 |
Podobieństwo między cząstkami i np. fluxonami? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-09-2021 07:41 | Jarek Duda (1185 punktów) | Podobieństwo między cząstkami i np. fluxonami?
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | arxiv.org/pdf/2108.07896Interesujące analogie ale te zjawiska jak fluxony to jednak tylko pseudo cząstki powstające w układach złożonych i o ograniczonej stabilności a fizyczne cząstki to niewątpliwie bardziej konkretne obiekty fizyczne mogące egzystować samodzielnie, nawet w doskonałej próżni. pl.wikipedia.org/wiki/Emergencja
|
|
 | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | Jak podawałem powyżej, jest sporo eksperymentów odtwarzających zjawiska kwantowe na takich quasi-cząstkach. Hydrodynamicznych analogów zjawisk kwantowych jest znacznie więcej - np. Casimir, Aharonov-Bohm, interferencja na 2 szczelinach ( www.youtube.com/watch?v=pGHnA8sQOFA ), tunelowanie, kwantyzacja orbit na wiele sposobów (też Zeeman, podwójna kwantyzacja jak (n,l)), odtwarzanie kwantowych statystyk (też en.wikipedia.org/wiki/Maximal_entropy_random_walk ). Tutaj jest pozbierane pełno takich materiałów: www.dropbox.com/s/kxvvhj0cnl1iqxr/Couder.pdfZ drugiej, w arxiv.org/pdf/2108.07896 jest m.in naprawienie problemów elektromagnetyzmu: 1) brak kwantyzacji ładunku - prawo Gaussa może zwrócić dowolny rzeczywisty ładunek, a w naturze tylko całkowite. Naprawiamy to interpretując krzywiznę pola jako pole EM - w ten sposób prawo Gaussa liczy ładunek topologiczny - który jest skwantowany. 2) nieskończona energia pola elektrycznego ładunku - co jest tutaj regularyzowane potencjałem typu Higgsa: pozwalającym na deformację dla uniknięcia nieskończoności. Takie modele skyrmionowe cząstek powoli wchodzą do mainstreamu, np. journals.a(*)10.1103/PhysRevLett.121.232002Oczywiście potem można przeprowadzić kwantyzację, np. rozważyć zespół Feynmnanowski takich pól - sęk tutaj w tym żeby naprawić pola których zespoły używamy.
|
|
1 na 1 | alsor (3283 punktów) | Witam po kilku latach. Pamiętam kiedyś pisałeś tu o tym problemie EPR-Bell, w tym interferometr Macha-Zehndera itp. skecze. No i co: rozwiązałeś w końcu te 'paradoksalne' zabawki? ...podpowiem tylko: że to jest banał.
|
|
 | 2 na 2 | Jarek Duda (1185 punktów) | Witam po latach, jasne już mam konstrukcje łamania nierówności typu Bella np. w modelu Isinga - 9 strona ostatniej wersji arxiv.org/pdf/0910.2724 też physics.st(*)-boltzmann-path-ensemble-isingMianowicie 1D model Isinga jest matematycznie dość podobny do QM - pierwszy używa zespołu Boltzmanna po ścieżkach (w przestrzeni), drugi Feynmana (w czasie) - różnią się tzw. obrotem Wicka. Błądzenie wzdłuż sekwencji Isinga jest dane MERW: en.wikipedia.org/wiki/Maximal_entropy_random_walkŁamanie nierówności Bella wykorzystuje regułę Borna (która już jest w zespole Boltzmannowskim): 1) 3 aksjomat Kołmogorova: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest sumą ich prawdopodobieństw, 2) Born: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest proporcjonalne do kwadratu sumy ich amplitud. Nierówności Bella są wyprowadzone używając 1), więc nic dziwnego że mogą być łamane w systemach używających 2). Weźmy bardziej oczywistą nierówność Merlina - dla 3 binarnych zmiennych ABC: Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1czyli intuicyjne " rzucając 3 monetami, przynajmniej 2 dają to samo". Absolutnie oczywiste ... a jednak łamane w formalizmie QM np. arxiv.org/pdf/1212.5214Dla łamania w modelu Isinga, wyobraźmy sobie ciąg 3 spinów, np. zabraniających 000 i 111. Jako pomiar dwóch zmiennych (pierwszych 2 poniżej), dodajmy impurity które nie może zmieniać mierzonych zmiennych. Zakładając rozkład jednorodny na przestrzeni ścieżek, dostajemy Pr(00)=Pr(11)=1/10, Pr(01)=Pr(10)=4/10, prowadząc do łamania Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 6/10.  Reguła Borna bierze się z symetrii - w Isingu przestrzennej, w Feynmanowskich czasowej. Na przykład pytając się o rozkład prawdopodobieństwa na [0,1], zwykłe błądzenie, chaos daje jednorodny rho=1, rozkład po jednokierunkowych ścieżkach daje rho~sin ... a QM i MERW przewidują rho~sin^2, z mnożenia dwóch jednokierunkowych:
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | Ale mnie interesuje sedno sprawy pt. EPR, czyli: QM jest niekompletna a w zasadzie błędna, co sam Bell przecież udowodnił!
Ten modelik sugeruje jakąś nielokalność, a niby co to znaczy, zwłaszcza w ramach matematyki?
Splątanie kwantowe? A niby cóż miałoby to być? itd.
........
No i ja to wszystko rozkładam na łopatki - matematycznie, logicznie i empirycznie!
A. Wszelkie te eksperymenty, potwierdzające rzekomą nielokalność są po prostu niepoważne
bo: B. takie coś jest nierealizowalne fizycznie
i ostatecznie
C. wyniki Aspecta, jak i wszelkie późniejsze, to zwyczajne improwizacje nieudolnych pseudomatematyków: oni produkują te nielokalne bzdury tylko i wyłącznie numerycznie, znaczy to się rodzi na etapie przetwarzania danych = błędnego przetwarzania!
ponadto: D. Te ich super nierealne wyniki można sobie wyprodukować na domowym komputerku
i finito: F. nie będzie żadnych komputerków kwantowych; to są mrzonki frajerów, którzy nie mają bladego pojęcia co, gdzie i jak...
