>Buddyjscy mnisi proszą zawodowo, choc mogliby się sami wyżywić, ale uznali, że żeby być bliżej >ludzi musza prosić, proście, a będzie Wam dane...
Proszę nie mitologizować buddyjskich mnichów. Primo, u n ich też bywały i bywają monachomachie, secundo, to ich ubóstwo jest tylko na pokaz. Tak naprawdę klasztory buddyjskie opływają w..."wyproszone" bogactwa
|