Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw wiedzy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-01-2022 12:10Arminius (25555 punktów)Jak jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw wiedzy
W 16 wieku zaczęli do Chin przybywać jezuiccy misjonarze ( w tym polski wybitny uczony, jeden z ojców założycieli współczesnej sinologii - Boym) będący zarazem elitą naukową Europy.
Od nich Chińczycy uczyli się podstaw wiedzy, którą od 14 wieku bardzo mocno zaniedbali.
Fakt ów warto bardzo mocno akcentować, gdyż wśród ludzi nawet wcale nieźle wykształconych funkcjonuje mit o wszechwiedzy i pierwszeństwie we wszystkim Chińczyków.
Tymczasem sprawy miały się - od 14 wieku zasadniczo inaczej. Chińczycy byli coraz bardziej zacofani w relacji do Zachodu jeżlei chodzi o postępy w nauce.
Podrzucam do lektury arcyinteresujący materiał (zaznaczam, iż tekst jest długi i "tylko dla orłów.") przeklejając poniżej mały fragment dla podjarania apetytu.
Zawiera on - między innymi - taką opinię D. Landesa, wziętego sinologa, na temat upadku chińskiej nauki od 14 wieku:

"Taki konfucjański kulturowy triumfalizm w powiązaniu z małostkową, obniżającą poziom tyranią uczyniły z Chin NIEZWYKLE złego ucznia. Odpowiedzią więc było odrzucanie lub deprecjacja zachodniej nauki i technologii... Jedną z konsekwencji takiego stanu rzeczy była ostrożność i niemalże instynktowna niechęć do jakichkolwiek zmian.".


"Thanks to the missionary expansion of the Jesuits, European sciences were introduced to
imperial China since 1580. To seek the support of China’s cultural-cum-political elites
(literati) on their missionary work, the Jesuits used European sciences to pursue the literati.
These novel, superior knowledge could attract the interest of these learned elites and help
establish the prestige of the Catholic Church (Brockey 2007). To do this, the Jesuits
translated about 130 titles of European scientific works (mainly on astronomy and
mathematics) into Chinese and introduced many scientific inventions to China (Tsien 1954).
The knowledge diffusion did not end until 1773 when the Pope dismissed the Jesuit order.
The Jesuits brought about the first wave of ‘cultural clash’ between the two civilizations
(Gernet 1982), in the sense that China at the time remained autarkic and dominated by a
different cultural system of Confucianism. This unique context enables us to examine a long>lasting hypothetical reason behind the Needham Puzzle―why China fell behind Europe in
science from the 14th century (Needham 1969). That is, China’s stagnation in science was
due to the lack of interest in science and in learning from the West among Chinese
knowledge elites. This is best summarized by David Landes (2006, pp. 11, 12, and 15):
“such [Confucian] cultural triumphalism combined with petty down-ward tyranny made
China a singularly bad learner… The response, then, had to be a repudiation or
depreciation of Western science and technology… One consequence was a prudent,
almost instinctive, resistance to change.”

events.bse(*)jesuits-and-chinese-sciencepdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Który to wątek Armi? Idziesz dzisiaj na rekord? Jasne. Polski racjonalista to ty przecież. Zawłaszczanie... znasz takie słowo? Zawłaszczanie terenu np. Albo... Na którym odcinku jesteś teraz...
...Co to jest: twarde, białe z czerwonym czubkiem i pachnie jak szczyny?

Słupek kilometrowy
I tak naznaczasz swoją drogę przez ostatnie 9 lat

Chińczycy uczyli się podstaw wiedzy,
Nauka - jeden z rodzajów wiedzy ludzkiej. Pod względem poznawczym wydaje się być wiedzą najlepszą, najbardziej adekwatnie opisującą rzeczywistość.

Czym są podstawy wiedzy?
Są to procesy przetwarzania informacji, jakie zachodzą w układzie nerwowym
03-01-2022 13:17 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)
>Który to wątek Armi?

"Nie idzie o ilość idzie o jakość".

Wypowiedz się pan merytorycznie na temat albo zamilcz pan i nie generuj lewackiej piany.
Zamiast tego poczytaj pan arcyinteresujący materiał o tym, jak mądrzy jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw nowożytnej nauki.
romaro (25211 punktów)tylko dla orłów
>>Który to wątek Armi?
>"Nie idzie o ilość idzie o jakość".

