 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-10-2021 14:02 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Ewolucja galaktyk | Tytułem wstępu (Julian Tuwim - Dwa Michały): Tańcowały dwa Michały, Jeden duży, drugi mały. Jak ten duży zaczął krążyć, To ten mały nie mógł zdążyć. Jak ten mały nie mógł zdążyć, To ten duży przestał krążyć. A jak duży przestał krążyć, To ten mały mógł już zdążyć. *** Tym razem jednak tańcują ponad 100 milionów lat świetlnych od Ziemi (albo napiszmy to skromniej "od naszej galaktyki"). To zdjęcie z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a NASA/ESA przedstawia dwie oddziałujące ze sobą galaktyki spiralne, które są tak splecione, że mają wspólną nazwę – Arp 91. Grafika: www.nasa.g(*)thumbnails/image/potw2140a.jpgOgromne przyciąganie grawitacyjne dwóch galaktyk powoduje ich interakcję. Takie oddziaływania grawitacyjne są powszechne i stanowią ważną część galaktycznej ewolucji. Większość astronomów uważa, że zderzenia galaktyk spiralnych prowadzą do powstania innego rodzaju galaktyk, znanego jako galaktyki eliptyczne. Zderzenia (a faktycznie scalenia) mają miejsce w tak dużej skali czasowej, że nie powinniśmy oczekiwać, że Arp 91 będzie wyglądał jak typowa galaktyka eliptyczna (czyli jajowatego kształtu żółta "mgiełka") - jeszcze za naszego życia. Siema Max (ateista) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arminius (25555 punktów) | popadały? | "Mały Michał ledwo dychał, Duży Michał go popychał, Aż na ziemię popadały Tańcujące dwa Michały."
Czeka nas katastrofa na skalę...galaktyczną? "Jeszcze za naszego życia"?
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: popadały? | >"Mały Michał ledwo dychał, >Duży Michał go popychał, >Aż na ziemię popadały >Tańcujące dwa Michały." >Czeka nas katastrofa na skalę...galaktyczną? "Jeszcze za naszego życia"?
Nie taka Arminiusie. Nas może czekać jakaś przyjemność spotkania się z jakimś większym wędrowcem kosmicznym, takim biezprizornym", trochę mniejszym jak Pluton, byle z odpowiednią prędkością, gdzie ludzkość nie posiada jeszcze żadnych środków obrony by się obronić. Oj wtedy będzie bajzel jak mojej cioci Magdy na imieninach. -może Ziemia zmienić lekko trajektorię -może zmienić prędkość obrotu wokół własnej osi obrotu -uderzenie może wywołać zaćmienie Słońca nawet na kilkadziesiąt lat -może gwałtownie zrosnąć aktywność wulkaniczna na Ziemi -najgorsze, że to nie takie straszne. Najszybciej zagraża Ziemi człowiek. Np. jedyny który ma ponad 100 kg wagi bitej ciepłej w Korei Płn. jak napadnie go jakaś myśl o urządzaniu świata na jego modłę. Bądź spokojny. Za naszego życia na pewno kosmicznych kataklizmów się nie przewiduje. Choć nie wiadomo jak Ziemia, o ile się to zdarzyć może, Betelgeza w Orionie zacznie przekształcać się w supernową. To będzie dopiero promieniowanie!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | >Choć nie wiadomo jak Ziemia, o ile się to zdarzyć może, Betelgeza w Orionie zacznie przekształcać się w supernową. To będzie dopiero promieniowanie!
Promieniowania jakie nadlecą po wybuchu Betelgezy będą względnie nieszkodliwe.
Będzie krótko świecić na niebie jak Księżyc w pełni
ale co najwyżej wzrośnie o kilka procent zapdalność na nowotwory i urodzi się trochę więcej dzieci zmutowanych za bardzo co utrudni im życie.
Najmądrzejsi oczywiście przeczekają to pod dachami ale nie wszystkiego da się uniknąć - jemy produkty, oddychamy a radioaktywność tych rzeczy też troszkę wzrośnie.
