>
Numer 6000K ma się z grubsza tak do tej korony:>
...>
tak to działa.O Jezu (tfu) Darwine! Jak ty bzdurzysz Alsor (a obaj wiemy, że zadaniem twym tu jest lajkowanie/plusowanie Arminiusa bo zarabiacie na antysemityzmach i antyszczepionkizmach).
Znowu wzorki na poziomie LO. Gdzie rachunek tensorowy? Gdzie coś bardziej wyrafinowanego trollu słodziutki?
Tak! Wiem, że Einsteiny, Hawkingi, Feynmany to by ci z ręki jedli i po brudnych stopach całowali - gdyby żyli.
Odszczekaliby te swoje żydowskie lub ateistyczne teorie i pokłony bili waląc czołami o deski podłogi w twojej chałupie gdzie Ty - geniuszu nierozpoznany - polskie równania na wszystko opracowałeś - z palcem w d****
(Arminiusa zresztą)

BTW
Zamiast znowu malować wzorki z d*** obal obliczenia pokazujące, że człowiek zniszczył klimat:
"W ostatnich latach człowiek emituje do atmosfery około 35 miliardów ton CO2 rocznie. Ilość CO2 w atmosferze rośnie o około 3 ppm (3 części na milion) rocznie. Masa atmosfery to około 5x10^15 ton, czyli 3 części na milion to będzie 15x10^9 ton, czyli 15 miliardów ton. O tyle właśnie zwiększa się ilość CO2 w atmosferze każdego roku.
Źródła naturalne (oceany, gleba, rośliny itp.) emitują znacznie więcej dwutlenku węgla niż człowiek, ale równocześnie go pochłaniają. Co więcej, oprócz tego, że pochłaniają wszystko to, co same emitują, to pochłaniają jeszcze część z tego, co emituje człowiek.
Wpływ dwutlenku węgla na bilans energetyczny Ziemi jest dodatni (im więcej dwutlenku węgla w atmosferze, tym cieplej). Wiemy też, jak na bilans energetyczny Ziemi wpływają inne czynniki - Słońce, emisje naturalne, pyły i gazy emitowane przez wulkany itp.
Nawet jeśli spalimy cały węgiel, ropę i gaz, Ziemia nie stanie się drugą Wenus. Za to wszystko wskazuje na to, że stanie są ona miejscem znacznie mniej przyjaznym dla życia, a już dla nas (ludzi) w szczególności. Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat."
Dodam, że CO2 utrudnia studzenie się Ziemi bo wyłapuje fotony podczerwieni które inaczej odleciałby w kosmos unosząc ze sobą energię.
Siema
p.s.
Wszystkie wszechświaty są wieczne.