Właśnie zaobserwowałem tę jakość, figurę retoryczną, która już sama w sobie jest zastanawiająca:
Chińczycy uczyli się podstaw wiedzy,
A co leżało u podstaw tej wiedzy?
Oczywiście Nauka która jest jednym z rodzajów wiedzy ludzkiej, a nie odwrotnie.
Wiedzę się zdobywa na zasadzie doświadczeń .
Naprawdę uważasz, że jezuici nauczyli Chińczyków podstaw wiedzy? Czy nie powinieneś użyć zwrotu przekazali wiedzę/ część wiedzy, Tobie też nauczyciele przekazywali wiedzę w szkole z takim czy innym skutkiem

Wiedza potoczna jest najstarszym gatunkiem wiedzy. Cechuje ją ogólnikowość, braki precyzji, mały stopień abstrakcyjności, słabe uzasadnienie przekonań, niska zawartość informacyjna. W zasadzie można by rzec są to właśnie podstawy wiedzy.

Pisałeś, że chlasnąłeś Brzytwą Okhama, no i jak małpa się nią pochlastałeś.

>Zamiast tego poczytaj pan arcyinteresujący materiał o tym, jak mądrzy jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw nowożytnej nauki.
Chińczycy twierdzą, że największy wynalazek ludzkości - koło wynalazł żyjący w XVII w. p.n.e. cesarz Houang-Ti A pewnie o Marko Polo nie słyszałeś. Można gospodarczo stać do dupy, ale nauka nie idzie w las

Generalnie coś w tym jest - na przestrzeni wieków biały człowiek próbował wymusić na innych rasach by te myślały jak on. Dzisiaj Arminiusy na każdym kroku próbują wykazać wyższość białej rasy nad innymi.
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Jak jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw wiedzy

>Zawiera on - między innymi - taką opinię D. Landesa, wziętego sinologa, na temat upadku chińskiej
>nauki od 14 wieku:
>"Taki konfucjański kulturowy triumfalizm w powiązaniu z małostkową, obniżającą poziom tyranią
>uczyniły z Chin NIEZWYKLE złego ucznia. Odpowiedzią więc było odrzucanie lub deprecjacja zachodniej
>nauki i technologii... Jedną z konsekwencji takiego stanu rzeczy była ostrożność i niemalże
>instynktowna niechęć do jakichkolwiek zmian.".

Nie, żebym miał skośne oczy... ale coś mi się tak wydaje, że i dzisiaj chętnie byśmy uczyli Chińczyków, jak i co. A rzeczywistość jest taka, że to oni by nas mogli uczyć, gdybyśmy tylko nie uważali, że "wiemy lepiej". Mocno więc przypuszczam, że ten tekst to jest dość stronniczy i dobrze by było poczytać coś o tymże samym, ale po chińsku Dopiero wtedy można wyciągać w miarę obiektywne wnioski... Tak, że czekamy szanowny założycielu wątku...
Arminius (25555 punktów)czas na lekturę
> ale coś mi się tak wydaje, że i dzisiaj chętnie byśmy uczyli Chińczyków, Mocno więc >przypuszczam, że ten tekst to jest dość stronniczy i dobrze by było poczytać coś o >tymże samym, >ale po chińsku Dopiero wtedy można wyciągać w miarę obiektywne wnioski... Tak, >że czekamy >szanowny założycielu wątku...

Myli się pan. Jest to świetny merytorycznie, obiektywny tekst. Zresztą nie tylko on traktuje o tym problemie. Poza tym proszę pamiętać, ze Chińczycy, po tym jak jezuici zdobyli sobie ich względy, szacunek i uznanie ( mieli de facto status mandarynów) znajomością chińskiej kultury, języka, obyczajów - bardzo chętnie uczyli się od tychże jezuitów i ciągle było im mało.
Być może uczeń przerasta obecnie mistrza - ale o tym mistrzu wypada bezwzględnie pamiętać. Zachęcam do lektury całego podlinkowanego tekstu i do wypowiedzenia się o tym czy jest stronniczy czy nie - po jego lekturze. Bo na razie taka opinia jak wyżej przypomina trochę postawę triumfującego i...zacofanego konfucjanizmu z okresu po 14 wieku.
romaro (25211 punktów)Czas na logike armi
>Bo na razie taka opinia jak wyżej przypomina trochę postawę triumfującego i...zacofanego konfucjanizmu z okresu po 14 wieku.


