 |
Zbudujmy Polską Republikę Rowerową - rady z Holandii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2021 08:35 | Arminius (25555 punktów) | Zbudujmy Polską Republikę Rowerową - rady z Holandii
1 na 3 | Jednym ze skutków pandemii jest znacznie zwiększona liczba rowerzystów na polskich drogach, chodnikach i ścieżkach rowerowych. Nadarzyła się więc wyśmienita okazja do przeforsowania określonych regulacji w prawie, w celu zabezpieczenia praw rowerzystów oraz wypromowania tej formy komunikacji. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego filmu, w którym pokazane jest jak to się robi/zrobiło w Holandii, niekwestionowanym królestwie cyklozy. Ze wskazówek zawartych w tym filmie bez dwóch zdań warto przekopiować na grunt polski: primo, masywną rozbudowę bezpiecznej infrastruktury rowerowej tym także parkingi, kosztem przycięcia rozbudowy infrastruktury samochodowej, secundo, zasadę że rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo, tertio, wkomponowanie w system ubezpieczeń drogowych zasady, że w przypadku wypadku z udziałem rowerzysty, to zawsze kierowca samochodu musi udowodnić, iż wina nie leżała po jego stronie (domniemanie niewinności rowerzysty). Natomiast nie podoba mi się koncept według którego komfort jazdy rowerzysty po ścieżce rowerowej polega na tym także, że może jechać równolegle do drugiego i prowadzić z nim luźną pogawędkę. Także przypadku ruchu rowerowego, zwłaszcza przy jego sporym natężeniu, konieczna jest dyscyplina oraz uwaga koncentrowana na jeździe. www.bbc.com/news/av/world-europe-57944428 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > Jednym ze skutków pandemii jest znacznie zwiększona liczba rowerzystów na polskich drogach,> chodnikach i ścieżkach rowerowych. Nadarzyła się więc wyśmienita okazja do przeforsowania> określonych regulacji w prawie, w celu zabezpieczenia praw rowerzystów oraz wypromowania tej formy> komunikacji.> Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego filmu, w którym pokazane jest jak to się> robi/zrobiło w Holandii, niekwestionowanym królestwie cyklozy.> Ze wskazówek zawartych w tym filmie bez dwóch zdań warto przekopiować na grunt polski: primo,> masywną rozbudowę bezpiecznej infrastruktury rowerowej tym także parkingi, kosztem przycięcia> rozbudowy infrastruktury samochodowej, secundo, zasadę że rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo,> tertioui, wkomponowanie w system ubezpieczeń drogowych zasady, że w przypadku wypadku z udziałem> rowerzysty, to zawsze kierowca samochodu musi udowodnić, iż wina nie leżała po jego stronie> (domniemanie niewinności rowerzysty).> Natomiast nie podoba mi się koncept według którego komfort jazdy rowerzysty po ścieżce rowerowej> polega na tym także, że może jechać równolegle do drugiego i prowadzić z nim luźną pogawędkę. Także> przypadku ruchu rowerowego, zwłaszcza przy jego sporym natężeniu, konieczna jest dyscyplina oraz> uwaga koncentrowana na jeździe.> www.bbc.com/news/av/world-europe-57944428Zagłosowałem na minus... nie dlatego, że nie lubię rowerzystów, a dlatego, że nie lubię wprowadzania przepisów faworyzujących kogoś względem innych. To nigdy nie wróży dobrze. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek powinien mieć bezwzględne przywileje kosztem innych. Po prostu zachowujmy się normalnie bez żadnych uprzywilejowań. Ścieżki rowerowe można budować bez specjalnych przepisów. Jak są potrzebne, a nie tylko dlatego, że urzędnikom taki plan narzucono...
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | wydaje mi się... |
>Zagłosowałem na minus... nie dlatego, że nie lubię rowerzystów, a dlatego, że nie lubię wprowadzania przepisów faworyzujących kogoś względem innych. To nigdy nie wróży dobrze.
Proszę pamiętać, że rowerzyści, eufemistycznie rzecz ujmując - zabijają znacznie mniej ludzi niż kierowcy samochodów. Zasługują więc na wsparcie i promowanie chociażby z tego względu. Że już nie wspomnę o kwestiach ekologicznych.
>Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek powinien mieć bezwzględne przywileje kosztem innych.
Jeżeli ci "inni" generują smog z powodu którego umiera tysiące ludzi co roku - to ci, którzy zachowują się alternatywnie i nie generują smogu - winni cieszyć się takimi bezwzględnymi właśnie przywilejami.
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: wydaje mi się... | >>Zagłosowałem na minus... nie dlatego, że nie lubię rowerzystów, a dlatego, że nie lubię wprowadzania przepisów faworyzujących kogoś względem innych. To nigdy nie wróży dobrze. >Proszę pamiętać, że rowerzyści, eufemistycznie rzecz ujmując - zabijają znacznie mniej ludzi niż kierowcy samochodów. Zasługują więc na wsparcie i promowanie chociażby z tego względu. Że już nie wspomnę o kwestiach ekologicznych. >>Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek powinien mieć bezwzględne przywileje kosztem innych. >Jeżeli ci "inni" generują smog z powodu którego umiera tysiące ludzi co roku - to ci, którzy zachowują się alternatywnie i nie generują smogu - winni cieszyć się takimi bezwzględnymi właśnie przywilejami. > Ja też nie zabiłem jeszcze nikogo. Żądam więc przywilejów. Zresztą jak ogromna większość ludzi...
|
|
| |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | przywileje | >>>Zagłosowałem na minus... nie dlatego, że nie lubię rowerzystów, a dlatego, że nie lubię wprowadzania przepisów faworyzujących kogoś względem innych. To nigdy nie wróży dobrze. >>Proszę pamiętać, że rowerzyści, eufemistycznie rzecz ujmując - zabijają znacznie mniej ludzi niż kierowcy samochodów. Zasługują więc na wsparcie i promowanie chociażby z tego względu. Że już nie wspomnę o kwestiach ekologicznych. >>>Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek powinien mieć bezwzględne przywileje kosztem innych. >>Jeżeli ci "inni" generują smog z powodu którego umiera tysiące ludzi co roku - to ci, którzy zachowują się alternatywnie i nie generują smogu - winni cieszyć się takimi bezwzględnymi właśnie przywilejami. >> >Ja też nie zabiłem jeszcze nikogo. Żądam więc przywilejów. Zresztą jak ogromna większość ludzi...
