W czasie wojny secesyjnej w USA ( 1861 - 1865) Francja korzystając z osłabienia tego kraju, o obaliła Juareza w Meksyku i zainstalował tam na tronie cesarskim swojego człowieka - arcyksięcia Maksymiliana. Jednakże zaraz po zakończeniu wojny secesyjnej, sekretarz stanu USA Seward ( ten co kupił Alaskę od Rosji w 1867 r.) wysłał o Paryża specjalnego emisariusza, który zażądał od Napoleona II wycofania się z Meksyku. Równocześnie kilkudziesięciotsięczny korpus amerykański stanął na granicy amerykańsk0 - meksykańskiej. Europa zrozumiała wymowę tego faktu. Napoleon III podał tyły. Maksymilian nie za bardzo chciał co skończyło się dla niego tragicznie dwa lata później. Stany zjednoczone Ameryki postępując jak wyżej po prostu wcieliły w życie osławioną doktrynę Monroa - brzmiącą in nuce: "Ameryka dla Amerykanów". Dzisiaj obserwujemy powtórkę mechanizmu jak wyżej. Tylko że tym razem w roli USA występuję Rosja, która chce ustanowić swoją własną doktrynę Monroea i rugować ze swojego przedproża ( za takowe uważa Ukrainę) każdego, kto jej zdaniem nie powinien tam się znajdować.
|