 |
Nieszablonowy Teddy Roosevelt Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-08-2021 07:57 | Arminius (25555 punktów) | Nieszablonowy Teddy Roosevelt
1 na 1 | Miłośnikom historii podrzucam link do tekstu traktującego o wielkim prezydencie USA Theodore Roosevelt. Wielka to postać i wielce nieszablonowa - i dlatego intrygująca. Był on twórcą podwalin pod system ochrony przyrody w USA (parki narodowe) oraz zwolennikiem interwencjonizmu państwowego, który to interwencjonizm 30 lat później inny wielki prezydent, jego krewny, uczynił kamieniem węgielnym swojej polityki. Lewicowcy i liberałowie na takiego T. Roosevelta spoglądają łaskawym i łakomym okiem. Jednakże zaraz potem odskakują od niego jak oparzeni, gdy dowiadują się, iż był on - zarazem - wielkim białym myśliwym, który upolował tysiące, a może dziesiątki tysięcy zwierząt, a poza tym był zadeklarowanym rasistą, według obowiązujących obecnie kanonów. Był trzeba to podkreślić wielkim przeciwnikiem niewolnictwa, jednakże, zrazem, postrzegał Czarnoskórych w kategoriach osobników drugiej kategorii, a amerykańskich autochtonów postrzegał w dziwacznej perspektywie walecznego, szlachetnego ludu, który został stworzony po to aby Biały człowiek miał godnego przeciwnika z którym wygra pojedynek cywilizacyjny. T. Roosevelt to postać interesująca z jeszcze jednego powodu. Jest on podręcznikowym przykładem tezy o tym, "iż kompleksy są motorem naszych poczynań". W dzieciństwie chorowity i słabowity, starał się przezwyciężać swoje słabości i hartować charakter wysiłkiem fizycznym i zmaganiami z przyrodą - co konsekwencji uczyniło go twardym osobnikiem o bezkompromisowej naturze. “He was a very sickly, asthmatic boy who spent countless years of his childhood pretty much confined to his room because he was so sickly. And in those circumstances, he began to dream of a very different kind of life, and he was determined by the force of his personality to make himself into another man and that meant strong, muscular, conquering his infirmity. And so in a sense, his own experience of infirmity became a motivation for him to test himself and make himself into a very different kind of man." www.wbur.o(*)ddy-roosevelt-legacy-100-years | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Był trzeba to podkreślić wielkim przeciwnikiem niewolnictwa, jednakże, zrazem, postrzegał Czarnoskórych w kategoriach osobników drugiej kategorii, a amerykańskich autochtonów postrzegał w dziwacznej perspektywie walecznego, szlachetnego ludu, który został stworzony po to aby Biały człowiek miał godnego przeciwnika z którym wygra pojedynek cywilizacyjny.
Supremacja Białego człowieka - postrzegać Czarnoskórych w kategoriach "osobników" drugiej kategorii Arminius tak niby to mimochodem, to nie on. Ten "osobnik" jest jednak dość osobliwie użyty.
>Miłośnikom historii No ale czego się spodziewać po "osobniku" który idee Coubertin'a sprowadza do patologii a w to miejsce promuje hitlerowską organizację paramilitarną hitlerjugend (dzieci Hitllera)
Cytuję Arminiusa "Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" Kiedyś w Polsce nie do pomyslenia było promować hitlerjugend. Jezeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | promocje wybiórcze | >>Był trzeba to podkreślić wielkim przeciwnikiem niewolnictwa, jednakże, zrazem, postrzegał Czarnoskórych w kategoriach osobników drugiej kategorii, a amerykańskich autochtonów postrzegał w dziwacznej perspektywie walecznego, szlachetnego ludu, który został stworzony po to aby Biały człowiek miał godnego przeciwnika z którym wygra pojedynek cywilizacyjny. >Supremacja Białego człowieka - postrzegać Czarnoskórych w kategoriach "osobników" drugiej kategorii >Arminius tak niby to mimochodem, to nie on. Ten "osobnik" jest jednak dość osobliwie użyty.