|
|
| |  | 2 na 2 | Jarek Duda (1185 punktów) | Nierówności typu Bella wyprowadzamy używając standardową probabilistykę ( en.wikipedia.org/wiki/Probability_axioms ), natomiast w QM wymieniamy 3 aksjomat na regułę Borna - dzięki temu można łamać takie nierówności. Np. w modelu Isinga powyżej widać skąd to się bierze w zespołach Boltzmannowskich/Feynmanowskich: jedna amplituda z jednego kierunku, druga z drugiego, żeby dostać prawdopodobieństwo trzeba obie pomnożyć. Czyli reguła Borna, pozwalająca na łamanie nierówności typu Bella, bierze się z symetrii np.: - zespoły Faynmana po trajektoriach są sformułowaniem czasowo symetrycznym - moglibyśmy zamienić trajektorie z zespołu na ich odbicia w czasie, ogólnie w QFT mamy symetrię CPT, - dla klasycznej teorii pola też mamy czasowo-symetryczne sformułowanie: zasada minimalizacji działania ( www.schola(*)icle/Principle_of_least_action ) - ustalając warunki na początku i na końcu, fizyka wybiera rozwiązanie optymalizujące działanie. W mechanice kwantowej jest sporo zjawisk wykorzystujących symetrię czasową, np. en.wikiped(*)'s_delayed-choice_experimenten.wikiped(*)/Delayed-choice_quantum_eraserzebrane więcej: www.dropbox.com/s/0zl18yttgnpc52w/causality.pdf
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | To co mówisz znaczy jedynie tyle, że: wszyskie te modele są błędne!
Fakty są oczywiste i natychmiastowe: 1. nierówności Bella, i innych tego typu, nie można złamać, co właśnie Bell udowodnił!
Ja nie wiem, nie wyobrażam sobie nawet: jakim frajerem trzeba być, żeby robić tego typu eksperymenty... matematykę chcecie obalić eksperymentalnie?
Przecież to jest parodia: w końcu to jest i tak matematycznie wyliczane, przetwarzane, więc jak można serwować tak durnowate wnioski, tezy... interpretacje.
Aha! Chyba rozumiem: chcecie obalić tylko tę lokalną matematyką!... za pomocą pecetów,
if nonlocal x != local x then bigHit(); haha!
powodzenia.
Widzę że jednak nadal nie rozwiązałeś tego problemu EPR.
|
|
| | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Jeszcze raz, nierówności Bella są wyprowadzone zakładając aksjomaty Kołomogorwa - te nierówności są prawdziwe w systemach zgodnych z tymi aksjomatami. Jednak znamy systemy używające inną probabilistykę - wymieniające 3 aksjomat na regułę Borna: 1) 3 aksjomat Kołmogorova: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest sumą ich prawdopodobieństw, 2) Born: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest proporcjonalne do kwadratu sumy ich amplitud. Nierówności Bella są wyprowadzone używając 1), więc nic dziwnego że mogą być łamane w systemach używających 2). Na przykład: - zespół Boltzmannowski ścieżek w 1D modelu Isinga, - zespół Feynmanowski ścieżek w mechanice kwantowej. Dla obu: pytając się o rozkład prawdopodobieństwa wewnątrz takich ścieżek, trzeba pomnożyć amplitudę z rozkładów "pół-ścieżek" w jedną stronę, oraz w drugą. Pozwalając obu łamać nierówności typu Bella. Takie mnożenie amplitud z dwóch stron w mechanice kwantowej nazywa się np. TSVF: en.wikipedia.org/wiki/Two-state_vector_formalismMamy to też np. w macierzy rozpraszania: en.wikipedia.org/wiki/S-matrix#Interaction_picture Tutaj jest wyprowadzenie dla modelu Isinga (jak w en.wikipedia.org/wiki/Maximal_entropy_random_walk ):
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Próbujesz sam sobie wytłumaczyć coś niemożliwego. Podobnie jak ten Joy Christian: philpeople.org/profiles/joy-christianon tworzy od lat jakieś swoje pseudoteorie - algebra geometryczna 7D, twierdzi np. że świat jest faktycznie 4D, więc wszelkie rotacje są tu w stylu obrotu full kwaternionów: dwie niezależne płaszczyzny, itd.  facet po prostu zwariował dawno, i tyle. Ja to dawno robiłem na pececie i wyniki są jak należy: f C(f=a-b) cos(f) err=|C-cos| 0 -1.0000 -1.0000 0.00000 0.00000 0.796 7.5 -0.9917 -0.9914 -0.00025 0.00013 0.758 15 -0.9666 -0.9659 -0.00069 0.00035 0.725 22.5 -0.9247 -0.9239 -0.00082 0.00041 0.697 30 -0.8667 -0.8660 -0.00068 0.00034 0.675 37.5 -0.7934 -0.7934 -0.00006 0.00003 0.656 45 -0.7071 -0.7071 -0.00004 0.00002 0.640 52.5 -0.6088 -0.6088 -0.00003 0.00002 0.627 60 -0.4999 -0.5000 0.00009 -0.00004 0.618 67.5 -0.3826 -0.3827 0.00006 -0.00003 0.609 75 -0.2583 -0.2588 0.00051 -0.00026 0.604 82.5 -0.1309 -0.1305 -0.00033 0.00016 0.600 90 -0.0004 0.0000 -0.00041 0.00020 0.599 97.5 0.1303 0.1305 -0.00021 0.00010 0.600 105 0.2590 0.2588 0.00015 -0.00008 0.603 112.5 0.3825 0.3827 -0.00023 0.00011 0.609 120 0.5000 0.5000 -0.00003 0.00001 0.617 127.5 0.6087 0.6088 -0.00008 0.00004 0.627 135 0.7068 0.7071 -0.00026 0.00013 0.640 142.5 0.7938 0.7934 0.00040 -0.00020 0.656 150 0.8668 0.8660 0.00081 -0.00041 0.675 157.5 0.9247 0.9239 0.00084 -0.00042 0.698 165 0.9666 0.9659 0.00066 -0.00033 0.725 172.5 0.9917 0.9914 0.00025 -0.00013 0.758 180 1.0000 1.0000 0.00000 0.00000 0.796 max|C-cosf| = 0.000841884 błąd poniżej 0.001, czyli promil zaledwie, a to można sobie dowolnie zmniejszyć... tylko po co? w eksperymentach mają o wiele większe błędy bo z powodu nieuniknionych zaburzeń z otoczenia, niedoskonałość aparatury itd.! Wniosek: nie ma w tym żadnej nielokalności, jest jedynie kwestia przetwarzania danych: procedury doboru par.
|
|
| | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Podałem przykład konstrukcji łamania w modelu Isinga, tego typu prac jest kilka np. www.nature.com/articles/nnano.2015.262 : "Bell's inequality violation with spins in silicon" Rozważam systemy z regułą Borna w związku z symetrią, jak zespoły Feynmanowskie/Boltzmannowskie, czy rozwiązywane zasadą minimalizacji działania - one nie muszą spełniać nierówności typu Bella. Mogę odpowiedzieć na merytoryczne kontrargumenty, nie jestem w stanie na ogólne frazesy. I przypominam że wątek jest na inny temat: "Podobieństwo między cząstkami i np. fluxonami?" Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | >Rozważam systemy z regułą Borna w związku z symetrią, jak zespoły Feynmanowskie/Boltzmannowskie, czy rozwiązywane zasadą minimalizacji działania - one nie muszą spełniać nierówności typu Bella. >Mogę odpowiedzieć na merytoryczne kontrargumenty, nie jestem w stanie na ogólne frazesy.
