Grafika:
img-s-msn-(*)g?h=400&w=799&m=6&q=60&o=f&l=fCzesi wymyślili pojazd księżycowy ("Luniaq") dla astronautów chyba amerykańskich? Co na to NASA?
Z uwagi na to, że na Księżycu jak na razie nie ma żadnych stacji serwisowych,
Luniaq został wyposażony w odporne na przebicie opony Tweel opracowane przez firmę Michelin.
Okna z kolei miałyby być wykonane z przezroczystego aluminium, dzięki czemu byłyby znacznie odporniejsze od szkła.
Akurat na Księżycu, który pozbawiony jest jakiejkolwiek atmosfery,
która mogłaby chronić pojazd i astronautów przed mikrometeorytami, każda warstwa ochrony może się przydać.
Według projektu całe nadwozie Luniaqa pokryte będzie licznymi warstwami polietylenu,
który przynajmniej w części mógłby chronić astronautów przed promieniowaniem kosmicznym,
które - ponownie z uwagi na brak atmosfery - bombarduje wszystko, co znajduje się na powierzchni Księżyca.
Pojazd napędzany jest akumulatorami ładowanymi za pomocą paneli słonecznych zainstalowanych na dachu pojazdu.
Dzięki temu, że kabina pojazdu jest szczelna, astronauci mogliby bezpośrednio łączyć się z pojazdem swoimi skafandrami,
a następnie wychodzić ze skafandra bezpośrednio do kabiny.
No tu już zwątpiłem z deczko.
Dzięki temu żaden regolit (drobny pył pokrywający powierzchnię Księżyca) przyczepiony do skafandra, nie dostałby się do kabiny Luniaqa.
www.msn.co(*)je-astronautów/ar-AARaWyuSiema
Max (ateista)