Siema
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: Ewolucja galaktyk | > To zdjęcie z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a NASA/ESA przedstawia dwie oddziałujące ze sobą galaktyki> spiralne,> które są tak splecione, że mają wspólną nazwę - Arp 91.> Grafika:> www.nasa.g(*)thumbnails/image/potw2140a.jpgDla mnie to niesamowite, że dwa obiekty można postrzegać jako jeden. Zastawianam się czy powstałe między nimi wiązanie zmieniło ich wcześniejszy ruch, czy może kosztowało je utratę ruchu skutkiem zakrzywienia ich drogi? Czy Arp 91 można postrzegać jako cząstkę materii, która wcześniej nie istniała ale powstała skutkiem ruchu galaktyk?
|
|
 | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Bardzo zabawne fantazje opowiadasz. >Zwłaszcza że sam Halton Arp jest totalnym wywrotowcem - przeciwnikiem współczesnych poglądów kosmologicznych.
Mam pomysł na wyjaśnienie przesunięcia do czerwieni bez ekapansji.
Pole grawitacyjne pochłania część energii.
Mam nawet pomysł na eksperyment - zbadanie długości fali akustycznej podczas propagacji w atmosferze. Fala o jednej częstotliwości w dużej odległości od źródła powinna być dłuższa od tej samej fali w pobliżu źródła. Atmosfera pochłonie część energii fali akustycznej, podobnie część energii promieniowania pochłoną ciała niebieskie w przestrzeni kosmicznej poprzez swoje pola grawitacyjne.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Bardzo zabawne fantazje opowiadasz.> >Zwłaszcza że sam Halton Arp jest totalnym wywrotowcem - przeciwnikiem współczesnych poglądów kosmologicznych.> Mam pomysł na wyjaśnienie przesunięcia do czerwieni bez ekapansji.> Pole grawitacyjne pochłania część energii.> Mam nawet pomysł na eksperyment - zbadanie długości fali akustycznej podczas propagacji w atmosferze.> Fala o jednej częstotliwości w dużej odległości od źródła powinna być dłuższa od tej samej fali w pobliżu źródła. Atmosfera pochłonie część energii fali akustycznej, podobnie część energii promieniowania pochłoną ciała niebieskie w przestrzeni kosmicznej poprzez swoje pola grawitacyjne.Cos takiego!? Zmiana długości fali akustycznej to zmiana wysokości tonu, a efekt oddawania energii (rozproszenie) owocuje zmaleniem amplitudy. Wiesz o tym? Czy w Twojej hamerfizyce jest inaczej? To wykaż to i się nie ociągaj. Tylko to oprzyj na fizyce nam znanej a nie na jakichś bazgrołach pomyleńca. Pamiętasz jak w kuchni w garnku gotowałeś wodę i włożyłeś do niej żarówkę? Mierząc (właściwie nie wiadomo co i po co) stosując tani miernik uniwersalny wykryłeś jakieś napięcie rzędu 1V. To miał być dowód na istnienie "ciemnej energii". Był wtedy u mnie pewien znajomy i pokazałem mu to co wyrabiałeś na YT. Ubaw był po pachy. Tak więc temu znajomemu powiedziałem również, że z pomocą fali akustycznej rozwiązałeś problem kosmologii. Cytat:... część energii promieniowania pochłoną ciała niebieskie w przestrzeni kosmicznej poprzez swoje pola grawitacyjne. Opieprzył mnie ten znajomy, że z głupotami przychodzę do niego, zamiast z jakąś klasową wódką. On też emeryt (żona mu umarła nb doktor okulistyki) z tytułem doktora nauk technicznych, były wykładowca na ATR-ze w Bydgoszczy.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Cos takiego!? Zmiana długości fali akustycznej to zmiana wysokości tonu, a efekt oddawania energii (rozproszenie) owocuje zmaleniem amplitudy. Wiesz o tym? Czy w Twojej hamerfizyce jest inaczej? To wykaż to i się nie ociągaj.
