Racjonalista - Strona głównaDo treści
Smartfonowe nałogowczynie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-08-2021 08:50Arminius (25555 punktów)Smartfonowe nałogowczynie
Ocena 1 na 3
Wracając wczoraj koleją z cyklowyrypy po północnej Opolszczyźnie - przytrafiło mi się siedzieć "fotel w fotel" przez dłuższą chwilę z kobietą mniej więcej trzydziestoletnią, która położywszy magazyn "Wysokie Obcasy"( chyba dodatek dla kobiet "GW"?) na rozkładanym stoliku, wyciągnęła następnie z torebki dwa "wypasione" smartfony i podłączywszy je do dwóch gniazdek ( w tym do "mojego" bez pytania) zaczęła je intensywnie użytkować. Użytkowanie jak wyżej polegało na czytaniu wiadomości, wpisywaniu wiadomości, wysyłaniu ich, nieustannym przeglądaniu różnorakich aplikacji, wreszcie na rozmawianiu z osobami, które do niej dzwoniły, bądź do których ona dzwoniła. Na moją prośbę były one prowadzone głośnym szeptem. Zajęcia jak wyżej absorbowały moją towarzyszkę podróży przez bite dwie godziny. Przez ten czas nie tknęła "Wysokich Obcasów". Gdy wysiadałem była pochłonięta swoją "smartfonową" aktywnością. Z ciekawości, po powrocie do domu, zrobiłem mały "research" i wyszło, że kobiety znacznie częściej uzależniają się od smartfona. Autor badania, któremu wyszły właśnie takie wyniki, stwierdza, iż nie wie dlaczego tak jest. Ja wiem. Nauka znów potwierdziła starą prawdę życiową, że kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni - więc uzależniają się częściej i bardziej od smartfona, a nawet dwóch.

eu.pressco(*)rs-study-determines/964209001/

"Women more vulnerable than men to smartphone addiction, BU professor's study determines.
When surveying nearly 200 college students to determine their level of smartphone addiction, one particular pattern in the data jumped out at Isaac Vaghefi.
Vaghefi, an assistant professor in Binghamton University's School of Management, found twice as many women than men in his sample were addicted to smartphones."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Autor badania, któremu wyszły właśnie takie wyniki, stwierdza, iż nie wie dlaczego tak jest.
To tak jak kiedyś - wiedzieli, że słońce kręci się wokół ziemi, ale nie wiedzieli dlaczego

>Ja wiem. Nauka znów potwierdziła starą prawdę życiową, że kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni - więc uzależniają się częściej i bardziej od smartfona, a nawet dwóch.
"Nauka potwierdziła", że masz drugi mózg, który naukowo nazywany jest jelitowym układem nerwowym.
kobieceins(*)ysl-nauka-to-potwierdzila.html
Powinniśmy z rezerwą podchodzić do takich jednoznacznych stwierdzeń,
Teza, jedna teza,jednego naukowca. Pracę zrecenzowała dziennikarka Maggie Gilroy - "Nauka potwierdziła".

>Z ciekawości, po powrocie do domu, zrobiłem mały "research" i wyszło, że kobiety znacznie częściej uzależniają się od smartfona
Nie będąc pewnym swojej męskości, niektórzy faceci bezustannie potrzebują potwierdzenia.
23-08-2021 11:18 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)potwierdzanie
>Nie będąc pewnym swojej męskości, niektórzy faceci bezustannie potrzebują potwierdzenia.

Potwierdzałem nie męskość czyjąkolwiek - tylko fenomen gadatliwości kobiet w kontekście ich uzależnienia od smartfonów.
23-08-2021 11:55 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)Odp: potwierdzanie
>Potwierdzałem nie męskość czyjąkolwiek - tylko fenomen gadatliwości kobiet w kontekście ich uzależnienia od smartfonów.
Kobieta z początku XXI wieku jest już kimś zupełnie innym niż sto lat wcześniej: ma inne zajęcia, ambicje, inny status, a ty - jakbyś z innej epeki przybył - zajmujesz sie jej jak nie "fenomenem gadatliwości", to jej sposobem masturbacji. Co tu prezentujesz? Fenomen "gadatliwosci" czy savoir-vivre'u i skąd ta dominacja przekładów z języków obcych?

Więc polecam polskojezyczny fenomen, bo może nie wiesz, że Polacy nie gęsi.
www.google(*)g=AOvVaw0vn7A9ADBS6K1D1oVzfS5y
Arminius (25555 punktów)wrzuta będzie?
>Kobieta z początku XXI wieku jest już kimś zupełnie innym niż sto lat wcześniej: ma inne >zajęcia, ambicje, inny status...

Badanie jak zaprezentowane wątku oraz moje osobiste obserwacje potwierdzają jednakże pewne stałe niezmienne cechy natury kobiecej.

>a ty - jakbyś z innej epeki przybył - zajmujesz sie jej jak nie "fenomenem gadatliwości", to jej >sposobem masturbacji.

Masturbacją kobiecą się nie zajmowałem. Prędzej masturbacją u chłopców w związku z postepujacym...uzależnieniem od smartfonów.

Co tu prezentujesz?

Jak to co? To co w wątku jest napisane.

>i skąd ta dominacja przekładów z języków obcych?

Żeby zobiektywizować. Jak ma pan ciekawe materiały w j. polskim - proszę o "wrzutę".
23-08-2021 12:59 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)Odp: wrzuta będzie?
>>Kobieta z początku XXI wieku jest już kimś zupełnie innym niż sto lat wcześniej: ma inne >zajęcia, ambicje, inny status...
>Badanie jak zaprezentowane wątku oraz moje osobiste obserwacje potwierdzają jednakże pewne stałe niezmienne cechy natury kobiecej.
I byłaby inna dyskusja gdybyś swoją subiektywną opinią się podzielił, nie stawiając akcentu na - "nauka ppotwierdziła", bo to grube nadużycie, mające na celu dyskryminację kobiet. Masz jakąś chorobliwą obsesję na ich punkcie.
Co by nie mleć swoim zacytuję twoim jezykiem:
>Zamiast mleć bezsensownie jęzorem o niczym, wyjdź pan na zewnątrz i usuń ślimaki czy dżdżownice z jezdni czy ścieżek rowerowych. Ocalisz pan parę istnień, zrobisz pan coś konkretnego.
Arminius (25555 punktów)zbadane
>>>Kobieta z początku XXI wieku jest już kimś zupełnie innym niż sto lat wcześniej: ma inne >zajęcia, ambicje, inny status...
>>Badanie jak zaprezentowane wątku oraz moje osobiste obserwacje potwierdzają jednakże pewne stałe niezmienne cechy natury kobiecej.
>I byłaby inna dyskusja gdybyś swoją subiektywną opinią się podzielił, nie stawiając akcentu na - "nauka ppotwierdziła", bo to grube nadużycie, mające na celu dyskryminację kobiet. Masz jakąś chorobliwą obsesję na ich punkcie.

Przytoczony materiał weryfikujący moją tezę nosi znamiona sensu stricto badania naukowego. Więc powołanie się na niego jest jak najbardziej uzasadnione.

>Co by nie mleć swoim zacytuję twoim jezykiem:
>>Zamiast mleć bezsensownie jęzorem o niczym, wyjdź pan na zewnątrz i usuń ślimaki czy dżdżownice z jezdni czy ścieżek rowerowych. Ocalisz pan parę istnień, zrobisz pan coś konkretnego.

Robię to od lat. Uratowałem życie tysiącom takich istnień. Kiedyś na Węgrzech w okolicach Szombathely - w trakcie cyklowyrypy - ocaliłem kilkanaście rogaczy jelonków okazałych rozmiarów, maszerujących po szosie z jednego zagajnika do drugiego. W tym celu zatrzymałem kolumnę kombajnów, które mogły wprasować owady w asfalt. O dziwo, kombajniści po wyjaśnieniu im w czym rzecz i skąd moja interwencja...podziękowali mi wylewnie.
romaro (25211 punktów)Odp: zbadane
>Robię to od lat.
A w przerwach zajmujesz się czasami masturbacją u chłopców w związku z postepujacym...uzależnieniem od smartfonów, a czasami zajmujesz się podobnym uzaleznieniem u kobiet.
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Smartfonowe nałogowczynie
No ja też jestem oburzony, jak można nie czytać Wysokich Obcasów, tylko jakimś smartfonem się zajmować

A na poważnie: kobiety są bardziej towarzyskie (tak statystycznie), dlatego kontakty międzyludzkie (obojętnie, czy bezpośrednio, czy przez Internet) bardziej je absorbują. Nic więc dziwnego, że pani zaanektowała dwa gniazdka elektryczne
23-08-2021 11:25 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)(za)absorbowanie
>No ja też jestem oburzony, jak można nie czytać Wysokich Obcasów, tylko jakimś smartfonem się zajmować

Nie chodzi o "czytanie" WO. Chodzi o to, że wyłożenie owych WO jest dla kamuflażu i wprowadzenia w błąd. Kobieta owa pozowała na intelektualistkę, gdy tymczasem była zawołaną pleciugą, której treści WO nic a nic nie interesowały.