Nic tu nie zostało napisane mimochodem. To info o poglądach Teddy Roosevelta. Niech pan czyta i się uczy - bo o historii nie ma pan zielonego pojęcia i z faktami historycznymi usiłuje pan polemizować posługując lewackimi bzdurami ideolo.
>>Miłośnikom historii
>No ale czego się spodziewać po "osobniku" który idee Coubertin'a sprowadza do patologii a w to miejsce promuje hitlerowską organizację paramilitarną hitlerjugend (dzieci Hitllera) >Cytuję Arminiusa >"Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." >"Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend"
Trudno rozplątać logicznie i racjonalnie bełkot jak wyżej. Tym niemniej jednak w zdaniu "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" nie ma żadnej promocji Hitlerjugend i - nota bene - skautingu też. Jest podany fakt. Rzecz charakterystyczna, iż napisałeś pan o promocji Hitlerjugend ale już nie o promocji skautingu, który kojarzy się lepiej niż Hitlerjugend - co tylko klarowniej ukazuje miałkość pańskiej lewackiej manipulacji.
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: promocje wybiórcze | Kiedyś w Polsce nie do pomyslenia było promować hitlerjugend. Jezeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | definicja | >Kiedyś w Polsce nie do pomyslenia było promować hitlerjugend. Jezeli ktoś to robi jest albo >debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
Debilem - nawiązując do pańskiego języka - jest ktoś kto uważa że zdanie: "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" - jest promocją Hitlerjugend.
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) | Odp: definicja | > >Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo >debilem, albo kwalifikowanym nazistą.> Debilem - nawiązując do pańskiego języka - jest ktoś kto uważa że zdanie: "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" - jest promocją Hitlerjugend.Nazisto, odsyłam cię do twojego tytułowego wątku: "Scouting jako prekursor faszyzmu" www.racjonalista.pl/forum.php/s,765919Tamten temat jest uzupełnieniem twojej fascynacji faszystowską ideą ducha sportowego i bardziej naświetla twojego ducha, i jeszcze raz zacytuje twoje faszystwskie wypociny: "Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" Więc jeszcze raz: Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | zdefektowana logika | "Nazisto, odsyłam cię do twojego tytułowego wątku: "Scouting jako prekursor faszyzmu" >Tamten temat jest uzupełnieniem twojej fascynacji faszystowską ideą ducha sportowego i bardziej naświetla twojego ducha, i jeszcze raz zacytuje twoje faszystwskie wypociny: >"Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." >"Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" >Więc jeszcze raz: >Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
Więc raz jeszcze wyjaśniam Panu iż ,"debilem - nawiązując do pańskiego języka - jest ktoś kto uważa że zdanie: "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" - jest promocją Hitlerjugend" bądź też - takowa promocją - jest tekst wątku mojego autorstwa pt. "Scouting jako prekursor faszyzmu", który brzmi:
"Christopher Hitchens - guru nowego ateizmu - nadal ma na tym forum wielu admiratorów.Mając ich na uwadze, podrzucam tekst autorstwa Hitchensa na temat faszystowskiego - w swej istocie - światopoglądu gen. Baden - Powella - założyciela skautingu oraz ideologii skautingu - przypominającej pod wieloma względami wzorce i ideały faszystowskie. Warto tutaj od razu nadmienić, iż założycielowi skautingu bliżej było do faszyzmu włoskiego ( wielki był z niego admirator Balilii), ale o nazizmie, Hitlerze i Hitlerjugend też wypowiadał się z aprobatą a nawet z entuzjazmem."
Nota bene, podążając śladami pańskiej toksycznej i pokancerowanej logiki - należałoby z Christofera Hitchensa zrobić admiratora nazimu i faszyzmu.
|
|
| | | | |  | | romaro (25211 punktów) | Odp: zdefektowana logika | Przyzwoitym ludziom nie trzeba tłumaczyć. Cóż, to jest już nie mój problem.