Spadek natężenia dźwięku wraz z odległością nie jest wynikiem utraty energii przez falę lecz wzrostu objętości i masy ośrodka, przez który przechodzi rozproszona fala. Gdyby fala szła "rurą", światłowodem, nie byłoby żadnego spadku natężenia.
Ale ja nie mówię o spadku amplitudy fali lecz o wydłużeniu fali.
Otóż stawiam tezę, że fala odebrana w odległości 1m od emitera będzie krótsza od tej samej fali odebranej w odległości 1km od emitera.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Cos takiego!? Zmiana długości fali akustycznej to zmiana wysokości tonu, a efekt oddawania energii (rozproszenie) owocuje zmaleniem amplitudy. Wiesz o tym? Czy w Twojej hamerfizyce jest inaczej? To wykaż to i się nie ociągaj. >Spadek natężenia dźwięku wraz z odległością nie jest wynikiem utraty energii przez falę lecz wzrostu objętości i masy ośrodka, przez który przechodzi rozproszona fala. Gdyby fala szła "rurą", światłowodem, nie byłoby żadnego spadku natężenia. >Ale ja nie mówię o spadku amplitudy fali lecz o wydłużeniu fali. >Otóż stawiam tezę, że fala odebrana w odległości 1m od emitera będzie krótsza od tej samej fali odebranej w odległości 1km od emitera.
Uważasz, że wiesz co mówisz? To tylko oznacza, że nic nie wiesz, zwłaszcza o naturze fal i co to jest w ogóle.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Uważasz, że wiesz co mówisz? To tylko oznacza, że nic nie wiesz, zwłaszcza o naturze fal i co to jest w ogóle.
Snuje domysły na podstawie różnych obserwacji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Cos takiego!? Zmiana długości fali akustycznej to zmiana wysokości tonu, a efekt oddawania energii (rozproszenie) owocuje zmaleniem amplitudy.Długość fali - najmniejsza odległość między dwoma punktami o tej samej fazie drgań. Dwa punkty fali są w tej samej fazie, jeśli wychylenie w obu punktach jest takie samo i oba znajdują się na etapie wzrastania. λ = vT (λ - litera grecka "lambda" przyjęto oznaczać długość fali) gdzie: T - okres drgań. T=1/t Więc: λ=v*1/tFala poruszająca się z prędkością v podczas jednego okresu pokona dystans równy jej długości. Częstotliwość fali - to jest ilość pełnych drgań w przyjętej jednostce czasu [sek] W akustyce jest to równoznaczne z wysokością dźwięku. Ze wzoru na ogólną postać fali wynika, że długość fali jest powiązana z częstotliwością fali proporcją odwrotną. Ty widzisz różnicę między długością a częstotliwością. W hamerfizyce to jest, bo te dwie wielkości są od siebie, jak wynika z Twojej relacji odrębne i niezależne. Podaj więc wzory uzasadniające Twoje stwierdzenie. Z twojej relacji wynika więc, że w miarę wzrastania odległości od emitera obniża się wysokość dźwięku.Cytat:Ale ja nie mówię o spadku amplitudy fali lecz o wydłużeniu fali. Otóż stawiam tezę, że fala odebrana w odległości 1m od emitera będzie krótsza od tej samej fali odebranej w odległości 1km od emitera. W odległości 1 km w powietrzu na ten przykład maleje natężenie. A natężenie dźwięku (jego siła w [db]) maleje z powodu rozproszenia energii, co oznacza pomniejszanie głośności dźwięku lub wektora amplitudy drgań już choćby dlatego, że formuje się w falę kulistą. Ulegasz idiotycznej sugestii patrząc na graficzne przedstawianie obrazu fali. Pomniejszanie