>A na poważnie: kobiety są bardziej towarzyskie (tak statystycznie), dlatego kontakty >międzyludzkie (obojętnie, czy bezpośrednio, czy przez Internet) bardziej je absorbują. Nic więc >dziwnego, że pani zaanektowała dwa gniazdka elektryczne

Ok. Więc uznajmy ten fakt i nie starajmy się udowadniać, że wielbłąd nie jest garbaty.
23-08-2021 11:38 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)Odp: (za)absorbowanie
>>No ja też jestem oburzony, jak można nie czytać Wysokich Obcasów, tylko jakimś smartfonem się zajmować
>Nie chodzi o "czytanie" WO. Chodzi o to, że wyłożenie owych WO jest dla kamuflażu i wprowadzenia w błąd. Kobieta owa pozowała na intelektualistkę, gdy tymczasem była zawołaną pleciugą, której treści WO nic a nic nie interesowały.

)))))))))))) na kogo? Na INTELEKTUALISTKĘ Wysokimi Obcasami? Świat naprawdę schodzi na psy

Moim zdaniem podłożyła gazetę, aby nie zabrudzić smartfonów, np. koronawirusem
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Smartfonowe nałogowczynie

>położywszy magazyn "Wysokie Obcasy"( chyba dodatek dla kobiet "GW"?) na rozkładanym stoliku, wyciągnęła następnie z torebki dwa "wypasione" smartfony
Wiesz kiedy smartfon zasługuje na miano wypasionego, a jeden z bardziej znanych prasowych tytułów jest Ci obcy?

>Nauka znów potwierdziła starą prawdę życiową, że kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
Mowa-język, to jeden z ważniejszych czynników odróżniających nas od zwierząt, więc możliwe, że ewolucyjnie kobiety są awangardą.

cr
Arminius (25555 punktów)gadanie versus jakościowe myślenie
>>położywszy magazyn "Wysokie Obcasy"( chyba dodatek dla kobiet "GW"?) na rozkładanym stoliku, wyciągnęła następnie z torebki dwa "wypasione" smartfony
>Wiesz kiedy smartfon zasługuje na miano wypasionego, a jeden z bardziej znanych prasowych tytułów jest Ci obcy?

Dlaczego obcy? Sprawdziłem w sieci - "Wysokie Obcasy" to dodatek do "GW". Dobrze kojarzyłem.
Co do wypasionych smartfonów - oceniłem je na podstawie wyglądu, pokrowców, lśnienia, "łyskania" i wydawania całej gamy dziwacznych dźwięków.

>>Nauka znów potwierdziła starą prawdę życiową, że kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>Mowa-język, to jeden z ważniejszych czynników odróżniających nas od zwierząt, więc możliwe, że ewolucyjnie kobiety są awangardą.

Zależy jeszcze o czym się mówi, jak często i jak długo. Bo jak się wpada w takie transe słowotokowe - to może to...drastycznie redukować ilość i jakość gatunkowego myślenia i refleksji
23-08-2021 13:17 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: gadanie versus jakościowe myślenie

>>>położywszy magazyn "Wysokie Obcasy"( chyba dodatek dla kobiet "GW"?) na rozkładanym stoliku, wyciągnęła następnie z torebki dwa "wypasione" smartfony
>>Wiesz kiedy smartfon zasługuje na miano wypasionego, a jeden z bardziej znanych prasowych tytułów jest Ci obcy?
>Dlaczego obcy? Sprawdziłem w sieci
Skąd więc 'chyba'?

>>Mowa-język, to jeden z ważniejszych czynników odróżniających nas od zwierząt, więc możliwe, że ewolucyjnie kobiety są awangardą.
>Zależy jeszcze o czym się mówi, jak często i jak długo. Bo jak się wpada w takie transe słowotokowe - to może to...drastycznie redukować ilość i jakość gatunkowego myślenia i refleksji
Bo taki np. - nawiązując do w/wym tytułu - pantofelek, to bez przerwy paple o wysokich obcasach itp 'zagadnieniach'.

cr
23-08-2021 13:59 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Zależy jeszcze o czym się mówi, jak często i jak długo.
Który to już twój tekst, traktujący o wyższości męskiej części społeczeństwa w ostatnim czasie?
>Bo jak się wpada w takie transe słowotokowe - to może to...drastycznie redukować ilość i jakość gatunkowego myślenia i refleksji
Twoja kindersztuba drastycznie traci w oczach innych od kiedy ty sam po oczach dostałeś...wiesz czym. Co do twojej jakości gatunkowego myślenia i refleksji - bardzo łatwo ci przychodzi kurwą nazwać kobietę, czy to z dbałości o własny wizerunek tak je poniewierasz i tutaj? Bo gdy o gatunku tu mowa, to widzę jeden: męski szowinizm.

Niejednokrotnie przyrównaleś mnie do gada, Czy ktoś na tym forum w bardziej wymyślny sposób próbował kogoś odhumanizować? Wiec ja sobie pozwolę na taki żart
Arminius (25555 punktów)odhumanizować
>>Zależy jeszcze o czym się mówi, jak często i jak długo.
>Który to już twój tekst, traktujący o wyższości męskiej części społeczeństwa w ostatnim czasie?

Pomijając merytoryczna niezasadność zarzutu jak wyżej - pan nie musi czytać moich tekstów. Ja MUSIAŁEM - wysłuchiwać Jej "tekstów" i być świadkiem kompleksowej aktywności "smartfonomanki".

>Twoja kindersztuba drastycznie traci w oczach innych od kiedy ty sam po oczach >dostałeś...wiesz czym.

Do pańskiego poziomu kindersztuby i tak jeszcze będę długo "spadał". Jest między nami...drastyczna różnica.


>Co do twojej jakości gatunkowego myślenia i refleksji - bardzo łatwo ci przychodzi kurwą >nazwać kobietę,

Kobietę anonimową która zachowuje się w sposób charakterystyczny dla zachowania ladacznicy - i owszem. Przy czym pan nie ma prawa robić mi czy komukolwiek z tego tytułu zarzutu, bo pan w stosunku do polemistów na forum używa analogicznych określeń w ramach taktyki opluwania ich hejtem

>czy to z dbałości o własny wizerunek tak je poniewierasz i tutaj?

Z dbałości o prawdę.


>Bo gdy o gatunku tu mowa, to widzę jeden: męski szowinizm.

Chodziło w tym wypadku o rodzaj myślenia, gatunkowe, ergo jakościowe.

>Niejednokrotnie przyrównaleś mnie do gada,

Tylko wówczas gdy pluł pan toksycznym hejtem. Robiłem to, zważywszy na pana plugawą taktykę, w sposób możliwie jak najbardziej elegancki

>Czy ktoś na tym forum w bardziej wymyślny sposób próbował kogoś odhumanizować?

Pan o nieustannie czyni, także w tej chwili. Nie ma pan do dyspozycji argumentów merytorycznych - więc używa pan argumentum ad personam w postaci najgorszych obelg.

23-08-2021 14:43 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)Odp: odhumanizować
>Pan o nieustannie czyni, także w tej chwili. Nie ma pan do dyspozycji argumentów merytorycznych - więc używa pan argumentum ad personam w postaci najgorszych obelg.

Mozesz wykazać, że pod tą swinią kryje się twój wizerunek?

Z mojego tekstu nic takiego nie wynika:
"Bo gdy o gatunku tu mowa, to widzę jeden: męski szowinizm."
"Niejednokrotnie przyrównaleś mnie do gada, Czy ktoś na tym forum w bardziej wymyślny sposób próbował kogoś odhumanizować? Wiec ja sobie pozwolę na taki żart"

Azali ten obrazek CIEBIE CI przypomina?
Arminius (25555 punktów)świnia miluśka
>>Pan o nieustannie czyni, także w tej chwili. Nie ma pan do dyspozycji argumentów merytorycznych - więc używa pan argumentum ad personam w postaci najgorszych obelg.
>Mozesz wykazać, że pod tą swinią kryje się twój wizerunek?

Z kontekstu wynika, iż celowo posłużył się pan tą świnią - aby z braku rzeczowych argumentów w formule argumentum ad personam odpowiedzieć na moje merytoryczne konstatacje. Albowiem przyrównanie do świni bywa w kulturze- także- polskiej uważane za obrazę. Przy czym ja jestem wyjątkiem, do świń mam stosunek wielce życzliwy. Znaczenie ma więc nie wizerunek świni, tylko pańska intencja spostponowania polemisty w formule hejtowo - lewackiej.