Nazisto, odsyłam cię do twojego tytułowego wątku: "Scouting jako prekursor faszyzmu" www.racjonalista.pl/forum.php/s,765919
Tamten temat jest uzupełnieniem twojej fascynacji faszystowską ideą ducha sportowego i bardziej naświetla twojego ducha, i jeszcze raz zacytuje twoje faszystwskie wypociny: "Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." "Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" Więc jeszcze raz: Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | nakręcona marionetka | >Nazisto, odsyłam cię do twojego tytułowego wątku: >"Scouting jako prekursor faszyzmu" >www.racjonalista.pl/forum.php/s,765919 >Tamten temat jest uzupełnieniem twojej fascynacji faszystowską ideą ducha sportowego i bardziej naświetla twojego ducha, i jeszcze raz zacytuje twoje faszystwskie wypociny: >"Model jak wyżej wypromowany przez barona Pierre de Coubertin jest ze wszech miar patologiczny." >"Przykładem najlepszym niech będzie organizacja Wandervogel - prekursor skautingu i Hitlerjugend" >Więc jeszcze raz: >Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
Zaczyna pan powtarzać się jak nakręcona marionetka. Chluśnij pan kubeł lodowatej wody na rozpalony czerep, żeby ochłonąć i odzyskać spokój ducha i myśli. Nie pozostaje mi nic innego jak traktować pana jako nieszkodliwego maniaka, który wypisuje pozamerytoryczne brednie w celu zdobycia kolejnego punktu.
|
|
| | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | Odp: nakręcona marionetka | Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą. Jeśli "kiedyś" miałoby być kryterium prawdy, dzieląc ludzi na światłych i debilów, to wszyscy jesteśmy debilami, bo każdy z nas głosi dziś coś, czego dawniej głosić się nie dało; inaczej mówiąc: zły argument.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Jeśli "kiedyś" miałoby być kryterium prawdy, dzieląc ludzi na światłych i debilów, to wszyscy jesteśmy debilami, bo każdy z nas głosi dziś coś, czego dawniej głosić się nie dało; inaczej mówiąc: zły argument.
Jest mi naprawdę obojętne twoje zdanie w tym temacie i pozwól, że tym komentarzem zakończymy tę dyskusję.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jest mi naprawdę obojętne twoje zdanieNapisałam jak jest, nie 'swoje zdanie'.  > pozwól, że tym komentarzem zakończymySpoko. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | > Spoko.  Spoko Co sprawia, że Arminiusowi wszyscy ustępują? To, że jest faszystowską łajzą nawet dla niego jest oczywiste. Gdyby było inaczej jest regulamin mógłby zgłosić. Więc jest to jedna strona kaloszy. Drugą jest retoryka jaką stosuje ten forumowy nawet nie troll, ment, w stosunku do każdego kto ma inne zdanie. Wykorzystuje kulturę innych, wiedząc, że nikt gnojowi dosadnie nie powie gdzie jest jego miejsce. Znasz Hodźe? Jest to jeden z najbardziej elokwentnych i kulturalnych członków tego forum. Oto kilka arminiusowych odpowiedzi w dialogu z Hodżą "Zastanawia rodzaj zdublowanej etyki i oceny jaką Pan stosuje." "Pan żyje w świecie swoich własnych subiektywnych wyobrażeń na temat tego jak powinna wyglądać historia. Pan nie uprawia historii, pan uprawia politykę historyczną - w której celem nadrzędnym jest dowalić Niemcom" "Pan jest rozkapryszonym malcem, który pokazuje język, gdy mu się zwraca uwagę." No i już klasyka fszystowskiego menta: "Apeluję do Pana o racjonalność tej debaty." www.racjonalista.pl/forum.php/s,648319#w648733I konczy się tak, ze kulturalni ludzie mają dość bicia się z debilem, a ten dostając wolną rękę umieszcza tu coraz bardziej rasistowskie wypociny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | romarowski hejt | >Co sprawia, że Arminiusowi wszyscy ustępują?
