Maroko wymyśliło nowy sposób wysyłania ludzi do Europy. Lotnisko w Palma de Mallorca doświadczyło tego w sobotnią noc, kiedy marokański samolot państwowy „wykonał awaryjne lądowanie” – i wypuścił nielegalnych imigrantów na pas startowy.
Lotnisko zostało zamknięte, a pasażerowie z Maroka biegali po pasach startowych późno w nocy, pisze Diario de Mallorca.
Był to samolot linii Royal Air Morocco, który na trasie między Marokiem a Turcją zażądał awaryjnego lądowania na hiszpańskiej Majorce z wyjaśnieniem, że pasażer „czuł się źle”. Gdy tylko samolot wylądował, piloci zrzucili co najmniej piętnastu pasażerów, którzy rozproszyli się po całym lotnisku.
– Nie mogą ich znaleźć, a do tego czasu nikomu nie wolno startować ani lądować– mówi gazecie pasażer. Po przyjeździe karetki rzekomo chory pasażer natychmiast zwrócił się o azyl. Ruch lotniczy został przekierowany i nikomu nie pozwolono lądować ani startować, gdy trwał chaos azylowy. |