Właśnie widzę jakie masz argumenty.
Teoria prawdopodobieństwa jest tyko jedna - ta poprawna matematycznie, czyli klasyczna.
a po drugie: nie istnieją żadne dane łamiące nierówności typu Bella, bo to jest fizycznie niemożliwe, żeby a != a ... jasne?
a te fantastyczne wyniki, bo rzekomo eksperymentalne łamiące tautologie matematyczne, produkuje się numerycznie - tak samo jak ja sobie to wyprodukowałem - dokładnie!
|a+b| >a+b
i co za sztuka złamać takie coś... 'nielokalnymi metodami' za pomocą procedury parowania stosowanej w obróbce danych w testach EPR-Bell?
|
|
| | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Proszę rozważ probabilistykę wewnątrz sekwencji Isinga - jest inna niż intuicyjna ze względu na wpływ dwóch amplitud: z obu stron, które należy pomnożyć żeby dostać prawdopodobieństwa - reguła Borna.
Wiemy że mechanika kwantowa może łamać nierówności typu Bella - bo jest zespołem Feynmanowskim trajektorii. Matematycznie tak samo można je łamać w zespole Boltzmannowskim - jak model Isinga.
Nie mam już czasu pisać do ściany kolejny raz to samo. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Zadanie: pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Bellazrób mi taką grę - zrealizuj to praktycznie, a wtedy zobaczymy... Jak wiem jak to zrobić - w wersji makroskopowej! Kupujesz mój patent na super loterię kwantową?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Jestem teoretykiem, wierzę w matematykę - jak dobrze potwierdzone zespoły Feynmanowskie i Boltzmannowskie. Zakładając je możemy skonstruować układy, które dzięki regule Borna łamią nierówności typu Bella - dla Feynmannowskich czyli mechaniki kwantowej udało się to zrealizować eksperymentalnie, choć nie jest to łatwe. Dla Boltzmannowskich chyba jeszcze eksperymentalnie się nie udało, ale jest to kwestia czasu - matematyka raczej nie wzbudza wątpliwości, jest analogiczna jak w mechanice kwantowej. ps. Świeże slajdy z tych modeli ciekło-kryształowych cząstek: www.dropbo(*)quid crystal particles.pdf
|
|
| | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > Jestem teoretykiem, wierzę w matematykę - jak dobrze potwierdzone zespoły Feynmanowskie i Boltzmannowskie.> Zakładając je możemy skonstruować układy, które dzięki regule Borna łamią nierówności typu Bella - dla Feynmannowskich czyli mechaniki kwantowej udało się to zrealizować eksperymentalnie, choć nie jest to łatwe.> Dla Boltzmannowskich chyba jeszcze eksperymentalnie się nie udało, ale jest to kwestia czasu - matematyka raczej nie wzbudza wątpliwości, jest analogiczna jak w mechanice kwantowej.> ps. Świeże slajdy z tych modeli ciekło-kryształowych cząstek: www.dropbo(*)quid crystal particles.pdfMyslalem ze gra Boba z Alicją zalatwiała całą sprawe. Nie? W porownaniu do skeczu w jakim przedstawiano STW to mi jako laiklwi nie przysparzalo problemu uznać ze nie ma realizmu lokalnego (no ale to moze własnie tylko dlatego ze jestem laikiem). Dla mnie najbardziej przekonujacym argumentem za idiotyzmem tej EPR jest to ze zgodnie z nia probowano interpretować wyniki eksperymentów podczas gdy jedynym sensownym wyjasnie iem bylo wyjasnienie Ejsztajna o rękawiczkach. Jak racjonalnej osobie moze przyjsc do glowy coś innego? Jako ze już STW byla przedstawiana dziwnie, ze niby mimo ze a>b b>c to jednak a<c czyli przez zamieszania, to dochodze do wniosku ze to byly sposoby promocji swojej osoby dla szerszego grona. No i dlatego ten szalony pomysl z rzekomym dzialaniem na odleglosc, dla zamieszania, że niby predkosc swiatła nie najwieksza, czyli że sensacja.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Hydrodynamicznie odtwarzają już prawie wszystkie "kwantowe" efekty np. Casimir, Aharonov-Bohm, dualizm korpuskularno-falowy: interferencja na 2 szczelinach, tunelowanie, kwantyzacja orbit (też Zeeman, podwójna jak (n,l)), odtwarzanie kwantowych statystyk - pozbierane: www.dropbox.com/s/kxvvhj0cnl1iqxr/Couder.pdfDobry wykład: www.youtube.com/watch?v=Olj_zkSrtPcJasne, łamania Bella jeszcze nie ma, ale są pomysły - kwestia czasu. Co do STW, polecam model sine-Gordona: en.wikipedia.org/wiki/Sine-Gordon_equation phi_tt = phi_xx - sin(phi)to wyglądające trywialnie równanie, realizowane np. zespołem połączony wahadeł (np. www.youtube.com/watch?v=nl5Qq5kUbEE ), ma: - kwantyzację ładunku (jako topologiczny) - kreacja par, anihilacja, - skrócenie Lorentza: takie cząstki zwężają się uzyskując prędkość, - dylatacja czasu - oscylujące "breathery" zwalniają gdy uzyskują prędkość. Pozbierane na slajdach 10-14 w www.dropbox.com/s/aj6tu93n04rcgra/soliton.pdfNp. skrócenie Lorenza - prawy się porusza:
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >Hydrodynamicznie odtwarzają już prawie wszystkie "kwantowe" efekty
Chyba nie tylko kwantowe. Te z Stw też. Do skrocenia sam chyba zamiesciles nizej, a i nastepuje tez ponoć cos co jest odpowiednikiem zwolnienia uplywu czasu, nie bede szukal linku bo pewnie dobrze wiesz o co chodzi? Skrocenie fali sferycznej czy jakos tak? Nie jestm w stanie ogarnać tego co piszesz ale ogólny kierunek wychodzi mi taki ze to wszystko zakonczy sie wesolym oberkiem, czyli klasyką, min i osirodkiem-eterem, ktory z powodu niepraktycznosci do obliczeń bedzie w praktyce nadal pomijany, ale moze w twierdzic przestana bredzić ze eter zostal wykluczony w doswiadczeniu M-M. A moze jednak nie istnieje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Co do dylatacji czasu, np. w sine-Gordonie są oscylujące rozwiązania ( en.wikipedia.org/wiki/Breather ), dla których zmniejsza się ilość "tyknięć" gdy uzyskują prędkość (na dole po prawej jest mniej tyknięć). Ogólnie rozważamy modele solitonowe Lorentzowsko niezmiennicze - poddając poprawne rozwiązanie transformacji Lorentza (zawierającej skrócenie i dylatację czasu), dostajemy dalej poprawne rozwiązanie. We współczesnej fizyce "eter" wymieniliśmy na "pole" np. elektromagnetyczne - oba wypełniają czasoprzestrzeń, różnica to że to drugie jest Lorentzowsko niezmiennicze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > Co do dylatacji czasu, np. w sine-Gordonie są oscylujące rozwiązania ( en.wikipedia.org/wiki/Breather ), dla których zmniejsza się ilość "tyknięć" gdy uzyskują prędkość (na dole po prawej jest mniej tyknięć).