Jak to? Przecież gross forumowiczów "stawia mi opór"? Że są tacy, którzy podzielają moją optykę, to też przecież normalne. Pan chciałby stalinowskiej sytuacji, w której tylko pański pogląd się liczy, inne są "be" i do kosza, czyli są zabronione przez pańską cenzurę. Pański wpis jak zacytowany dobitnie dowodzi, że masz pan wredny zadatek na bycie lewackim zamordystą, gorszym niż zamordyści pisowscy, których pan tak ostro łajasz za łamanie tych czy tamtych praw.
>To, że jest faszystowską łajzą nawet dla niego jest oczywiste.
Na brak siły argumentu najlepszy argument siły, w postaci hejtu "romarowskiego" sortu
"Zastanawia rodzaj zdublowanej etyki i oceny jaką Pan stosuje." "Pan żyje w świecie swoich własnych subiektywnych wyobrażeń na temat tego jak powinna wyglądać historia. Pan nie uprawia historii, pan uprawia politykę historyczną - w której celem nadrzędnym jest dowalić Niemcom" "Pan jest rozkapryszonym malcem, który pokazuje język, gdy mu się zwraca uwagę." No i już klasyka fszystowskiego menta: "Apeluję do Pana o racjonalność tej debaty."
No i? Przecież te wszystkie cytaty "ze mnie" świadczą o wielkiej kulturze debaty jaką upowszechniam na forum. Czego nie można powiedzieć o pańskiej kulturze, skoro używa pan sformułowań typu "faszystowska menta" na określenie polemisty. To przykład na lewacką "zbrejaną" antykulturę.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: nakręcona marionetka |
>Co sprawia, że Arminiusowi wszyscy ustępują? Przeciwnie, ma tu grono zagorzałych oponentów.
>jest faszystowską łajzą [...] ten forumowy nawet nie troll, ment [...] nikt gnojowi dosadnie nie powie gdzie jest jego miejsce [...] kulturalni ludzie mają dość bicia się z debilem [...] umieszcza tu coraz bardziej rasistowskie wypociny Przecież tu są same wyzwiska...
>"Zastanawia rodzaj zdublowanej etyki i oceny jaką Pan stosuje." >"Pan żyje w świecie swoich własnych subiektywnych wyobrażeń na temat tego jak powinna wyglądać historia. Pan nie uprawia historii, pan uprawia politykę historyczną - w której celem nadrzędnym jest dowalić Niemcom" >"Pan jest rozkapryszonym malcem, który pokazuje język, gdy mu się zwraca uwagę." >"Apeluję do Pana o racjonalność tej debaty." ...gdy tutaj widać wypowiedzi kulturalne; fakt, że ad personam, niektóre nawet uszczypliwe, ale przecież nie chamskie.
Najlepsze dyskusje są z rozmówcami o podobnej kulturze, ale przeciwnych poglądach; na tak zdefiniowanego 'swego' niełatwo trafić.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >>jest faszystowską łajzą [...] ten forumowy nawet nie troll, ment [...] nikt gnojowi dosadnie nie powie gdzie jest jego miejsce [...] kulturalni ludzie mają dość bicia się z debilem [...] umieszcza tu coraz bardziej rasistowskie wypociny >Przecież tu są same wyzwiska...
A na co może być stać prostaka??