To świetnie, że pan, także jako kierowca, nikogo jeszcze nie zabił. I jeżeli jeździ pan zgodnie z prawem (żadnych wpadek, mandatów, pouczeń, itp.) to oczywiści powinien pan mieć z tego tytułu, po pewnym okresie czasu, jakieś przywileje. Np. umniejszoną składkę podatku drogowego ( więcej zaś powinni płacić "dwuśladowi bandyci"). Jednakże - niestety, statystyka jest nieubłagana. Wśród kierowców samochodów jest multum takich co zabili, poranili lub stworzyli zagrożenie dla zdrowia lub życia - więc będę się upierał, że moje postulaty, jakkolwiek radyklane, są zasadne.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: przywileje | >>Ja też nie zabiłem jeszcze nikogo. Żądam więc przywilejów. Zresztą jak ogromna większość ludzi... >To świetnie, że pan, także jako kierowca, nikogo jeszcze nie zabił. I jeżeli jeździ pan zgodnie z prawem (żadnych wpadek, mandatów, pouczeń, itp.) to oczywiści powinien pan mieć z tego tytułu, po pewnym okresie czasu, jakieś przywileje. Np. umniejszoną składkę podatku drogowego ( więcej zaś powinni płacić "dwuśladowi bandyci"). Jednakże - niestety, statystyka jest nieubłagana. Wśród kierowców samochodów jest multum takich co zabili, poranili lub stworzyli zagrożenie dla zdrowia lub życia - więc będę się upierał, że moje postulaty, jakkolwiek radyklane, są zasadne. > Ale co zrobić z takimi rowerzystami, którzy niekiedy są kierowcami? Mają czuć się winni, czy też cieszyć przywilejami? A już nie wspomnę o tych, co im się zdarzyło spowodować wypadek, a jeszcze bezczelnie jeżdżą rowerami... Nagradzać ich czy karać? Może tatuować im na czole jakieś znaczki? Gwiazdę? Albo swastykę? To by był niezły pomysł: dać przywileje (wszak to rowerzysta), ale i zaznaczyć, że to morderca (wszak kierowca)...
A już na poważnie: nie lepiej po prostu zostawić sprawy własnemu biegowi i nie tworzyć specjalnych przepisów, których i tak jest więcej, niż normalny człowiek jest w stanie opanować? Może powstrzymać przemożną chęć ciągłego tworzenia dalszych, coraz bardziej niezrozumiałych i zagmatwanych przepisów? Wzajemnie przy tym sprzecznych (bo nie da się wszystkiego regulować przepisami i nie popełnić przy tym gaf).
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | "na poważnie" |
>Ale co zrobić z takimi rowerzystami, którzy niekiedy są kierowcami? Mają czuć się winni, czy też cieszyć przywilejami?
Jako rowerzyści winni cieszyć się z automatu uprzywilejowanym traktowaniem. Jako kierowcy, gdy spełniają warunki, o których pisałem. Większość kierowców - nota bene - którzy równocześnie są rowerzystami jeździ ostrożniej niż inni kierowcy - bo ma dodatkową perspektywę spojrzenia na sytuacje drogowe.
>A już na poważnie: nie lepiej po prostu zostawić sprawy własnemu biegowi i nie tworzyć >specjalnych przepisów, których i tak jest więcej, niż normalny człowiek jest w stanie opanować?
Oszalał Pan ? Przy takiej filozofii, rozwydrzeni dwuśladowi bandyci rozjadą pana na miazgę i jeszcze zawyją triumfalnie nad pańskim trupem. Co pan nie znasz statystyk i zachowań polskich kierowców? Media co dzień przynoszą szokujące info o ich bandyckich wyczynach. Więc nie udawajmy, iż problemu nie ma.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: "na poważnie" | > >Ale co zrobić z takimi rowerzystami, którzy niekiedy są kierowcami? Mają czuć się winni, czy też cieszyć przywilejami?> Jako rowerzyści winni cieszyć się z automatu uprzywilejowanym traktowaniem. Jako kierowcy, gdy spełniają warunki, o których pisałem. Większość kierowców - nota bene - którzy równocześnie są rowerzystami jeździ ostrożniej niż inni kierowcy - bo ma dodatkową perspektywę spojrzenia na sytuacje drogowe.> >A już na poważnie: nie lepiej po prostu zostawić sprawy własnemu biegowi i nie tworzyć >specjalnych przepisów, których i tak jest więcej, niż normalny człowiek jest w stanie opanować?> Oszalał Pan ? Przy takiej filozofii, rozwydrzeni dwuśladowi bandyci rozjadą pana na miazgę i jeszcze zawyją triumfalnie nad pańskim trupem. Co pan nie znasz statystyk i zachowań polskich kierowców? Media co dzień przynoszą szokujące info o ich bandyckich wyczynach. Więc nie udawajmy, iż problemu nie ma.Oszalałem  Bo chcę normalności i przestania na wszystko ustanawiania coraz nowych i coraz bardziej bzdurnych przepisów. Myślałem kiedyś, że socjalizm (i jego wybujała twórczość prawna) się skończył i zaczniemy wracać do normalności. Myliłem się. No cóż, nikt nie jest nieomylny. Widocznie wtedy to nie był efekt socjalizmu, a jakichś innych czynników społecznych. Nie wiem jakich, ale bardzo zadomowionych we współczesnych społeczeństwach.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>chcę normalności i przestania na wszystko ustanawiania coraz nowych i coraz bardziej bzdurnych przepisów. Co jest bzdurnego w ochronie życia i zdrowia, którą proponuje Autor wątku?
cr
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >chcę normalności i przestania na wszystko ustanawiania coraz nowych i coraz bardziej bzdurnych przepisów.> Co jest bzdurnego w ochronie życia i zdrowia, którą proponuje Autor wątku?Bzdurnym jest zakładanie, że ludzie bez ciągle nowych przepisów nie będą umieli żyć. Jak w ogóle ludzkość przeżyła przez tysiące lat bez umiejętności czytania (a tym samym niemożności zapoznania się z niezbędnymi przepisami)? To chyba niemożliwe. I - uprzedzając kolejne wpisy - nie chodzi mi o to, aby nie było żadnych przepisów. Chodzi mi o to, aby nie było nadmiernie dużo przepisów, których i tak nikt nie czyta, już nie mówiąc o ich stosowaniu. Na ten przykład rocznie ukazuje się ok. 600 przepisów dotyczących ochrony środowiska. Proszę każdego o szczere oświadczenie, że zapoznał się z nimi i je stosuje na co dzień  Czekam z niecierpliwością
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Co jest bzdurnego w ochronie życia i zdrowia, którą proponuje Autor wątku?> Bzdurnym jest zakładanie, że ludzie bez ciągle nowych przepisów nie będą umieli żyć.Chodzi o to, żeby się żyło lepiej. > Jak w ogóle ludzkość przeżyła przez tysiące lat bez umiejętności czytaniaObstawiam, że im zleciało na nauce pisania.  > Na ten przykład rocznie ukazuje się ok. 600 przepisów dotyczących ochrony środowiska. Proszę każdego o szczere oświadczenie, że zapoznał się z nimi i je stosuje na co dzieńPewnie idzie głównie o zarządzenia, a te nie każdego przecież dotyczą.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>Co jest bzdurnego w ochronie życia i zdrowia, którą proponuje Autor wątku? >>Bzdurnym jest zakładanie, że ludzie bez ciągle nowych przepisów nie będą umieli żyć. >Chodzi o to, żeby się żyło lepiej.