wektora amplitudy wygląda jakby zmieniała się jej długość. Właśnie o tym Tobie piszę. Czytasz choć to co piszę? Wiesz o tym? Czy w Twojej hamerfizyce jest inaczej? To wykaż to i się nie ociągaj. > >Spadek natężenia dźwięku wraz z odległością nie jest wynikiem utraty energii przez falę lecz wzrostu objętości i masy ośrodka, przez który przechodzi rozproszona fala.Wyobraź sobie na trzeźwo, że nie ma przyczyny dla której wzrasta nagle gęstość (masa jednostkowa) i objętość ośrodka propagacji fali, bo co nagle te objawy wywołuje? Wg hamrfizyki tak jest? Paradoksem by było wg Twojej hamerfizyki, że kakofoniczny hałas z ulicy zwiększa ciężar jednostkowy powietrza w Twoim mieszkaniu i powiększa ciśnienie powietrza w mieszkaniu. No to podaj dlaczego? Bo w mojej fizyce tego nie ma. > Gdyby fala szła "rurą", światłowodem, nie byłoby żadnego spadku natężenia.Fala akustyczna idąc "rurą" może chwilowo przyjmować postać fali płaskiej, co zależy od średnicy "rury" w stosunku do przesyłanej częstotliwości lecz po wyjściu z "rury" już przyjmuje postać fali kulistej, czyli rozchodzi się w różnych kierunkach równomiernie, co już dawno określił Huygens. Światłowodem nie przejdzie jako że światło jest falą e.m. mającą zupełnie inną naturę (jest falą poprzeczną) a fala akustyczna jest mechaniczną falą podłużną.. > >Ale ja nie mówię o spadku amplitudy fali lecz o wydłużeniu fali.Jeszcze raz Tobie wyjaśniam, bo nie czytasz tego co napisałem na początku. Nie ma przyczyny zmiany długości fali, jeśli nie zmienisz jej częstotliwości. Długość fali i częstotliwość są zależne wzajemnie w proporcji odwrotnej. Ile razy mam powtarzać, że jak widzisz to inaczej to podaj wzór wyjaśniający. Wciąż swoje pieprzysz jak czort swoje i pop swoje. Jeśli nie podasz to znaczy, że majaczysz. > >Otóż stawiam tezę, że fala odebrana w odległości 1m od emitera będzie krótsza od tej samej fali odebranej w odległości 1km od emitera.Tezę trzeba udowodnić by być wiarygodnym, czego się spodziewam w reakcji. Inaczej bredzisz jak zwykle. Podaj/uzasadnij dlaczego fala akustyczna jest coraz dłuższa w miarę odległości od emitera/źródła powstania tej fali.Tak więc nie wiesz co piszesz co tym samym udowodniłem. Bo to co Ty przedstawiasz z uporem wygląda na perwersyjną, maniakalną profanację znanej nam fizyki. > Uważasz, że wiesz co mówisz? To tylko oznacza, że nic nie wiesz, zwłaszcza o naturze fal i co to jest w ogóle.ZAGADNIEŃ Z KOSMOLOGII NIE WYJAŚNISZ NA PODTAWIE FALI AKUSTYCZNEJ BO TO NIEPRZYTOMNA BZDURA I ZNÓW PODEJRZEWAM IŻ JESTEŚ NIETRZEŹWY. Udowodnij swoje obstawiane twierdzenia, albo nie zabieraj głosu. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.>
|
|
| |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Cos takiego!? Zmiana długości fali akustycznej to zmiana wysokości tonu, a efekt oddawania energii (rozproszenie) owocuje zmaleniem amplitudy. Wiesz o tym? Czy w Twojej hamerfizyce jest inaczej? To wykaż to i się nie ociągaj.Słabo kombinujesz. Podczas rozciągania fali amplituda spada automatycznie i do tego kwadratowo. (patrz także: skąd te długie fale w widmie promieniowania ciał?) To jest efekt podobny do rozprężania gazu w zbiorniku: gaz traci energię na pracę... ekspansję zbiornika.
