 |
Czy racjonaliści są racjonalni? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-09-2021 10:26 | philosopher4hire (10 punktów) | Czy racjonaliści są racjonalni? | Tak, wiem. Pytanie na pierwszy rzut oka głupie i prowokacyjne. Ale tylko dla osób nie myślących – nie zastanawiających się nad rzeczywistością. Ergo: nieracjonalnych. Ratio – rozum. Racjonalista – to człowiek, który powinien kierować się rozumem, logiką. Ilu jest takich wśród tzw. „racjonalistów”? A dla ilu „racjonalizm” to po prostu ortodoksyjny materializm? Zwykła wiara w „jedynie słuszną” ideologię? Stąd moje tytułowe pytanie. Czy są na tym forum tacy, którzy rzeczywiście są gotowi pójść za racjonalnym rozumem, nawet jeśli miałby ich zaprowadzić w inne miejsce, niż tego z początku oczekują? Czy też cel wędrówki „racjonalnego rozumu” jest z góry określony (przyjęty a priori) i żadne, nomen omen, racje, żadne logicznie spójne wywody nie zostaną przyjęte, jeśli prowadzą w innym kierunku? Wiem, że ciężko jest odrzucić coś, co uważało się za prawdę i oczywistość przez wiele lat. Co jest podstawą światopoglądu. Wiem też, że „ciężko” w tym kontekście to eufemizm. Dla większości ludzi to niemożliwe. Wbrew pozorom, rozum prawie zawsze przegrywa z emocjami. I najczęściej bywa używany do uzasadniania ‘prawd’ dyktowanych przez ego. A więc, jak to jest? Czy znajdą się tu ludzie gotowi na intelektualną podróż? Bez uprzedzeń, zbędnych założeń; a przede wszystkim, bez z góry (ideologicznie) określonego celu. Wolna myśl analizująca świat i wyciągająca wnioski. Gotowa przyjąć to, co racjonalne: logiczne, spójne, wyjaśniające i opisujące rzeczywistość taką, jaka ona istotnie jest. Nie jaką chce się ją widzieć. Czy są tu (to trochę żartobliwe) „racjonalni racjonaliści”?
PS. Zezwólcie mi, proszę, na mało spieszne odpowiedzi. Jakość wymaga czasu, a ten mam tylko w weekendy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Umysłem kierują emocje, tzw. logika ma za zadanie jedynie wypełnić imperatywy emocjonalne.
Emocjonalne sterowanie umysłem jest konieczne do zachowania determinizmu fizycznego naszej rzeczywistości. Gdyby myśli nie były zdeterminiwane emocjonalnie boloby to zlamaniem praw fizycznych czyli cudem.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | racjonalnie widzimy świat przez dziurkę od klucza, emocjonalnie całość. Jako dziecko wiedzialem co dobre co zle nie racjonalnie a emocjonalnie np matka pyta mnie raczkującego po dywanie kto ladniejszy ona czy ojciec, wiedzialem kto i jak jej odpowiedziec nie zrażając do siebie. Antylopa wie kiedy może spokojnie paść się 6m od tygrysa, to jej emocje a nie racjonalizm, bez rozmowy z osobą powiem o niej wiele jej osobowości, to nie jest racjonalne a emocjonalne. Jak gram w piłkę kopię w nią emocjonalnie a nie racjonalnie (nie przeliczam paraboli lotu piłki i miejsce kontaktu z moją stopą)
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jak gram w piłkę kopię w nią emocjonalnie a nie racjonalnie (nie przeliczam paraboli lotu piłki i miejsce kontaktu z moją stopą)
Pragnienie wkopania piłki do bramki i okazania się najlepszym przy trybunach pełnych ludzi jest fundentalne dla kierunku myślenia i decydowania.
Aparat logiczny ma za zadanie jedynie przeliczyć jak tego dokonać.
Logikę należy uznać za nakładkę na emocjonalność.
|
|
|  | | qwery (2864 punktów) | >>Jak gram w piłkę kopię w nią emocjonalnie a nie racjonalnie (nie przeliczam paraboli lotu piłki i miejsce kontaktu z moją stopą) >Pragnienie wkopania piłki do bramki i okazania się najlepszym przy trybunach pełnych ludzi jest fundentalne dla kierunku myślenia i decydowania. >Aparat logiczny ma za zadanie jedynie przeliczyć jak tego dokonać. >Logikę należy uznać za nakładkę na emocjonalność.
A emocjonalnosć jako nakladke na instynkt przetrwania?