> Ogólnie rozważamy modele solitonowe Lorentzowsko niezmiennicze - poddając poprawne rozwiązanie transformacji Lorentza (zawierającej skrócenie i dylatację czasu), dostajemy dalej poprawne rozwiązanie.> We współczesnej fizyce "eter" wymieniliśmy na "pole" np. elektromagnetyczne - oba wypełniają czasoprzestrzeń, różnica to że to drugie jest Lorentzowsko niezmiennicze.>  Transformacja Lorentza też jest błędna, niestety. Poprawna wersja wygląda tak: x' = k(x - vt); czyli to jest ok. natomiast: t' = t/k gdzie: x' i t' są tu lokalnymi parametrami, znaczy takie mierzymy w podczas ruch z pr. v. I to nie jest żadna transformacja czasoprzestrzeni w sensie fizycznym, lecz prozaiczne konsekwencje zmiany jednostek miary wg Lorentza: fizyczna kontrakcja materii, i rzeczywiste spowolnienie zegarów/procesów. Generalnie obowiązuje zawsze Galileusz, co jest nie do ruszenia, oczywista, podobnie jak 1 = 1!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | . >We współczesnej fizyce "eter" wymieniliśmy na "pole" np. elektromagnetyczne -
Zastanawialem sie nad tym i niestysfakcjonuje mnie pojecie eteru jako pola. Pole moze mieć swoje zagęszczenia i rozrzedzenia jak i miejsca gdzie go wogole nie ma (niezdązylo dotrzeć), eter zaś to UUO. Jak pole bylo by wodą w basenie to eterem pusta przestrzeń tego basenu i calej reszty. Fakt że nieznajdziemy nigdzie eteru bez pola ale to jednak nie to samo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >Pole np. elektromagnetyczne zakładamy że jest wszędzie w czasoprzestrzeni (E(x,t), B(x,t): R^4 -> R^3 czy 4-potencjał A: R^4 -> R^4), co najwyżej może mieć zerową wartość.
Ale teoretycznie moze przecież gdzies go nie być? np. tam gdzie jeszcze nie dotarlo od wielkiego wybuchu w jakiejs wersji tej teori? A czy jak ma zerowa wartosć to nie znaczy ze go nie ma? Chyba ze chodzi o zerowa wartość ale w przyblizeniu?
Z tego co mówisz to samą czasoprzestrzeń (przestrzeń raczej) należalo by nazwać eterem? Ona byla by jak np monitor tv a pola elektromagnetyczne jak prądy na nim? Te prady mogly by tworzyć jakies bardziej trwale struktury o ktorych zdaje aie tu napisaleś, tak jak tworzy się tornado, a potem sie rozchodzić, mogly by też w pewnych warunkach tworzyć calkiem trwałe cząstki.
Niestety nie jestem w stanie ogarnąć zalinkowanych przez Ciebie materialów, sądze ze nie tylko dlatego ze są po angielsku. Ogólnie wydaje mi się ze w temacie wątku kombinujesz w dobrą strone. Co do watków pobocznych tj. czasoprzestrzeni i epr to sam wiesz ze zdania sa podzielone, Twoje zresztą chyba też nie zawsze jest zborne z mejstrimem fizyki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > .> >We współczesnej fizyce "eter" wymieniliśmy na "pole" np. elektromagnetyczne -> Zastanawialem sie nad tym i niestysfakcjonuje mnie pojecie eteru jako pola. Pole moze mieć swoje zagęszczenia i rozrzedzenia jak i miejsca gdzie go wogole nie ma (niezdązylo dotrzeć), eter zaś to UUO. Jak pole bylo by wodą w basenie to eterem pusta przestrzeń tego basenu i calej reszty. Fakt że nieznajdziemy nigdzie eteru bez pola ale to jednak nie to samo.To chyba odwrotnie działa. Eter siedzi w tych równaniach OTW, ale to jest tam kompletnie odwrócone - jak negatyw. Znaczy wg OTW materia jest rejonem rozrzedzenia tego medium - eteru, a nie odwrotnie. czyli wg tego modelu czarna dziura byłaby faktycznie dziurą - dosłownie, w tym medium! A teraz przechodzimy w elektykę, ładunki - cząstki elementarne. Proton - co to jest? To jest właśnie taka dziura w medium, o promieniu około 0.5fm chyba. Elektron? Byłaby to trochę mniejsza dziura... ewentualnie takie coś w ogóle nie istnieje. Dlaczego akurat takie dziury są tu popularne? Nie wiadomo: zagadka pt.: 1836, czyli stosunek mas proton/elektron, której nikt jeszcze nie rozwiązał. Chyba raz się spotkałem z pracą, w której autor to wyliczył, i plus inne cząstki: miony taony, itd. No ale jakoś mnie to nie przekonała zbytnio, bo on tam stosował zwyczajny elektromagnetyzm: kompresja pola magnetycznego itd. Za pomocą dość niejasnych, dziwnych wyliczanek - logarytmy, spiny i wiry, powyliczał numery i tak otrzymał serię liczb - ekstremów, które były zgodne z masami cząstek. Pamiętam że wg jego wyliczeń energia wiązania protonu była ogromna - chyba z 4000GeV, czyli tysiące razy większa od masy protonu: 1836 x 0.511 MeV =~ 1GeV. Natomiast elektron był... zerem.  ... No, a może i prawidłowo to wyliczył, bo mi też wychodzi że energia jądrowa, to faktycznie energia magnetyczna. Np.: neutron ma masę większą od protonu około 1.3MeV, co idealnie się zgadza z wersją: e + 0.8MeV, gdzie 0.8MeV to energia pola mag. dwóch sparowanych (przeciwnie) dipoli magnetycznych. rozmiar i warunek równowagi sił też się zgadza: Fe + Fm = Fw, czyli: elektryczna + magnetyczna = 'odśrodkowa'. W wyliczankach atomów fizycy ignorują magnetyzm, no ale w jądrach magnetyzm zaczyna dominować, niestety! bo to przecież strasznie szybko rośnie: 1/r^4, więc w pewnym momencie rozwala elektryczne: 1/r^2, i stąd te jądra.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >>. >>>We współczesnej fizyce "eter" wymieniliśmy na "pole" np. elektromagnetyczne - >>Zastanawialem sie nad tym i niestysfakcjonuje mnie pojecie eteru jako pola. Pole moze mieć swoje zagęszczenia i rozrzedzenia jak i miejsca gdzie go wogole nie ma (niezdązylo dotrzeć), eter zaś to UUO. Jak pole bylo by wodą w basenie to eterem pusta przestrzeń tego basenu i calej reszty. Fakt że nieznajdziemy nigdzie eteru bez pola ale to jednak nie to samo. >To chyba odwrotnie działa. >Eter siedzi w tych równaniach OTW, ale to jest tam kompletnie odwrócone - jak negatyw. >Znaczy wg OTW materia jest rejonem rozrzedzenia tego medium - eteru, a nie odwrotnie. >czyli wg tego modelu czarna dziura byłaby faktycznie dziurą - dosłownie, w tym medium!
