Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fuzja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
08-08-2021 14:10romaro (25211 punktów)Fuzja
Ocena 1 na 1
Muzyka budzi emocje, wywołuje wspomnienia i przywołuje określone myśli. Zdarza się, że jakiś utwór kojarzy się człowiekowi z konkretną sytuacją, którą w życiu przeżył. Potrafi poprawić pamięć, a tym samym przywrócić utracone wspomnienia. Ma pozytywny wpływ w przypadku każdego rodzaju aktywności fizycznej. Uniwersalność muzyki sprawia, że często jest wykorzystywana do celów propagandowych. Chopin, cudowne dziecko podziwiane na salonach przez tych co czują muzykę, i traktowane jak maskotka przez resztę.

"Z faktu jak wyżej wynika zaś, że fenomen Chopina ("sercem Polak a talentem świata obywatel") powstał z fuzji polskiego ducha, sporej domieszki francuskiej krwi oraz dyscypliny i talentu niemieckiego nauczyciela."
A jakie zdanie na temat tego fenomenu mieli inni?

"Reakcja Norwida na śmierć Chopina była dla wielu polskich Paryżan czymś normalnym, oczywistym, choć jak zawsze niezrozumiałym, bo tego faktu z ludzkiej perspektywy zrozumieć nie sposób. Polskość Chopina polegała z jednej strony na tym, o czym tak fascynująco pisał Norwid w Fortepianie Chopina, a z drugiej strony na materii czysto muzycznej, której jednak radykalnie opisać nie można; z trzeciej strony na fenomenie, który tylko my, Polacy, zrozumieć możemy, a który polega na ponadrozumowym rozumieniu i odczuciu krajobrazu, kolorytu naszej ziemi, języka tej ziemi, jej brzmienia."

Ciężko opowiedzieć jak czuję muzykę Chopina, ale odzialowuje na mnie niemal podobnie jak infradźwięki - jeszcze burzy nie słyszę, a już czuję niepokój... A przecież słyszę tylko interpretację z zapisu nutowego. Lepszą gorszą, ale tylko intrepretację. Norwid zafascynowany fenomenem fortepianu Chopina poświadcza - choć nie mówi tego wprost - że jeżeli jakakolwiek fuzja ma tu miejsce, to połączenie wirtuozerii z geniuszem kompozytorskim.

Może niektórych zaszokuje moje porownanie. Nieraz zastanawiałem się, gdyby Chopinowi, już od dziecka uwielbianemu przez rówieśników, przyszło żyć w naszych czasach, to jaką muzyką zajął by się? . Czy może byłby Polskim Prince'm?
Prince poza genialnymi zdolnościami kompozycji, niesamowitą personą sceniczną był też wybitnym multiinstrumentalistą, a w przypadku gry na gitarze można go wręcz uznać za wirtuoza. Dwukrotnie żonaty, a i tak prasa często spekulowała wokół jego orientacji seksualnej. On sam w swoich piosenkach śpiewał: "Nie jestem kobietą, nie jestem mężczyzną / Jestem czymś, czego nigdy nie zrozumiesz".

m.youtube.com/watch?v=TvnYmWpD_T8

Ciekawostka - Prince to jeden z najbardziej znanych świadków Jehowy. Wokalista wychował się w kulturze baptystów. Był samoukiem: w młodości samodzielnie opanował grę na fortepianie, gitarze i perkusji
pl.m.wikipedia.org/wiki/Prince
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
>Może niektórych zaszokuje moje porownanie. Nieraz zastanawiałem się, gdyby Chopinowi, już od dziecka uwielbianemu przez rówieśników, przyszło żyć w naszych czasach, to jaką muzyką zajął by się? . Czy może byłby Polskim Prince'm?
>Prince poza genialnymi zdolnościami kompozycji, niesamowitą personą sceniczną był też wybitnym multiinstrumentalistą, a w przypadku gry na gitarze można go wręcz uznać za wirtuoza.

Prince - muzyka rozrywkowa
Penderecki - muzyka poważna
Chopin?