|
|
|  | -1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > Mam pomysł na wyjaśnienie przesunięcia do czerwieni bez ekapansji.> Pole grawitacyjne pochłania część energii.> Mam nawet pomysł na eksperyment - zbadanie długości fali akustycznej podczas propagacji w atmosferze.Jakie pole grawitacyjne? Grawitacja jest efektem redukcji energii samego otoczenia z powodu obecności ciał. No, w sumie racja: ten efekt ekspansji wynika wprost z obecności ciał po drodze. Innymi słowy: gdyby nie było przesunięcia ku czerwieni, czyli redukcji - strat transmisyjnych energii w kosmosie, wówczas nie byłoby także grawitacji. A straty są prozaiczne - tradycyjna funkcja rozpraszania: exp(-t/tau) = exp(-r/R) tau = 1/H = 13 mld lat, stała czasowa zaniku energii po drodze (w warunkach kosmosu) R = c x tau = 13 mld lat św. - to samo, ale w funkcji pokonywanej odległości i tak to wygląda - dokładnie! ....... W przypadku powietrza sytuacja jest drastycznie inna: stała czasowa jest tu chyba rzędu milisekund - porównaj to z 13 miliardami lat! Ponadto front falowy ulega tu pełnej rozsypce - destrukcji, i nie regeneruje się - za mało czasu! Natomiast w kosmosie to się rekonstruuje wręcz kompletnie, co robi właśnie to wrażenie zwyczajnego efektu Dopplera, no i stąd te pomysły z ekspansją. ............. Wyobraźmy sobie prostą sytuację: nieduża przeszkoda na drodze fali płaskiej. || - to jest front falowy || i tu powstała dziura - z powodu przeszkody na drodze (np. gwiazda)! || || następnie ten przedziurawiony front biegnie dalej... no i co się dalej z taką dziurą będzie działo - jak myślicie? Oczywiście że ten front się scali - zregeneruje z czasem! Przecież to jest płynne - coś jak woda... robiliście dziury w wodzie? zatem co się wtedy stanie z tym frontem? Ależ oczywiście że straci gęstość (część energii) - naprawa dziury kosztuje! Amplituda spadnie, fala się wydłuży... no i co - jest przesunięcie ku czerwieni? Tak to działa.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Mam pomysł na wyjaśnienie przesunięcia do czerwieni bez ekapansji.> >Pole grawitacyjne pochłania część energii.> >Mam nawet pomysł na eksperyment - zbadanie długości fali akustycznej podczas propagacji w atmosferze.> Jakie pole grawitacyjne?> Grawitacja jest efektem redukcji energii samego otoczenia z powodu obecności ciał.> No, w sumie racja:> ten efekt ekspansji wynika wprost z obecności ciał po drodze.> Innymi słowy: gdyby nie było przesunięcia ku czerwieni, czyli redukcji - strat transmisyjnych energii w kosmosie, wówczas nie byłoby także grawitacji.> A straty są prozaiczne - tradycyjna funkcja rozpraszania:> exp(-t/tau) = exp(-r/R)> tau = 1/H = 13 mld lat, stała czasowa zaniku energii po drodze (w warunkach kosmosu)> R = c x tau = 13 mld lat św. - to samo, ale w funkcji pokonywanej odległości> i tak to wygląda - dokładnie!> .......> W przypadku powietrza sytuacja jest drastycznie inna:> stała czasowa jest tu chyba rzędu milisekund - porównaj to z 13 miliardami lat!> Ponadto front falowy ulega tu pełnej rozsypce - destrukcji, i nie regeneruje się - za mało czasu!Zasada Huygensa brzmi mniej więcej tak: Każdy punkt materialny do którego ociera fala płaska, staje się źródłem nowej fali kulistej. Tej zasdzie można przyporządkować "dziurę" o której wspomniałeś. Niemniej twierdzenie Huygensa mówi o mechanizmie załamania kierunku fali. To obowiązuje również w stosunku do fal e.m. np. radio na falach średnich i krótkich lepiej się słuchało wieczorem, gdyż przesył fal e.m. był dalszy z racji odbicia od zjonizowanej jonosfery za dnia przez działanie Słońca. A krótkofalowcy woleli pracować w nocy, i dlatego, że kiedy "u nas była noc, u nich był dzień" przy połączniach długodystansowych. > Natomiast w kosmosie to się rekonstruuje wręcz kompletnie, co robi właśnie to wrażenie zwyczajnego efektu Dopplera, no i stąd te pomysły z ekspansją.> .............> Wyobraźmy sobie prostą sytuację:> nieduża przeszkoda na drodze fali płaskiej.> || - to jest front falowy> ||> i tu powstała dziura - z powodu przeszkody na drodze (np. gwiazda)!> ||> ||> następnie ten przedziurawiony front biegnie dalej...> no i co się dalej z taką dziurą będzie działo - jak myślicie?> Oczywiście że ten front się scali - zregeneruje z czasem!> Przecież to jest płynne - coś jak woda... robiliście dziury w wodzie?> zatem co się wtedy stanie z tym frontem?> Ależ oczywiście że straci gęstość (część energii) - naprawa dziury kosztuje!> Amplituda spadnie, fala się wydłuży... no i co - jest przesunięcie ku czerwieni?> Tak to działa. 
