 |
Zasada zachowania energii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-03-2022 21:34 | Cieślański (994 punktów) | Zasada zachowania energii? | Ot zagadka? m.facebook(*)if_t=feedback_reaction_genericCzy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii a pozwalający pokonać hamujący wpływ tarcia i oporu powietrza? Czy to raczej fomontaż cyfrowy dwóch oddzielnych filmików z tej samej zabawki? Na co wskazywałby szybszy lot kulki niż jej ruch po bieżni pochylni i skoczni? Np. Pierwsza część filmu to swobodne ztaczanie się grawitacyjne, a druga część filmu,z ruchem kulki po dodatkowym rozpędzeniu jej np. przez popychanie czymś lub wystrzelenie po torze pochylnię ze sprężynowej czy pneunatycznej wyrzutni? Czy może zacieśniająca się średnica spiralali toru sprężynującej wyrzutni pozwala na zamianę jakiejś tam Energi kinetycznej na efekt widoczny? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Na oko widać, że przyśpieszenie kulki na szynie niewiele ma wspólnego z przyśpieszeniem ziemskim pl.wikipedia.org/wiki/Przyspieszenie_ziemskieyoutu.be/kPguktA674wGdyby układ stawiał blisko zerowy opór to mogłoby się kręcić długo. Materia układu w tym atmosfery pochłania jednak energię ruchu, zatem kulka zwolni ale zaobserwujemy wzrost temperatury powietrza i zmęczenie materiału szyn. Energię możemy mieć tylko z zaboru ruchu i z rozkładu materii. Żeby coś poruszyło się w naszym ciele, coś w otoczeniu musi przestać się ruszać. Żeby nasze ciała mogły zbudować strukturę, obce ciała muszą się rozpaść. Jesteśmy jak czarna dziura, która przyciąga, rozkłada i pożera, zyskując masę, żeby ostatecznie samemu ulec rozpadowi i pozwolić się pożreć innym.
to jest moja nowa stopka, bo stara już wyczerpała się
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Na oko widać, że przyśpieszenie kulki na szynie niewiele ma wspólnego z przyśpieszeniem ziemskim> pl.wikipedia.org/wiki/Przyspieszenie_ziemskie> youtu.be/kPguktA674wNIE?? A z czym, a więc jakim przyspieszeniem, bo "na pierwszy rzut oka" kulka jednak przyspiesza zaczynając ruch na bieżni wykonanej z drutu > Gdyby układ stawiał blisko zerowy opór to mogłoby się kręcić długo.Co by się kręciło długo? Przecież kulka wypada gdy kończy się bieżnia!> Materia układu w tym atmosfery pochłania jednak energię ruchu, zatem kulka zwolni ale zaobserwujemy wzrost temperatury powietrza i zmęczenie materiału szyn.Duże to zmiany bo kulka nie zwolni ani na jotę spadając prowadzona przez bieżnię prawie pionowo? O ile wzrośnie temperatura powietrza? A wiesz co to zmęczenie materiału i co jest jego przyczyną? A może chodziło Tobie o siły tarcia, w tym momencie potoczystego?> Energię możemy mieć tylko z zaboru ruchu i z rozkładu materii.Jak rozumiesz "zabór ruchu"? Jak miałaby się rozkładać materia? Materia czego? Kulki, szyn prowadzących poza ich zmęczeniem?> Żeby coś poruszyło się w naszym ciele, coś w otoczeniu musi przestać się ruszać.Przeszedłeś teraz na biologię? Jeżeli muszę wstać od komputera by pójść na chwilę do WC, to co powinno się "przestać ruszać"> Żeby nasze ciała mogły zbudować strukturę, obce ciała muszą się rozpaść.Jaką teraz dziedzinę poruszyłeś? Bo to chyba nie biologia. Jaką strukturę masz na myśli mówiąc o jej budowie> Jesteśmy jak czarna dziura, która przyciąga, rozkłada i pożera, zyskując masę, żeby ostatecznie samemu ulec rozpadowi i pozwolić się pożreć innym.Czyżbyś popadł teraz w filozoficzne natchnienie egzystencjalne, tyle iż zdałoby się nie wygląda to na temat watku. Poniosło Ciebie jak zwykle. Wynika stąd tylko potwierdzenie, że już skończyłeś zapas swojej "wiedzy" na temat wątku. A tyle jeszcze chciałbyś powiedzieć! Człeku toć to brednia goni brednię!> to jest moja nowa stopka, bo stara już wyczerpała się
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Czy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym > utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego >nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii a pozwalający >pokonać hamujący wpływ tarcia i oporu powietrza? Jeśli tam jest napięcie i odpowiednie pole magnetyczne, to ta kulka razem z drutami utworzy coś w stylu railguna. Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania dostarczającego napięcia między szynami. Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania > dostarczającego napięcia między szynami.