Nigdy tak o tym nie myslalem ale to faktycznoe mozliwe. Czy wowczas antymateria byla by zagęszczeniem medium?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Czy wowczas antymateria byla by zagęszczeniem medium?Nie, antymateria to jest to samo. Analogia do społeczeństwa: antymaterią w 'normalnych' warunkach są po prostu nietypowe osobniki, które są w mniejszości - z definicji jako, bo na tym polega mniejszość. ale to może się odwrócić, np. w czasach komuny anty był każdy normalny, no i dlatego komuna pękła... i teraz już prawie każdy jest anty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | > > Czy wowczas antymateria byla by zagęszczeniem medium?Antymateria ma przeciwne ładunki elektryczne - używając topologicznych, na górze 3 leptony, na dole ich 3 antyleptony (pole obraca się w przeciwnych kierunkach wzdłuż południków):  W międzyczasie nawiązałem trochę kontaktów i temat rusza, np. propozycja komputerów kwantowych na defektach topologicznych w ciekłych kryształach: arxiv.org/pdf/2008.13094
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> Czy wowczas antymateria byla by zagęszczeniem medium?> Antymateria ma przeciwne ładunki elektryczne - używając topologicznych, na górze 3 leptony, na dole ich 3 antyleptony (pole obraca się w przeciwnych kierunkach wzdłuż południków):>  > W międzyczasie nawiązałem trochę kontaktów i temat rusza, np. propozycja komputerów kwantowych na defektach topologicznych w ciekłych kryształach: arxiv.org/pdf/2008.13094Czy uwzględniłeś niekontrolowany proces anihilacji? Jakie warunki/kryteria zakładasz?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | Mamy prawo Gaussa (liczące skwantowany ładunek topologiczny), które wymusza zachowanie ładunku - żeby zniszczyć ładunek, trzeba zanihilować z przeciwnym np. anty-leptonem. Np. "Annihilation dynamics of topological defects induced by microparticles in nematic liquid crystals" pubs.rsc.o(*)iclelanding/2019/sm/c9sm01710k
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Jestem teoretykiem, wierzę w matematykę - jak dobrze potwierdzone zespoły Feynmanowskie i Boltzmannowskie.Nie. Ty jesteś fantastą a nie matematykiem. EPR: Einstein-Podolsky-Rosen - oni byli matematykami. Bell też był matematykiem i udowodnił jednoznacznie że korelacje kwantowe są nierealne, bo to prowadzi do ujemnych prawdopodobieństw, itd. > Zakładając je możemy skonstruować układy, które dzięki regule Borna łamią nierówności typu Bella - dla Feynmannowskich czyli mechaniki kwantowej udało się to zrealizować eksperymentalnie, choć nie jest to łatwe.Nie można niestety. > Dla Boltzmannowskich chyba jeszcze eksperymentalnie się nie udało, ale jest to kwestia czasu - matematyka raczej nie wzbudza wątpliwości, jest analogiczna jak w mechanice kwantowej.I nie uda się. Mówiłem: należy się przyjrzeć dokładniej eksperymentom - co i jak jest tam mierzone, a potem wyliczane. Sam 'efekt' łamania jest produkowany w fazie końcowej: do uztalenia par są tu stosowane pewne procedury, schematy... które prowadzą do tego łamania, bo to nie jest operacja jednoznaczna. a = {1,-1,1, ...} ale masz tu czasy pomiaru dla każdego elementu! b, c, d - tak samo i teraz aby z tego wyliczyć skutecznie te korelacje, nie wystarczy zwyczajnie sobie wymnożyć i znormalizować: C(a,b) = a*b /N, co sugerują beznamiętnie wszystkie podręczniki z QM!, bo taka operacja jest nieokreślona przy tych danych. praktyczna realizacja wygląda tak: 1. musimy najpierw uzgodnić pary, tz. uzgodnić (ai,bi), (ai,ci), (bi,ci) i ta procedura jest oczywiście niejednoznaczna, w tym sensie, że: ai z pary (ai,bi) wcale nie musi być tym samym ai co z pary (ai,ci)! 2. teraz możemy sobie wyliczyć te korelacje: C(a,b) = suma ai*bi, potem: C(a,b) = suma ai*bi i już widać na czym polega skecz, bo to jest nawet formalnie źle zapisane, ponieważ procedura parowania dopuszcza sytuację: ai != ai; !!! Formalnie należałoby to zapisywać: C(a,b), C(a',b'), C(a'', c), itd. bo w każdej parze elementy są/mogą być różne! No i na tym właśnie polega ta fantastyczna 'nielokalna matematyka' i stąd te absurdalne wnioski o łamaniu twierdzeń matematycznych! Finito. Rada końcowa: zapoznaj się dokładnie z procedurami stosowanymi w eksperymentach, zamiast powielać bezwiednie durnowate wnioski frajerów, którzy są nawet nieświadomi co wyliczają... i tylko dlatego 'odkryli' nielokalne efekty w matematyce. Jak takich ludzi nazywamy? Ano, pewnie że frajerami, ewentualnie pseudonaukowcami.  I nie inaczej jest z relatywizmem... a może i jeszcze gorzej.