Cwaniakom
>> >> Na ten przykład rocznie ukazuje się ok. 6OO przepisów dotyczących ochrony środowiska. Proszę każdego o szczere oświadczenie, że zapoznał się z nimi i je stosuje na co dzień >Pewnie idzie głównie o zarządzenia, a te nie każdego przecież dotyczą. > >
Demokracja to jest tyrania idiotów, którymi jakoś trzeba kierować. Mądremu arystokracie dasz wolną rękę to ludziom i przyrodzie będzie lepiej a geniusz przejdzie do historii. Sterowany idiota, milionami przepisów, których nie ogarnia, tylko szkodzi. Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. Na razie nie ma alternatywy dla demokracji. Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. [...] Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili. Taki system to właśnie przepisy.
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. [...] Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili. >Taki system to właśnie przepisy. > >
Żydowskie powiedzenie: "Mądremu wystarczy mrugnięcie, a głupiemu potrzeba kija"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. [...] Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili. >>Taki system to właśnie przepisy. >Żydowskie powiedzenie: >"Mądremu wystarczy mrugnięcie, a głupiemu potrzeba kija" To się zdecyduj.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>>Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. [...] Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili. >>>Taki system to właśnie przepisy. >>Żydowskie powiedzenie: >>"Mądremu wystarczy mrugnięcie, a głupiemu potrzeba kija" >To się zdecyduj. >
Przecież cały czas jestem zdecydowany, nigdy nie popierałem tyrani idiotów ani tresowania ich przepisami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>>Zamiast tworzyć przepisy, powinno się idiotę nauczyć, jak nie szkodzić. [...] Trzeba opracować system jak uczyć idiotów, żeby nie szkodzili. >>>>Taki system to właśnie przepisy. >>>Żydowskie powiedzenie: >>>"Mądremu wystarczy mrugnięcie, a głupiemu potrzeba kija" >>To się zdecyduj. >Przecież cały czas jestem zdecydowany Na opcję z przepisami czy na tę drugą?
cr
|
|
| | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: przywileje | >>> A już nie wspomnę o tych, co im się zdarzyło spowodować wypadek, a jeszcze bezczelnie jeżdżą rowerami... Nagradzać ich czy karać? Może tatuować im na czole jakieś znaczki? Gwiazdę? Albo swastykę? To by był niezły pomysł: dać przywileje (wszak to rowerzysta), ale i zaznaczyć, że to morderca (wszak kierowca)... >
Można karać sprawców wypadków i piratów recydywistów, karą miesięcznej darmowej pracy w szpitalu, jako salowy, na oddziale gdzie leżą ofiary wypadków.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>> A już nie wspomnę o tych, co im się zdarzyło spowodować wypadek, a jeszcze bezczelnie jeżdżą rowerami... Nagradzać ich czy karać? Może tatuować im na czole jakieś znaczki? Gwiazdę? Albo swastykę? To by był niezły pomysł: dać przywileje (wszak to rowerzysta), ale i zaznaczyć, że to morderca (wszak kierowca)...> >> Można karać sprawców wypadków i piratów recydywistów, karą miesięcznej darmowej pracy w szpitalu, jako salowy, na oddziale gdzie leżą ofiary wypadków.> Pomysł doskonały: recydywistów, z którymi nie mogą sobie poradzić służby więzienne, kierować do szpitali. W ten prosty sposób rozwiążemy przy okazji problemy służby zdrowia: nagle pacjenci przestaną przychodzić do szpitali, cudownie ozdrowieją... W każdym razie ja bym tak zareagował  To, myślę, wzorowanie się na działalności szpitali w czasie "pandemii" - też nagle społeczeństwo ozdrowiało i mniej ciężko chorych odwiedzało szpitale. Za to więcej wylądowało na cmentarzu, ale to już ich problem...
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>recydywistów, z którymi nie mogą sobie poradzić służby więzienne, kierować do szpitali.[...] To, myślę, wzorowanie się na działalności szpitali w czasie "pandemii" - też nagle społeczeństwo ozdrowiało i mniej ciężko chorych odwiedzało szpitale. Za to więcej wylądowało na cmentarzu... U mnie tylko za pandemii w bliższej i dalszej rodzinie zmarły 3 osoby, a leczenia szpitalnego od ponad roku, mimo poważnych wskazań, nie mogą zaznać kolejne dwie; jedna z nich z powodu odleżyn, których nabawiła się w... szpitalu.
cr
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >>recydywistów, z którymi nie mogą sobie poradzić służby więzienne, kierować do szpitali.[...] To, myślę, wzorowanie się na działalności szpitali w czasie "pandemii" - też nagle społeczeństwo ozdrowiało i mniej ciężko chorych odwiedzało szpitale. Za to więcej wylądowało na cmentarzu... >U mnie tylko za pandemii w bliższej i dalszej rodzinie zmarły 3 osoby, a leczenia szpitalnego od ponad roku, mimo poważnych wskazań, nie mogą zaznać kolejne dwie; jedna z nich z powodu odleżyn, których nabawiła się w... szpitalu.
Odleżyny to drobiazg. Znam osoby, którym nie wykonano pilnych zabiegów na sercu, bo szpital nie robił planowanych zabiegów z powodu braku personelu oddelegowanego do szpitali jednoimiennych, które czekały na pacjentów...
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Znam osoby, którym nie wykonano pilnych zabiegów na sercu, bo szpital nie robił planowanych zabiegów z powodu braku personelu oddelegowanego do szpitali jednoimiennych, które czekały na pacjentów... I właśnie: z kim by nie porozmawiać, to się okazuje, że poszkodowanych przez działania antycovidowe zna, a przez samego wirusa już niekoniecznie.
Obecnie dzielimy się na świadków covida, w covida wierzących oraz 'acovistów'.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Obecnie dzielimy się na świadków covida, w covida wierzących oraz 'acovistów'. >
Powinno być:
Obecnie, my telewidzowie dzielimy się na: świadków covida, w covida wierzących oraz 'acovistów'.
|
|
| | |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>To świetnie, że pan, także jako kierowca, nikogo jeszcze nie zabił. I jeżeli jeździ pan zgodnie z prawem (żadnych wpadek, mandatów, pouczeń, itp.) to oczywiści powinien pan mieć z tego tytułu, po pewnym okresie czasu, jakieś przywileje. Np. umniejszoną składkę podatku drogowego ( więcej zaś powinni płacić "dwuśladowi bandyci").