Dostarczanie napięcia między szynami nic by nie dało. Spowodowałoby ewent. nagrzanie się kulki, proporcjonalne z kwadratem do przyłożonego napięcia i odwrotnie proporcjonalne do oporu kulki.
Najprawdopodobniej w drewnianej podstawie ukryty jest elektromagnes z jakimś detektorem, który aktywuje na chwilę prąd w cewce. I kulka jest ciągnięta polem magnetycznym wzdłuż szyn, co nadaje jej dodatkową energię kinetyczną.
> Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze > zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła.
Zgadza się.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania >> dostarczającego napięcia między szynami. >Dostarczanie napięcia między szynami nic by nie dało. >Spowodowałoby ewent. nagrzanie się kulki, proporcjonalne z kwadratem do przyłożonego napięcia i odwrotnie proporcjonalne do oporu kulki. >Najprawdopodobniej w drewnianej podstawie ukryty jest elektromagnes z jakimś detektorem, który aktywuje na chwilę prąd w cewce. I kulka jest ciągnięta polem magnetycznym wzdłuż szyn, co nadaje jej dodatkową energię kinetyczną. >> Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze >> zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła. >Zgadza się.
Jeżeli się dobrze przyjrzeć, w szczególności konstrukcji tej skoczni, to napięcie nie zaistnieje. Proszę się przyjrzeć jeszcze raz. Drut tworzący konstrukcję skoczni wyraźnie widać jest ciągły. Rozważmy jeszcze raz. Przyłożenie napięcia między drutami tworzącymi tor skoczni tylko spowoduje wyrównanie potencjałów biegunów źródła napięcia i spowodujemy w ten sposób zwarcie elektryczne między biegunami źródła napięcia. Próba takiego połączenia doprowadzi do zniszczenia źródła napięcia. Proszę więc o dokładne przeanalizowanie założeń do eksperymentu i pisać ściślej. Bo zabawa w domniemania o ukrytych magnesach jest niepoważna jak golenie z piór kanarkowi głowy na "zero", który zachorował na chorobę zakaźną. Wniosek. Wprowadzanie dodatkowo pojęcia energii elektrycznej w takim modelu jest niezrozumiałe, bo nic nie wnosi. Nawet gdy rozetniemy drut np. na końcu skoczni może stworzyć możliwość utrzymania się różnicy potencjałów między drutami, ale tylko do momentu gdy kulka jeszcze nie jest na bieżni. skoczni. Z chwilą gdy tylko wpadnie na prowadnicę wykonaną z drutów posiadających różne potencjały, metalowa kulka doprowadza do zwarcia elektrycznego i wracamy spowrotem do zagadnienia powstawania czystego zwarcia elektrycznego. Skoro nie płyną żadne prądy, bo likwidujemy różnicę potencjałów drutów to i wciskanie historii o magnesach jest niepotrzebnie zaciemniające prostą sprawę. Dziwny ten przykład, a raczej jego tłumaczenie. Tak czy inaczej, Nie powstaną żadne pola elektryczne wspomagające wyrzut kulki na skoczni. Po prostu nie zaistnieje przepływ żadnych prądów zdolnych wspomagać wyrzut kulki. Ale wtedy i zagadnienie będzie wyglądało inaczej.