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Jak gram w piłkę kopię w nią emocjonalnie a nie racjonalnie (nie przeliczam paraboli lotu piłki i miejsce kontaktu z moją stopą) >Pragnienie wkopania piłki do bramki i okazania się najlepszym przy trybunach pełnych ludzi jest fundentalne dla kierunku myślenia i decydowania. >Aparat logiczny ma za zadanie jedynie przeliczyć jak tego dokonać. >Logikę należy uznać za nakładkę na emocjonalność. tygrys rzadko chybi, mimo że ofiarą nie jest pilka tylko nieprzewdywalnya potencjalna ofiara, malo tego, wśród 1000 sztuk bawolu wie kogo najłatwiej mu będzie upolowac. Czy on myśli racjonalnie?
racjonalność nas doprowadza do zguby np atak USA na Irak, Afganistan, tyle ludzi cierpi z racjonalnoąci Amerykanów
|
|
| qwery (2864 punktów) | > Tak, wiem. Pytanie na pierwszy rzut oka głupie i prowokacyjne. Ale tylko dla osób nie myślących> - nie zastanawiających się nad rzeczywistością. Ergo: nieracjonalnych. Ratio - rozum.> Racjonalista - to człowiek, który powinien kierować się rozumem, logiką. Ilu jest takich wśród> tzw. "racjonalistów"? A dla ilu "racjonalizm" to po prostu ortodoksyjny> materializm? Zwykła wiara w "jedynie słuszną" ideologię?</p>> Stąd moje tytułowe pytanie. Czy są na tym forum tacy, którzy rzeczywiście są gotowi pójść za> racjonalnym rozumem, nawet jeśli miałby ich zaprowadzić w inne miejsce, niż tego z początku> oczekują? Czy też cel wędrówki "racjonalnego rozumu" jest z góry określony (przyjęty a> priori) i żadne, nomen omen, racje, żadne logicznie spójne wywody nie zostaną przyjęte, jeśli> prowadzą w innym kierunku?</p>> Wiem, że ciężko jest odrzucić coś, co uważało się za prawdę i oczywistość przez wiele lat. Co> jest podstawą światopoglądu. Wiem też, że "ciężko" w tym kontekście to eufemizm. Dla> większości ludzi to niemożliwe. Wbrew pozorom, rozum prawie zawsze przegrywa z emocjami. I> najczęściej bywa używany do uzasadniania 'prawd' dyktowanych przez ego.</p>> A więc, jak to jest? Czy znajdą się tu ludzie gotowi na intelektualną podróż? Bez uprzedzeń,> zbędnych założeń; a przede wszystkim, bez z góry (ideologicznie) określonego celu. Wolna myśl> analizująca świat i wyciągająca wnioski. Gotowa przyjąć to, co racjonalne: logiczne, spójne,> wyjaśniające i opisujące rzeczywistość taką, jaka ona istotnie jest. Nie jaką chce się ją widzieć.> Czy są tu (to trochę żartobliwe) "racjonalni racjonaliści"?</p>> PS.> Zezwólcie mi, proszę, na mało spieszne odpowiedzi. Jakość wymaga czasu, a ten mam tylko w weekendy.dawaj
|
|
 | | philosopher4hire (10 punktów) | > > Tak, wiem. Pytanie na pierwszy rzut oka głupie i prowokacyjne. Ale tylko dla osób nie myślących> >- nie zastanawiających się nad rzeczywistością. Ergo: nieracjonalnych. Ratio - rozum.> >Racjonalista - to człowiek, który powinien kierować się rozumem, logiką. Ilu jest takich wśród> >tzw. "racjonalistów"? A dla ilu "racjonalizm" to po prostu ortodoksyjny> >materializm? Zwykła wiara w "jedynie słuszną" ideologię?</p>> > Stąd moje tytułowe pytanie. Czy są na tym forum tacy, którzy rzeczywiście są gotowi pójść za> >racjonalnym rozumem, nawet jeśli miałby ich zaprowadzić w inne miejsce, niż tego z początku> >oczekują? Czy też cel wędrówki "racjonalnego rozumu" jest z góry określony (przyjęty a> >priori) i żadne, nomen omen, racje, żadne logicznie spójne wywody nie zostaną przyjęte, jeśli> >prowadzą w innym kierunku?</p>> > Wiem, że ciężko jest odrzucić coś, co uważało się za prawdę i oczywistość przez wiele lat. Co> >jest podstawą światopoglądu. Wiem też, że "ciężko" w tym kontekście to eufemizm. Dla> >większości ludzi to niemożliwe. Wbrew pozorom, rozum prawie zawsze przegrywa z emocjami. I> >najczęściej bywa używany do uzasadniania 'prawd' dyktowanych przez ego.