> >>A może tak najpierw ustalić czy ślub ma jakąkolwiek zaletę?  > >Uogólniając stopniowo: czy związek partnerski ma jakąkolwiek zaletę?> Ma: nie wymaga (bo wyklucza) rozważania seksu przed związaniem się.  Skoro "związanie się" nie ma w aspekcie uprawiania seksu żadnego znaczenia, wszak przed i po jest tak samo, to znaczy, że są to kwestie zupełnie niezależne - zatem powtórzę pytanie: czy "wiązanie się w związek" ma jakikolwiek sens? > >czy istnienie jakichkolwiek przepisów prawa dla dowolnej dziedziny życia ma jakąkolwiek zaletę?> Tak, co najmniej tę, że kształtuje w ludziach etycznie korzystne postawy."Etyczna korzyść" to worek na dosłownie wszystko - np.: zaczynając pisać prawo od zera, tzn. zakładając, że go ludzkość jeszcze nie wymyśliła, można by zacząć od uregulowania prawem czegokolwiek co podpadałoby po "etyczną korzyść" - no ale co jest etyczne, co jest korzystne, dla kogo korzystne? Czy korzyść jednostki jest tożsama z korzyścią zbiorowości? Praktyka raczej pokazuje, że korzyść jednostki i korzyść zbiorowości mogą się rozmijać w kwestii dowolnej. Uogólniając na poziomie ewentualnego rozumnego spinacza do papieru obserwującego ludzkość, pytanie z tematu można zapisać tak: "czy (X = dowolne uregulowanie) ma jakąkolwiek zaletę?", a po podstawieniu dowolnie wybranych X wykonać analizę odpowiadając na pytania: zaletę dla kogo, czy dla jednostki, czy dla zbiorowości, czy ma to związek z jakimiś okolicznościami, warunkami, itp., itd. I wg mnie dla większości X jakaś jednostka objęta "uregulowaniem" wygeneruje w sposób naturalny pytanie: "czy X ma jakąkolwiek zaletę"? Czyli będzie ciągłe kręcenie się w kółko i ciągłe stawianie tego samego pytania. Co by znaczyło, że stawianie takich pytań jest naturalnym odruchem obronnym jednostki dotkniętej dowolną "regulacją X" - po prostu Homo Sapiens tak ma i tyle. Natomiast próba odpowiadania na to pytanie w kwestii konkretnej "regulacji X" wymaga poznania wszelkich aspektów i warunków, które ową "regulację X" zrodziły - czego w rzeczonej w pytaniu kwestii nikt nie podjął...
|