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Cieślański (994 punktów) | Chyba Pańskie wyjaśnienie wydaje się najprostsze wykonaniu. > Najprawdopodobniej w drewnianej podstawie ukryty jest elektromagnes z jakimś detektorem, który aktywuje na chwilę prąd w cewce. I kulka jest ciągnięta polem magnetycznym wzdłuż szyn, co nadaje jej dodatkową energię kinetyczną.Drut z którego wykonana jest bieżnia ma jakiś opór elektryczny właściwy dla.metalu z jakiego został zrobiony. Jeśli prąd stały płynąłby od góry bieżni, tj. od "stolika" z otworem, lewym drutem i wracał na górę prawym to przewodząca kulka przemieszczając się, mogła by zmniejszać w sposób ciągły, wartość tego prądu w jakimś zakresie, zależnym od oporów właściwych kulki i drutu, oraz przyłożonego napięcia, zgodnie z prawem Ohma. Inaczej mówiąc można by tym efektem zmniejszania natężenia prądu i wzrostu napięcia ( na początku bieżni pomiędzy lewym i prawym drutem, czyli w domniemanym miejscu zasilania) przez staczającą się w kierunku zakończenia bieżni tj. "wyrzutni" (i zwiększającą przez to wypadkowy opór"zwarcia" kulką - coś wysterowywać. Np. sterowany czujnikiem progowym (natężenia prądu, lub napięcia) przekaźnik elektryczny stycznika podającego zasilanie na ukryty w podstawie elektromagmes przyspieszający ruch kulki w strefie przy podstawie zabawki o którym Pan wspomniał. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wypadania kulki ze stolika też mógłby być w nim zamocowania elektromagnes czasowo włączany przy jej upadku na stolik. Co by jednak wyglądało chyba nie natualnie. Natomiast siły pól elektromagnetycznych obu równoległych drutów bieżni w których przepływa prąd.stały zapewne się noszą wzajemnie na tyle że nie wykazują względem stalowej kulki żadnego znaczącego oddziałyawnia Albo inie? I idea railgun przywołana przez Ebvalain też mogła by być rozpatrywana? pl.m.wikip(*)C3łlna_zasada_działania
bóg jest oszustwem zwoń futurymśkolwiek kozciele; 534 769 644 byś biła mi Biustwem
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Chyba Pańskie wyjaśnienie wydaje się najprostsze wykonaniu. >>Najprawdopodobniej w drewnianej podstawie ukryty jest elektromagnes z jakimś detektorem, który aktywuje na chwilę prąd w cewce.
Nie ma takiego wyjaśnienia jak "jakiś detektor" aktywującego na chwilę "prąd w cewce". Gdzie widzisz cewkę lub jej namiastkę chociaż? Zobacz jeszcze raz jak wygląda model, którym się bawimy.
>I kulka jest ciągnięta polem magnetycznym wzdłuż szyn, co nadaje jej dodatkową energię kinetyczną.
Karkołomne wyjaśnienie czego? Owszem magnes stały najpewniej będzie kulkę przyciągał nadając początkową prędkość większą jak z powodu grawitacji, ale przy drugiej części toru jazdy "pod górkę" będzie kulce prędkość odejmował.
>Drut z którego wykonana jest bieżnia ma jakiś opór elektryczny właściwy dla.metalu z jakiego został zrobiony. Jeśli prąd stały płynąłby od góry bieżni, tj. od "stolika" z otworem, lewym drutem i wracał na górę prawym to przewodząca kulka przemieszczając się, mogła by zmniejszać w sposób ciągły, wartość tego prądu w jakimś zakresie, zależnym od oporów właściwych kulki i drutu, oraz przyłożonego napięcia, zgodnie z prawem Ohma.