>> >Najlepsze dyskusje są z rozmówcami o podobnej kulturze, ale przeciwnych poglądach; na tak zdefiniowanego 'swego' niełatwo trafić. >
Trafić na kogoś, kto ma swoją wiedzę i taką inteligencję, że na jej podstawie stworzył odmienny od państwowego pogląd, to tak jak trafić szóstkę w totka.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Kiedyś w Polsce nie do pomyślenia było promować hitlerjugend. Jeżeli ktoś to robi jest albo debilem, albo kwalifikowanym nazistą.> Jeśli "kiedyś" miałoby być kryterium prawdy, dzieląc ludzi na światłych i debilów, to wszyscy jesteśmy debilami, bo każdy z nas głosi dziś coś, czego dawniej głosić się nie dało; inaczej mówiąc: zły argument.liberalizm jest antyludzki (łac. liberalis - wolność, liber - wolny) - ideologia wg którego wolność i indywidualizm jest nadrzędną wartością. przeciwstawia się kolektywizmowi. Ma być własność prywatna i wolny rynek. ja jestem rajowcem (od raju) gdzie nie ma wlasności, indywidualności, wolności (koń który jest wolny zawsze podąża za stadem, tak było w raju) krowom też zabiera sie cielaka, żeby nie pił jej mleka przeznaczonego do sklepu, Kobietom liberalowie zabieraja dziecko do złobka (przymus okoliczności, ekonomiczny) żeby szla pracowac na patoelity do np biedronki (w pampersach?). Wszystkie poglądy które mnie interesują np komunizm, anarchizm, narodowy socjalizm) sa zabronione (przez liberałów
|
|
| | | | |  | | Gigo (484 punktów) | Odp: zdefektowana logika | Zarówno scouting B.Powela, jak i jego najrozmaitsze klony, z rosyjskimi pionierami, niemieckimi hitlerjungen jak i polskimi harcerzami - to organizacje paramilitarne, skrajnie zhierarchizowane, których celem jest wychowanie posłusznego, uformowanego patriotycznie społeczeństwa. Największą cnotą członka takiej młodzieżowej organizacji jest ślepe posłuszeństwo "wodzom", czy będzie to komisarz, duszpasterz czy harcmistrz.
Pomysł Powella okazał się nośny, każda władza na świecie stara się zbudować "młodzieżową przybudówkę"; kuźnię zarówno przyszłych kadr partyjnych, jak i mięsa armatniego, gotowego polec "za Boga i Ojczyznę" - bez różnicy, jaki bóg i jaka ojczyzna wchodzi w grę.
|
|
| | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Zarówno scouting B.Powela, jak i jego najrozmaitsze klony, z rosyjskimi pionierami, niemieckimi >hitlerjungen jak i polskimi harcerzami - to organizacje paramilitarne, skrajnie >zhierarchizowane, których celem jest wychowanie posłusznego, uformowanego patriotycznie >społeczeństwa.
Polskie harcerstwo to jest organizacja w której dorosłym harcmistrzom wydaje się, że jak będą zachowywać się jak dzieci to nauczą dzieci radzić sobie w dorosłym życiu. Ja do szkoły podstawowej chodziłem z synem "biedaka" czyli zawodowego wojskowego. Ksywę miał "zielonka". Ojciec wychowywał go na zawodowego wojskowego i od przedszkola był ubierany tak, że wyglądał jak miniaturowy żołnierz. Niestety nie został wojskowym a miał za to szwagra majora, który w wieku czterdziestu lat został emerytem. "Zielonka" do dzisiaj nie może tego przeboleć.
|
|
1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Nieszablonowy Teddy Roosevelt | > Miłośnikom historii podrzucam link do tekstu traktującego o wielkim prezydencie USA Theodore> Roosevelt. Wielka to postać i wielce nieszablonowa - i dlatego intrygująca.> www.rp.pl/(*)anklina-Delano-Roosevelta.htmlW rzeczywistości polityką USA w tym czasie kierował Bernard Baruch. George Washington zmarł od przeleczenia. Leczyło go wielu lekarzy metodami, które dzisiaj przyprawiły by nas o dreszcze.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Jew Deal | > >Miłośnikom historii podrzucam link do tekstu traktującego o wielkim prezydencie USA Theodore> >Roosevelt. Wielka to postać i wielce nieszablonowa - i dlatego intrygująca.> >> www.rp.pl/(*)anklina-Delano-Roosevelta.html> W rzeczywistości polityką USA w tym czasie kierował Bernard Baruch.Tak, to w ogóle intrygujący problem tzw. "Jew Deal", czyli całej plejady wpływowych Żydów, którzy funkcjonowali wokół chorego Roosevelta. Część z nich to byli sowieccy agenci lub sowieccy agenci wpływu.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Jew Deal | >>> >Tak, to w ogóle intrygujący problem tzw. "Jew Deal", czyli całej plejady wpływowych Żydów, >którzy funkcjonowali wokół chorego Roosevelta. Część z nich to byli sowieccy agenci lub sowieccy >agenci wpływu.
