 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-01-2022 15:51 | VonM (709 punktów) | Homofilofoby
1 na 1 | Zatytułowałem wątek nieistniejącym słowem, ale myślę, że tak najlepiej zatytułować zjawisko, które opiszę poniżej. Otóż istnieje spora grupa osób, która cechuje się niejako dualizmem wobec osób LGBT. Owe osoby, z jednej strony przedstawiają się jako wspierające społeczność LGBT, chodzące na parady równości, itd. - z drugiej strony, przypisywanie komuś nieheteronormatywności traktują jako formę zdyskredytowania tych osób. Przykładowo, Julka chcąc się zemścić na byłym, rozpuszcza plotkę o jego rzekomym homoseksualizmie. Ja, ze swojego bliższego i dalszego otoczenia takie osoby znam przynajmniej trzy.
Pytanie więc pojawia się o profil psychologiczny takich osób - zapraszam do dyskusji i dzielenia się wynikami obserwacji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Pytanie więc pojawia się o profil psychologiczny takich osób - zapraszam do dyskusji i dzielenia >się >wynikami obserwacji.
W tak zwanej demokracji, wybranym DEMOKRATYCZNIE "politykom", okupant tworzy fałszywą politykę, na miarę możliwości ich szarych komórek. Wyobraźmy sobie taką sytuację, bierzemy, z przypadkowo spotkanych na ulicy 46O osób i umieszczamy je w jednej sali. Obserwujemy ich np. przez miesiąc, o czym oni będą dyskutować?? Każdy dostaje co miesiąc powiedzmy 15 OOO zł, za siedzenie w tej sali. Trzeba jakoś tej przypadkowej zbieranie posłów nadać pozory władzy i demokracji. Żeby każdy taki głupek, nie bredził co mu ślina na język przyniesie, specjaliści dają temu towarzystwu zajęcie fałszywą polityką. Dzielą ich na pół i rzucają między nich "szmatę" a ci szarpią ją w dwie strony. Szarpanie tej "szmaty" udziela się potem wszystkim prymitywnym Polakom i oni też automatycznie dzielą się na dwa obozy i szarpią tą "szmatę". Ci od prawdziwej polityki, od czasu do czasu finansowo nagrodzą, tego co odgryzł największy kawał z tej "szmaty", raz z jednej strony a raz z drugiej. Okupanci dają zajęcie fałszywą polityką tubylcom a im się wydaje, że to oni rządzą i to jest demokracja. Demokratyczni tubylcy mają umysłowy problem, czy baba może wyjść bez majtek na ulicę?? A nie interesują się tym, kto ich zadłuża, gdzie i za ile, ktoś w ich imieniu podpisał wieloletnie umowy, że zbliża się wojna. Przed wojną zrobiono szefem MSW psychopatę, który miał bzika na punkcie kibli. Cała Polska budowała sławojki. Szefem MSZ zrobiono modelarza. A potem przyszła wojna, której można było uniknąć.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Pytanie więc pojawia się o profil psychologiczny takich osób - zapraszam do dyskusji i dzielenia >się> >wynikami obserwacji.> W tak zwanej demokracji, wybranym DEMOKRATYCZNIE "politykom", okupant tworzy fałszywą politykę, na miarę możliwości ich szarych komórek.> Wyobraźmy sobie taką sytuację, bierzemy, z przypadkowo spotkanych na ulicy 46O osób i umieszczamy je w jednej sali. Obserwujemy ich np. przez miesiąc, o czym oni będą dyskutować?? Każdy dostaje co miesiąc powiedzmy 15 OOO zł, za siedzenie w tej sali. Trzeba jakoś tej przypadkowej zbieranie posłów nadać pozory władzy i demokracji. Żeby każdy taki głupek, nie bredził co mu ślina na język przyniesie, specjaliści dają temu towarzystwu zajęcie fałszywą polityką. Dzielą ich na pół i rzucają między nich "szmatę" a ci szarpią ją w dwie strony. Szarpanie tej "szmaty" udziela się potem wszystkim prymitywnym Polakom i oni też automatycznie dzielą się na dwa obozy i szarpią tą "szmatę". Ci od prawdziwej polityki, od czasu do czasu finansowo nagrodzą, tego co odgryzł największy kawał z tej "szmaty", raz z jednej strony a raz z drugiej. Okupanci dają zajęcie fałszywą polityką tubylcom a im się wydaje, że to oni rządzą i to jest demokracja.> Demokratyczni tubylcy mają umysłowy problem, czy baba może wyjść bez majtek na ulicę??> A nie interesują się tym, kto ich zadłuża, gdzie i za ile, ktoś w ich imieniu podpisał wieloletnie umowy, że zbliża się wojna.> Przed wojną zrobiono szefem MSW psychopatę, który miał bzika na punkcie kibli. Cała Polska budowała sławojki. Szefem MSZ zrobiono modelarza. A potem przyszła wojna, której można było uniknąć.> Super pomysł z tą szmatą. Muszę zapamiętać  Dokładnie opisuje naszych polityków. I nas, niestety... Dodam tylko, że tych szmat jest kilka, dla rozrywki, bo jedną by się szybko znudzili...