Jeżeli życzysz sobie by prąd płynął to musisz uwzględniś dwie podstawowe zasady by prąd płynął. #1. Obwód elektryczny musi być zamknięty #2. Musi być podłączona w tym obwodzie różnica potencjałów. Prawo Ohma jest proste i sprawdzalne w praktyce. Wielkość prądu płynącego w obwodzie elektrycznym dla prądu stałego I=U/R. R-rezystancja jest dla danego materiału oporowego stała i niezależna od napięcia przyłożonego. Więc co się musi zmieniać by prąd nie płynął? No właśnie podawane napięcie. Napięcie przyłożone rośnie to i propocjonalnie rośnie prąd a współczynnikiem proporcjonalności jest właśnie Rezystancja R. Mimo swojej oporności wynikającej z właściwości materiału i jego przewodnictwa elektrycznego "R" jest dla źródła siły elektromotorycznej, czynnikiem wywołującym nienaturalny stan, zwanym zwarciem elektrycznym. Rezystancja drutu jest bardzo mała. Przy małym wydatku energetycznym źródła s.e.m. powoduje stan zwarcia, a przy wystarczającym wydatku szybkie rozgrzanie drutu i przepalenie tego drutu.
> Inaczej mówiąc można by tym efektem zmniejszania natężenia prądu i wzrostu napięcia (na początku bieżni pomiędzy lewym i prawym drutem, czyli w domniemanym miejscu zasilania) przez staczającą się w kierunku zakończenia bieżni tj. "wyrzutni" (i zwiększającą przez to wypadkowy opór"zwarcia" kulką - coś wysterowywać.
Obłędne tłumaczenie, zważywszy szacunek do praw niejakiego Ohma. Naplotłeś tutaj niemożliwe komplikaje do stopnia niesłychanego, komplikując jego prawo, no tego Ohma. Jeżeli zgadzasz się, że rezystancja obwodu jest wielkością stałą, to pozostałe zależności "U" i "I" nie można w dowolny sposób "wysterowywać". Przy określonym zadanym napięciu przy niezmiennej rezystancji obwodu płynie określony prąd i nie inaczej. Wszelkie inne rozważania odrzuć jako niepotrzebnie ściemniające prostą sprawę/zależność.. Zważ jeszcze jedno. Jeśli samym drutem tworzącym zamkniętą dla przepływu prądu pętlę, ukształtowaną w formę "skoczni" (co nie zmienia obrazu pętli) elektrycznej, podepniemy pod zaciski źródła s.e.m. (siły elektromotorycznej) to przy bardzo małej rezystancji drutu stworzymy stan zwarcia elektrycznego, którego czas trwania zależny jest od wydatku energetycznego źródła s.e.m. o ile przed tym nie przepali się drut imitujący skocznię.
>Np. sterowany czujnikiem progowym (natężenia prądu, lub napięcia) przekaźnik elektryczny stycznika podającego zasilanie na ukryty w podstawie elektromagmes przyspieszający ruch kulki w strefie przy podstawie zabawki o którym Pan wspomniał. >Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wypadania kulki ze stolika też mógłby być w nim zamocowania elektromagnes czasowo włączany przy jej upadku na stolik. Co by jednak wyglądało chyba nie natualnie.
Nie tyle nienaturalnie ale nie na temat. Przecież chcemy dostarczyć kulce dodatkowy napęd.
>Natomiast siły pól elektromagnetycznych obu równoległych drutów bieżni w których przepływa prąd stały zapewne się noszą wzajemnie na tyle że nie wykazują względem stalowej kulki żadnego znaczącego oddziałyawnia
Nie będzie żadnych widocznych reakcji, bo źródło s.e.m. będzie w stanie zwarcia. A co powoduje stan zwarcia źródła s.e.m.? Otóż stan zwarcia, to proces wyrównywania potencjałów na zaciskach źródła s.e.m.. Zwarcie zrobi sam drut jak i nawet pomoże tocząca się metalowa kulka. Więc i napięcia nie będzie. Nie ma napięcia, więc i nie ma prądu. Reszta dywagacji nadaje się do rozbicia bezdomnemu psu o kant d.py.
>Albo i nie? I idea railgun przywołana przez Ebvalain też mogła by być rozpatrywana?