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | -1 na 1 | alsor (3283 punktów) | Ja nie wnikam w takie detale... bo wiadomo że fizycy są tępi - prostego efektu zaniku energii fali podczas propagacji w niejednorodnym medeum nie potrafią od 100 lat wytłumaczyć poprawnie.
Ekspansja przestrzeni w kosmosie robi im długie fale... HAHAHA!
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Ja nie wnikam w takie detale... bo wiadomo że fizycy są tępi - prostego efektu zaniku energii fali podczas propagacji w niejednorodnym medeum nie potrafią od 100 lat wytłumaczyć poprawnie. >Ekspansja przestrzeni w kosmosie robi im długie fale... HAHAHA!
Mama pewien pomysł na eksperyment.
Zbadanie długości fali po przejściu przez soczeweki skupiająca i rozpraszająca o dużej gęstości.
I porównanie wyników.
Można byłoby zastosować jakiś układ odbicia światła i przepuścić promieniowanie wielokrotnie przez soczewki, żeby potencjalny efekt różnicy długości fal wzmocnić.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ja nie wnikam w takie detale... bo wiadomo że fizycy są tępi - prostego efektu zaniku energii fali podczas propagacji w niejednorodnym medeum nie potrafią od 100 lat wytłumaczyć poprawnie. >Ekspansja przestrzeni w kosmosie robi im długie fale... HAHAHA!
Podobno śmiech to zdrowie! Dobrze, że choć Ty to wiesz. Jeśli możesz to podaj jakiś link z wypowiedzią na powyższy temat, bo widzę, że ekspansję przestrzeni ci zarozumiali fizycy traktują jak gumę od gaci, której rozciąganie powoduje zmianę skali czasu. (Tak, tego czasu jaki umownie przedstawiamy na wykresach jaką jedną z oznaczeń osi/półprostych odniesień).
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Ja nie wnikam w takie detale... bo wiadomo że fizycy są tępi - prostego efektu zaniku energii fali podczas propagacji w niejednorodnym medeum nie potrafią od 100 lat wytłumaczyć poprawnie. >>Ekspansja przestrzeni w kosmosie robi im długie fale... HAHAHA! >Podobno śmiech to zdrowie! Dobrze, że choć Ty to wiesz. Jeśli możesz to podaj jakiś link z wypowiedzią na powyższy temat,
W sensie potwierdzenia u twoich autorytetów? Potwierdza to przestana byc twoimi autorytetami, przecież wy trzymacie się jednej myśli jak tonący brzytwy i żadnej innej nie dopuścicie do głosu.
Zauważyłem, tu gdzie jestem, że ludzie używają innych wózków transportowych, innych zamków do drzwi, innych spłuczek do toalet niż te, które znam a gdzie nie pojadę w ramach obszaru, na którym się znajduje wszędzie są takie same. Ja to możliwe, że nagle panują inne koncepcje od tych jakie znałem i są powszechne.
Dochodzę do wniosku, że nasladownictwo jest nieświadome i bardzo silne. Musisz myśleć jak wszyscy i nie wolno Ci myśleć inaczej.
