"W bitwie pod Ossowem młodociany żołnierz nie wytrzymał ataku i zaczął się cofać. Cofali się oficerowie i dowódca pułku. wtedy ks. Skorupka zebrał koło siebie kilkunastu chłopców i z nimi poszedł naprzód. Widząc cofającego się dowódcę pułku, krzyknął do niego: +Panie pułkowniku, naprzód!+. +A ksiądz?+, zapytał pułkownik. +Panie pułkowniku, za mną!+. +Chłopcy za mną!". Poszli naprzód. Wielu poległo; padł rażony granatem i ks. Skorupka" - Ja też mało nie padłem z wrażenia. Sienkiewicz z taką fantazją wyczyny Wołodyjowskiego, Zagłoby opisywal... A tu ksiądz?
Nawet w podręcznikach ponad żołnierzami przedstawia się modlącego księdza.
"Jedna wycieczka na cmentarz tatarski powinna nam uświadomić jak wielu muzułmanów zaangażowanych było w polskie powstania czy choćby Bitwę 1920 r. .
Gdybyśmy tak mieli opróżniać cmentarze i podręczniki z osób, które nie pasowały do wizerunku "prawdziwego Polaka", to zrobiłoby się bardzo pusto. Środowiska prawicowo-katolickie próbują panicznie zaklejać te dziury Janem Pawłem II i Lechem Kaczyńskim, ale niech fakty zostaną faktami. Większość polskich noblistów to ateiści bądź antyklerykałowie. Zresztą ogólnie Poczet ateistów i bluźnierców jest długi. Ale tak na szybko, oprócz Marii Skłodowskiej-Curie warto wymienić Witolda Gombrowicza, Korę, Stanisława Lema, Zbigniew Religę, Kazimierza Łyszczyńskiego (pierwszy odnotowany polski ateista), Marka Edelmana, Wisławę Szymborską, Jeremiego Przyborę ("Kabaret Starszych Panów"), Alfreda Tarskiego, Marię Janion i Marię Czubaszek. Dorzućmy do tego kilka znanych nazwisk osób homo- lub biseksualnych (oprócz już wyżej wymienionych): Jarosław Iwaszkiewicz, Karol Szymanowski (kompozytor), Miron Białoszewski, Maria Dąbrowska.
Ale przenieśmy się i wcześniej. Postaci znane z pomników i podręczników... Rej, Piłsudski i Bem przeszli konwersję (kalwinizm, luteranizm i islam). Kościuszko był deistą (światem nie rządzi Bóg, tylko procesy naturalne) i gorącym antyklerykałem, który wieszał biskupów. Deistą był też Stanisław Staszic (ksiądz, który przez 20 ostatnich lat życia nie pełnił posługi duszpasterskiej i nie nosił sutanny - jak na XIXwiek postępowanie dla kleru nietypowe i praktycznie oznaczające odejście ze stanu duchownego). Konopnicka przeżyła ostatnie dwie dekady życia w związku z Marią Dulębianką, były razem pochowane. Chopin pisał namiętne listy do kolegi. Emilię Plater - hrabiankę i kapitankę Wojska Polskiego być może nazwalibyśmy dziś gender nonconforming (wbrew późniejszym obrazom i rzeźbom, w czasie powstania miała krótkie włosy i nosiła klasyczne męskie stroje, a już od wczesnego dzieciństwa przejawiała zainteresowania wtedy uważane za męskie; zresztą, pamiętajmy, że nie była jedyną taką niestereotypową kobietą nawet w swoich czasach; w dawnych polskich siłach zbrojnych zdarzały się aktywnie walczące kobiety - w powstaniu listopadowym obok Emilii: Maria Prószyńska i Maria Raszanowiczówna).
Jerzy Ossoliński - kanclerz wielki, z chęcią ubierał się w suknie i prosił by zwracać się do niego jak do kobiety. Czy był to XVII wieczny drag czy też Ossoliński był jedną z pierwszych opisanych na polskich ziemiach osób trans? Niestety raczej się nie dowiemy - współczesnym brakowało wtedy wiedzy jak i słownictwa, dlatego pewne kwestie zostaną już na zawsze niedopowiedziane.
Lista wybitnych nieheteronormatywnych i niekatolickich Polaków jest dużo dłuższa, ale miejcie te kilka z poprzednich akapitów w pamięci, żeby szybko wymienić tym wszystkim panom od bronienia kościołów, "zakazu pedałowania" i "śmierci wrogom ojczyzny". Nasza ojczyzna była i będzie zawsze różnorodna.
www.facebo(*)2119116/posts/156120106550227/