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | Feynman o interferencji na 2 szczelinach: "We choose to examine a phenomenon which is impossible, absolutely impossible, to explain in any classical way, and which has in it the heart of quantum mechanics." ponieważ prowadzi on do Feynmanowskich zespołów po trajektoriach, które są równoważne z mechaniką kwantową. No i niespodzianka: od 2006 odtwarzają go hydrodynamicznie np.: journals.a(*)/10.1103/PhysRevLett.97.154101www.youtube.com/watch?v=pGHnA8sQOFAthales.mit(*)s/2017/12/Pucci-Slits-2017.pdfDla EPR jest potrzebny kierunek spinu w 3D, a odtwarzają na razie tylko 2D - na ten moment jest technicznie niedostępny, ale jest bardzo szybki postęp. Matematycznie jak wspominałem jest wiele konstrukcji np. korzystających z podobieństwa zespołu Boltzmannoskiego i Feynmanowskiego, tyle że są trudne do eksperymentalnej realizacji - dyskutujmy eksperymenty która są. Kwestia czasu kiedy odtworzą EPR na fluxonach, defektach topologicznych etc. - wtedy okaże się czy zachowane są nierówności Bella i będziemy mogli wrócić do tej dyskusji. Przypominam że ten wątek jest o "Podobieństwo między cząstkami i np. fluxonami?"Nawiązuję do kilkudziesięciu eksperymentów, artykułów dookoła np. en.wikiped(*)/Macroscopic_quantum_phenomenaChętnie je przedyskutuję, dla ślepego powtarzania frazesów o Bellu proszę założyć osobny wątek. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | Feynman opowiadał fantastyczne bajki, bo taka była jest rola... edukatora.  I nie inaczej pajacują inni znani pisarze, np. Penrose. Teza Feynmana: komputerem nie da rady wyliczyć 'kwantowych efektów'. pewnie że nie można, ale tylko dlatego że takie efekty w ogóle nie istnieją. Maszyna ma tę wielką wadę, że wylicza poprawnie i beznamiętnie, no a tu trzeba nieźle 'grać wariata'.  Niemniej: zawsze mogę symulować skutecznie na komputerze wszelkie możliwe eksperymenty, w tym i te tzw. kwantowe... no i wtedy od razu szydło wyłazi z wora, niestety. To co tworzysz dotyczy raczej funkcji ciągłych, czyli w przypadku EPR byłoby to zwyczajne prawo Malusa: cos(f)^2, co jest trywialnie wyprowadzane za pomocą rzutu E na oś... itd. Generalnie: nie istnieje żadna matematyka, czy fizyka alternatywna, w tym zwłaszcza 'nielokalna'... i z prozaicznej przyczyny: nie istnieją procesy/zjawiska nielokalne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | Nie wiedziałem że mam do czynienia z kimś mądrzejszym od Feynmana... Klasyczny nielokalny EPR to np. wstępnie wiedząc tylko że zostały wysłane czerwona i niebieska piłeczka, w momencie poznania koloru jednej, szybciej niż z prędkością światła poznajemy kolor drugiej. Problem jest w korelacjach - używających reguły Borna zamiast 3 aksjomatu Kołmogorowa - jak wewnątrz zespołów Feynmanowskich (QM)/Boltzmannowskich (Ising) po trajektoriach.
Ale to nie jest temat na ten wątek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Nie wiedziałem że mam do czynienia z kimś mądrzejszym od Feynmana...A co tu ma mądrość do rzeczy: komputery są bardzo mądre bo szybko wyliczają, czy też one są totalnie głupie i właśnie dlatego szybkie? Szwejk: ten pies jest brzydki, okropny, tak straszliwie obrzydliwy, że ... aż piękny! > Klasyczny nielokalny EPR to np. wstępnie wiedząc tylko że zostały wysłane czerwona i niebieska piłeczka, w momencie poznania koloru jednej, szybciej niż z prędkością światła poznajemy kolor drugiej.Tak. Były skarpetki - lewa i prawa, dwie kolorowe kuleczki, ujemne prawdopodobieństwa, jeszcze inny.. chyba Jaynes, improwizował za pomocą.. prawdopodobieństw warunkowych, Bayesa chyba; 4D - kwaterniony, alternatywne światy, ... to są tylko kolejne naiwne próby realizacji czegoś niemożliwego. > Problem jest w korelacjach - używających reguły Borna zamiast 3 aksjomatu Kołmogorowa - jak wewnątrz zespołów Feynmanowskich (QM)/Boltzmannowskich (Ising) po trajektoriach.> Ale to nie jest temat na ten wątek.Jasne: kolejna świetna próba... wysikania się w pieluchę bez zmoczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >Nie wiedziałem że mam do czynienia z kimś mądrzejszym od Feynmana... >Klasyczny nielokalny EPR to np. wstępnie wiedząc tylko że zostały wysłane czerwona i niebieska piłeczka, w momencie poznania koloru jednej, szybciej niż z prędkością światła poznajemy kolor drugiej. >Problem jest w korelacjach - używających reguły Borna zamiast 3 aksjomatu Kołmogorowa - jak wewnątrz zespołów Feynmanowskich (QM)/Boltzmannowskich (Ising) po trajektoriach. >Ale to nie jest temat na ten wątek.