>"Niejednokrotnie przyrównaleś mnie do gada...

Zawsze w odpowiedzi na pańskie INTENCJE jak wyżej. Jak ktoś się zachowuje w określony sposób, nie może ubolewać nad tym, ze został akuratnie scharakteryzowany. Volenti non fit iniuria!

>Azali ten obrazek CIEBIE CI przypomina?

Nie ma problemu, jak zasygnalizowałem wyżej - do świń mam stosunek wielce życzliwy. Byłoby o wiele gorzej gorzej, gdybym był bardziej podobny do.... pana niż do świni.
23-08-2021 15:31 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)Odp: świnia miluśka
>>Mozesz wykazać, że pod tą swinią kryje się twój wizerunek?
>Z kontekstu wynika, iż celowo posłużył się pan tą świnią -
Oczywiście, że tak. Temat jest czysto szowinistyczny i na takie potraktowanie zasługuje. Nie mogę ci zabronić - masz prawo identyfikować się nawet i rogaczem.
>Zawsze w odpowiedzi na pańskie INTENCJE jak wyżej. Jak ktoś się zachowuje w określony sposób, nie może ubolewać nad tym, ze został akuratnie scharakteryzowany. Volenti non fit iniuria!
Wyuczyłeś się jednego cytatu i jak małpa go powtarzasz. W tym kodeksie art. 42: so far as the law of nature is concerned, all men are equal, który bliski ci nie jest, a pauje jak ulal wlasnie by zaprotestować przeciwko twoim wynurzeniom.

Cały czas odnoszę się merytorycznie. To, że tego nie dostrzegasz, wynika z twojego szowinistycznego nastawienia do kobiet.
Kodeks Liebera w art. 42: so far as the law of nature is concerned, all men are equal (ang. jeśli chodzi o prawo natury, wszyscy ludzie są równi)

AZALI TWIERDZISZ INACZEJ?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: odhumanizować

>Ja MUSIAŁEM - wysłuchiwać Jej "tekstów" i być świadkiem kompleksowej aktywności "smartfonomanki".
Nie musiałeś, mogłeś jak ta pani uciec w - poniekąd - vr; może nawet ona w ten sposób chroniła się przed kontaktem z m.in. Tobą?

cr
Arminius (25555 punktów)nie chcę uciekać
>>Ja MUSIAŁEM - wysłuchiwać Jej "tekstów" i być świadkiem kompleksowej aktywności "smartfonomanki".
>Nie musiałeś, mogłeś jak ta pani uciec w - poniekąd - vr;

Ja nie chcę uciekać w...cokolwiek to jest. Przecież mam prawo być nieatakowany. Moje zachowanie było wzorcowe.

>może nawet ona w ten sposób chroniła się przed kontaktem z m.in. Tobą?

Ona atakowała swoim zachowaniem. Moje zachowanie było bierne. Siedziałem, czytałem książkę, nie wydawałem żadnych dźwięków. Idealny pasażer. Jak chciałaby się uchronić przed kontaktem ze mną - to winna po prostu zmienić miejsce.
Rowerex (859 punktów)Odp: Smartfonowe nałogowczynie
Jednakowoż wspomniana kobieta podróżowała w towarzystwie nałogowego użytkownika pewnego forum, którego (jak niżej):

>Użytkowanie jak wyżej polegało na czytaniu
>wiadomości, wpisywaniu wiadomości, wysyłaniu ich


Arminius (25555 punktów)różnice
>Jednakowoż wspomniana kobieta podróżowała w towarzystwie nałogowego użytkownika pewnego forum, którego (jak niżej):
>>Użytkowanie jak wyżej polegało na czytaniu
>>wiadomości, wpisywaniu wiadomości, wysyłaniu ich
>
>

Wszystko w swoim czasie i odpowiednich proporcjach. Że już nie wspomnę o tym, iż nie kamuflowałem się np. jakąś Tokarczuk, nie "anektowałem" nie moich przestrzeni, nie dokonywałem gwałtu na zmysłach współpasażerów swoją aktywnością.
23-08-2021 20:07 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)Odp: różnice
>Wszystko w swoim czasie i odpowiednich proporcjach. Że już nie wspomnę o tym, iż nie kamuflowałem się np. jakąś Tokarczuk,
I znowu ten atak na kobiety. Ty - damski bokserze - raczej chowasz się pod "jakąś" inną kieckę.
24-08-2021 08:16 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Tokarczuk znokautowana????
>>Wszystko w swoim czasie i odpowiednich proporcjach. Że już nie wspomnę o tym, iż nie kamuflowałem się np. jakąś Tokarczuk,
>I znowu ten atak na kobiety. Ty - damski bokserze - raczej chowasz się pod "jakąś" inną kieckę.

Atak? Jaki atak? Twierdzi pan, że znokautowałem Tokarczuk Trochę przecenia pan moje możliwości - i czyni z Niej jakieś nietykane guru w rodzaju katolickiego świętego, czy żydowskiego cadyka z Sadagóry.
romaro (25211 punktów)Odp: Tokarczuk znokautowana????
>przecenia pan moje możliwości - i czyni z Niej jakieś nietykane guru w rodzaju katolickiego świętego, czy żydowskiego cadyka z Sadagóry.

To czyni, że jest kobietą z krwi kości. Dla ciebie nawet i twoja kobieta niech nie bedzie guru. Mnie chloptasiu nie interesują twoje preferencje. To jak czepiasz się kobiet jest już niesmaczne i co tu dużo mówić - to jak mówisz o kobietach bardziej przypomina zachowanie alfonsa, bo na pewno nie przyzwoitego czlowieka.
okragly (21676 punktów)Odp: Smartfonowe nałogowczynie

> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
to kobiety "wymyśliły" mowę, nie ma dziwne, że są w niej lepsze, ona im była potrzebna, my w raju polowaliśmy w ciszy, porozumiejąc się na migi, gwizdy, i inne dźwięki odzwierzęce, a kobiety musiały plotkować, z tego narodził się człowiek, z plotkowania (mówiły sobie, z tym się nie bzykaj, gbur, głupek, nie przekazuje dzieciom mięsa, nie opiekuje się nimi) W raju był matriarchat
24-08-2021 09:02 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)spadek formy?
>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>to kobiety "wymyśliły" mowę....

Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
Wśród 5-10 czołowych lingwistów jest tylko jedna kobieta.
24-08-2021 09:18 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)Odp: spadek formy?
>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>Wśród 5-10 czołowych lingwistów jest tylko jedna kobieta.
mamy patriarchat, schyłkowy ale jednak, to my wymyślamy dyscypliny, regulaminy i jesteśmy ich sędziami, poza tym lubimy rywalizację, władzę, wielu z nas ma napompowane sztuczne EGO. Kobiety stoją z boku i podziwiają walki "kogutów"
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?

cr
Arminius (25555 punktów)o tym
>>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?

O znacznie większym uzależnieniu kobiet od smartfona w porównaniu z mężczyznami.

Wpadkowo komentator romaro poruszył temat swoiście poboczny, który opatrzyłem komentarzem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: o tym

>>>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>>>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>>A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?
>O znacznie większym uzależnieniu kobiet od smartfona w porównaniu z mężczyznami.
Zakończonym objaśnieniem, że 'kobiety są bardziej gadatliwe'; to w końcu opuściły się kobiety z tym przodowaniem w mowie, czy nie?


cr
Arminius (25555 punktów)przodowniczki
>>>>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>>>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>>>>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>>>A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?
>>O znacznie większym uzależnieniu kobiet od smartfona w porównaniu z mężczyznami.
>Zakończonym objaśnieniem, że 'kobiety są bardziej gadatliwe';

Bo taka oczywista konkluzja się pojawiała w kontekście danych uzyskanych badaniem naukowym

>to w końcu opuściły się kobiety z tym przodowaniem w mowie, czy nie?

Tak, bo "rajdają" ilościowo ogromnie dużo. Ale jakościowo znacznie mniej - o czym świadczy fakt, iż wśród czołowych lingwistów - jest tylko jedna kobieta, jak rodzynek w męskim ciście.
qwery (2864 punktów)Odp: przodowniczki
>>>>>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>>>>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>>>>>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>>>>A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?
>>>O znacznie większym uzależnieniu kobiet od smartfona w porównaniu z mężczyznami.
>>Zakończonym objaśnieniem, że 'kobiety są bardziej gadatliwe';
>Bo taka oczywista konkluzja się pojawiała w kontekście danych uzyskanych badaniem naukowym
>>to w końcu opuściły się kobiety z tym przodowaniem w mowie, czy nie?
>Tak, bo "rajdają" ilościowo ogromnie dużo. Ale jakościowo znacznie mniej - o czym świadczy fakt, iż wśród czołowych lingwistów - jest tylko jedna kobieta, jak rodzynek w męskim ciście.