No niestety podatku drogowego nie ma już chyba od 20 lat.
|
|
| | | |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >No niestety podatku drogowego nie ma już chyba od 20 lat. >
Groszowy podatek drogowy wpłacany do gminy zastąpiono dla PRYWATNYCH właścicieli aut podatkami w paliwie. Za komuny wysokości podatku nie można było zmienić w czasie roku podatkowego. Wrogowie ludu dalej płacą podatek drogowy do gminy.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: wydaje mi się... |
> Ja też nie zabiłem jeszcze nikogo. Żądam więc przywilejów.Proszę więc wskazać jak w kodeksie drogowym taki ktoś jest zdefiniowany.  A jeśli nie ma osobnego wskazania, to jesteś po prostu kierowcą pojazdu, a jako taki zabiłeś statystycznie. 
cr
|
|
| | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ja też nie zabiłem jeszcze nikogo. Żądam więc przywilejów.> Proszę więc wskazać jak w kodeksie drogowym taki ktoś jest zdefiniowany.  > A jeśli nie ma osobnego wskazania, to jesteś po prostu kierowcą pojazdu, a jako taki zabiłeś statystycznie. Hmmm... właściwie racja. Zabiłem i to nawet masowo. Popełniłem i nadal popełniam (recydywa!) zbrodnie przeciw ludzkości. Tego nie brałem pod uwagę. Nie wiem, jak spojrzę w oczy przyszłym pokoleniom...
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie wiem, jak spojrzę w oczy przyszłym pokoleniom...Każdy zawsze może się postarać, by świat był lepszy. 
cr
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Nie wiem, jak spojrzę w oczy przyszłym pokoleniom...> Każdy zawsze może się postarać, by świat był lepszy. ...np. zabijając na przejściach kilku pieszych, którzy bezmyślnie tam wtargnęli, nie licząc się z własnym życiem... Muszę to przemyśleć...
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Nie wiem, jak spojrzę w oczy przyszłym pokoleniom...> >Każdy zawsze może się postarać, by świat był lepszy. > ...np. zabijającTwoje rozterki, Twoje rozwiązania.
cr
|
|
|  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>Jeżeli ci "inni" generują smog z powodu którego umiera tysiące ludzi co roku - to ci, którzy zachowują się alternatywnie i nie generują smogu - winni cieszyć się takimi bezwzględnymi właśnie przywilejami. > Żądam przywilejów z tego tytułu, że przez dekady mieszkając na Śląsku byłem notorycznie truty z kominów hut i fabryk.
Też jeżdżę na rowerze i jestem proekologiczny, ale nie tędy droga. Czy nigdy nie zdarzyło Ci się jechać samochodem wyprzedzając "kolarza", który w najlepsze jechał sobie drogą pomimo ścieżki rowerowej obok? Zwróć takiemu uwagę a otrzymasz stosowną wiązankę. Nadmieniam, że jazda ulicą pomimo istniejącej ścieżki rowerowi skutkuje mandatem. I słusznie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | scieżki rowerowe jako greenwashing |
>Też jeżdżę na rowerze i jestem proekologiczny, ale nie tędy droga. Czy nigdy nie zdarzyło Ci się >jechać samochodem wyprzedzając "kolarza", który w najlepsze jechał sobie drogą pomimo ścieżki >rowerowej obok?
Samochodem jeżdżę bardzo rzadko. Natomiast sam stosunkowo często nie korzystam z owych "ścieżek rowerowych". Dobrze że pan podniósł ten problem - bo szykowałem na ten temat odrębny wątek. Otóż problem polega na tym, iż ścieżki rowerowe bywają często albo złej jakości albo są źle utrzymane - czyli dla rowerzysty są złej jakości. Ta zła jakość to nierówna nawierzchnia, dziury, przełomy, gorszej jakości materiał z jakiego jest zrobiona nawierzchnia ścieżki, nieuprzątnięte gałęzie leżące na ścieżce, rozrośnięte krzaki czy drzewa, które przeszkadzają w jeździe, potłuczone szło na nawierzchni.... Najgorzej jest wówczas gdy rowerzysta ma do dyspozycji "taką ścieżkę" i jest zakaz jazdy drogą. Podczas mej ostatniej cyklowyrypy kilkakrotnie zdarzyło mi się ignorować taki zakaz, wywołując prawdziwą furię kierowców. Skala ich rozwścieczenia w takiej sytuacji też świadczy o tym, iż wśród nich jest multum dwuśladowych bandytów. Sytuacja w której buduje się byle jaką ścieżkę rowerową i zakazuje jazdy drogą - to klasyczny, bezczelny greenwashing, który powinien być bezwzględnie zwalczany. Jeżeli obok drogi biegnie ścieżka rowerowa z prawdziwego zdarzenia ( utrzymana tak samo jak droga) - nie nic przyjemniejszego jak tylko z niej skorzystać. I zawsze to robię.
>Nadmieniam, że jazda ulicą pomimo istniejącej ścieżki rowerowi skutkuje mandatem. I słusznie.