Właśnie o tym podłym twoim charakterze "erudyto" 3 wypowiedzi wyżej. "Zachęcam do przeczytania i wnikliwego przemyślenia"

Logicznie brzmiącego tytułu wątku nie potrafisz stworzyć, a porywasz się na pouczanie innych?
DyktaFon (9281 punktów)Odp: czas na lekturę
>> ale coś mi się tak wydaje, że i dzisiaj chętnie byśmy uczyli Chińczyków, Mocno więc >przypuszczam, że ten tekst to jest dość stronniczy i dobrze by było poczytać coś o >tymże samym, >ale po chińsku Dopiero wtedy można wyciągać w miarę obiektywne wnioski... Tak, >że czekamy >szanowny założycielu wątku...
>Myli się pan. Jest to świetny merytorycznie, obiektywny tekst. Zresztą nie tylko on traktuje o tym problemie. Poza tym proszę pamiętać, ze Chińczycy, po tym jak jezuici zdobyli sobie ich względy, szacunek i uznanie ( mieli de facto status mandarynów) znajomością chińskiej kultury, języka, obyczajów - bardzo chętnie uczyli się od tychże jezuitów i ciągle było im mało.
>Być może uczeń przerasta obecnie mistrza - ale o tym mistrzu wypada bezwzględnie pamiętać. Zachęcam do lektury całego podlinkowanego tekstu i do wypowiedzenia się o tym czy jest stronniczy czy nie - po jego lekturze. Bo na razie taka opinia jak wyżej przypomina trochę postawę triumfującego i...zacofanego konfucjanizmu z okresu po 14 wieku.
>

Mi wystarczy, że słucham tylko jednego radia i oglądam jedną telewizję... I już mam obiektywne spojrzenie na rzeczywistość.
Jako, że nie żyłem w XIV wieku, to nie da się, po przeczytaniu jednostronnej opinii, mieć obiektywnego poglądu na sprawę. Oczywiście mogę się mylić, bo np. wtedy mogła być tylko jedna rzeczywistość... Ale spróbuję się przedrzeć przez ten opis...
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak jezuici uczyli zacofanych Chińczyków podstaw wiedzy
>W 16 wieku zaczęli do Chin przybywać jezuiccy misjonarze ( w tym polski wybitny uczony, jeden z
>ojców założycieli współczesnej sinologii - Boym) będący zarazem elitą naukową Europy.
>

Matteo Ricci, Alessandro Valignano, Francisco de Pina to były początki działań jezuitów w Azji.

Daniel Berrigan był jezuickim księdzem (zm.2O16r.) teologiem, poetą i działaczem na rzecz pokoju. Symboliczne, pokojowe akcje, które organizował wraz ze swoim bratem Danielem, jezuickim księdzem, który był w Wietnamie Północnym, gdzie widział poważne fizyczne konsekwencje amerykańskich bombardowań, uczyniły go na pewien czas jednym z dziesięciu najbardziej poszukiwanych zbiegów FBI.
17 maja 1968 r. zabrali 378 akt poborowych z biura komisji poborowej w Catonsville w stanie Maryland i spalili je NAPALMEM na parkingu.
Tzw. "Dziewiątka" zainspirowała wiele innych działań antypoborowych i antymilitarnych w latach 6O i 7O, w tym Milwaukee 14 , DC 9 , Silver Spring 3 , Chicago 8 , Harrisburg 7 , Camden 28.
Jezuici działali w obronie Wietnamczyków i pokoju i to w samym gnieździe amerykańskiej fabryki wojen.
03-01-2022 13:54 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)tak jak
>Tzw. "Dziewiątka" zainspirowała wiele innych działań antypoborowych i antymilitarnych w latach >6O i 7O, w tym Milwaukee 14 , DC 9 , Silver Spring 3 , Chicago 8 , Harrisburg 7 , Camden 28.
>Jezuici działali w obronie Wietnamczyków i pokoju i to w samym gnieździe amerykańskiej fabryki >wojen.

tak samo politycznie niepoprawne jak merytorycznie trafne.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365