowanego w księdze ani nieopodatkowanego na ich zysk, było czymś więcej, niż tylko "nieuznawaniem".> >Niestety, posiadacze i tego (zębów i pięści) będą mogli szybko ich pozbawić.> >Twoje gołodupstwo, nawet bezzębstwo będzie jak na widelcu..> > > W ogóle nie kapuje twojego wywodu.Obstawiam, że Jacek Głodzik zauważa, że niczego nieposiadająca biedota dysponuje jednak siłą fizyczną własnych ciał, ale uprzedzając Twoje tej siły wskazanie od razu ostrzega, że po stronie posiadaczy siła może okazać się większą; inaczej mówiąc JG domniemywa Twojego głosu w dyskusji i z owym domniemaniem się rozprawia; to tzw. chochoł.
cr
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Skoro pieniądz jest państwowy to dlaczego lichwa jest prywatna? O co tu chodzi?
Pieniądz i DŁUGI są państwowe. Lichwa jest prywatna bo tak w demokracji uchwalił "wykształcony" LUD. Demokracja to gra w szachy Żydów z debilami.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Demokracja to gra w szachy Żydów z debilami.
Nie dodawaj tak "Żydom" i nie odejmuj tak reszcie, bo wyjdzie na to, że to Ty jesteś źródłem rasy Panów a nie sami Panowie.
Żydom w cudzysłowie, bo domyślam się, że używasz tego pojęcia na określenie klasy społecznej właścicieli.
|
|
| witamziomy (536 punktów) |
>Mam pytania: >Czy pieniądz, który kosztuje w Polsce, szacuję 150 miliardów złotych nie jest zbyt drogi jak na 16,5 >mln pracujących ludzi, z czego spora część ludzi w pracy zajmuje się jedynie wypełnianiem kwitów a >kolejna ich podpisywaniem? Czy to nie jest zbyt wysoka cena za środek wymiany prawa własności?
Koszt pieniądza jest uzależniony od stóp procentowych. W Polsce wynosi obecnie 0,25 %. Tyle w tej chwili dopłaca Państwo do długów złotówkowych. Zyski banków komercyjnych, pochodzą nie z kosztu pieniądza a z jego dystrybucji. Jako społeczeństwo spłacamy długi Państwowe po koszcie 0,25 %, lecz dla prywatnej osoby koszt pożyczki jest większy, gdyż płaci on pośrednikom. Im bliżej drukarki tym cena pieniądza niższa.
>Skoro pieniądz jest państwowy to dlaczego lichwa jest prywatna? O co tu chodzi?
Państwo to producent a banki komercyjne to dystrybutorzy.
Co byś pomyślał, jakbyś miał przed sobą osobę, która pożycza ci 10 000 PLN. i te pieniądze drukuje właśnie pod stołem jako 50 banknotów 200- złotowych po koszcie 20 groszy za sztukę? Szybka kalkulacja i wychodzi 5 złotych sprzedane Tobie jako 10 000 plus odsetki. To by była dopiero lichwa.
Taki system by się od razu zawalił.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Co byś pomyślał, jakbyś miał przed sobą osobę, która pożycza ci 10 000 PLN. i te pieniądze drukuje właśnie pod stołem jako 50 banknotów 200- złotowych po koszcie 20 groszy za sztukę? >Szybka kalkulacja i wychodzi 5 złotych sprzedane Tobie jako 10 000 plus odsetki. >To by była dopiero lichwa. >Taki system by się od razu zawalił. >
Po co pożyczać, sam bym sobie wydrukował.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Po co pożyczać, sam bym sobie wydrukował.To przy okazji wydrukuj co nieco dla mnie. 
cr
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|