Raczej nie bo nie na tym polega railgun. W naszym modelu tego nawet nie można się domyśleć. A widzę ten model tak jak i Wy. Mówi to ten co całe swoje życie zawodowe spędził przy prądzie. Oczywiście będą tacy co się nie zgadzają z tym co piszę. Ale to jest forum gdzie wszystkie wysiłki intelektualne są prezentowane, bez rasistowskich uprzedzeń. Podobno w Polce jest najwięcej lekarzy i...elektryków. Podziwiałem wiarę (nie wiedzę o prądzie ale głupotę) tych którzy mi demonstrowali urządzenia własnego sumptu (bywało hydraulików), które włączyłeś do gniazdka elektrycznego i powodowałeś zmniejszenie zużycia energii elektryczne w mieszkaniu. A takich wioskowych eksperymentatorów spotkałem dwóch w tej samej wiosce. Jeden to nawet wysadził zabezpieczenia w stacji napowietrznej transformatorowej i przerwał roboty przy żniwach akurat, w całej wiosce. Fajnie. Polak wszystko potrafi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Rowerex (859 punktów) | > Zważ jeszcze jedno. Jeśli samym drutem tworzącym zamkniętą dla przepływu prądu pętlę, ukształtowaną w formę "skoczni" (co nie zmienia obrazu pętli) elektrycznej, podepniemy pod zaciski źródła s.e.m. (siły elektromotorycznej) to przy bardzo małej rezystancji drutu stworzymy stan zwarcia elektrycznego, którego czas trwania zależny jest od wydatku energetycznego źródła s.e.m. o ile przed tym nie przepali się drut imitujący skocznię.A cietrzew się zacietrzewił  I=U/(R1+R2) U = 3V R1(drut skoczni) = 0,00000000000.....1Ω R2 = 3Ω I=U/(R1+R2) = 3/(3+0,00000000......1) = 1A P(dla R2) = I 2R = 1*3 = 3W, czyli rezystor 3W Bateria cała, drut cały, żadnego dymu i palenia się  Zabawka jest odmianą rampy Johna Wilkinsa - oryginał ma dwie rampy i też fajnie działa, a tu jest jedna rampa. Przez rampę nie płynie prąd(*), a to co napędza zabawkę jest ukryte w podstawie. Zabawka w tej wersji ma ukryty dotykowy włącznik i jest ładowana bezprzewodowo, ale są wersje z widocznym złączem do ładowania. (*)Poprawka: tu 100% pewności nie mam
|
|
|  | | Cieślański (994 punktów) | >Najprawdopodobniej w drewnianej podstawie ukryty jest elektromagnes z jakimś detektorem, który aktywuje na chwilę prąd w cewce. I kulka jest ciągnięta polem magnetycznym wzdłuż szyn, co nadaje jej dodatkową energię kinetyczną.
Bieżnia i kulka jako Źródło zmian parametrów dla czujnika.?
Moim zdaniem kulka metalowa ("zdolna" do przewodzenia prądu elekrrycznego) toczy się po bieżni z drutu, tzn.z materiału też przewodzącego prąd elektryczny.
Bieżnia jest obwodem elektrycznym w kształcie pętli "U" (na Wejściu otwartej "elektrycznie" tj. w miejscu jej mocowania do drewnianego Nie przewodzącego prądu "stolika".
Taki rodzaj Pętli przypominającej bardzo "wysoką" literę U, położoną /"napisaną") na lokalnej płaszczyźnie oddziaływania sił przyciągania ziemskiego. A następnie wygiętą na kształt akrobatycznej skoczni narciarskie w płaszczyźnie prostopadłej do lokalnej płaszczyzny poziomej dla oddziaływania sił grawitacji ziemskiej na kulkę.
Przewodząca prąd elektryczny kulka jest rodzajem bocznika elektrycznego przenieszczającego się w stronę miejsca gdzie drut pętli obwodu U "zawraca spowrotem swoje ułożenie" tj. w przeciwnym kierunku.
Jako przemieszczający się bocznik kulka zwiększa wypadkową rezustancję pętli U na Wejściu od xΩ do uΩ >xΩ.