Patrz wyżej co napisałem. Nota bene w trakcie wyrypy jak wyżej zostałem właśnie zatrzymany w takich "okolicznościach przyrody". Ale - ku memu zdziwieniu - policjantka, której pokazałem nawierzchnię ścieżki oraz to co na niej było - przyznała rację mojej argumentacji (ze jazda taką nawierzchnią stwarza zagrożenie dla mego zdrowia) i żadnego mandatu nie wypisała. Stwierdziła, że ostatnie 2 km mogę jechać drogą (mimo formalnego zakazu), a później ścieżka się kończy - i zakaz jazdy rowerem po drodze też.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: scieżki rowerowe jako greenwashing |
>Samochodem jeżdżę bardzo rzadko. Natomiast sam stosunkowo często nie korzystam z owych "ścieżek rowerowych". Dobrze że pan podniósł ten problem - bo szykowałem na ten temat odrębny wątek. Otóż problem polega na tym, iż ścieżki rowerowe bywają często albo złej jakości albo są źle utrzymane - czyli dla rowerzysty są złej jakości. Ta zła jakość to nierówna nawierzchnia, dziury, przełomy, gorszej jakości materiał z jakiego jest zrobiona nawierzchnia ścieżki, nieuprzątnięte gałęzie leżące na ścieżce, rozrośnięte krzaki czy drzewa, które przeszkadzają w jeździe, potłuczone szło na nawierzchni.... Najgorzej jest wówczas gdy rowerzysta ma do dyspozycji "taką ścieżkę" i jest zakaz jazdy drogą. Podczas mej ostatniej cyklowyrypy kilkakrotnie zdarzyło mi się ignorować taki zakaz, wywołując prawdziwą furię kierowców. Skala ich rozwścieczenia w takiej sytuacji też świadczy o tym, iż wśród nich jest multum dwuśladowych bandytów. Sytuacja w której buduje się byle jaką ścieżkę rowerową i zakazuje jazdy drogą - to klasyczny, bezczelny greenwashing, który powinien być bezwzględnie zwalczany. Jeżeli obok drogi biegnie ścieżka rowerowa z prawdziwego zdarzenia ( utrzymana tak samo jak droga) - nie nic przyjemniejszego jak tylko z niej skorzystać. I zawsze to robię. >Patrz wyżej co napisałem. Nota bene w trakcie wyrypy jak wyżej zostałem właśnie zatrzymany w takich "okolicznościach przyrody". Ale - ku memu zdziwieniu - policjantka, której pokazałem nawierzchnię ścieżki oraz to co na niej było - przyznała rację mojej argumentacji (ze jazda taką nawierzchnią stwarza zagrożenie dla mego zdrowia) i żadnego mandatu nie wypisała. Stwierdziła, że ostatnie 2 km mogę jechać drogą (mimo formalnego zakazu), a później ścieżka się kończy - i zakaz jazdy rowerem po drodze też. > W moim mieście i okolicy ścieżki rowerowe są w lepszym stanie niż nawierzchnia dróg. A mimo to i tak jeżdżą po drogach. Brylują w tym przeważnie rowerzyści na tzw. "kolażówkach"
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | bez brylowania |
>W moim mieście i okolicy ścieżki rowerowe są w lepszym stanie niż nawierzchnia dróg. A mimo to i >tak jeżdżą po drogach. Brylują w tym przeważnie rowerzyści na tzw. "kolażówkach"
To winni być potraktowani zgodnie z prawem. Na marginesie warto dodać, iż wraz z natężeniem ruchu rowerowego, także wśród rowerzystów pojawiają się piraci rowerowi, których rzecz jasna nie powinno sie tolerować. Jednakże - zawsze bezwzględnie należy mieć na uwadze, iż to nie piesi czy rowerzyści są problemem. Problemem są samochody i kierowcy, tak ze względu na śmiertelne niebezpieczeństwo jakie stanowią dla innych użytkowników dróg jak i ogromne obciążenie ekologiczne dla naturalnego środowiska. Ostatnie ulewne deszcze ujawniły kolejna samochodową patologię. Otóż wyasfaltowane parkingi dla ogromu aut w istotnym stopniu przyczyniają się do podtapiania miejscowości w których się znajdują. Jest to problem większego zagadnienia pt. "betonoza".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: bez brylowania |
>To winni być potraktowani zgodnie z prawem. Na marginesie warto dodać, iż wraz z natężeniem ruchu rowerowego, także wśród rowerzystów pojawiają się piraci rowerowi, których rzecz jasna nie powinno sie tolerować. Jednakże - zawsze bezwzględnie należy mieć na uwadze, iż to nie piesi czy rowerzyści są problemem. Problemem są samochody i kierowcy, tak ze względu na śmiertelne niebezpieczeństwo jakie stanowią dla innych użytkowników dróg
Tak, zwłaszcza gdy zbliżasz się do przejścia dla pieszych, a tu nagle sru - debil na rowerze przejeżdża przez nie w dupie mając, czy jedzie jakieś auto czy nie. Co to jest, jakieś Delhi, czy Mexico City? Dać jeszcze więcej przywilejów pieszym, rowerzystom i tym na hulajnogach i innych wynalazkach. Jak nie zachowają ostrożności jak inni uczestnicy ruchu to będą ginąc jak muchy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | sru i masz stać przed zebrą! | >>To winni być potraktowani zgodnie z prawem. Na marginesie warto dodać, iż wraz z natężeniem ruchu rowerowego, także wśród rowerzystów pojawiają się piraci rowerowi, których rzecz jasna nie powinno sie tolerować. Jednakże - zawsze bezwzględnie należy mieć na uwadze, iż to nie piesi czy rowerzyści są problemem. Problemem są samochody i kierowcy, tak ze względu na śmiertelne niebezpieczeństwo jakie stanowią dla innych użytkowników dróg >Tak, zwłaszcza gdy zbliżasz się do przejścia dla pieszych, a tu nagle sru - debil na rowerze przejeżdża przez nie w dupie mając, czy jedzie jakieś auto czy nie.
Z pana wypowiedzi jak wyżej wynikałoby, iż za wypadki w Poslce odpowiadają rowerzyści i piesi. Jest to wierutna bzdura. Oni są ofiarami dwuśladowych bandytów. Nota bene, przed przejściem auto winno się ZAWSZE zatrzymać. Powoli stan prawny do tego zmierza, bardzo powoli niestety, więc jesczze tysiące trupów rowerzystów i pieszych (zabitych na zebrach) nas czekają nim nastąpi w tym względzie przełom
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: sru i masz stać przed zebrą! |
. Nota bene, przed przejściem auto winno się ZAWSZE zatrzymać. Ciekawe. Z jakiego przepisu prawa o ruchu drogowych to wynika? Zbliżając się do przejścia dla pieszych kierujący ma obowiązek zachować szczególna ostrożność. I tyle. A tu tymczasem; motoryzacj(*)-piesi-moga-wchodz,nId,5269549www.tvp.in(*)ieszy-prowokuje-kierowce-wideoPolecam zwłaszcza ten drugi link. I co kierowca miał czekać do usranej śmierci , aż debil raczy się zdecydować i łaskawie przejść po pasach? Sam powiedziałeś, że rzadko jeździsz autem i to widać po twoim nastawieniu. Prawda jest taka, że nowe przepisy rozwydrzyły tak pieszych jak i rowerzystów, którzy jakby zatracili czujność. Jak święte krowy włażą prosto pod pojazdy. Myślą, że samochód zahamuje od razu i nie istotne jest dla nich czy jezdnia jest sucha, czy oblodzona. Paniska jedne się teraz zrobiły. Swego czasu prowadziłem sprawę o pobicie. Sytuacja była tego typu, że kierowca zatrzymał się przed przejściem, a wchodzący na nie gówniarz na środku drogi przypomniał sobie, że ma rozwiązane sznurowadła. Więc klęknął sobie i je zaczął zawiązywać. Kierowca łatwopalny, spieszyło mu się, wysiadł z auta i dał gnojowy w ryja. Pierwszy raz z ciężkim sercem stawiałem komuś zarzuty.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | in spe | >. Nota bene, przed przejściem auto winno się ZAWSZE zatrzymać. >Ciekawe. Z jakiego przepisu prawa o ruchu drogowych to wynika? Zbliżając się do przejścia dla pieszych kierujący ma obowiązek zachować szczególna ostrożność. I tyle. A tu tymczasem;
Na razie nie wynika, niestety. Tak powinno być. Na razie tak nie jest i multum pieszych ginie pod kołami samochodów, także na zebrach. Jednakże powolutku status pieszego ulega wzmocnieniu wnowelizowanych przepisach, więc jest nadzieja, że w końcu dojdzie do takiej sytuacji, w której pojawi się prawo nakazujące zatrzymać się samochodowi przed każdym przejściem dla pieszych.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: in spe |
>Na razie nie wynika, niestety. Tak powinno być.