Do tego wcale sie nie musialy opuszczaś. Srednio kobiety mogą być bardziej elekwentne/gadatliwe (czy cokolwiek innego) ale skrajne zakresy mogą nalezec do mężczyzn od zawsze.
Arminius (25555 punktów)tłumaczenie
>Srednio kobiety mogą być bardziej elekwentne/gadatliwe (czy cokolwiek innego) ale skrajne >zakresy mogą nalezec do mężczyzn od zawsze.


Czyli tłumacząc z polityczno - poprawnej nowomowy "na nasze", tak naprawdę dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
qwery (2864 punktów)Odp: tłumaczenie
>>Srednio kobiety mogą być bardziej elekwentne/gadatliwe (czy cokolwiek innego) ale skrajne >zakresy mogą nalezec do mężczyzn od zawsze.
>Czyli tłumacząc z polityczno - poprawnej nowomowy "na nasze", tak naprawdę dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.

Poliycznie jest lepiej powiedzieć że w wielu dziedzinach znacznie gorsi
Arminius (25555 punktów)to zależy...
>>>Srednio kobiety mogą być bardziej elekwentne/gadatliwe (czy cokolwiek innego) ale skrajne >zakresy mogą nalezec do mężczyzn od zawsze.
>>Czyli tłumacząc z polityczno - poprawnej nowomowy "na nasze", tak naprawdę dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
>Poliycznie jest lepiej powiedzieć że w wielu dziedzinach znacznie gorsi

To zależy od kontekstu i "obiektywnych uwarunkowań".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: tłumaczenie

>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
A wielu innych znacznie częściej mężczyźni są źli.

cr
24-08-2021 18:11 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
>A wielu innych znacznie częściej mężczyźni są źli.

Arminus nie napisał ze "dobrzy", napisal ze "tak naprawde dobrzy",to wydaje sie nalezy rozumieć jako - ci najlepsi w danej dziedzinie. Uciełaś jego wypowiedź co nadaje jej inny przekaz.
Ty piszesz ze w innych dziedzinach, znacznie częściej, mężczyźni są źli.
Nawet jak by to dotyczylo tych samych dziedzin to nie bylo by to zaprzeczenie tezy Arminusa o dominacji mężczyzn wśrod najlepszych specjalistow w wielu dziedzinach, nawet jeśli kobiety średnio w tej dziedzinie są lepsze.
Rozumiem że nie podważasz jego tezy?

Osobną sprawą jest że ciekaw w jakich to dziedzinach oceniasz męrzczyzn jako zlych? Wydaje aie że ci naprawde nierozgarnieci nie trafiaja do zawodow gdzie można by ich porownać do kobiet. Chyba zeby uznać ze poprosty są źli, np są zlymi kopaczami rowow, budowlańcami, drogowcami bo np po zimie w drodze są dziury. Ale czy są wowczas źli w stosunku do pracy kobiet?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
>>A wielu innych znacznie częściej mężczyźni są źli.
>Arminus nie napisał ze "dobrzy", napisal ze "tak naprawde dobrzy" to wydaje sie nalezy rozumieć jako - ci najlepsi w danej dziedzinie. Uciełaś jego wypowiedź co nadaje jej inny przekaz.
Czyli jacy wg Arminiusa (skoroś już postanowił robić za rzecznika mojego oponenta) są mężczyźni 'tak nie naprawdę'?
"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".

>Rozumiem że nie podważasz jego tezy?
Twoje rozumienie, Twoje zmartwienie.

>Osobną sprawą jest że ciekaw w jakich to dziedzinach oceniasz męrzczyzn jako zlych?
Np. są słabi językowo.

cr
24-08-2021 21:00 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Np. są słabi językowo.
www.durex.(*)-na-zadowolenie-faceta-w-lozku

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
romaro (25211 punktów)
>>Np. są słabi językowo.
Duchu Rozpusty, głodnemu zawsze "chleb" na mysli, a przeciez idzie o zdolności werbalne - dziewczynki wcześniej niż chłopcy zaczynają mówić, odznaczają się większą łatwością mówienia i częściej to robią. Szybciej uczą się czytać, przyswajają sobie zasady gramatyki, ortografii, interpunkcji. Potrafią słownie wyrazić różnego rodzaju niuanse emocjonalne, opisywać uczucia. Z większą łatwością uczą się języków obcych
Duch Prawdy (14787 punktów)
> - dziewczynki wcześniej niż chłopcy zaczynają mówić, odznaczają się większą łatwością mówienia i częściej to robią.
Tata mawiał do Mamy - żebyś tyle nie klaprotała.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
qwery (2864 punktów)
>>>>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.
>>>A wielu innych znacznie częściej mężczyźni są źli.
>>Arminus nie napisał ze "dobrzy", napisal ze "tak naprawde dobrzy" to wydaje sie nalezy rozumieć jako - ci najlepsi w danej dziedzinie. Uciełaś jego wypowiedź co nadaje jej inny przekaz.
>Czyli jacy wg Arminiusa (skoroś już postanowił robić za rzecznika mojego oponenta) są mężczyźni 'tak nie naprawdę'?

Nie wiem. Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje. "Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych, ale najlepszych.

>"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".

Nieprawda. Nie w kontekscie mojej z nim rozmowy o krancowych zakresach, a w szczegolnosci nie w kontekscie jego zdania "Czyli tłumacząc z polityczno - poprawnej nowomowy "na nasze", tak naprawdę dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety." pisalem o tym tez powyzej, ze ten zwrot oznacza nie dobrych a najlepszych, czyli grupe znacznie węższą, oczywiscie o niznanej liczebnosci, język nie jest zbyt precyzyjny.

>>Rozumiem że nie podważasz jego tezy?
>Twoje rozumienie, Twoje zmartwienie.
>>Osobną sprawą jest że ciekaw w jakich to dziedzinach oceniasz męrzczyzn jako zlych?
>Np. są słabi językowo.

Prawda. Chodzilo mi co prawda o zawód, ale po namyśle stwierdzam ze to ze ich nie ma w jakimś zawodzie to moze wlasnie swiadczyć o jakiejs słabosci w tej dziedzini.
Dodam ze slabsi sa też chyba w opiekuńczosci/empati.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?

>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.

>>"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".
>Nieprawda. Nie w kontekscie mojej z nim rozmowy
Prawda, Arminius te swoje 'naprawdy' pisał do mnie.


cr
qwery (2864 punktów)
>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?

że niby co?

>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.

żli, średni, dobrzy, najlepsi.

>>>"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".
>>Nieprawda. Nie w kontekscie mojej z nim rozmowy
>Prawda, Arminius te swoje 'naprawdy' pisał do mnie.

Do mnie. Sprawdź na górze.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>że niby co?
Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.

>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
Mowa była o stopniowaniu.

>>>>"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".
>>>Nieprawda. Nie w kontekscie mojej z nim rozmowy
>>Prawda, Arminius te swoje 'naprawdy' pisał do mnie.
>Do mnie. Sprawdź na górze.
Ups, faktycznie, wcięłam się w nie swój spór.

Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>>że niby co?
>Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.

A, więc tak nie napraede dobrzy (nikt tego nie uzywa dlatego brzmi sztucznie) oznaczalo by nie najlepszych. Tak jak sie mowi na cos swieżego "prosto z pieca" ale nikt nie mowi na cos starego:"nie prosto z pieca". Mozna tak powiedzieć ale brzmi niezręcznie.

>>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
>Mowa była o stopniowaniu.

Ja mowie o mozliwosciach opisu sytuacji, nie onstopniowaniu przymiotników. Nie rozumiem też czemu nie ma miejsca na najlepszych?

>>>>>"Tak naprawdę" to tylko retoryczny ozdobnik, zwrot "są tak naprawdę są dobrzy" niesie ten sam przekaz co "są dobrzy".
>>>>Nieprawda. Nie w kontekscie mojej z nim rozmowy
>>>Prawda, Arminius te swoje 'naprawdy' pisał do mnie.
>>Do mnie. Sprawdź na górze.
>Ups, faktycznie, wcięłam się w nie swój spór.

Ja z nim nie byłem w sporze, omawialismy sytuacje próbujac jak najdokladniej opisać to co myslimy. Mozna powiedziec ze spijalismy sobie z dziubków

>Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.

Niby czemu 2 opcje? Pisałem wyzej ze moja rozmowa niedotyczyla czy cos jest dobre czy zle, tylko - jakie wogóle jest. Włączyłem sie do dyskusji stwierdzajac iz skrajne zakresy umiejętnosci należą do męrzczyzn a Arminus stwierdzil ze powie wprost że w wielu dziedzinach tak naprawde dobrzy (idiom oznaczający najlepszych) są męrzczyźni.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>>>że niby co?
>>Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.
>A, więc tak nie napraede dobrzy (nikt tego nie uzywa dlatego brzmi sztucznie) oznaczalo by nie najlepszych. [...] ale brzmi niezręcznie.
Logicznie jest to deklaracja, że mówiący mija się z prawdą, ale w naszym przypadku chodzi o sarkazm wobec arminiusowej maniery.