I znowu błąd. Kierunek transferu agentury był odwrotny. Z Ameryki i Europy do Rosji a potem do ZSRR. Jak ogromne środki finansowe, militarne i PŁATNYCH MORDRCÓW zgromadzili żydobolszewicy, żeby obrabować i podbić Rosjan świadczy fakt, że zarządzający rosyjskimi zasobami złota we Francji, Aleksiej Aleksiejewicz Ignatjew uznał walkę z żydobolszewikami za przegraną i nie wydał złota na walkę. Złoto rosyjskie, później przekazał żydobolszewikom. Żydobolszewicy mieli swoją agenturę w każdym kraju, pomimo to mieli problemy z brytyjską agenturą. Żydobolszewicy sprzedali polskiemu wywiadowi fałszywe dokumenty w zamian za NARKOTYKI. Żydobolszewicy używali broni amerykańskiej.
|
|
|  | 1 na 1 | Sotera (16 punktów) |
>Tak, to w ogóle intrygujący problem tzw. "Jew Deal", czyli całej plejady wpływowych Żydów, którzy funkcjonowali wokół chorego Roosevelta. Część z nich to byli sowieccy agenci lub sowieccy agenci wpływu.
Zurych. 12 czerwca [1941 r.] (JUTA) - Tak zwane "naukowe dochodzenie" odnośnie pochodzenia Prezydenta Roosevelta i Pani Roosevelt, opublikowane w całej niemieckiej prasie, "udowadnia", że obydwoje mają żydowskie pochodzenie.
"Artykuł, który pierwotnie opublikowany został w National Socia list Party Correspondence, stwierdza, że "eksperci", którzy badali drzewo genealogiczne rodziny Roosevelt odkryli, że protoplastą Prezydenta był pewien Claus van Martensen, który wyemigrował do Nowego Jorku (wówczas Nowego Amsterdamu) w 1649 r. i poślubił Żydówkę nazywającą się Janet J. Samuels (alias Thomas). Matka Prezydenta jest także odnotowana jako Żydówka - potomek włoskiej żydowskiej rodziny "de Illan."
Pani Roosevelt jest rzekomo córką "Żydówki Rebeki Hall".
"Badanie naukowe" idzie dalej, z typową niemiecką dokładnością, udowadniając swoje wyniki po dwakroć poprzez ukazanie, że rodzina Roosevelt, docierając do Nowego Amsterdamu w 1649 i będąc potomkami van Martensenów, dotarła przy tym do Nowego Amsterdamu w 1621 i pochodziła od rodziny Żydów hiszpańskich o nazwisku Rossocampo. Nie podjęto próby pogodzenia tych dwóch twierdzeń."
Tyle wykpiwająca dochodzenie i ustalenia Niemców depesza Żydowskiej Agencji Telegraficznej w Szwajcarii.
Z przedwojennej polskiej prasy (1939 r.)
"Usłyszeliśmy, że prezydent Roosevelt pochodzi z zacnej starej rodziny holenderskiej i protestanckiej, a przecież dziennik amerykański "The Revealer" już w 15.10.1939 [błąd w dacie i nazwie - faktycznie"The Revelator"z 18.10.1936] opublikował artykuł księdza G. B. Winrod, w którym podano drzewo genealogiczne prezydenta, opracowane przez Instytut Carnegie'go w Waszyngtonie.
Na podstawie tego dokumentu, pochodzenie żydowskie rodziny Rooseveltów nie podlega żadnej wątpliwości.
Roosevelt nigdy nie zaprzeczył tej wiadomości. Wprost przeciwnie. W wywiadzie zamieszczonym w New Yorku - "Times" z d. 14. III. 1935 roku przyznał, że jego przodkiem był Żyd Claes Martensen van Rosenvelt.