No więc tacy jak ty - piesi, rowerzyści, hulajnogowicze itp tym bardziej by się rozpanoszyli. Doszłoby do tego, że mogli by przechodzić przez jednie nie tylko w miejscach do tego przeznaczonych, ale w ogóle, kiedy i gdzie im się podoba.
Na razie tak nie jest i multum pieszych ginie pod kołami samochodów, także na zebrach.
Z własnej lekkomyślności
Jednakże powolutku status pieszego ulega wzmocnieniu wnowelizowanych przepisach, więc jest nadzieja, że w końcu dojdzie do takiej sytuacji, w której pojawi się prawo nakazujące zatrzymać się samochodowi przed każdym przejściem dla pieszych.
Drwisz, czy o drogę pytasz? Może przed każdym przejściem należałoby się zatrzymać, wysiąść z auta i wszystkich, którzy stoją na chodniku w obrębie przejścia przenieść na barana na drugą stronę jezdni, nie zważając nawet na ich protesty?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | fakty | > Na razie tak nie jest i multum pieszych ginie pod kołami samochodów, także na zebrach.> Z własnej lekkomyślnościPrzy takim stanowisku w zasadzie trudno dalej prowadzić dyskusję, bo wychodzi pan z założenia, że jak fakty nie potwierdzają pańskiej tezy, to tym gorzej dla nich. Fakty są w podlinkowanym materiale. "Ile osób zginęło w wypadkach drogowych na przejściach dla pieszych? Posted on 29/10/201929/10/2019 by in Społeczne Co dziesiąta osoba, która poniosła śmierć w wyniku wypadków drogowych w 2018 r., została zabita na przejściu dla pieszych. W ciągu 10-ciu lat relacja zabitych na przejściu dla pieszych do zabitych ogółem zwiększyła się prawie dwukrotnie z 5,2% w 2009 r. do 10% w 2018 r. W 2009 r. na przejściu dla pieszych śmierć poniosło 240 osób (w tym m.in. rowerzyści przejeżdżający przez przejście dla pieszych) a w 2018 r. - 285 osób. W tym samym czasie liczba zabitych na polskich drogach zmniejszyła się z 4572 w 2009 r. do 2862 w 2018 r." ciekaweliczby.pl/wypadki_piesi/"59 śmierci pieszych na pasach w 2017 roku. Polskie drogi są wśród najmniej bezpiecznych w Europie. I choć wypadków jest coraz mniej, rośnie liczba potrąceń na przejściach dla pieszych - głównie z winy kierowców. Dlatego RPO wystąpił o zmianę w przepisach ruchu drogowego - pieszy ma mieć pierwszeństwo zanim jeszcze wkroczy na przejście" oko.press/zabijaja-pieszych-na-pasach-partia-kierowcow-blokuje-zmiany/
|
|
| | | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: fakty | A czy nikt z dyskutantów nie zastanowił się, że zatrzymanie samochodu, a następnie jego ruszenie generuje dodatkowe ilości spalonej benzyny? I jeśli to jest jeden samochód, to pal sześć... ale jeśli tysiące i miliony, na dodatek tirów i autobusów, to wychodzą tony i - być może - miliony ton spalonego paliwa? Każda bzdura generuje ciąg kolejnych bzdur, których niekiedy nie widać na pierwszy rzut oka... Ile osób zginie z powodu smogu i zanieczyszczenia atmosfery, żeby pieszy mógł sobie spokojnie przejść przez przejście, zamiast być zmuszonym do zatrzymania się i obrócenia głowy w dwie strony? Jak każdy kierowca bywam też pieszym i mam ogląd z dwóch stron.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zastanowiłem się | >A czy nikt z dyskutantów nie zastanowił się, że zatrzymanie samochodu, a następnie jego ruszenie generuje dodatkowe ilości spalonej benzyny? I jeśli to jest jeden samochód, to pal sześć... ale jeśli tysiące i miliony, na dodatek tirów i autobusów, to wychodzą tony i - być może - miliony ton spalonego paliwa?
Oczywiście i dlatego im mniej samochodów a więcej rowerów, pieszych chodzących na krótkie dystanse i dobrze funkcjonującej komunikacji publicznej - tym problem zasygnalizowany przez pana mniejszy. Przecież o tym jest - de facto - ów wątek. Wprowadzenie drakońskich regulacji uderzających w użytkowanie samochodów oraz koszta takiego użytkowania - doprowadzi do tego że radykalnie spadnie liczba osób korzystających z nich - ergo problem przez pana podniesiony zostanie należycie potraktowany.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: zastanowiłem się | > >A czy nikt z dyskutantów nie zastanowił się, że zatrzymanie samochodu, a następnie jego ruszenie generuje dodatkowe ilości spalonej benzyny? I jeśli to jest jeden samochód, to pal sześć... ale jeśli tysiące i miliony, na dodatek tirów i autobusów, to wychodzą tony i - być może - miliony ton spalonego paliwa?> Oczywiście i dlatego im mniej samochodów a więcej rowerów, pieszych chodzących na krótkie dystanse i dobrze funkcjonującej komunikacji publicznej - tym problem zasygnalizowany przez pana mniejszy. Przecież o tym jest - de facto - ów wątek.> Wprowadzenie drakońskich regulacji uderzających w użytkowanie samochodów oraz koszta takiego użytkowania - doprowadzi do tego że radykalnie spadnie liczba osób korzystających z nich - ergo problem przez pana podniesiony zostanie należycie potraktowany.> Nie zaprzeczę, że jakaś logika w tym jest...  Ale bardzo pokrętna. Taka "na skróty przez Moskwę do Paryża"... To zupełnie podobnie, jak "dobrowolne szczepienia", ale do samolotu bez zaświadczenia cię nie wpuścimy... Albo podchodzi żul na ulicy i mówi: albo oddasz dobrowolnie portfel, albo masz w ryj... No napadu nie było, dobrowolnie oddałem portfel...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: fakty |
>Przy takim stanowisku w zasadzie trudno dalej prowadzić dyskusję, bo wychodzi pan z założenia, że jak fakty nie potwierdzają pańskiej tezy, to tym gorzej dla nich. Fakty są w podlinkowanym materiale.