W czasach kiedy komponował i koncertował, nie było takiego podziału. Istniała muzyka dla czytatych elit, chodzących na koncerty i grywającej po salonach i muzyka chłopstwa, które grało i śpiewało przy każdej niemal okazji w domach i po gospodach. Aleć przecie i dziś istnieje ludowa muzyka, z jednej strony zamierająca, bo nikt ze skrzypkami do gospody nie idzie, z drugiej nobilitowana profesjonalnymi opracowaniami Hadyny, Golców i Młynkówny, z trzeciej bezlitośnie obracana w tzw biesiadną muzykę.

Czy Chopin był więc twórcą muzyki poważnej czy rozrywkowej?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie bez zastanowienia się nad społeczną strukturą 200 lat temu i dziś i możliwościami przechodzenia z jednej społecznej grupy do innej (z pozostawieniem mentalności a często i gustów grupy wyjścia, lub wprost przeciwnie z całkowitym jej snobistycznym wyparciem)

Pytanie postawiłeś zaiste ciekawe

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-08-2021 16:39 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>W czasach kiedy komponował i koncertował, nie było takiego podziału. Istniała muzyka dla czytatych elit, chodzących na koncerty i grywającej po salonach i muzyka chłopstwa, które grało i śpiewało przy każdej niemal okazji w domach i po gospodach. Aleć przecie i dziś istnieje ludowa muzyka, z jednej strony zamierająca, bo nikt ze skrzypkami do gospody nie idzie, z drugiej nobilitowana profesjonalnymi opracowaniami Hadyny, Golców i Młynkówny, z trzeciej bezlitośnie obracana w tzw biesiadną muzykę.
A więc zamieńmy miejscami nie muzykę, a muzyków. Taki Martyniuk z jego zielonymi oczami mógłby się spokojnie wybrać w turne nawet po XVIII wieku i dobrze byłby przyjety po gospodach.
Ale już The Dark Side of the Moon z tą całą rozbudowaną sekcją muzyczną juz przerasta wszystkie czasy. Czy sekcja smyczkowa uratowalaby pink floydów przed klapą.
>Czy Chopin był więc twórcą muzyki poważnej czy rozrywkowej?
A co to jest muzyka poważna? Jest to muzyka świecka i sakralna, tworzona na przestrzeni tysiąca lat.
Czy znasz bardziej poważny utwór rockowy XX wieku niż Comfortably Numb z płyty the wall
m.youtube.com/watch?v=LTseTg48568
To samo tylko w aranżacji instrumentalnej
m.youtube.com/watch?v=o5Ht6WIhhmU&feature=youtu.be
>Trudno odpowiedzieć na to pytanie bez zastanowienia się nad społeczną strukturą 200 lat temu i dziś i możliwościami przechodzenia z jednej społecznej grupy do innej (z pozostawieniem mentalności a często i gustów grupy wyjścia, lub wprost przeciwnie z całkowitym jej snobistycznym wyparciem)
>Pytanie postawiłeś zaiste ciekawe
Ale przyznam, że do końca nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Być może jest to ten rodzaj wiary której trudno dać odpór. Ciężko jest odrzucić coś gdy gdzieś tam w głębi masz obawy, że mogą cię za to ukamienować.
szarley (54911 punktów)
>A więc zamieńmy miejscami nie muzykę, a muzyków. Taki Martyniuk z jego zielonymi oczami mógłby się spokojnie wybrać w turne nawet po XVIII wieku i dobrze byłby przyjety po gospodach.

Być może, ale tylko być może. Chłopstwo miało swoich muzyków i swoje style i nawet do dziś po weselach domorośli szwagrowie poradzą nawet wyimprowizować coś mniej kiczowatego

>Ale już The Dark Side of the Moon z tą całą rozbudowaną sekcją muzyczną juz przerasta wszystkie czasy. Czy sekcja smyczkowa uratowalaby pink floydów przed klapą.

Kwestia raczej wychowania w pewnych gustach.

>>Czy Chopin był więc twórcą muzyki poważnej czy rozrywkowej?
>A co to jest muzyka poważna? Jest to muzyka świecka i sakralna, tworzona na przestrzeni tysiąca lat.