Jeśli na Wejściu przyłożymy jakieś "stosownie dobrane" źródło zasilania, to wraz ze wspomnianą zmianą (tu: przyrostem) rezystancji, prąd na Wejściu obwodu będzie malał lub nie zmieniał się, a napięcie elektryczne wzrastało lub nie zmieniało się, w zależności od parametrów źródła zasilania, (stałoprądowe, stało napięciowe, nie stabilizowane) aż do momentu opuszczenia obwodu przez kulkę.
Tę zmiany napięcia lub prądu na Wejściu można wykorzystać do sterowania dobranym czasowo włączaniem i wyłączaniem zasilania elektromagnesu przyspieszającego ruch kulki a zatem i dodanie jej odpowiedniej energi, aby zapewnić jej wyrzut z powrotem na "stolik" pomimo oporów tarcia o bieżnię i powietrze odbierając energię kinetyczną toczącej się a na koniec lecącej kulce.
Moim zdaniem elektromagnes powinien być włączany w czasie zbliżania się kulki ku niemu a wyłączany w odpowiednim momencie, kiedy jego przyspieszające działanie na kulkę zanika.
Może ktoś wie jak działają na kulkę ferromagnetyczną i zmieniają się oddziaływania pola elektromagnetycznego w czasie tuż po odłączenie elektromagnesu od zasilania?
Czy np. kulka ferromagnetyczna zdąży się namagnesować w czasie przyciągania i zostanie dodatkowo odepchnięta od drugiego bieguna elektromagnesu nadal zasilanego lub w odpowiednim momencie włączonego?
bóg jest oszustwem zwoń futurymśkolwiek kozciele; 534 769 644 byś biła mi Biustwem
|
|
 | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jeśli tam jest napięcie i odpowiednie pole magnetyczne, to ta kulka razem z drutami utworzy coś w stylu railguna. >Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania dostarczającego napięcia między szynami. Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła.
Nie można odebrać energii z układu, tj. ruchu lub materii, nie zmieniając go.
Dlatego też nie można zaobserwować niczego bez zmiany przedmiotu obserwacji.
Nasze oczy odmieniają świat samym tylko spojrzeniem.
to jest moja nowa stopka, bo stara już wyczerpała się
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Jeśli tam jest napięcie i odpowiednie pole magnetyczne, to ta kulka razem z drutami utworzy coś w stylu railguna.> >Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania dostarczającego napięcia między szynami. Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła.> Nie można odebrać energii z układu, tj. ruchu lub materii, nie zmieniając go.> Dlatego też nie można zaobserwować niczego bez zmiany przedmiotu obserwacji.> Nasze oczy odmieniają świat samym tylko spojrzeniem.Znów "złote" myśli Hamerlika. Czy ten człek prezentuje swoją prywatną fizykę? Nie wyjaśnił. Więc znów problem, jakie kryteria w stosunku o niego przyjmować. Poważnie, czy wzruszyć ramionami, przejść mimo, splunąć i iść dalej? Cytat: Nie można odebrać energii z układu, tj. ruchu lub materii, nie zmieniając go. Dlatego też nie można zaobserwować niczego bez zmiany przedmiotu obserwacji. Nasze oczy odmieniają świat samym tylko spojrzeniem. Naprawdę to protesty typu "brednia" odbierają cierpliwość i siły. Niereformowalny, nieuczony, egzotyczny egocentryk. Żyje zasadą "ty se mów, a jo i tak se zdrów".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Naprawdę to protesty typu "brednia" odbierają cierpliwość i siły
I takie jest ich główne, w zasadzie jedyne zadanie. Zachowaj zimną krew Wenancjuszu. Właściwą odpowiedzią jest przejście nad tymi bredniami do porzadku dziennego, niereagowanie na prowokacje.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Czy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym >> utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego >>nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii a pozwalający >>pokonać hamujący wpływ tarcia i oporu powietrza? >Jeśli tam jest napięcie i odpowiednie pole magnetyczne, to ta kulka razem z drutami utworzy coś w stylu railguna. >Z tym że oczywiście to będzie zużywało energię ze źródła zasilania dostarczającego napięcia między szynami. Ale ogólnie takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła.