Żyd P. Slomowitz [Philip, wydawca w DJC] opublikował w "Detroit Jewish Cronicle" (sierpień 1935) artykuł powtórzony przez wychodzący w Montreal "Le Fasciste Canadien" p. t. "Roosevelt - Żyd". W artykule tym Slomowitz podaje, że przodkowie Roosevelta byli Żydzi nazwiskiem Rossocampo, którzy po wygnaniu w 1620 r. z Hiszpanii, osiedlili się w Holandii, gdzie przyjęli nazwisko Rosenfeld vel Rosenveld.
Tym się również tłomaczy że całe najbliższe otoczenie składa się z Żydów, odpowiadających mu mentalnością. Jego doradcą politycznym jest Żyd wiedeński Feliks Frankfurter , doradcą prawnym Żyd L. D. Brandeis, twórca "New deal", doradcą finansowym - Żyd Henry Morgeuthau jr. i doradcą ekonomicznym Żyd Bernard M. Baruch* [zbił fortunę po przystąpieniu USA do I wojny światowej, wówczas w otoczeniu W. Wilsona]."
"(...) słynny Father Charles. E. Coughlin. W artykule "Prześladowanie żydów i chrześcian" (Numer listopad 1938 "Social Justice'') zapytuje "dlaczego prezydent Roosevelt występuje w obronie żydów niemieckich, na których w Niemczech nałożono kontrybucję w wysokości 400 mil. dolarów, ale milczał, gdy w Rosji wymordowano 20 mil. chrześcijan i zrabowano miliardy dolarów ich własności. Nie występował również w obronie mordowanych za przekonania religijne chrześcian w Hiszpanii czerwonej. Wprost przeciwnie: 7 listopada 1938 jako w 21 rocznicę bolszewickiej rewolucji prezydent wysłał gratulacyjną depeszę do Prezydenta Sowietów Kalinina: "W rocznicę święta narodowego proszę przyjąć me gratulacje i szczere życzenia dla całego narodu i państwa".
Artykuł ten opublikowano przy okazji jednego z przemówień Roosevelta, w którym jako "obrońca demokracji i pokoju" (wkrótce oddany stronnik zbrodniarza Stalina) wyraża żal? smutek? zaniepokojenie? z powodu nieuchronnego zwycięstwa gen. Franco nad komunistami w Hiszpanii
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | arcyinteresujące | >>Tak, to w ogóle intrygujący problem tzw. "Jew Deal", czyli całej plejady wpływowych Żydów, którzy funkcjonowali wokół chorego Roosevelta. Część z nich to byli sowieccy agenci lub sowieccy agenci wpływu. >Zurych. 12 czerwca [1941 r.] (JUTA) - Tak zwane "naukowe dochodzenie" odnośnie pochodzenia Prezydenta Roosevelta i Pani Roosevelt, opublikowane w całej niemieckiej prasie, "udowadnia", że obydwoje mają żydowskie pochodzenie. >"Artykuł, który pierwotnie opublikowany został w National Socia list Party Correspondence, stwierdza, że "eksperci", którzy badali drzewo genealogiczne rodziny Roosevelt odkryli, że protoplastą Prezydenta był pewien Claus van Martensen, który wyemigrował do Nowego Jorku (wówczas Nowego Amsterdamu) w 1649 r. i poślubił Żydówkę nazywającą się Janet J. Samuels (alias Thomas). Matka Prezydenta jest także odnotowana jako Żydówka - potomek włoskiej żydowskiej rodziny "de Illan." >Pani Roosevelt jest rzekomo córką "Żydówki Rebeki Hall". >"Badanie naukowe" idzie dalej, z typową niemiecką dokładnością, udowadniając swoje wyniki po dwakroć poprzez ukazanie, że rodzina Roosevelt, docierając do Nowego Amsterdamu w 1649 i będąc potomkami van Martensenów, dotarła przy tym do Nowego Amsterdamu w 1621 i pochodziła od rodziny Żydów hiszpańskich o nazwisku Rossocampo. Nie podjęto próby pogodzenia tych dwóch twierdzeń." >Tyle wykpiwająca dochodzenie i ustalenia Niemców depesza Żydowskiej Agencji