Przecież problem można rozwiązać w bardzo prosty sposób - wyposażając każde przejście dla pieszych w sygnalizację świetlną. W sąsiednim mieście jest taka bardzo ruchliwa droga na której w najbardziej newralgicznym miejscu są dwa przejścia. Jedno bez sygnalizacji, drugie oddalone od niego o 50 m z sygnalizacją. Pytam się po kiedy czorta. Oczywiście gawiedź łazi po tym bez sygnalizacji, bo nie trzeba czekać aż zapali się zielone. Woli nie oglądając się na boki wpierdolić się na pasy, a niech samochody hamują z piskiem opon, a co tam. Pośpiech jest ważniejszy niż zdrowy rozsądek. Kilka lat temu na tym właśnie przejściu zginęła kobiet, która wtargnęła pod autobus. Spieszno jej było na pociąg.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >wyposażając każde przejście dla pieszych w sygnalizację świetlną.
No, ba - każdy wyjazd na jezdnię z każdej posesji powinien mieć sterowaną smartfonem sygnalizację świetlną oraz pasy wyjazdowe na jezdni, czyli: wyjeżdżając z posesji włączasz na jezdni czerwone wstrzymując ruch, ustawiasz się na pasie wyjazdowym w prawo lub w lewo, smartfonem włączasz zielone i odblokowujesz ruch - bezpieczeństwo ponad wszystko!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > bezpieczeństwo ponad wszystko!Ciekawe czy zobia też premie po 10.000 EUR do zakupu rowerów www.carwow(*)2020-welche-zuschuesse-gibt-esTo jest chyba ekologicznej gdy ktoś się przesiądzie na rower zamiast do elektroauta, którego produkcja pochłania potężnie ilości energii? Czy jednak premie tylko dla burżuazji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >bezpieczeństwo ponad wszystko!> Ciekawe czy zobia też premie po 10.000 EUR do zakupu rowerówMało ci dotacji, które dostałeś do ziemi i dostajesz do mieszkania? Chcesz jeszcze dotacji do roweru? Tylko byś żarł za cudze > To jest chyba ekologicznej gdy ktoś się przesiądzie na rower zamiast do elektroauta,...Napisał zwolennik niszczenia środowiska budową dymarek w każdej gminie > Czy jednak premie tylko dla burżuazji?  Czy przyznasz się w końcu "robolom" z Amazona ile zarabiasz żaląc się na biedę p.ch.? Achhhhh zapomniałem, tajemnica.... zwolennika jawności u innych.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Czy przyznasz się w końcu "robolom" z Amazona ile zarabiasz żaląc się na biedę p.ch.?
Około 4,5 tys brutto ale mam dostać podwyżkę.
Nie narzekam na biedę ale na system oparty na utajnionym i nieopodatkowanym kapitale.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Czy przyznasz się w końcu "robolom" z Amazona ile zarabiasz żaląc się na biedę p.ch.? >Około 4,5 tys brutto ale mam dostać podwyżkę. >Nie narzekam na biedę ale na system oparty na utajnionym i nieopodatkowanym kapitale.
I ty psi chuju postulujesz, żeby emeryt z 500 eurów brutto płacił na ciebie podatki, bo niczego nie masz
RZYGOWINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Zbudujmy Polską Republikę Rowerową - rady z Holandii | W Holandii jest dyskryminacja pieszych, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Pewnie w większych miastach jest to kosztem kierowców.
U nas jest absurdalnie bo ścieżki rowerowe buduje się z jakiejś miękkiej mieszkanki. Po co? Rowerzyści niszczą sobie stawy? Mają opony, kręcą pedałami... A ja mam biegać po twardym asfalcie albo chodniku! Powinni wydzielić pas dla biegaczy na tych ścieżkach xD
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | mniejsze zło | >W Holandii jest dyskryminacja pieszych, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Jeżeli są dyskryminowani piesi przez rowerzystów - to niedobrze. Chociaż oczywiście jest to o wiele lepszy wariant niż dyskryminacja pieszych przez kierowców. Brutalnie mówiąc - wole być potrącony przez rower niż przez auto.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: Zbudujmy Polską Republikę Rowerową - rady z Holandii | > Nadarzyła się okazja do przeforsowania regulacji w prawie, w celu zabezpieczenia praw rowerzystów oraz wypromowania tej formy komunikacji. jak w Holandii, królestwie cyklozy. taki mamy klimat, zima dla jednośladów jest zaporowa a i nasze miasta się rozłażą, niektóre rodziny muszą mieć 2 auta żeby przetrwać. Indywidualizm jest nieracjonalny
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zima przestaje być zaporowa | >> Nadarzyła się okazja do przeforsowania regulacji w prawie, w celu zabezpieczenia praw rowerzystów oraz wypromowania tej formy komunikacji. jak w Holandii, królestwie cyklozy. > taki mamy klimat, zima dla jednośladów jest zaporowa
W związku z ociepleniem klimatu, jest dokładnie na odwrót. Zima przestaje być zaporowa dla rowerów, bo generalnie nie ma śniegu. Jeżdżę rowerem na okrągło, przez cały rok, chociaż nie preferuję jazdy po śniegu
|
|
| Rowerex (859 punktów) | Odp: Zbudujmy Polską Republikę Rowerową - rady z Holandii | >masywną rozbudowę bezpiecznej infrastruktury rowerowej
Tzw. "infrastrukturę rowerową" należy zlikwidować - miejsce roweru jest na jezdni, bo to pojazd kołowy.
> zasadę że rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo,
Zlikwidować z powodu powyższego - rower na jezdni jest takim samym pojazdem jak każdy inny i porusza się po niej wg tych samych zasad, kwestie pierwszeństwa regulują te same przepisy i te same znaki. Natomiast odrębna "infrastruktura rowerowa" to generator zbędnych regulacji prawnych jak powyższa oraz generator pierdyliona równie zbędnych skrzyżowań.
>(domniemanie niewinności rowerzysty).
To jest kolejna zbędna regulacja wygenerowana przez "infrastrukturę".
>Natomiast nie podoba mi się koncept według którego komfort jazdy rowerzysty po ścieżce rowerowej >polega na tym także, że może jechać równolegle do drugiego i prowadzić z nim luźną pogawędkę.
Komfort jazdy po "ścieżkach" wynika z tego, że nie obowiązują na nich żadne zasady ruchu drogowego, z sygnalizowaniem skrętów na czele.
