Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zegary atomowe potwierdziły teorię Einsteina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-02-2022 10:48romaro (25211 punktów)Zegary atomowe potwierdziły teorię Einsteina
Ocena 1 na 1
Zegary atomowe potwierdziły przewidywania Einsteina, który ponad 100 lat temu odkrył, że upływ czasu zależy też od grawitacji. Im bliżej Ziemi, tym siła ciążenia jest większa i czas płynie wolniej (a np. w pobliżu czarnej dziury, gdzie grawitacja osiąga ekstremalną wartość, czas w ogóle może się zatrzymać). Teoria względności Alberta Einsteina przewiduje, że grawitacja zmienia bieg czasu. W pobliżu Ziemi zegary tykają wolniej niż na orbicie. Zegar atomowy zbudowany przez amerykańskich fizyków jest tak diabelnie precyzyjny, że rejestruje odmienny upływ czasu w miejscach oddalonych o milimetr.
Dla satelitów GPS, które krążą 20 tys. km nad Ziemią w warunkach nieco słabszej grawitacji, czas płynie więc szybciej niż na powierzchni Ziemi. Wskutek tego efektu zegary satelitów spieszą się o 45 mikrosekund na dobę. To nie wydaje się dużo, ale gdyby tego efektu nie mierzono i korygowano za pomocą zegarów atomowych w systemach GPS, nawigacja satelitarna podawałaby położenie z błędem kilometrów.
Działanie każdego zegara opiera się na pewnym zjawisku okresowym, które regularnie wybija rytm, odmierzając kolejne odcinki czasu. Dla zegarów słonecznych jest to codzienny ruch Słońca, dla mechanicznych – oscylacje wahadła albo balansu, dla kwarcowych – drgania kawałka kryształu kwarcu.
Zegary atomowe mierzą czas w rytm drgań promieniowania pochłanianego i wysyłanego przez atomy. Sekunda została więc zdefiniowana jako czas, w jakim upływa 9 192 631 770 cykli drgań promieniowania cezu-133. Ale w ostatnich latach naukowcy konstruują jeszcze bardziej dokładne zegary zawierające takie atomy jak stront czy iterb, które pochłaniają i wysyłają promieniowanie widzialne zamiast mikrofal. Światło widzialne ma 100 tys. razy wyższą częstotliwość, czyli dużo szybciej „drga", i dlatego może dokładniej odmierzać czas. Podobnie jak można precyzyjniej zmierzyć odległość za pomocą linijki z „gęstszą" podziałką milimetrową niż centymetrową.
Stan "drgających" atomów jest przy tym precyzyjnie kontrolowany. Ustawia się je w węzłach sieci optycznych uzyskanych przez krzyżujące się wiązki laserów. Przecinające się strumienie światła laserowego tworzą naprzemienny wzór "dolin" i "szczytów", w których natężenie światła jest odpowiednio mniejsze i większe.
wyborcza.p(*).pl-K.C-B.4-L.1.maly:undefined
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

uxbridge (5980 punktów)
To brzmi jakby potwierdzono coś co nie było dotychczas potwierdzone.
Takie doświadczenia z polem grawitacyjnym w pobliżu Ziemi i zegarami atomowymi przeprowadza sie od dawna. Różnica jest w precyzji. Dotychczas można było wykryć zmiany tempa zegarów przy różnicach wysokości rzędu metrów czy centymetrów a teraz milimetrów. Efekt nie jest żadną niespodzianką a świadczy jedynie o rozdzielczości tych zegarów atomowych.
romaro (25211 punktów)
>To brzmi jakby potwierdzono coś co nie było dotychczas potwierdzone.
Fakt, że można odnieść takie wrażeni i dobrze, że to zauważyłeś. Niestety nie mogę całego artykułu tutaj wkleić, ale autor generalnie skupia się na różnicy w precyzji pomiaru czasu jaka się dokonała w ostatnich latach.
alsor (3283 punktów)
>Zegary atomowe potwierdziły przewidywania Einsteina, który ponad 100 lat temu odkrył, że upływ
>czasu zależy też od grawitacji. Im bliżej Ziemi, tym siła ciążenia jest większa i czas płynie
>wolniej (a np. w pobliżu czarnej dziury, gdzie grawitacja osiąga ekstremalną wartość, czas w ogóle
>może się zatrzymać). Teoria względności Alberta Einsteina przewiduje, że grawitacja zmienia bieg
>czasu. W pobliżu Ziemi zegary tykają wolniej niż na orbicie. Zegar atomowy zbudowany przez
>amerykańskich fizyków jest tak diabelnie precyzyjny, że rejestruje odmienny upływ czasu w miejscach
>oddalonych o milimetr.
>Dla satelitów GPS, które krążą 20 tys. km nad Ziemią w warunkach nieco słabszej grawitacji, czas
>płynie więc szybciej niż na powierzchni Ziemi. Wskutek tego efektu zegary satelitów spieszą się o 45
>mikrosekund na dobę. To nie wydaje się dużo, ale gdyby tego efektu nie mierzono i korygowano za
>pomocą zegarów atomowych w systemach GPS, nawigacja satelitarna podawałaby położenie z błędem
>kilometrów.
>Działanie każdego zegara opiera się na pewnym zjawisku okresowym, które regularnie wybija rytm,
>odmierzając kolejne odcinki czasu. Dla zegarów słonecznych jest to codzienny ruch Słońca, dla
>mechanicznych - oscylacje wahadła albo balansu, dla kwarcowych - drgania kawałka
>kryształu kwarcu.
>Zegary atomowe mierzą czas w rytm drgań promieniowania pochłanianego i wysyłanego przez atomy.
>Sekunda została więc zdefiniowana jako czas, w jakim upływa 9 192 631 770 cykli drgań promieniowania
>cezu-133. Ale w ostatnich latach naukowcy konstruują jeszcze bardziej dokładne zegary zawierające
>takie atomy jak stront czy iterb, które pochłaniają i wysyłają promieniowanie widzialne zamiast
>mikrofal. Światło widzialne ma 100 tys. razy wyższą częstotliwość, czyli dużo szybciej "drga",
>i dlatego może dokładniej odmierzać czas. Podobnie jak można precyzyjniej zmierzyć odległość za
>pomocą linijki z "gęstszą" podziałką milimetrową niż centymetrową.
>Stan "drgających" atomów jest przy tym precyzyjnie kontrolowany. Ustawia się je w węzłach sieci
>optycznych uzyskanych przez krzyżujące się wiązki laserów. Przecinające się strumienie światła
>laserowego tworzą naprzemienny wzór "dolin" i "szczytów", w których natężenie światła jest
>odpowiednio mniejsze i większe.
>wyborcza.p(*).pl-K.C-B.4-L.1.maly:undefined