A ja caly czas nierozumiem w czym problem? Jak wysle rękawiczke z pary to po otwarciu pudelka w domu dowiem sie jaka wyslalem chocby wyslana byla już na alfa centauri.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jarek Duda (1185 punktów) | > A ja caly czas nierozumiem w czym problem? Jak wysle rękawiczke z pary to po otwarciu pudelka w domu dowiem sie jaka wyslalem chocby wyslana byla już na alfa centauri.Owszem, samo EPR to właśnie wiemy że są dwie uzupełniające się możliwości (fizycznie: przeciwne spiny z zachowania momentu pędu), więc poznając jedną, natychmiast poznajemy też drugą - z nieskończoną szybkością ("nielokalność" ale informacyjna a nie fundamentalna). Problem z Bellem jest bardziej subtelny - w korelacjach z reguły Borna. Lepiej to widać na bardziej brutalnej nierówność Mermina: dla binarnych ABC: Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1intuicyjne: rzucając 3 monety, przynajmniej 2 dają to samo" Brzmi absolutnie oczywiste - konsekwencja 3 aksjomatu Kołmogorowa: Pr(A=B) = Pr(000) + Pr(001) + Pr(110) + Pr(111) ... Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 1 + 2 Pr(000) + 2 Pr(111) >= 1 ... ale reguła Borna, formalizm QM pozwalają ją łamać: arxiv.org/pdf/1212.5214Jak pisałem powyżej, analogicznie wychodzi wewnątrz sekwencji Isinga.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > >A ja caly czas nierozumiem w czym problem? Jak wysle rękawiczke z pary to po otwarciu pudelka w domu dowiem sie jaka wyslalem chocby wyslana byla już na alfa centauri.> Owszem, samo EPR to właśnie wiemy że są dwie uzupełniające się możliwości (fizycznie: przeciwne spiny z zachowania momentu pędu), więc poznając jedną, natychmiast poznajemy też drugą - z nieskończoną szybkością ("nielokalność" ale informacyjna a nie fundamentalna).> Problem z Bellem jest bardziej subtelny - w korelacjach z reguły Borna.> Lepiej to widać na bardziej brutalnej nierówność Mermina: dla binarnych ABC:> Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1intuicyjne: rzucając 3 monety, przynajmniej 2 dają to samo"> Brzmi absolutnie oczywiste - konsekwencja 3 aksjomatu Kołmogorowa:> Pr(A=B) = Pr(000) + Pr(001) + Pr(110) + Pr(111)> ...> Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 1 + 2 Pr(000) + 2 Pr(111) >= 1> ... ale reguła Borna, formalizm QM pozwalają ją łamać: arxiv.org/pdf/1212.5214> Jak pisałem powyżej, analogicznie wychodzi wewnątrz sekwencji Isinga.>  Co wychodzi? Nic nie wychodzi, niestety. Podałem przepis jak to działa, o co w tym chodzi, jak należy do tego podejść, na nawet: jak to zrealizować praktycznie! przykład wyników z pomiarów w EPR: a = .....1...-1.......1....1..1......-1... b = ...1....-1...1...-1..-1....1..1....... c = ..-1...1....1...-1...-1..1....1..-1... d = ... t ---------> to jest oś czasu teraz wylicz mi z tych pomiarów korelacje: C(a,b), C(a,c) ... Proste?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | > >>A ja caly czas nierozumiem w czym problem? Jak wysle rękawiczke z pary to po otwarciu pudelka w domu dowiem sie jaka wyslalem chocby wyslana byla już na alfa centauri.> >Owszem, samo EPR to właśnie wiemy że są dwie uzupełniające się możliwości (fizycznie: przeciwne spiny z zachowania momentu pędu), więc poznając jedną, natychmiast poznajemy też drugą - z nieskończoną szybkością ("nielokalność" ale informacyjna a nie fundamentalna).> >Problem z Bellem jest bardziej subtelny - w korelacjach z reguły Borna.> >Lepiej to widać na bardziej brutalnej nierówność Mermina: dla binarnych ABC:> > Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1intuicyjne: rzucając 3 monety, przynajmniej 2 dają to samo"> >Brzmi absolutnie oczywiste - konsekwencja 3 aksjomatu Kołmogorowa:> >Pr(A=B) = Pr(000) + Pr(001) + Pr(110) + Pr(111)> >...> >Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 1 + 2 Pr(000) + 2 Pr(111) >= 1> >... ale reguła Borna, formalizm QM pozwalają ją łamać: arxiv.org/pdf/1212.5214> >Jak pisałem powyżej, analogicznie wychodzi wewnątrz sekwencji Isinga.> > > Co wychodzi? Nic nie wychodzi, niestety.> Podałem przepis jak to działa, o co w tym chodzi,> jak należy do tego podejść, na nawet: jak to zrealizować praktycznie!> przykład wyników z pomiarów w EPR:> a = .....1...-1.......1....1..1......-1...> b = ...1....-1...1...-1..-1....1..1.......> c = ..-1...1....1...-1...-1..1....1..-1...> d = ...> t ---------> to jest oś czasu> teraz wylicz mi z tych pomiarów korelacje: C(a,b), C(a,c) ...> Proste?Alsor, ja to jeszcze bym zrozumiał ze by im to później przyszedl do glowy taki skecz w wyniku jakiegos doswiadczenia ale czemu oni sie z Ejsztajnem wyklucali od poczatku kiedy Ejnsztajn podawal jedyne sensowne wowczas rozwiazanie. Nie bylo danych zeby mowić inaczej. Tu cos smierdzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | alsor (3283 punktów) | >Alsor, ja to jeszcze bym zrozumiał ze by im to później przyszedl do glowy taki skecz w wyniku jakiegos doswiadczenia ale czemu oni sie z Ejsztajnem wyklucali od poczatku kiedy Ejnsztajn podawal jedyne sensowne wowczas rozwiazanie. Nie bylo danych zeby mowić inaczej. Tu cos smierdzi.
Taka tradycja: Kopernika też z błotem zmieszali, i 'udowadniali' na setki sposobów że Słońce, czy raczej cały kosmos, krąży dookoła Ziemi z prędkością 1 obrót na dobę.
Takie pseudonaukowe teorie są praktycznie niezniszczalne (dogmaty)! Niemniej takie teorie żyją jedynie tak długo, jak ich wyznawcy.