</p>> > A więc, jak to jest? Czy znajdą się tu ludzie gotowi na intelektualną podróż? Bez uprzedzeń,> >zbędnych założeń; a przede wszystkim, bez z góry (ideologicznie) określonego celu. Wolna myśl> >analizująca świat i wyciągająca wnioski. Gotowa przyjąć to, co racjonalne: logiczne, spójne,> >wyjaśniające i opisujące rzeczywistość taką, jaka ona istotnie jest. Nie jaką chce się ją widzieć.> >Czy są tu (to trochę żartobliwe) "racjonalni racjonaliści"?</p>> >PS.> >Zezwólcie mi, proszę, na mało spieszne odpowiedzi. Jakość wymaga czasu, a ten mam tylko w weekendy.> dawaj  Dodaj domenę ".eu" do mojego nicka i masz
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Stąd moje tytułowe pytanie. Czy są na tym forum tacy, którzy rzeczywiście są gotowi pójść za >racjonalnym rozumem, nawet jeśli miałby ich zaprowadzić w inne miejsce, niż tego z początku >oczekują? Czy też cel wędrówki racjonalnego rozumu jest z góry określony (przyjęty a >priori) i żadne, nomen omen, racje, żadne logicznie spójne wywody nie zostaną przyjęte, jeśli >prowadzą w innym kierunku? >Wiem, że ciężko jest odrzucić coś, co uważało się za prawdę i oczywistość przez wiele lat.
Kiedyś na forum proponowałem zrobić eksperyment, który pozwoliłby nam spojrzeć na historię oczami szefów mafii, którzy nigdy nie mieli styczności ze szkolną historią. Przedstawilibyśmy im końcowy osiągnięty skutek, kilka danych a oni by musieli analizować sprawy do tyłu, co ktoś wcześniej zrobił, że osiągnął zakładany efekt. Badanie historii XX w. to pasjonująca przygoda, wszystko dalej jest tajne. Brytyjczycy mieli ujawnić część swoich archiwów po 5O latach i nic nie ujawnili. Polakowi obcy piszą historię, polskim idiotom stawiają pomniki, potem są tego takie skutki, jak Powstanie Warszawskie. Inni świętują swoje zwycięstwa a Polak swoje klęski.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Zezwólcie mi, proszę, na mało spieszne odpowiedzi. Jakość wymaga czasu, a ten mam tylko w weekendy. to nieladnie, że tak się zatracasz. Najlepsze pomysly mamy leniuchując, żyjąc niespiesznie W raju nie bylo czasu, w fizyce nie ma czasu (jest t ale można go podmienic inna wielkością fizyczną, znaczy nie jest niezbędny)
|
|
| philosopher4hire (10 punktów) | Widzę, że pierwszy tydzień nie przyniósł większych efektów. Co prawda qwery wyraził żywe zainteresowanie swym: "dawaj", ale gdy już dostał, to jakby ucichł. Może problemem jest kwestia angielskiego? A może, jak to zwykle bywa, nikomu nie chce się czytać tekstów dłuższych niż 200 słów. W końcu: "Wszyscy wszystko wiedzą"  . Po co zatem czytać? Skoro można wziąć udział w niekończącej się dyskusji jak np.: "Nie ma życia po śmierci" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,852403). Autor tematu nie zdaje sobie sprawy, że materializm jest (i od początku był) tylko założeniem co do istoty rzeczywistości. Obecnie już sfalsyfikowanym. I podaje jako 'obiektywne fakty' ufundowane na materializmie tezy dotyczące mózgu i świadomości. Zabawne. Ale jednocześnie prowokujące do jakże zagorzałej dyskusji. Ja jednak ponowił bym pytanie: czy znajdą się tu "racjonalni racjonaliści"? Ludzie chcący: sprawdzić, spróbować, dowiedzieć się? Nawet, jeśli wiąże się to z poświęceniem kilkudziesięciu minut na czytanie (i znacznie więcej na zastanawianie, myślenie)?
|
|
 | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | >Widzę, że pierwszy tydzień nie przyniósł większych efektów. Co prawda qwery wyraził żywe zainteresowanie swym: "dawaj", ale gdy już dostał, to jakby ucichł. Może problemem jest kwestia angielskiego?