>>>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>>>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
>>Mowa była o stopniowaniu.
>Ja mowie o mozliwosciach opisu sytuacji, nie onstopniowaniu przymiotników.
Komentujesz to, co cytujesz, a zacytowałeś moją wypowiedź o stopniowaniu, która z kolei wynikła z Twojego użycia stopnia najwyższego.

>Nie rozumiem też czemu nie ma miejsca na najlepszych?
Bo takie są zasady stopniowania przymiotników.

>>Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.
>Niby czemu 2 opcje?
Bo dwie są płcie.

>Arminus stwierdzil ze powie wprost że w wielu dziedzinach tak naprawde dobrzy (idiom oznaczający najlepszych) są męrzczyźni.
Naprawdę tak stwierdziłeś, Arminiusie? (Może mi odpowie)

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>>>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>>>>że niby co?
>>>Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.
>>A, więc tak nie napraede dobrzy (nikt tego nie uzywa dlatego brzmi sztucznie) oznaczalo by nie najlepszych. [...] ale brzmi niezręcznie.
>Logicznie jest to deklaracja, że mówiący mija się z prawdą, ale w naszym przypadku chodzi o sarkazm wobec arminiusowej maniery.

Czyli jesteś Psotnik ?

>>>>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>>>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>>>>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
>>>Mowa była o stopniowaniu.
>>Ja mowie o mozliwosciach opisu sytuacji, nie onstopniowaniu przymiotników.
>Komentujesz to, co cytujesz,[...]

To chyba Ty tak robisz, wyrwiesznz kontestu jakis cytat a potem z tym fragmentem radosnie sie rozprawiasz. Dla mnie cytat do ktorego sie odnosze to tylko oznaczenie aspektu naszej rizmowy do ktorego sie odnosze. Niemozliwoscia jest cytować calej naszej wymiany myśli.

>>Nie rozumiem też czemu nie ma miejsca na najlepszych?
>Bo takie są zasady stopniowania przymiotników.
>>>Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.
>>Niby czemu 2 opcje?
>Bo dwie są płcie.

Ale ich pozycje nie sa zawsze opisywalne przez "dobrzy/źli" rzeczywistosć jest bardziej zlozona i np w zasadzie omawianej wymownosci kobiety są dobre a meżczyźni źli (jak lubisz takie skrajnosci), ale patrzac bardziej szczegółowo to w elokwencji najlepsi (naprawde dobrzy - bo mowią ladnie ale i mądrze mogą być męzczyźni)

>>Arminus stwierdzil ze powie wprost że w wielu dziedzinach tak naprawde dobrzy (idiom oznaczający najlepszych) są męrzczyźni.
>Naprawdę tak stwierdziłeś, Arminiusie? (Może mi odpowie)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>>>>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>>>>>że niby co?
>>>>Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.
>>>A, więc tak nie napraede dobrzy (nikt tego nie uzywa dlatego brzmi sztucznie) oznaczalo by nie najlepszych. [...] ale brzmi niezręcznie.
>>Logicznie jest to deklaracja, że mówiący mija się z prawdą, ale w naszym przypadku chodzi o sarkazm wobec arminiusowej maniery.
>Czyli jesteś Psotnik ?
Czyli nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.

>>>>>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>>>>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>>>>>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
>>>>Mowa była o stopniowaniu.
>>>Ja mowie o mozliwosciach opisu sytuacji, nie onstopniowaniu przymiotników.
>>Komentujesz to, co cytujesz,[...]
>To chyba Ty tak robisz, wyrwiesznz kontestu jakis cytat a potem z tym fragmentem radosnie sie rozprawiasz.
Radośnie się rozprawiam, czy nie, przykrawanie cytatów jest zgodne z zaleceniem umieszczonym nad oknem edycji (gdy pisze się odpowiedź).

>>>Nie rozumiem też czemu nie ma miejsca na najlepszych?
>>Bo takie są zasady stopniowania przymiotników.
>>>>Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.
>>>Niby czemu 2 opcje?
>>Bo dwie są płcie.
>Ale ich pozycje nie sa zawsze opisywalne przez "dobrzy/źli"
Nie wiem jakie pozycje masz na myśli, ale omawiamy opis został wybrany przez Arminiusa.

>>>Arminus stwierdzil ze powie wprost że w wielu dziedzinach tak naprawde dobrzy (idiom oznaczający najlepszych) są męrzczyźni.
>>Naprawdę tak stwierdziłeś, Arminiusie? (Może mi odpowie)
>
Cisza. Taki elokwentny 'męrzczyzna', a chyba się troszkę zawstydził; pewnie o to 'spijanie z dziubków'.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>>Taki zwrot jak " tak nie naprawde (dobrzy)" chyba nie istnieje.
>>>>>>>Że niby prawda istnieje, a fałsz nie?
>>>>>>że niby co?
>>>>>Że jeśli istnieje twierdzenie, to istnieje też jego negacja.
>>>>A, więc tak nie napraede dobrzy (nikt tego nie uzywa dlatego brzmi sztucznie) oznaczalo by nie najlepszych. [...] ale brzmi niezręcznie.
>>>Logicznie jest to deklaracja, że mówiący mija się z prawdą, ale w naszym przypadku chodzi o sarkazm wobec arminiusowej maniery.
>>Czyli jesteś Psotnik ?
>Czyli nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.

Bardziej niż istota sprawy, zajmuje cie bardziej np sarkazm, przekrecanie cudzych mysli (przyznaje ze nie zawsze musisz cos poprzekrecać by sie inteligentnie popastwić .

>>>>>>>>"Tak naprawde dobrzy" ozncza najlepszych, nie tylko dobrych,
>>>>>>>Przy dwóch możliwościach nie ma miejsca na stopień najwyższy.
>>>>>>żli, średni, dobrzy, najlepsi.
>>>>>Mowa była o stopniowaniu.
>>>>Ja mowie o mozliwosciach opisu sytuacji, nie onstopniowaniu przymiotników.
>>>Komentujesz to, co cytujesz,[...]
>>To chyba Ty tak robisz, wyrwiesznz kontestu jakis cytat a potem z tym fragmentem radosnie sie rozprawiasz.
>Radośnie się rozprawiam, czy nie, przykrawanie cytatów jest zgodne z zaleceniem umieszczonym nad oknem edycji (gdy pisze się odpowiedź).

Ale nie mozna zapominać ze procz tego fragmentu istnieje jeszcze wypowiedz niezacytowana.

>>>>Nie rozumiem też czemu nie ma miejsca na najlepszych?
>>>Bo takie są zasady stopniowania przymiotników.
>>>>>Zatem swoje twierdzenie, iż Arminius nie mógł zastosować przymiotnika "dobrzy" w stopniu trzecim podtrzymuję w oparciu o zasadę, że nie stosuje się go, gdy porównywane są dwie opcje.
>>>>Niby czemu 2 opcje?
>>>Bo dwie są płcie.
>>Ale ich pozycje nie sa zawsze opisywalne przez "dobrzy/źli"
>Nie wiem jakie pozycje masz na myśli, ale omawiamy opis został wybrany przez Arminiusa.

Ja właczylem sie do dyskusji twierdzać ze skrajne zakresy naleza do meżczyzn. Dopuszczasz ze watek mize zawierać watki poboczne. I do takiego watku pobocznego sie podpielaś.

>>>>Arminus stwierdzil ze powie wprost że w wielu dziedzinach tak naprawde dobrzy (idiom oznaczający najlepszych) są męrzczyźni.
>>>Naprawdę tak stwierdziłeś, Arminiusie? (Może mi odpowie)
>>
>Cisza. Taki elokwentny 'męrzczyzna', a chyba się troszkę zawstydził; pewnie o to 'spijanie z dziubków'.

Mysle że on tego nie czyta, zostalismy sami. Najlepiej poprosic Go podpinajac sie pod jego wypowiedz w jakims nowym jego wątku.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Czyli jesteś Psotnik ?
>>Czyli nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.
>Bardziej niż istota sprawy, zajmuje cie bardziej np sarkazm...
Tutaj sarkazm jako moja metoda zajmuje Ciebie.

>>Nie wiem jakie pozycje masz na myśli, ale omawiamy opis został wybrany przez Arminiusa.
>Ja właczylem sie do dyskusji twierdzać ze skrajne zakresy naleza do meżczyzn. Dopuszczasz ze watek mize zawierać watki poboczne. I do takiego watku pobocznego sie podpielaś.
Odpowiadając Arminusowi.