>Także >przypadku ruchu rowerowego, zwłaszcza przy jego sporym natężeniu, konieczna jest dyscyplina oraz >uwaga koncentrowana na jeździe.
Oto, to - skoro żadne zasady podczas jazdy rowerem po "infrastrukturze" nie obowiązują, to pozostaje "koncentracja i uwaga". Natomiast w przypadku skończenia się "infrastruktury", czyli gdy kończy się "ścieżka rowerowa" i , o zgrozo, nie ma też chodnika, należy wezwać taksówkę lub zawrócić.
Mi się podoba koncepcja "karty rowerowej" dla każdego (moja koncepcja, więc nie może mi się nie podobać), od dzieci po dorosłych, ale pod takim warunkiem, że będzie kurs i egzamin - przy czym jeżeli ktoś ma prawo jazdy, to nie ma zmiłuj, musi zaliczyć kurs i zdać egzamin na kartę rowerową, jeżeli chce jeździć rowerem pod drogach publicznych, w tym po "infrastrukturze". Ale, jeżeli mając prawo jazdy nie zda ktoś egzaminu na kartę rowerową, to jego prawo jazdy traci ważność i aby prawo jazdy odzyskać należy ponownie zaliczyć kurs na prawo jazdy, tym razem połączony z kursem na kartę rowerową, a egzamin na prawo jazdy będzie połączony z egzaminem na kartę rowerową i obydwa muszą być zaliczone...
Wszak: skoro masz prawo jazdy, ale nie umiesz jeździć rowerem po drogach publicznych i drogach dla rowerów, to jakim jesteś kierowcą samochodu?
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Tzw. "infrastrukturę rowerową" należy zlikwidować - miejsce roweru jest na jezdni, bo to pojazd kołowy.
Ja w ciągu ostatnich lat 2x zderzyłem się z autem na rowerze, raz nawet z któtka utratą przytomności a sytuacji miałem ze 100. Moja koleżanka, która usilnie namawiałem na zakup roweru, ostatnio wylądowała na przedniej szybie samochodu. Teraz jako rowerzysta na drodze nie wierzę już nikomu.
Mam mieć za plecami ciężarówkę z dwoma kontenerami na pace i wierzyć, że wszystko będzie super?
Wolabym nie. Wolę nie być z żadnym samochodem na tej samej drodze. Jak nie trzymasz tego samego tempa robi się niebezpiecznie.
|
|
|  | | Rowerex (859 punktów) | >>Tzw. "infrastrukturę rowerową" należy zlikwidować - miejsce roweru jest na jezdni, bo to pojazd kołowy. >Ja w ciągu ostatnich lat 2x zderzyłem się z autem na rowerze, raz nawet z któtka utratą przytomności a sytuacji miałem ze 100. Moja koleżanka, która usilnie namawiałem na zakup roweru, ostatnio wylądowała na przedniej szybie samochodu. Teraz jako rowerzysta na drodze nie wierzę już nikomu.
W jakich okolicznościach te zdarzenia miały miejsce - Twoje i koleżanki - czy na drodze lub skrzyżowaniu dróg, czy na przejazdach dla rowerów lub przejściach dla pieszych?
>Mam mieć za plecami ciężarówkę z dwoma kontenerami na pace i wierzyć, że wszystko będzie super?
A która grupa uczestników ruchu drogowego jest zadowolona z jazdy obok, za, lub przed wielką i długaśną ciężarówką (oczywiście i ewentualnie po za kierowcami tychże pojazdów)?
>Wolabym nie. Wolę nie być z żadnym samochodem na tej samej drodze.
Niestety wielką naiwnością jest myślenie, że takich spotkań "na tej samej drodze" da się uniknąć i że kiedykolwiek stanie się to możliwe nawet w najbardziej "prorowerowych" rejonach świata.
Getta nigdy i w żadnej dziedzinie się nie sprawdzają - każde getto rodzi na swoich granicach agresję, a we wnętrzu gett rodzi się anarchia i bezprawie - to samo jest z gettami dla rowerzystów, czyli ową "infrastrukturą rowerową".
>Jak nie trzymasz tego samego tempa robi się niebezpiecznie.
- Jest sobie droga między miejscowościami, jakieś 10km, pobocza są szerokie więc rowerzysta jedzie poboczem - po owych 10km pojawia skrzyżowanie dróg w postaci ronda i rowerzysta chce sobie na tym rondzie zawrócić, aby zaliczyć 20km wycieczkę. Problem w tym, że to rondo ma "infrastrukturę rowerową" w postaci drogi dla rowerów biegnącej wyłącznie dookoła ronda i nigdzie indziej, a że biegnie naokoło ronda, to na każdym zjeździe z ronda jest przejazd dla rowerów, więc tych przejazdów jest w sumie cztery.
- Skutek powyższego: rowerzysta chcący zawrócić na rondzie, zamiast jechać jezdnią i jechać po rondzie na ogólnych zasadach jak każdy pojazd, musi zjechać przed rondem na "infrastrukturę", a chcąc zawrócić musi pokonać trzy z czterech przejazdów dla rowerów, za każdym razem wjeżdżając na jezdnię prostopadle do jadących samochodów, a na tych przejazdach ów rowerzysta ma oczywiście pierwszeństwo - pierwszeństwo do szpitala lub na cmentarz - a na koniec musi się ponownie włączyć do ruchu na jezdnię obok samochodów. Skręt w lewo, to o jeden przejazd mniej, czyli dwa prostopadłe do jezdni przejazdy do pokonania.
Znakomita większość rowerzystów pokonuje takie ronda tak samo jak robią to samochody, olewając "infrastrukturę", bo to znacznie bezpieczniejsze - nie pakują się nikomu kilkukrotnie wprost przed maskę, a zachowując się jak każdy inny pojazd są tak samo jak każdy inny pojazd traktowani przez innych uczestników ruchu, więc nie ma kolizji i nie ma niedomówień odnośnie pierwszeństwa - kierowcy na takich "tworach" nawet nie mają pojęcia o istnieniu "infrastruktury rowerowej", domyślnie zakładając wyłącznie istnienie przejść dla pieszych.
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Natomiast nie podoba mi się koncept według którego komfort jazdy rowerzysty po ścieżce rowerowej >polega na tym także, że może jechać równolegle do drugiego i prowadzić z nim luźną pogawędkę. Także >przypadku ruchu rowerowego, zwłaszcza przy jego sporym natężeniu, konieczna jest dyscyplina oraz >uwaga koncentrowana na jeździe.
A pogaduszki w samochodzie lubisz? Mało jeździsz więc pytam gdy jedziesz jako pasażer?
Przez całe życie dyscyplina, to może zamienimy społeczeństwo po prostu w armię?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|