Nie można tego obalać wprost, czyli przekonywać wyznawców że są w błędzie, lecz młodych - uczniów! Wtedy istnieje szansa że po jakimś czasie, np. 100 latach, kolejne pokolenie wreszcie się zorientuje że to są bezsensowne urojenia a nie żadna rewelacyjna wiedza;
to dotyczy w zasadzie całej tej nieklasycznej 'nauki': relatywizm, Big-Bang, kwantowe fantazje... i kilka innych dziedzin.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | > >A ja caly czas nierozumiem w czym problem? Jak wysle rękawiczke z pary to po otwarciu pudelka w domu dowiem sie jaka wyslalem chocby wyslana byla już na alfa centauri.> Owszem, samo EPR to właśnie wiemy że są dwie uzupełniające się możliwości (fizycznie: przeciwne spiny z zachowania momentu pędu), więc poznając jedną, natychmiast poznajemy też drugą - z nieskończoną szybkością ("nielokalność" ale informacyjna a nie fundamentalna).> Problem z Bellem jest bardziej subtelny - w korelacjach z reguły Borna.> Lepiej to widać na bardziej brutalnej nierówność Mermina: dla binarnych ABC:> Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1intuicyjne: rzucając 3 monety, przynajmniej 2 dają to samo"> Brzmi absolutnie oczywiste - konsekwencja 3 aksjomatu Kołmogorowa:> Pr(A=B) = Pr(000) + Pr(001) + Pr(110) + Pr(111)> ...> Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 1 + 2 Pr(000) + 2 Pr(111) >= 1> ... ale reguła Borna, formalizm QM pozwalają ją łamać: arxiv.org/pdf/1212.5214> Jak pisałem powyżej, analogicznie wychodzi wewnątrz sekwencji Isinga.> [img]https://i.postimg.cc/1tG8dDG5/obraz.pngnapRozumiem tylko ze rzucajac 3 monety wychodzi to samo na przynajmniej dwu. I to niby ma byc zlamane? No naprawde, to ja bym raczej szukał dziury w tej matematyce ktora tak twierdzi. Czyli jak Alsor. Wydaje sie ze skoro mowileś o tym hydro... no niepomne nazwy  to naprawde dostrzegasz proste rzeczy co sie w majstrymie pogubily tak ze pitola o nich nawet profesorowie. Da sie pewnie odtworzyć tam wszystko ze swiata kwantów, ale najpierw to cos musi w swiecie kwantow wystepowac, a to o czym tu piszecie to watpie. Nie jestem tego akurat do konca pewien ale doswiadczenie z stw uczy mnie ze ludzie nauki podlegaja powaznym błędą poznawczym jak wszyscy inni, również, a moze przedewszystkim w swej pracy. No i jeszcze urzywasz tego pojecia czasoprzestrzeni. Niewydaje Ci sie ze toto nie istnieje? To tylko tak do obliczeń. Ps. podziwiam za wyksztalcenie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | Nikt eksperymentalnie nie łamie oryginalnych nierówności Bella, chyba jest technicznie niemożliwe, łamią nierówność CHSH en.wikipedia.org/wiki/CHSH_inequalityW nierówności Mermina rzeczywiście brzmi absolutnie oczywiste że "rzucając 3 monetami, przynajmniej 2 dają to sama" ... ale jednak reguły Borna np. w QM pozwalają ją łamać ( arxiv.org/abs/1212.5214 ). Trick w tym że mierzymy na raz tylko 2 z 3 zmiennych. Podczas gdy wybierając dowolny rozkład Pr(ABC), zawsze Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1. Używając regułę Borna i wybierając amplitudy np. bez 000 i 111: psi(001) = psi(010) = psi(100) = psi(110) = psi(101) = psi(011) = 1/sqrt(6) dostajemy Pr(A=B) = 1/5, łamiąc tą nierówność Mermina.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Nikt eksperymentalnie nie łamie oryginalnych nierówności Bella, chyba jest technicznie niemożliwe, łamią nierówność CHSH en.wikipedia.org/wiki/CHSH_inequality> W nierówności Mermina rzeczywiście brzmi absolutnie oczywiste że "rzucając 3 monetami, przynajmniej 2 dają to sama" ... ale jednak reguły Borna np. w QM pozwalają ją łamać ( arxiv.org/abs/1212.5214 ).> Trick w tym że mierzymy na raz tylko 2 z 3 zmiennych.> Podczas gdy wybierając dowolny rozkład Pr(ABC), zawsze Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1.> Używając regułę Borna i wybierając amplitudy np. bez 000 i 111:> psi(001) = psi(010) = psi(100) = psi(110) = psi(101) = psi(011) = 1/sqrt(6)> dostajemy Pr(A=B) = 1/5, łamiąc tą nierówność Mermina.Niczego nie łamią i nigdy nie złamią: to są tautologie matematyczne! Cały skecz polega na procedurach obróbki danych pomiarowych... notabene: ta procedura jest całkiem lokalna.  Fakty! I. Udowodniono: nie istnieją trzy serie pomiarowe, ani 4 w wersji CHSH, które nie spełniają tych nierówności. II. aby wykazać że natura, czy też QM, mimo wszystko łamie te nierówności, no to musisz podać kontrprzykład, czyli zmierzyć takie serie, które nie spełniają tego... no, ale przecież I. mówi wyraźnie i jednoznacznie, że takie nie istnieją! Reasumując: QM to nie jest niekompletna, czy błędna, bo to mało powiedziane!: to jest dziecinada, totalna naiwność i frajerstwo! Zgodnie z twierdzeniem Einsteina: wasza głupota (kwantowców) jest z pewnością nieskończona. hihi!
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Witam po latach, jasne już mam konstrukcje łamania nierówności typu Bella np. w modelu Isinga - 9 strona ostatniej wersji arxiv.org/pdf/0910.2724 też physics.st(*)-boltzmann-path-ensemble-ising> Mianowicie 1D model Isinga jest matematycznie dość podobny do QM - pierwszy używa zespołu Boltzmanna po ścieżkach (w przestrzeni), drugi Feynmana (w czasie) - różnią się tzw. obrotem Wicka.> Błądzenie wzdłuż sekwencji Isinga jest dane MERW: en.wikipedia.org/wiki/Maximal_entropy_random_walk> Łamanie nierówności Bella wykorzystuje regułę Borna (która już jest w zespole Boltzmannowskim):> 1) 3 aksjomat Kołmogorova: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest sumą ich prawdopodobieństw,> 2) Born: prawdopodobieństwo alternatywy rozłącznych zdarzeń jest proporcjonalne do kwadratu sumy ich amplitud.> Nierówności Bella są wyprowadzone używając 1), więc nic dziwnego że mogą być łamane w systemach używających 2).> Weźmy bardziej oczywistą nierówność Merlina - dla 3 binarnych zmiennych ABC:> Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) >= 1czyli intuicyjne " rzucając 3 monetami, przynajmniej 2 dają to samo".> Absolutnie oczywiste ... a jednak łamane w formalizmie QM np. arxiv.org/pdf/1212.5214> Dla łamania w modelu Isinga, wyobraźmy sobie ciąg 3 spinów, np. zabraniających 000 i 111.> Jako pomiar dwóch zmiennych (pierwszych 2 poniżej), dodajmy impurity które nie może zmieniać mierzonych zmiennych.> Zakładając rozkład jednorodny na przestrzeni ścieżek, dostajemy Pr(00)=Pr(11)=1/10, Pr(01)=Pr(10)=4/10, prowadząc do łamania Pr(A=B) + Pr(A=C) + Pr(B=C) = 6/10.>  > Reguła Borna bierze się z symetrii - w Isingu przestrzennej, w Feynmanowskich czasowej.> Na przykład pytając się o rozkład prawdopodobieństwa na [0,1], zwykłe błądzenie, chaos daje jednorodny rho=1, rozkład po jednokierunkowych ścieżkach daje rho~sin ... a QM i MERW przewidują rho~sin^2, z mnożenia dwóch jednokierunkowych:>  Nic swojego. Opierasz się na wynurzeniach innych.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|