Ej filozofie do wynajęcia. Może nie każdy na tym forum posługuję się angielskim? W końcu to forum polskojęzyczne.
|
|
|  | 1 na 1 | philosopher4hire (10 punktów) | Dziękuję za wnikliwe spostrzeżenie. A przy okazji, znasz może jakieś anglojęzyczne forum racjonalistów?
|
|
| |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | >Dziękuję za wnikliwe spostrzeżenie. A przy okazji, znasz może jakieś anglojęzyczne forum racjonalistów? > Nie znam, nigdy nie szukałem.
|
|
1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | > Czy są na tym forum tacy, którzy rzeczywiście są gotowi pójść za racjonalnym rozumem, nawet jeśli miałby ich zaprowadzić w inne miejsce, niż tego z początku oczekują?Tu nie ma już racjonalistów, wymarli. Może gdyby Pan przyszedł 10-15 lat temu...
|
|
 | 1 na 1 | philosopher4hire (10 punktów) | Wygląda to, jak pierwsze racjonalne słowa. Szkoda tylko, że zwiastują klęskę. 10-15 lat temu nie znałem jeszcze wszystkich odpowiedzi. Byłem w połowie wymyślania tego, co obecnie przelewam na papier. Ale może znajdą się tu jednak jakieś niewymarłe niedobitki?
|
|
|  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >Szkoda tylko, że zwiastują klęskę.
Poprawka - powinno być: ogłaszają jej poniesienie po samobójczym strzale z łuku w plecy.
|
|
|  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | >Wygląda to, jak pierwsze racjonalne słowa. Szkoda tylko, że zwiastują klęskę. 10-15 lat temu nie znałem jeszcze wszystkich odpowiedzi. Byłem w połowie wymyślania tego, co obecnie przelewam na papier. >Ale może znajdą się tu jednak jakieś niewymarłe niedobitki?
>A teraz je znasz? Znasz wszystkie odpowiedzi na wszelkie z możliwych pytań? Gratuluję. Powinieneś tutaj robić jako wyrocznia i rozwiewać wszelkie wątpliwości forumowiczów. Chyba nikt tutaj nie jest aż tak bardzo arogancki. Twój wpis zasługuje na 2 minusy, ale obiecałem sobie , że nie będę negatywnie oceniał wypowiedzi. Każdy błądzi - za wyjątkiem ciebie.
|
|
| |  | | philosopher4hire (10 punktów) | "I vice versa!"- mógłbym napisać. A dlaczego? Bo czymże ty różnisz się ode mnie? Uczepiłeś się słów "nie znałem jeszcze wszystkich odpowiedzi". I ty już "wiesz wszystko"! Nie interesuje cię jakie odpowiedzi, na jakie pytania... Ty nie musisz pytać, nie musisz dociekać. Ty "wiesz od razu". Nie jesteś ciekawy, nic nie może cię zaskoczyć - po prostu dlatego, że ty "już wiesz" i nie zadasz sobie trudu, by sprawdzić cokolwiek. Bo i po co? To właśnie miałem na myśli pytając o "racjonalnych racjonalistów". A przy okazji: czy stwierdzenie: "Człowiek nie może poznać wszystkich odpowiedzi" nie jest przypadkiem zaprzeczeniem racjonalizmu?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >"I vice versa!"- mógłbym napisać.
I napisałeś! Czy przedstawianie tego "czegoś" nad czym pracowałeś "przelewając na papier od nastu lat" chcesz zacząć od mordobicia? Wypatrujesz wyimaginowanych ciosów tam gdzie ich nie ma. A może tego właśnie chcesz, czyli zdobyć jakikolwiek pretekst by móc "oddać" i walić na oślep każdego kto się nawinie?
Jaki sens jest w upewnianiu się, że Twoje publika to "nie będą idioci"? Jeżeli chcesz publiki w której "idiotów" nie będzie, to zacznij mówić w odosobnieniu do kilku luster, ale niestety nie będzie gwarancji, że w którymś z nich nie zobaczysz szyderczo wykrzywionej twarzy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | philosopher4hire (10 punktów) | "Koń, jaki jest - każdy widzi" i żadne bluzgi tego nie zmienią.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | > Czy są tu (to trochę żartobliwe) "racjonalni racjonaliści"?</p>Ja, ja, ja! Ja wohl, ja wohl ich liebe alkohol! Ja wohl, ja wohl ich liebe alkohol!
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Czy są tu (to trochę żartobliwe) "racjonalni racjonaliści"?</p> >Ja, ja, ja! >Ja wohl, ja wohl ich liebe alkohol! >Ja wohl, ja wohl ich liebe alkohol! byliśmy w niebie (raj), alkohol nas uziemił, trzeba było zejść i uprawiać jęczmień na piwo
historycznie, piwo to napój fermentowany oparty na zbożowym surowcu, najstarszy i do dziś najczęściej spożywany napój alkoholowy oraz trzeci pod względem popularności po wodzie i herbacie napój na świecie. alkohol nas wygonił z raju
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|