Arminiusa idea forum - zamieszczanie nowych wątków, celem usuwania z pola widzenia poprzednich (czyt. starszych wątków). >Pan cierpi na jakąś lewacką obsesję. Przecież zamieszczając watki - usuwam także z pola widzenia te moje poprzednie
Wierny swojej idei w praktyce - od 8 rano do godziny 12 w południe 6 wątków Arminiusa
A więc żeby zadość uczynić Arminiusowi i jego idei zamieszczam wątek w nowej wersji by usunąć z pola widzenia mój poprzedni wątek.
Słuchałem relacji z rozprawy Brevika i przyznam, byłem zszokowany. Nie tym co mówił Brevik, ale tym, że w podobne ideologiczne tony bardzo często uderza tutaj forumowy neonazista Arminius, jak Brevik z determinacją walczący o przetrwanie "Białej Rasy". Psychologiczny biogram obu wydaje się mieć wiele wspólnych punktów, co zresztą nie powinno dziwić wiedząc jakie wartości ideolo wyznają . Ta sama narcystyczna postawa, ta sama megalomania i cechujący ich błąd poznawczy -wiara w swoje zdolności zmieniania świata. Podczas pierwszej ekspertyzy Breivik zostaje zdiagnozowany jako schizofrenik* przez dwóch psychiatrów upoważnionych przez norweski wymiar sprawiedliwości. Według ich raportu działał pod wpływem urojeniowych myśli, przedstawiając się w szczególności jako przyszły regent Norwegii, powołany do przejęcia władzy z pomocą organizacji templariuszy. Mamy tu i my forumowego Brevika. Jakie forum taki Brevik, niemniej właśnie w tym kraju, właśnie teraz, obecny tu Arminius jest ideologicznym uosobieniem "białej siły" dla niejednego ulicznego "brevika".
W 2016 roku Breivikowi, który ma w więzieniu trzy cele, telewizor z odtwarzaczem DVD i konsolą do gier oraz maszynę do pisania, udało się doprowadzić do skazania przez państwo za "nieludzkie" i "poniżające" traktowanie z powodu jego segregacji od innych więźniów. Wyrok ten został uchylony w apelacji. Kilka dni temu prawicowy ekstremista Anders Behring Breivik, domagający się uwolnienia zaledwie 10 lat po zabiciu w dwóch zamachach 146 osób, zamienił skazaną na porażkę sprawę sądową w ideologiczną nawalankę. Przed trzema sędziami siedzącymi, ze względów bezpieczeństwa, w sali gimnastycznej więzienia w Skien , gdzie jest osadzony, 42-letni ekstremista po raz kolejny powiedział, że nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoje ataki, powołując się na "pranie mózgu" przez swój ruch. Jego słowa nie przekonały ekspertów. Od początku potwierdzał te obawy: ogolona głowa i zadbana kozia bródka, ciemny garnitur, na salę rozpraw wszedł z teczką na której widniał napis - "Stop ludobójstwu na naszych białych narodach" w języku angielskim, a po przybyciu trzech sędziów wykonał nazistowski salut. Podczas długiego przemówienia twierdził, że był zwykłym "żołnierzem" neonazistowskiego ruchu Blood & Honour, któremu przypisał odpowiedzialność za ataki, biorąc odpowiedzialność jedynie za to, że pozwolił się zradykalizować. Dając "słowo honoru", że przemoc jest dla niego przeszłością, powiedział, że chce kontynuować swoją walkę z narodowym socjalizmem w sposób pokojowy. Gdy prokurator wyliczała długą listę ofiar i okoliczności ich śmierci, Breivik przerwał jej, mówiąc, że "72% z nich to była kadra Partii Pracy". W swojej próbie oczyszczenia się z zarzutów, która czasami była niepokojąca do tego stopnia, że wywoływała śmiech na widowni, ekstremista przedstawił swój proces radykalizacji, co dało mu okazję do wygłoszenia ideologicznego wykładu, w którym obszernie mówił o "wojnie kulturowej" i "białej sile". |