>>Cisza. Taki elokwentny 'męrzczyzna', a chyba się troszkę zawstydził; pewnie o to 'spijanie z dziubków'.
>Mysle że on tego nie czyta, zostalismy sami. Najlepiej poprosic Go podpinajac sie pod jego wypowiedz w jakims nowym jego wątku.
Dziękuję za tę poradę.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>Czyli jesteś Psotnik ?
>>>Czyli nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.
>>Bardziej niż istota sprawy, zajmuje cie bardziej np sarkazm...
>Tutaj sarkazm jako moja metoda zajmuje Ciebie.

Tak, ale rozumiesz co bylo pierwsze? Czyli - ktos nie odnosi sie do meritum, drugi to zauwaza i też przez to nie odnosi sie do meritum. Jednak ich zachowania nie są tożsame.

>>>Nie wiem jakie pozycje masz na myśli, ale omawiamy opis został wybrany przez Arminiusa.
>>Ja właczylem sie do dyskusji twierdzać ze skrajne zakresy naleza do meżczyzn. Dopuszczasz ze watek mize zawierać watki poboczne. I do takiego watku pobocznego sie podpielaś.
>Odpowiadając Arminusowi.

Ktory nie napisał tego co manipulujac celowo czy nie, jego wypowiedzią zacytowalaś "
>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety."
a napisał: "
>naprawde dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.".
róznica miedzy oboma stwierdzeniami jest taka jak miedzy "dobrzy" a "najlepsi".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>...nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.
>>>Bardziej niż istota sprawy, zajmuje cie bardziej np sarkazm...
>>Tutaj sarkazm jako moja metoda zajmuje Ciebie.
>Tak, ale rozumiesz co bylo pierwsze?
A Ty rozumiesz, że skoro sam uważasz, że zwrot "tak naprawdę" był merytoryczny, to właśnie wg Ciebie cały czas zajmujemy się istotą sprawy?

>nie napisał[...]
>>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety."
>a napisał: "
>>naprawde dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.".
Skoroś taki skrupulatny, to napisał "tak naprawdę", a nie samo "naprawdę".

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>...nakłaniam Cię do wyłuskiwania istoty wypowiedzi.
>>>>Bardziej niż istota sprawy, zajmuje cie bardziej np sarkazm...
>>>Tutaj sarkazm jako moja metoda zajmuje Ciebie.
>>Tak, ale rozumiesz co bylo pierwsze?
>A Ty rozumiesz, że skoro sam uważasz, że zwrot "tak naprawdę" był merytoryczny, to właśnie wg Ciebie cały czas zajmujemy się istotą sprawy?

Tą istotą o której rozmawialem z Arminusem puki przez skrócenie jego wypowiedzi w swym cytacie nie zmienilaś jej sensu, a ten zwrot brzmial jak sama na dole zauwazasz - tak naprawde dobrzy, i byl wypowiedziany w kontescie mojej uwagi o istotnie czestszej obecnosci merzczyzn w skrajnych zakresach roznych dziedzin.

>>nie napisał[...]
>>>dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety."
>>a napisał: "
>>>naprawde dobrzy w wielu dziedzinach są znacznie częściej mężczyźni niż kobiety.".
>Skoroś taki skrupulatny, to napisał "tak naprawdę", a nie samo "naprawdę".

no i co to zmienia?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A Ty rozumiesz, że skoro sam uważasz, że zwrot "tak naprawdę" był merytoryczny, to właśnie wg Ciebie cały czas zajmujemy się istotą sprawy?
>Tą istotą o której rozmawialem z Arminusem puki przez skrócenie jego wypowiedzi w swym cytacie nie zmienilaś jej sensu
Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.

>>Skoroś taki skrupulatny, to napisał "tak naprawdę", a nie samo "naprawdę".
>no i co to zmienia?
A co zmienia moje przycięcie cytatu, skrupulancie?

cr
26-08-2021 19:18 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>A Ty rozumiesz, że skoro sam uważasz, że zwrot "tak naprawdę" był merytoryczny, to właśnie wg Ciebie cały czas zajmujemy się istotą sprawy?
>>Tą istotą o której rozmawialem z Arminusem puki przez skrócenie jego wypowiedzi w swym cytacie nie zmienilaś jej sensu
>Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.

Jest odpowiedzia na odpowiedź udzielona mi. Sugeruje ze niepoprawnie ja zrozumialaś.

>>>Skoroś taki skrupulatny, to napisał "tak naprawdę", a nie samo "naprawdę".
>>no i co to zmienia?
>A co zmienia moje przycięcie cytatu, skrupulancie?

" tak naprawde dobrzy" znaczy to samo co "naprawde dobrzy" - czyli znaczy najlepsi. "dobrzy" znaczy poprostu - dobrzy. Podkresle (z ostroznosci procesowej ze wypowiedź Arminusa byla skierowana do mnie w kontescie mojej uwagi i tak ją należy rozpatrywać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.
>Jest odpowiedzia na odpowiedź udzielona mi.
No a jako moja odpowiedź dla Arminiusa należy do mojej, a nie Twojej z nim rozmowy, więc i niczego w Waszej rozmowie nie zmienia.

>" tak naprawde dobrzy" znaczy to samo co "naprawde dobrzy" - czyli znaczy najlepsi.
Skąd pomysł, że 'dobrzy', choćby takimi byli bez cienia fałszu, znaczy 'najlepsi'?

>"dobrzy" znaczy poprostu - dobrzy.
A piszesz tu o 'tak naprawdę dobrych', czy o 'dobrych nie naprawdę'?

>wypowiedź Arminusa byla skierowana do mnie w kontescie mojej uwagi i tak ją należy rozpatrywać.
Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.
>>Jest odpowiedzia na odpowiedź udzielona mi.
>No a jako moja odpowiedź dla Arminiusa należy do mojej, a nie Twojej z nim rozmowy, więc i niczego w Waszej rozmowie nie zmienia.

Nie twierdze ze zmienia, raczej ze niepoprawnie ją zacytowalaś i w zwiazku z tym nie polemizowalas z tym co powiedział Arminus a ze swoim błędem poznawczym.

>>" tak naprawde dobrzy" znaczy to samo co "naprawde dobrzy" - czyli znaczy najlepsi.
>Skąd pomysł, że 'dobrzy', choćby takimi byli bez cienia fałszu, znaczy 'najlepsi'?

pisalem o tym i nie wiem juz jak Ci pomóc moze to: pl.m.wikipedia.org/wiki/Idiom

>>"dobrzy" znaczy poprostu - dobrzy.
>A piszesz tu o 'tak naprawdę dobrych', czy o 'dobrych nie naprawdę'?



>>wypowiedź Arminusa byla skierowana do mnie w kontescie mojej uwagi i tak ją należy rozpatrywać.
>Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.

nie potwierdzil też jej poprawnosci. dyskutujemy bo lubimy rozkminy
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.
>>>Jest odpowiedzia na odpowiedź udzielona mi.
>>No a jako moja odpowiedź dla Arminiusa należy do mojej, a nie Twojej z nim rozmowy, więc i niczego w Waszej rozmowie nie zmienia.
>Nie twierdze ze zmienia,
Jak to nie: Tą istotą o której rozmawialem z Arminusem puki przez skrócenie jego wypowiedzi w swym cytacie nie zmienilaś jej sensu

>>>" tak naprawde dobrzy" znaczy to samo co "naprawde dobrzy" - czyli znaczy najlepsi.
>>Skąd pomysł, że 'dobrzy', choćby takimi byli bez cienia fałszu, znaczy 'najlepsi'?
> pisalem o tym i nie wiem juz jak Ci pomóc moze to: pl.m.wikipedia.org/wiki/Idiom
Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.

>>Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.
>nie potwierdzil też jej poprawnosci
Nie musiał, racje utrzymują się w mocy gdy nie zostaną przez oponenta obalone.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>Nie mogłam Waszej rozmowy zmienić, bo mój post nie jest jej częścią.
>>>>Jest odpowiedzia na odpowiedź udzielona mi.
>>>No a jako moja odpowiedź dla Arminiusa należy do mojej, a nie Twojej z nim rozmowy, więc i niczego w Waszej rozmowie nie zmienia.
>>Nie twierdze ze zmienia,
>Jak to nie: Tą istotą o której rozmawialem z Arminusem puki przez skrócenie jego wypowiedzi w swym cytacie nie zmienilaś jej sensu

Nie zmienia słów i naszych intencji, ale nadaje jej inny sens (wypowiedzi Arminusa).