Tak, gdyby "myśleć" kategoriami Hamerlika". Ja stwierdzam, że przy takiej konstrukcji doświadczalnego modelu, napięcia nie będzie. Starałem się wyjaśnić to powyżej.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| Edward Robak* (2152 punktów) |
>nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii...
Samochód pozornie zaprzecza zasadę o której pan pisze, bo sam jedzie pod górkę, a żaden koń go nie ciągnie. W temacie zabawki z filmiku proponuję zastanowić się nad takim pytaniem: W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?
Odpowiedzi jest wiele. Te, któe przychodzą mi z marszu na myśl: a) dmuchać od góry powietrzem b) ssać od dołu powietrze c) ciągnąć od dołu polem magnetycznym (o ile kula jest z ferromagnetyka) d) ciągnąć od dołu polem elektrycznym (uprzednio zadbawszy o naładowanie kuli przeciwnym ładunkiem) e) strzelać w kulę od góry plazmą f) podłożyć od dołu masę większą od zera, zagęszczającą linię pola grawitacyjnego
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii...> Samochód pozornie zaprzecza zasadę o której pan pisze, bo sam jedzie pod górkę, a żaden koń go nie ciągnie.> W temacie zabawki z filmiku proponuję zastanowić się nad takim pytaniem:> W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?Jaśniej poproszę. To g spada? Łapię za słówka? Nieprawda. G to przyspieszenie ziemskie=const. Do dziś tłumaczyłem sobie, że za przyspieszeniem kryje się jakaś siła przyspieszająca lub opóźniająca prędkość spadania. Coś mi więc nie pasuje. Cytat:W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania. Więc mówimy cały czas analizując ruch kulki o prędkości spadania a nie o "spadaniu lub zwiększaniu przyspieszenia g"? Skąd wziąć taką siłę to jest problem. ale dla kulki to jest obojętne bo wtedy jej przyspieszenie nie będzie sumą przyspieszeń. Będzie raczej sumą geometryczną sił działających na kulkę, tworzących nowe przyspieszenie większe jak g.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?
>Jaśniej poproszę. To g spada? >Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania.
To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą. User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie > stalowej kulki zwiększa jej pęd
Wcale tak nie rozumowałem, gdyż abstrachowałem od pędu. Ale skoro juz o tym wspominasz: pęd punktu materialnego jest równy iloczynowi masy i prędkości.
Zatem Twój postulat "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd" z grubsza rzecz biorąc jest prawdziwy przy założeniu braku utraty masy przez kulkę, podczas jej przyśpieszania.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> > User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie> > stalowej kulki zwiększa jej pęd> Wcale tak nie rozumowałem, gdyż abstrachowałem od pędu.> Ale skoro juz o tym wspominasz: pęd punktu materialnego jest równy iloczynowi masy i prędkości....jest równy iloczynowi masy i prędkości chwilowej, a ponieważ przyśpieszenie nie jest zerowe, to i prędkość chwilowa się zmienia, w konsekwencji zmienia się pęd kulki. > Zatem Twój postulat "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd" z grubsza rzecz biorąc jest prawdziwy przy założeniu braku utraty masy przez kulkę, podczas jej przyśpieszania.Taki pan sobie założył " Twój postulat"? A po co???
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Zatem Twój postulat "przyspieszanie stalowej kulki> > zwiększa jej pęd" z grubsza rzecz biorąc jest prawdziwy przy założeniu> braku utraty masy przez kulkę, podczas jej przyśpieszania.> Taki pan sobie założył "Twój postulat"? A po co???  Zdanie "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd" jest cytatem z Jacka, czy.. z Edwarda? Pomyśl Edwardzie. Myślenie nie boli. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > czy.. z Edwarda? >Pomyśl Edwardzie. - dopij wódkę i idź spać. >
Czy poza personalnym hejten i zaśmiecaniem wątku - ma coś troll do powiedzenia na temat?
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Polecenie zastanowienia się nad tym, czyje to zdanie "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd". Pomyśl Edwardzie. Myślenie nie boli. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > Polecenie zastanowienia się nad tym, czyje to zdanie "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd". Pomyśl Edwardzie. Myślenie nie boli. > Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.Trolle nie wiedzą, że pęd jest stały gdy prędkość jest constans, a pęd wzrasta gdy prędkość rośnie? Biedne te trolle - umrą nieświadome...
