>
Kto ocenia które państwo jest demokratyczne, a w którym panuje tyran?Tu nie trzeba niczego oceniać. Po prostu jeżeli system polityczno-prawny zauważalnie różni się to wyklucza współpracę.
Coś w stylu UE. Jesteś inny, to nie możesz być w UE i koniec. Będziesz mógł do UE, jeżeli się upodobnisz.
>
Poza tym sądzę, że się poważnie mylisz. Demokracja, rozumiana jako konieczność konsensusu równych sobie była, tak przynajmniej ja to rozumiem, pierwszym historycznie ustrojem.W życiu!
Wychodzimy od zwierząt włącznie z naszymi stosunkami społecznymi. Wystarczy zaobserwować co dzieje się w innych gatunkach społecznych i jak tam ma się tyrania do demokracji.
>
A to dlatego, że jeżeli weźmiesz czterech ludzi to przynajmniej trzech musi się dogadać żeby spuścić wpierdol czwartemu, a jeden "dyktator" nie ma oczu w koło głowy i przecież musi kiedyś spać.Popatrz na inne gatunki zwierząt i na sen osobników alfa.
Osobnicy alfa i gama od narodzin kształtują odmienne psyche.
Dominacja opiera się nad tym, że różni osobnicy odczuwają różne emocje a nie takie same. Kiedy jeden dominujący osobnik czuje złość i nie czuje praktycznie strachu, drugi czuje tylko strach i nie czuje złości. Natura tak ukształtowała psyche, żeby większość osobników odczuwając strach ustępowało jednemu w złości. Inaczej zwierzęta wymordowałby się wzajemnie a tu chodzi tylko o stworzenie hierarchii dominacyjnej.
>
W skrajnie małej społeczności dyktatura na dłuższy czas nie jest do utrzymania, przynajmniej nie wtedy, kiedy nie zacznie się od prania mózgu od dzieciństwa. Jeżeli jednak weźmiesz pięćdziesięciu, to już klika dziesięciu "naszych" jest w stanie spuścić łomot każdemu opozycjoniście z osobna.Oczywiście, że może utrzymać się przy czym wciąż będzie dochodziło do wymiany tyrana. Jeden zginie następny wejdzie na jego miejsce i system stosunków społecznych będzie wciąż ten sam.
>
Demokracje także bardzo chętnie szły na wojnę, o ile pamiętam.A to jest ciekawe to piszesz i chętnie bym to zweryfikował.
Daj jakieś dwa przykłady, gdzie typowe demokracje bez żadnego wyraźnego lidera poszły na wojnę, nie broniły się tylko napadły.
>
Demokracje są niesamowicie podatne na manipulacje.Ale kto ma to zrobić skoro nikt się nie wyróżnia?
Może mówisz o tym, że demokracje można przekształcić łatwo w tyranię?
Demokracja to właściwie komunizm.
>
Wyborca, jako masa nie musi być wcale racjonalny. Dyktator musi, przynajmniej od strony interesu własnego, bo inaczej da gardło.Nie musi być racjonalny wystarczy, że nie będzie agresywny.
Tyrania ma taką naturę, że wymaga ciągłego wzrostu, ciągle nowych zajęć, tylko kolejnymi osiągnięciami można uśpić frustrację podwładnych.
Ten wzrost zawsze dochodzi do swojej granicy i wtedy tyranowi spada głowa, a po kilku latach kształtuje się już nowy tyran.
>
Niesamowicie łatwo jest w demokracji rozbujać demony nienawiściże co?
już od razu można wyczuć twoją duszę rojalisty

lubicie innych obwiniać o własne grzechy
>
i strachu, a wiadomo, kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
już Ci uwierzyłem
>
Czyli, jak rozumiem, proponujesz dyktaturę państwa które samo uważa się za demokratyczne wobec państwa, którego za demokratyczne nie uważa?>
Moim zdaniem to wewnętrznie sprzeczne.Na razie to obserwacja a propozycja jest taka, że ban gospodarczy na wszystkie kraje o odmiennych systemach polityczno-prawnych.
Jeżeli kultura i naród różnią się to z automatu zero wymiany gospodarczej.
Można wymieniać się kulturą i w kontekście kultury spotykać się ale żaden towar i pieniądz nie może przekroczyć granicy, w przeciwnym razie zostanie wykształcony wróg, który wcześniej czy później dokona napaści zbrojnej.
to jest moja nowa stopka, bo stara już wyczerpała się