Telegraficznej w Szwajcarii. >Z przedwojennej polskiej prasy (1939 r.) >"Usłyszeliśmy, że prezydent Roosevelt pochodzi z zacnej starej rodziny holenderskiej i protestanckiej, a przecież dziennik amerykański "The Revealer" już w 15.10.1939 [błąd w dacie i nazwie - faktycznie"The Revelator"z 18.10.1936] opublikował artykuł księdza G. B. Winrod, w którym podano drzewo genealogiczne prezydenta, opracowane przez Instytut Carnegie'go w Waszyngtonie. >Na podstawie tego dokumentu, pochodzenie żydowskie rodziny Rooseveltów nie podlega żadnej wątpliwości. >Roosevelt nigdy nie zaprzeczył tej wiadomości. Wprost przeciwnie. W wywiadzie zamieszczonym w New Yorku - "Times" z d. 14. III. 1935 roku przyznał, że jego przodkiem był Żyd Claes Martensen van Rosenvelt. >Żyd P. Slomowitz [Philip, wydawca w DJC] opublikował w "Detroit Jewish Cronicle" (sierpień 1935) artykuł powtórzony przez wychodzący w Montreal "Le Fasciste Canadien" p. t. "Roosevelt - Żyd". >W artykule tym Slomowitz podaje, że przodkowie Roosevelta byli Żydzi nazwiskiem Rossocampo, którzy po wygnaniu w 1620 r. z Hiszpanii, osiedlili się w Holandii, gdzie przyjęli nazwisko Rosenfeld vel Rosenveld. > Tym się również tłomaczy że całe najbliższe otoczenie składa się z Żydów, odpowiadających mu mentalnością. Jego doradcą politycznym jest Żyd wiedeński Feliks Frankfurter , doradcą prawnym Żyd L. D. Brandeis, twórca "New deal", doradcą finansowym - Żyd Henry Morgeuthau jr. i doradcą ekonomicznym Żyd Bernard M. Baruch* [zbił fortunę po przystąpieniu USA do I wojny światowej, wówczas w otoczeniu W. Wilsona]." >"(...) słynny Father Charles. E. Coughlin. W artykule "Prześladowanie żydów i chrześcian" (Numer listopad 1938 "Social Justice'') zapytuje "dlaczego prezydent Roosevelt występuje w obronie żydów niemieckich, na których w Niemczech nałożono kontrybucję w wysokości 400 mil. dolarów, ale milczał, gdy w Rosji wymordowano 20 mil. chrześcijan i zrabowano miliardy dolarów ich własności. Nie występował również w obronie mordowanych za przekonania religijne chrześcian w Hiszpanii czerwonej. Wprost przeciwnie: 7 listopada 1938 jako w 21 rocznicę bolszewickiej rewolucji prezydent wysłał gratulacyjną depeszę do Prezydenta Sowietów Kalinina: "W rocznicę święta narodowego proszę przyjąć me gratulacje i szczere życzenia dla całego narodu i państwa". >Artykuł ten opublikowano przy okazji jednego z przemówień Roosevelta, w którym jako "obrońca demokracji i pokoju" (wkrótce oddany stronnik zbrodniarza Stalina) wyraża żal? smutek? zaniepokojenie? z powodu nieuchronnego zwycięstwa gen. Franco nad komunistami w Hiszpanii >
Bardzo interesujący tekst. Nie byłem świadom takiej genealogii Roosevelta.
Szczególnie to info to mała bombeczka: "Roosevelt nigdy nie zaprzeczył tej wiadomości. Wprost przeciwnie. W wywiadzie zamieszczonym w New Yorku - "Times" z d. 14. III. 1935 roku przyznał, że jego przodkiem był Żyd Claes Martensen van Rosenvelt."
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Nieszablonowy Teddy Roosevelt | m.youtube.com/watch?v=owTPZQQAVyQRemis. Kompleksy są motorem naszych poczynań, dlatego ludzie z kompleksami nie powinni rządzić. Historia XX pokazuje to tak wyraźnie, że chyba wyraźniej już niepodobna. Tym bardziej gdy ktoś ma kompleksy wizualne i intelektualne, na raz.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|