>bo widzę, że ekspansję przestrzeni ci zarozumiali fizycy traktują jak gumę od gaci, której rozciąganie powoduje zmianę skali czasu. (Tak, tego czasu jaki umownie przedstawiamy na wykresach jaką jedną z oznaczeń osi/półprostych odniesień).
Nie wiem czy Ty to piszesz na poważnie czy tylko dla jaj. Kto to zrozumie? Co to ma znaczyć? Dla mnie to jakis bełkot a nie żadne wyjaśnienia. Nie zrozumiałem z tego nic i tym bardziej nie uwierzę, że to jest prawda. Bełkot nie moze być prawdziwy, bo on nic nie znaczy.
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | >>Ja nie wnikam w takie detale... bo wiadomo że fizycy są tępi - prostego efektu zaniku energii fali podczas propagacji w niejednorodnym medeum nie potrafią od 100 lat wytłumaczyć poprawnie. >>Ekspansja przestrzeni w kosmosie robi im długie fale... HAHAHA! >Podobno śmiech to zdrowie! Dobrze, że choć Ty to wiesz. Jeśli możesz to podaj jakiś link z wypowiedzią na powyższy temat, bo widzę, że ekspansję przestrzeni ci zarozumiali fizycy traktują jak gumę od gaci, której rozciąganie powoduje zmianę skali czasu. (Tak, tego czasu jaki umownie przedstawiamy na wykresach jaką jedną z oznaczeń osi/półprostych odniesień).
Nie ma teorii termalizacji promieniowania, czyli produkcji tego promieniowania Plancka przez ciała nagrzane.
I to jest właśnie to, tylko że tu ciałem jest cały kosmos!
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) |
Błąd bo spadek amplitudy fali dźwiękowej nie powoduje zmiany jej długości i tym samym częstotliwości. Ta sama sugestia wyniesiona z graficznego obrazu fali. Zmniejszenie amplitudy jest efektem straty energii ale nie ma wpływu na długość fali a tym smym częstotliwość.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Błąd bo spadek amplitudy fali dźwiękowej nie powoduje zmiany jej długości i tym samym częstotliwości. Ta sama sugestia wyniesiona z graficznego obrazu fali. Zmniejszenie amplitudy jest efektem straty energii ale nie ma wpływu na długość fali a tym smym częstotliwość.
Obniżenie amplitudy fali w związku z jej rozprzestrzenieniem się i zwiększeniem objętości i masy ośrodka przez który fala przechodzi nie oznacza utraty energii przez falę.
Utrata energii fali wiąże się zawsze ze zmianą jej częstotliwości.
Twierdzę, że dźwięk odbierany z kilometra będzie miał niższą częstotliwość od dźwięku z tego samego źródła odbierany z jednego metra.
Im dalej tym fala będzie bardziej się wydłużać.
Im ośrodek falowania gęstszy tym efekt wyrazniejszy.
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | > Błąd bo spadek amplitudy fali dźwiękowej nie powoduje zmiany jej długości i tym samym częstotliwości. Ta sama sugestia wyniesiona z graficznego obrazu fali. Zmniejszenie amplitudy jest efektem straty energii ale nie ma wpływu na długość fali a tym smym częstotliwość.Weź sobie zwyczajną linę i puść falę po tej linie - takie wybrzuszenie zasuwa (kiedyś to była taka fajna zabawa - podobna do strzelania z bata), a teraz napręż tę linę bardziej i sprawdź co się stanie z tą falą. Przypadek II: dlaczego wonsz biegnie zygzakiem?
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | |
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > www.komput(*)ujaca-teoria-naukowcow/13ld3qt> Ja obstawiam, że materia powstała z ruchu i w ruch się przemieni.Dobrze dobrze. To nie ruletka w Monte Carlo, by się bawić w obstawianie. To jest fizyka. Widzę, żeś nadal rozkojarzony i niedouczony, więc dołożę: Tak jak Ty. Z prochu powstałeś i w proch się zamienisz, co by wyzwoliło zbawiennie fizykę od jeszcze jednego pomyleńca.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|