Jeśli mnie już trochę poznaliście to wiecie, że zajmuje mnie kwestia transformacji energii, zmiany jej postaci, jestem tym zjawiskiem zafascynowany i dziś znowu gdy gotowałem wodę na kuchence indukcyjnej zacząłem zastanawiać się nad transformacją ruchu elektronów w przewodzie elektrycznym grzałki indukcyjnej w chaotyczny ruch atomów stopu żelaza, węgla i chromu, by następnie przemienić się w ruch atomów wodoru i tlenu wypełniających garnek.
Przeszła mi przez myśl chwila, w której pędzący elektron wchodzi w związek z pobudzanym do ruchu atomem. W takiej chwili powstaje swoiste wiązanie między elektronem i napotkanym w jego otoczeniu atomem, które następnie ulega rozpadowi.
Można to niejako porównać do przekazania ruchu w kołach zębatych, gdy ząb jednego koła na chwilę wiąże się z zębem drugiego koła.
Stricte o to wiązanie mi chodzi a właściwie o jego energię.
Gdybyśmy spróbowali rozdzielić związane wzajemnym oddziaływaniem zęby kół zębatych, podczas przekazywania między kołami napędu, albo choć oderwać człowieka od fotela startującego z rozpędem samolotu, czy wydostać piłkę uwięzioną pod wodospadem, mielibyśmy z tym poważny problem a to stąd, że to wiązania te wykazuje się sporą energią.
Tylko skąd ta energia, skoro chwilę wcześniej takie wiązanie w ogóle nie istniało?
To wiązanie jawi mi się jako fundamentalne w procesie transformacji energii.
Co dzieje się z ruchem w miejscu gdzie na chwilę powstaje nowe wiązanie?
Otóż twierdzę, że dwa zwarte, związane i oddziałujące ze sobą zęby dwóch kół zębatych przekazujących sobie napęd poruszają się trochę wolniej od pozostałej reszty zębów. Energia wiązania tych dwóch zębów pochodzi z utraty przez nie ruchu.
Ta sprawa nie jest tak zupełnie oczywista ponieważ w polu oddziaływania tych dwóch zębów ze sobą panuje inny czas i inna przestrzeń, niż w polu pozostałych, chwilowo nie oddziałujących ze sobą zębów.
To energetyczne wiązanie dwóch zębów jest miejscem powstania nowej materii z ruchu.
Chciałbym posumować swój wywód wieloletnim już wnioskiem, czy też twierdzeniem, które już zawsze będę powtarzał.
Materia powstaje z ruchu i w ruch się zamienia oraz ruch powstaje z materii i w materię się zmienia.
Ruch i materia to dwie postaci dualnej energii, pomiędzy którymi energia naprzemiennie transformuje.
Żaden ruch nie może przekształcić się w inny ruch nie przechodząc pośrednio przez postać materii. Ruch do materii i materia do ruchu. Taka jest kolejność zawsze i wszędzie! |