ty się chłopie zdecyduj raz i konkretnie:
zwalnia czas, czy zegarki?
Henryk.K (2246 punktów)

>Dla satelitów GPS, które krążą 20 tys. km nad Ziemią w warunkach nieco słabszej grawitacji, czas
>płynie więc szybciej niż na powierzchni Ziemi. Wskutek tego efektu zegary satelitów spieszą się o 45
>mikrosekund na dobę. To nie wydaje się dużo, ale gdyby tego efektu nie mierzono i korygowano za
>pomocą zegarów atomowych w systemach GPS, nawigacja satelitarna podawałaby położenie z błędi>

Czytałem, że satelity GPS współpracują z satelitami geostacjonarnymi.
Zastanawiam się do czego potrzebne jest to współdziałanie?
Czy istotne jest w nim precyzyjne położenie satelitów geostacjonarnych nad Ziemią, czy może istnieje jakiś inny powód takiego działania?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Papaj91 (18 punktów)
Najprostsze wytłumaczenie jakie wszędzie znajdziesz to korekta lokalizacji spowodowana właśnie dylatatcją czasu, która to następuje ze względu na
1) odległość od centrum masy ziemi
2) prędkość satelit
Henryk.K (2246 punktów)
>Najprostsze wytłumaczenie jakie wszędzie znajdziesz to korekta lokalizacji spowodowana właśnie dylatatcją czasu, która to następuje ze względu na
>1) odległość od centrum masy ziemi
>2) prędkość satelit

Czyli żadne wytłumaczenie.
Satelity geostacjonarne są znacznie wyżej umieszczone od satelitów GPS.
Tam również czas płynie z inną prędkością.
Czyli będą to same korekty.
W takim chaosie można wszystko uzasadnić.
Problem jest jednak znacznie poważniejszy.
Nie istnieją satelity geostacjonarne, które zachowują stałe położenie nad równikiem
planety.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
alsor (3283 punktów)
>Zastanawiam się do czego potrzebne jest to współdziałanie?
>Czy istotne jest w nim precyzyjne położenie satelitów geostacjonarnych nad Ziemią, czy może istnieje jakiś inny powód takiego działania?

aby uzyskać dobrą dokładność lokalizacji,
zegary w satelitach muszą być systematycznie synchronizowane z tymi ziemskimi.

Orbity satelitów nie są perfekt stabilne,
bo to jest nieustannie zaburzane ... a tu chodzi o centymetry!
więc to trzeba często korygować - ponownie synchronizować...

Sama poprawka - ta z grawitacji i prędkości do zegarków
niewiele tu daje... po prostu - to jest tylko taki marny dowcip.

Zupełnie bez tej 'pseudokorekty' to działałoby nadal tak samo!
Zresztą Chińczycy chyba właśnie tak zrobili: zrezygnowali z modyfikacji zegarów w satelitach, bo to jest... niepotrzebne,
skoro potem i tak trzeba to synchronizować raz na dobę przynajmniej, a może i częściej.

Fakty:
ziemia nie stoi, bo to Kopernik dawno zauważył

zatem już z tego prozaicznego powodu:
żaden system zegarków na orbicie ziemskiej nigdy nie utrzyma poprawnego czasu - zgodnego z ziemskim -> to wymaga systematycznej synchronizacji, a nie żadnych jednorazowych korekt, co sugerują... szkolni fachowcy od 50 lat!
===========

Natomiast to co 'odkrył' Einstein to są prozaiczne banały, a żadna rewolucja fizyki!

1. zegarek świetlny w ruchu zwalnia... przecież to już Pitagoras wiedział! nie?
a^2 +b^2 = c^2, czyli przekątna jest najdłuższa w trójkącie.

2. zwalnianie zegara w grawitacji:
gdy energia silnika - napędu maleje (K + P < K, bo potencjalna P jest ujemna), wtedy na pracę pozostaje siłą rzeczy mniej...

i to mają być odkrycia epokowe fizyki XXw?

Kupa śmiechu.
Papaj91 (18 punktów)
Wydaje się wręcz oczywiste, także zastanawiałem się dlaczego nie wprowadzić odpowiedniej korekty na bieżąco, natomiast nie miałem pojęcia, że Chińczycy już dawno to robią. Dzięki

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365