>Za bierność Zachodu, NATO w sprawie Ukrainy, zapłacimy wkrótce naszą niepodległością gdyż NATO, >które nie chce ryzykować rozpętania III wojny światowej z możliwym użyciem broni nuklearnej w >obronie Ukrainy, 40 mln Ukraińców - nie zaryzykuje jej również w obronie 10 mln Litwinów czy 40 mln >Polaków. >Tchórze zawsze znajdą jakąś wymówkę. Kiedy Putin zacznie atakować Litwę czy Łotwę grożąc odpowiedzią >nuklearną w razie, gdy NATO wtrąci się do obrony tych krajów, sekretarz generalny NATO w płomiennym >przemówieniu oświadczy, że NATO musi chronić życie miliarda obywateli krajów członkowskich i nie >poświęci ich istnienia dla 10 mln Litwinów, w ten sposób bowiem nie pomoże nikomu. Dla pewności >Rosja zdetonuje ładunek nuklearny gdzieś na Pacyfiku i NATO sparaliżowane strachem wycofa swoje >wojska. >Jak ktoś nie potrafi blefować... to nie powinien siadać przy pokerowym stole. Putin przelicytował. >Zachód musi tylko powiedzieć: sprawdzam. Prędzej czy później i tak będzie musiał to zrobić. Tylko, >że wówczas może być już w znacznie gorszej pozycji.
Jestem tego samego zdania. Oprócz sankcji (które jednak każdy omija jak umie) wobec Rosji i słów potępienia, co zachód zrobił, aby pomóc militarnie Ukrainie. Nie mam tu na myśli dostarczonej im broni. To nie załatwia sprawy.
Jak długo Zełeński ma wręcz błagać NATO o pomoc? Jak długo rosyjscy zwyrodnialcy mają bezkarnie strzelać do kobiet i dzieci? Ostrzeliwać szpitale i szkoły? W zamian ten dzielny człowiek słyszy tylko piękne wzniosłe słówka i przekaz, że NATO nie będzie się angażować.
Bo NATO sra ogniem przed Rosją, boi się bezpośredniego konfliktu. To samo zrobiłaby w przypadku agresji Rosji na Polskę, Litwę, Łotwę i wiele innych "mniej znaczących" państw. Nie kiwnie palcem. Bo historia pokazuje, że te wszystkie sojusze są o kant dupy rozbić.
A teraz jest ta chwila, najlepszy moment na to, aby położyć wreszcie kres hegemonii Rosji i jej bezprawiu. Mamy XXI wiek, a w Europie dokonuje się zbrodni na ludzkości pod przykrywką wojny.
Tak, uważam że NATO powinno się czynnie zaangażować się w ten konflikt. Rozpiepszyć rosyjski syndykat w drobny pył. Bo to imperium zła w przyszłości będzie zagrażało całej Europie i Światu. Bierność NATO będzie odbierana przez zwyrodnialców w typie Putina, jako przyzwolenie na to, że może robić co tylko zechce.
|