>>>>" tak naprawde dobrzy" znaczy to samo co "naprawde dobrzy" - czyli znaczy najlepsi.
>>>Skąd pomysł, że 'dobrzy', choćby takimi byli bez cienia fałszu, znaczy 'najlepsi'?
>> pisalem o tym i nie wiem juz jak Ci pomóc moze to: pl.m.wikipedia.org/wiki/Idiom
>Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.

polszczyzna to nie martwy język, nie wazystko też jest precyzyjnie opisane. czytalem niedawno chyba Twoją rozmowe z Arminusem na temat uzycia przymiotnika "drastyvznie" dla opisania jakiejs poprawy. nie pamietam kto mial jakie stanowisko, rzecz w tym że takie kwiatki wchodzą do jezyka i staja sie zupelnie zrozumiale, mimo że moga purysta jezykowym wydawac sie niepoprawne.

>>>Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.
>>nie potwierdzil też jej poprawnosci
>Nie musiał, racje utrzymują się w mocy gdy nie zostaną przez oponenta obalone.

Jak by dziś Arminus do mnie napisal ze zgadza sie ze mną ze jest pt, Ty ze czwartek, i Arminus wycofał by sie z dyskusji to uznala bys ze masz racje?
W sumie to gdzieś tu pisalaś że Arminus uznał że przegrał dyskusje z Toba bo sie nieodezwal już na jakis temat, więx kto wie, moze naprawde tak sądzisz.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie zmienia słów i naszych intencji, ale nadaje jej inny sens (wypowiedzi Arminusa).
Co Ty wymyślasz, przecież ta odpowiedź Arminiusa pozostała nie zmieniona.

>>Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.
>polszczyzna to nie martwy język, nie wazystko też jest precyzyjnie opisane
Co nie znaczy, że istnieje idiom "tak naprawdę dobrzy" o znaczeniu "najlepsi".

>>>>Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.
>>>nie potwierdzil też jej poprawnosci
>>Nie musiał, racje utrzymują się w mocy gdy nie zostaną przez oponenta obalone.
>Jak by dziś Arminus do mnie napisal ze zgadza sie ze mną ze jest pt, Ty ze czwartek, i Arminus wycofał by sie z dyskusji to uznala bys ze masz racje?
Zadaj mi to pytanie w czwartek, bo dzisiaj ono jest tendencyjne.


cr
qwery (2864 punktów)
>>Nie zmienia słów i naszych intencji, ale nadaje jej inny sens (wypowiedzi Arminusa).
>Co Ty wymyślasz, przecież ta odpowiedź Arminiusa pozostała nie zmieniona.

Wypowiedzialem sie w tej kwesti do konca wczesniej.

>>>Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.
>>polszczyzna to nie martwy język, nie wazystko też jest precyzyjnie opisane
>Co nie znaczy, że istnieje idiom "tak naprawdę dobrzy" o znaczeniu "najlepsi".

A masz jakaś ksiege zatwierdzonych przez Ciebie idiomow? Chwile temu Arminus w watku o karmieniu dzieci na moją uszczypliwosć odpowiedział "wcale mozliwe", no i ja to rozumiem jako "mozliwe" a nie jak by sie moglo wydawac jako "nie mozliwe". Widzisz to nawet wiekszy galimatias niz przy roznicy ktora tu omawiamy bo mamy nie slowo ktore moze być uznane za potwierdzenie kolejnego, jego wzmocnienie, a mamy jawne przeczenie ktore okazuje sie nim nie być.

>>>>>Arminius mi nie zarzucił niewłaściwego rozpatrzenia swojej wypowiedzi.
>>>>nie potwierdzil też jej poprawnosci
>>>Nie musiał, racje utrzymują się w mocy gdy nie zostaną przez oponenta obalone.
>>Jak by dziś Arminus do mnie napisal ze zgadza sie ze mną ze jest pt, Ty ze czwartek, i Arminus wycofał by sie z dyskusji to uznala bys ze masz racje?
>Zadaj mi to pytanie w czwartek, bo dzisiaj ono jest tendencyjne.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie zmienia słów i naszych intencji, ale nadaje jej inny sens (wypowiedzi Arminusa).
>>Co Ty wymyślasz, przecież ta odpowiedź Arminiusa pozostała nie zmieniona.
>Wypowiedzialem sie w tej kwesti do konca wczesniej.
I nie dostałeś odpowiedzi?

>>>>Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.
>>>polszczyzna to nie martwy język, nie wazystko też jest precyzyjnie opisane
>>Co nie znaczy, że istnieje idiom "tak naprawdę dobrzy" o znaczeniu "najlepsi".
>A masz jakaś ksiege zatwierdzonych przez Ciebie idiomow?
Uznam fachowe wydawnictwa językowe jak PWN czy Wikipedia.

cr
romaro (25211 punktów)
>>A masz jakaś ksiege zatwierdzonych przez Ciebie idiomow?
>Uznam fachowe wydawnictwa językowe jak PWN czy Wikipedia.
Być może znacie, jednak jeżeli nie, to polecam jako uzupełnienie.
esynonimy.pl/synonimy-rokosz
qwery (2864 punktów)
>>>>Nie zmienia słów i naszych intencji, ale nadaje jej inny sens (wypowiedzi Arminusa).
>>>Co Ty wymyślasz, przecież ta odpowiedź Arminiusa pozostała nie zmieniona.
>>Wypowiedzialem sie w tej kwesti do konca wczesniej.
>I nie dostałeś odpowiedzi?
>>>>>Wiem co to idiom, ale w polszczyźnie idiomu "tak naprawdę dobrzy" nie ma.
>>>>polszczyzna to nie martwy język, nie wazystko też jest precyzyjnie opisane
>>>Co nie znaczy, że istnieje idiom "tak naprawdę dobrzy" o znaczeniu "najlepsi".
>>A masz jakaś ksiege zatwierdzonych przez Ciebie idiomow?
>Uznam fachowe wydawnictwa językowe jak PWN czy Wikipedia.

Twierdzisz ze cos nie jest idiomem na podstawie czego? a na podstawie czego twierdzisz ze jest? moj przyklad z tekstem Arminusa " wcale mozliwe" nie był wart odnieaienia sie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Twierdzisz ze cos nie jest idiomem na podstawie czego?
Braku przesłanek do stwierdzenia, że jest.

> a na podstawie czego twierdzisz ze jest?
Przecież niczego takiego nie twierdzę.

>moj przyklad z tekstem Arminusa " wcale mozliwe" nie był wart odnieaienia sie?
Ten przykład dowodzi, że nie tylko idiomów nie należy interpretować dosłownie.


cr
qwery (2864 punktów)
>>Twierdzisz ze cos nie jest idiomem na podstawie czego?
>Braku przesłanek do stwierdzenia, że jest.
>> a na podstawie czego twierdzisz ze jest?
>Przecież niczego takiego nie twierdzę.

Naprawde nie zrozumialas ze pytam o to jak kwalifikujesz czy cos jest idiomem? Czy przecielaś wypowiedź dla dalszej zabawy?

>>moj przyklad z tekstem Arminusa " wcale mozliwe" nie był wart odnieaienia sie?
>Ten przykład dowodzi, że nie tylko idiomów nie należy interpretować dosłownie.

Oczywiście w omawianym zakresie czy pare(2) ucietych przez Ciebie słówek i kontekst wypowiedzi mialy znaczenie Twoj wniosek nie ma znaczenia?

Powoli chyba bedziemy konczyć co? Uprzedzam tak z góry bo po takiej dlugiej wymianie zdań nagle jej zakonczenie bylo by takie jakieś nieuprzejme. No i mogła byś uznać, jak w przypadku Arminusa, że uznałałem sie za pokonanego
Podsumowując widze to tak ze nie doszliśmy do porozumienia czy slowa "tak naprawde dobrzy" wypowiedziane przez Arminusa do mnie w konteście mojej wczesniejszej wypowiedzi znaczyły "dobrzy" czy "najlepsi"

Pozdrawiam
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> a na podstawie czego twierdzisz ze jest?
>>Przecież niczego takiego nie twierdzę.
>Naprawde nie zrozumialas ze pytam o to jak kwalifikujesz czy cos jest idiomem?
A Ty, że w odpowiedzi dostałeś sygnał, że na takie pytanie nie muszę odpowiadać?

>>Ten przykład dowodzi, że nie tylko idiomów nie należy interpretować dosłownie.
>Oczywiście w omawianym zakresie czy pare(2) ucietych przez Ciebie słówek i kontekst wypowiedzi mialy znaczenie Twoj wniosek nie ma znaczenia?
Kombinuję, czy dałoby się np. interpunkcją nadać powyższej wypowiedzi sens, ale mi nie wychodzi, więc nie zdołam odpowiedzieć.

>Powoli chyba bedziemy konczyć co?
Ty zacząłeś, Tobie wypada kończyć.

>Uprzedzam tak z góry bo po takiej dlugiej wymianie zdań nagle jej zakonczenie bylo by takie jakieś nieuprzejme.
To miłe.

>No i mogła byś uznać, jak w przypadku Arminusa, że uznałałem sie za pokonanego
Właśnie Cię za takiego uznam, i nawet nie poczekam z tym do czwartku.

