Generalna postulat zakazu handlu zwierzętami schwytanymi w ich naturalnym środowisku jest jak najbardziej słuszna. Jednakże wydaje się, iż - jak w przypadku każdej porządnej zasady - także i od tej są wyjątki. Otóż - moim zdaniem - takim wyjątkiem jest obrót rybami - schwytanymi w stanie dzikim - i przeznaczonymi do akwariów. Nad Rio Negro potężnym lewym dopływem Amazonki handel takimi rybami ( szczególnie gatunkiem neon czerwony) nadal ma miejsce, a w przeszłości odgrywał bardzo istotne rolę w ekonomii ludzi zamieszkujących pobrzeże tej ogromnej arterii wodnej. Jednakże nie tylko o aspekt społeczno - ekonomiczny ( jakkolwiek niezwykle istotny) tu chodzi. Otóż parający się chwytaniem i sprzedażą ryb jak wyżej dbają o należyty stan naturalnego środowiska. Bo bez niego ryb ( a wie ci zarobku) nie będzie. Troszcząc się zaś o kondycję ryb jak wyżej, chronią całe środowisko, cały ekosystem - z czego korzystają nie tylko owe ryby ale i wszystkie pozostałe gatunku zwierząt i roślin tam występujące. Zainteresowanych detalami problemu - odsyłam do rzetelnego materiału filmowego ukazującego realia chwytania rybek akwariowych w Rio Negro oraz kulisy globalnego handlu tym towarem. www.youtube.com/watch?v=FCP-IMw4zso |