Lorenc? Kilar? Zimmer?
Poważna czy rozrywkowa?
Straussowie pisali muzykę do zabawy

Chyba jednak podział na muzykę poważną, rozrywkową i ludową (choć wykładany na muzycznych uczelniach nie daje niczego (o ile jest jakiś podział potrzebny

Utwory, które przywołujesz to po prostu.. klasyka
Może nie przetrwają tylu wieków co Chopin, ale kilka pokoleń w przeciwieństwie do Szazy na pewno

>>Pytanie postawiłeś zaiste ciekawe
>Princ'a wywolalem z kilku powodów.
Ciekaw ich jestem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-08-2021 18:08 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>A co to jest muzyka poważna? Jest to muzyka świecka i sakralna, tworzona na przestrzeni tysiąca lat.
>Lorenc? Kilar? Zimmer?
>Poważna czy rozrywkowa?
Nooo kurcze teraz to załatwiłeś za jednym zamachem całą wiki... i mnie

>Chyba jednak podział na muzykę poważną, rozrywkową i ludową (choć wykładany na muzycznych uczelniach nie daje niczego
No daje pracę wielu beztalenciom. Michael Jackson nut nie stosował, bo ich nie znał. Podobnie The Beatles i wielu innych genialnych kompozytorów. Żeby załatwić temat powolam się na wiedzę Hołdysa: nut nie znali też Irving Berlin, Bee Gees, Bob Dylan, Pete Townshend, Jimi Hendrix, Eric Clapton, The Rolling Stones, Slash, Metallica, Kurt Cobain, Barbra Streisand, niewidomi bogowie Stevie Wonder i Ray Charles, legendarni jazzmani Wes Montgomery, Buddy Rich i Dave Brubeck. Co potwierdza, że muzyka rodzi się w wyobraźni, nie na uczelniach.

>>>Pytanie postawiłeś zaiste ciekawe
>>Princ'a wywolalem z kilku powodów.
>Ciekaw ich jestem
???
szarley (54911 punktów)
>>>A co to jest muzyka poważna? Jest to muzyka świecka i sakralna, tworzona na przestrzeni tysiąca lat.
>>Lorenc? Kilar? Zimmer?
>>Poważna czy rozrywkowa?
>Nooo kurcze teraz to załatwiłeś za jednym zamachem całą wiki... i mnie

A może próby szufladkowania muzyki są nie tylko trudne, ale po prostu ... zbędne?
Może to:
www.youtube.com/watch?v=qdN_PsAwfl4
jest muzyka poważna

Bo to:
www.youtube.com/watch?v=yH--Kx4tYH8
do poważnej na pewno nie należy

>>Chyba jednak podział na muzykę poważną, rozrywkową i ludową (choć wykładany na muzycznych uczelniach nie daje niczego
>No daje pracę wielu beztalenciom. Michael Jackson nut nie stosował, bo ich nie znał.
... a Mozart pisał nuty, od razu na czysto bez jednej poprawki.
Obydwaj byli geniuszami w swoich epokach i stylach

>Podobnie The Beatles i wielu innych genialnych kompozytorów. Żeby załatwić temat powolam się na wiedzę Hołdysa: nut nie znali też Irving Berlin, Bee Gees, Bob Dylan, Pete Townshend, Jimi Hendrix, Eric Clapton, The Rolling Stones, Slash, Metallica, Kurt Cobain, Barbra Streisand, niewidomi bogowie Stevie Wonder i Ray Charles, legendarni jazzmani Wes Montgomery, Buddy Rich i Dave Brubeck.

Spora lista i, przyznaję, w wielu przypadkach dla mnie zaskakująca

>Co potwierdza, że muzyka rodzi się w wyobraźni, nie na uczelniach.
Nie tylko muzyka!!
Spośród wszystkich artystów, bałbym się jedynie niewykształconych architektów.
Co prawda Morando nie kończył żadnej politechniki, ale to tylko brak FORMALNEGO wykształcenia
Muzycy, plastycy, aktorzy, pisarze... Jeśli mają talent nie muszą mieć szkół, choć szkoły uczą pewnych rzeczy przydatnych w rozwijaniu talentu

>>>>Pytanie postawiłeś zaiste ciekawe
>>>Princ'a wywolalem z kilku powodów.
>>Ciekaw ich jestem
>???
Tych powodów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365