>Podsumowując widze to tak ze nie doszliśmy do porozumienia czy slowa "tak naprawde dobrzy" wypowiedziane przez Arminusa do mnie w konteście mojej wczesniejszej wypowiedzi znaczyły "dobrzy" czy "najlepsi"
Zgodziliśmy się, że "dobrzy" znaczy "dobrzy", więc tak naprawdę po prostu zgodziliśmy się.

cr
qwery (2864 punktów)
.pomylka
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: przodowniczki

>>>>>>> kobiety są bardziej "gadatliwe" niż mężczyźni
>>>>>>to kobiety "wymyśliły" mowę....
>>>>>Ale ostatnimi czasy coś się w tej "mowie" mocno opuściły
>>>>A ten wątek to jest, przepraszam, o czym?
>>>O znacznie większym uzależnieniu kobiet od smartfona w porównaniu z mężczyznami.
>>Zakończonym objaśnieniem, że 'kobiety są bardziej gadatliwe';
>Bo taka oczywista konkluzja się pojawiała...
Oczywista czy nie, zainicjowałeś nią temat.

>>to w końcu opuściły się kobiety z tym przodowaniem w mowie, czy nie?
>Tak, bo "rajdają" ilościowo ogromnie dużo. Ale jakościowo znacznie mniej - o czym świadczy fakt, iż wśród czołowych lingwistów - jest tylko jedna kobieta, jak rodzynek w męskim ciście.
Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?

cr
Arminius (25555 punktów)kryterium

>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?


Debata toczy się wokół kryterium płci nie zaś kryterium zawodu. I w oparciu o takie też kryterium zrobiono badanie naukowe - do którego podałem link.
romaro (25211 punktów)Odp: kryterium
>Debata toczy się wokół kryterium płci nie zaś kryterium zawodu.
Zaiste moralność Dulskiej, praktyki Kalego i to w najbardziej jaskrawej formie.
Gdy panu kindersztuba braknie argumentów, a że często mu ich brakuje to i często upomina, poucza, przypomina by nie zbaczać z tematu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,854124
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?
>Debata toczy się wokół kryterium płci
Sparodiowałam logikę, nie kryterium.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?
>>Debata toczy się wokół kryterium płci
>Sparodiowałam logikę, nie kryterium.

A barmani chlają?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?
>>>Debata toczy się wokół kryterium płci
>>Sparodiowałam logikę, nie kryterium.
>A barmani chlają?
A lingwiści gadają?

Barmani-mężczyźni mają tyle wspólnego z trunkowymi predyspozycjami mężczyzn, co lingwiści-kobiety z językowymi predyspozycjami kobiet. Czyli nic, choć w obu wypadkach profesjonalnie obsługują preferowane przez własną płeć dziedziny.


cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?
>>>>Debata toczy się wokół kryterium płci
>>>Sparodiowałam logikę, nie kryterium.
>>A barmani chlają?
>A lingwiści gadają?

Nie gadają?

>Barmani-mężczyźni mają tyle wspólnego z trunkowymi predyspozycjami mężczyzn, co lingwiści-kobiety z językowymi predyspozycjami kobiet. Czyli nic, choć w obu wypadkach profesjonalnie obsługują preferowane przez własną płeć dziedziny.

Czyli jakbrozumiem potwierdzasz ze w grupie lingwistów dominują kobiety ale a tak wśród czołowych (czyli ilu?) lingwistów jest tylko jedna kobieta (swoją droga ciekawe skąd to Arminus wiedział, ale chyba WIEDZIAL żeś Ty go nie przepytala o to

Juz wiem, to może z rozgryzjez(*)h-najbardziej-znanych.html?m=1
, chodzilo tam o 8 lingwistów.

Faktycznie jednak badacz języka jakim jest lingwista to nie jego uzytkownik, nalezalo by raczej odnieść sie do porownania najlepszych mówców czy tlumaczy? Jakies takie zestawienie znalazlem
natemat.pl(*)anking-wielkich-niedocenionych
Są 2 kobiety na 6 osób w tym politpoprawnym piśmie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>Bo to przewaga mężczyzn wśród barmanów dowodzi, że mężczyźni ogromnie dużo chlają?
>>>>>Debata toczy się wokół kryterium płci
>>>>Sparodiowałam logikę, nie kryterium.
>>>A barmani chlają?
>>A lingwiści gadają?
>Nie gadają?
Nie chlają?

Lingwista wcale nie musi mówić, tak jak barman wcale nie musi pić.

>>Barmani-mężczyźni mają tyle wspólnego z trunkowymi predyspozycjami mężczyzn, co lingwiści-kobiety z językowymi predyspozycjami kobiet. Czyli nic, choć w obu wypadkach profesjonalnie obsługują preferowane przez własną płeć dziedziny.
>Czyli jakbrozumiem potwierdzasz ze w grupie lingwistów dominują kobiety
Nie odniosłam się do ilości kobiet wśród lingwistów.

>nalezalo by raczej odnieść sie do porownania najlepszych mówców
Na pewno lepszy ten pomysł.

Ale tu i tak idzie nie o poziom wypowiadania się, a o intensywność korzystania z mowy, bo w twierdzeniu, że od zwierząt różni nas mowa, występuje kryterium ilościowe: zwierzęta nie mówią, a ludzie mówią.

cr
qwery (2864 punktów)
.
>Ale tu i tak idzie nie o poziom wypowiadania się

Pierwotnie watek dotyczył faktycznie intensywnosci komunikacji ale TU, na górze Arminus wspomnial o jakości tego wypowiadania piszac mniej wiecej ze "ilosciowo rajdają kobiety duzo ale jakosciowo gorzej"

>, a o intensywność korzystania z mowy, bo w twierdzeniu, że od zwierząt różni nas mowa, występuje kryterium ilościowe: zwierzęta nie mówią, a ludzie mówią.

Nie wszyscy ludzie mówią, czy wówczas są jak zwierzęta? Papuga i inne zwierzeta tez mowią, czy sa jak ludzie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale tu i tak idzie nie o poziom wypowiadania się
>Pierwotnie watek dotyczył faktycznie intensywnosci komunikacji ale TU, na górze Arminus wspomnial o jakości
Bo przegrał spór, i jak to tonący, brzytwy się chwycił.

>> zwierzęta nie mówią, a ludzie mówią.
>Nie wszyscy ludzie mówią, czy wówczas są jak zwierzęta?
Nie wszyscy mają dwoje oczu, czy jednoocy nie są ludźmi?

>Papuga i inne zwierzeta tez mowią, czy sa jak ludzie?
Papuga tylko naśladuje dźwięki, nie musi to być mowa.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>Ale tu i tak idzie nie o poziom wypowiadania się
>>Pierwotnie watek dotyczył faktycznie intensywnosci komunikacji ale TU, na górze Arminus wspomnial o jakości
>Bo przegrał spór, i jak to tonący, brzytwy się chwycił.

On tak uwaza? Arminusie co sądzisz? (może mi odpowie?)
Nie mówilem z Tobą dlaczego Arminus wspomniał o jakosci wypowiadania się tylko co jest tematem mojej z Tobą wymiany zdań. Jest nim nie to od czego watek sie zaczął a wątek boboczny do ktorego sie odnosimy dotyczacy jakosci wypowiedzi. Ty nagle robisz wolte i nagle mowisz ze nie o tym mowisz.

>>> zwierzęta nie mówią, a ludzie mówią.
>>Nie wszyscy ludzie mówią, czy wówczas są jak zwierzęta?
>Nie wszyscy mają dwoje oczu, czy jednoocy nie są ludźmi?

Znow wyrywasz z kontekstu. Twierdzilaś ze ludzi od zwierzat odróżnia mowa, mni. wystepuje w niej kryterium ilosciowe. Czyli logicznie mowa miala kategorycznie ludzi odrozniać. O oczach nic nie wspominalas.

>>Papuga i inne zwierzeta tez mowią, czy sa jak ludzie?
>Papuga tylko naśladuje dźwięki, nie musi to być mowa.

Czyli za tymi dźwiekami musi jednak stac coś co czyni je mową. U papugi moze też stoi. Np cheć zdobycia lakocia - mowi w ten sposób - daj mi. Wydaje sieże bez kryterium jakosciowego w rajdaniu mozemy zapomnieć o mowie. Bez jakisci mogla by być ona takim posapywaniem szympansow, czyli to nie jej ilosć a jakosć robi różnice. Sama ilość może świadczyć jedynie o udanym życiu spolecznym.
okragly (21676 punktów)Odp: Smartfonowe nałogowczynie
może ww kobieta zagadywała rzeczywistość, powinna trafić na kozetkę do psychologa? ale oni zarabiają na naszym szczęściu (indywidualizm, wolność, własność) Ciekawe czy są społeczności gdzie niema potrzeby psychologów?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365