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Otóż istnieje spora grupa osób, która cechuje się niejako dualizmem wobec osób LGBT. Owe osoby, z jednej strony przedstawiają się jako wspierające społeczność LGBT, chodzące na parady równości, itd. - z drugiej strony, przypisywanie komuś nieheteronormatywności traktują jako formę zdyskredytowania tych osób. [...]> Pytanie więc pojawia się o profil psychologiczny takich osób - zapraszam do dyskusji i dzielenia się wynikami obserwacji.To są zupełnie normalni  ludzie, większość z nas w różnych kwestiach zastygło w takim światopoglądowym rozkroku; w odniesieniu do homoseksualizmu pokazywałam to im (nam?) już jakiś czas temu.
cr
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | > To są zupełnie normalni ludzie, większość z nas w różnych kwestiach zastygło w takim światopoglądowym rozkroku; w odniesieniu do homoseksualizmu pokazywałam to im (nam?) już jakiś czas temu.byłem tam i jestem zaskoczony, bowiem nic złego w tej ankiecie nie widziałem. Wzbudziła ona dużo emocji. Często tutaj staję w obronie LGBT i jak trzeba to nawet powiem wprost, że jestem homosiem, nie dbając o to co kto o mnie sobie pomyśli. Nie uznaję czegoś takiego: - Nie jestem homosiem, ale... Nie jestem Żydem, ale... Jeżeli mam stanąć w czyjejś obronie, to bezwarunkowo. Mogę być wszystkim co najgorsze i nie dbam co sobie o mnie pomyśli jakiś homofob. Nie warto o względy takich ludzi walczyć. Tyle w temacie.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli mam stanąć w czyjejś obronie, to bezwarunkowo. Mogę być wszystkim co najgorsze i nie dbam >co sobie o mnie pomyśli jakiś homofob. Nie warto o względy takich ludzi walczyć. Tyle w temacie. >
Po wojnie, tacy prostacy, otumanieni komunizmem przez Żydów, stanęli do walki z "wrogami ludu". Mordowali "wrogów ludu" by ci nie "uciskali" biedaków. "Wrogów ludu" polska biedota wymordowała, to teraz stworzono jej nowy front walki. Biedota walczy, nie rozumie, kto tym steruje i do czego to nas zaprowadzi. Po wojnie biedota mordowała tych co umieli czytać i pisać, Żyd zrobił nagonkę na Polaków, oskarżając o to, że są "wrogami ludu". Po wojnie żydokomuna wydała 6 OOO wyroków śmierci, 2OO OOO zamknęli do więzienia. Skazany mógł napisać prośbę o łaskę do prezydenta Bieruta, która trafiała na biurko Izaaka Klajnermana. Polak skazany na karę śmierci przez Oskara Karlinera, pisał prośbę o łaskę do Izaaka Klajnermana. Taka jest prawda, i żadne oskarżanie o to Rosjan czy Stalina nie zmieni faktów. SYNOM OSKARA KARLINERA, OSOBIŚCIE WRĘCZAŁ POLSKIE PASZPORTY, PREZYDENT LECH KACZYŃSKI. Synowie kata Polaków zostali uhonorowani osobiście przez Kaczyńskiego. Można do tego dorobić piękną historię, którą będą bronić romarowcy. Fakty są faktami, a to co się komuś roi z pustej łepetynie, to ich nie zmieni. Jest taka książka "Skazani na śmierć i ich sędziowie", napisana przez ŻYDÓWKĘ, koleżankę Gomułki. Są też inne książki, które po wojnie palono. Moczar chciał po wojnie wszystkich Żydów wystrzelać, zabronił by go pochowano na Powązkach w otoczeniu grobów Żydów.
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Jest taka książka "Skazani na śmierć i ich sędziowie", napisana przez ŻYDÓWKĘ, koleżankę Gomułki. Kobieta w trakcie pobytu w sanatorium dzwoni do męża: - Czy wszystko w porządku? Czy kot jest w dobrej kondycji? - Nie, jest martwy. - Mógłbyś mnie oszczędzić, przygotować na tę straszną wiadomość. Mogłeś mi powiedzieć np., że chodził po krawędzi balkonu. --- A mama, czy wszystko z nią w porządku? - Szła po krawędzi balkonu.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie uznaję czegoś takiego: - Nie jestem homosiem, ale...Podpisuję się pod tym, i to nawet oburącz, ale...  A serio, to heteroseksualni często chcą uchodzić za niedyskryminujących, ale postawieni przed istotnymi wyborami w większości odrzucają tę opcję jako gorszą. W tamtym wątku chyba tylko jeden rozmówca wybrał opcję homo jako dla córki lepszą. Czym mnie zresztą zgorszył. 
cr
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | > >Nie uznaję czegoś takiego: - Nie jestem homosiem, ale...> Podpisuję się pod tym, i to nawet oburącz, ale...  > A serio, to heteroseksualni często chcą uchodzić za niedyskryminujących,Bo nie ma nic prostszego niż uchodzić.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|