>>dlaczego istnieje cierpienie na świeci. >> bo ludzie wierzą w źródło które je uśmieża >>wystarczy pozytywne myślenie. medycyna, nauka, wiedza jest na takim poziomie że nie ma problemu >>którego nie było by wstanie rozwiązać. jak cię wszystko drażni, denerwuje i nie wytrzymujesz powiedz >>" dziewięć kier" wpisz w kompilator modlitwę "ojcze nasz" albo "aniele >>stróżu" i zobaczysz że to uspokaja jeszcze bardziej. nikt chyba nie jest naiwna żeby uznawać >>wyższość kogo kolwiek nad sobą. co nie neguje szacunku. >>jak słyszysz myśli zawołaj babcie, bo jesteś w trudnej sytuacji. głosy to dodatkowe 260 ptk >>inteligencji. chcesz się wykastrować intelektualnie. jak się wyleczysz to cię jeszcze CAPNĄ bo to >>choroba nie wyleczalna i tak ma być. >>fajnie być mrówką flip z dawno temu w trawie. ale jak śpiewa kombi "każde pokolenia ma swój >>czas każde pokolenie chce zmienić świat" >Co to za bełkot? To taka metoda. Im mniej zrozumiały tym bardziej występuje jako sięgający "głębi" istoty każdej. Ma to szokować. Jasnowidz Jackowski z Człuchowa, też swoje "wizje" publikuje podobnie i o dziwo ma swoich sympatyków. Tacy mi przypominają tego co puszcza bąki, ale wąchać je mają inni.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|