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Trolle nie wiedzą, że pęd jest stały gdy prędkość jest constans,> a pęd wzrasta gdy prędkość rośnie?Jak juz wspominałem, pęd punktu materialnego jest równy iloczynowi masy i prędkości, zatem Twój postulat "przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd" z grubsza rzecz biorąc jest prawdziwy przy założeniu braku utraty masy przez kulkę, podczas jej przyśpieszania. Ale głupcy z czasem nie czytają swoich rozmówców a z wcześniejszych rozmów nic nie pamiętają. Ty mój drogi Edwardzie, wpisujesz się w tą zasadę wzorowo 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Jak juz wspominałem, pęd punktu materialnego jest równy iloczynowi masy i prędkości, >Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Prędkości chwilowej?
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?> >Jaśniej poproszę. To g spada?> >Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania.> To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą.> User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.Twoja wypowiedź: Cytat:W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g? Napisałeś sobie i nie wyjaśniłeś dlaczego spada g i o czym więc rozmowa?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?> >>Jaśniej poproszę. To g spada?> >>Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania.> >To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą.> >User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.> Twoja wypowiedź:> Cytat:W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g? > Napisałeś sobie i nie wyjaśniłeś dlaczego spada g i o czym więc rozmowa?> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.A co to znaczy, że kulka spada z przyśpieszeniem g? Ano oznacza to, że w każdej sekundzie prędkość kulki powiększa się o 9,81 m/s. Jeśli prędkość jakiegoś ciała po każdej sekundzie wzrasta więcej niż 9,81 m/s to znaczy, ze przyśpieszenie tego ciała jest większe niż gprzykład: podczas swobodnego spadku kamień po 1 sekundzie pokonał drogę 9,81 metra osiągając prędkość 9,81 m/s. W drugiej sekundzie pokona drogę większą niż w pierwszej, a więc osiągnie prędkość większą niż 9,81 m/s choć przyśpieszenie 9,81 m/s^2 będzie prawie zachowane (pomijając opory środowiska). Proszę napisać czego Wasza Reputacja nie rozumie. OK?
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g? >>Jaśniej poproszę. To g spada? >>Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania. >To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą. >User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.
Nadal kręcisz jak Piekarski na mękach. Napisałeś tak i za chwilę przeczysz powołując się na Jacka Głodzika, który jest mocno wyrozumiały. Ja nie skoro takiego mocarza z fizyki spotykam. Przyznaj się do błędu. Nikt Ciebie za to na tym forum nie rozstrzela. A jeśli piszesz na tematy ścisłe więc i napisz ściśle. Jak np. prędkość względem przestrzeni. Pierwszy raz takie wyjaśnienie usłyszałem i pomyślałem w pierwsze chwili, że fizyka zaczyna się zmieniać i ja o tym nie wiem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?> >>Jaśniej poproszę. To g spada?> >>Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania.> >To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą.> >User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.> Nadal kręcisz jak Piekarski na mękach. Napisałeś tak i za chwilę przeczysz powołując się na Jacka Głodzika, który jest mocno wyrozumiały. Ja nie skoro takiego mocarza z fizyki spotykam. Przyznaj się do błędu. Nikt Ciebie za to na tym forum nie rozstrzela. A jeśli piszesz na tematy ścisłe więc i napisz ściśle. Jak np. prędkość względem przestrzeni. Pierwszy raz takie wyjaśnienie usłyszałem i pomyślałem w pierwsze chwili, że fizyka zaczyna się zmieniać i ja o tym nie wiem.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.Niech się Wasza Reputacja zapozna ze słowem przyśpieszenie, zanim zachce się panu hejtować i trollować. Jeśli pan czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz pańskich ograniczeń. www.racjonalista.pl/forum.php/s,877563#w877991
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>>>W jaki sposób przyśpieszyć stalową kulkę, aby spadała szybciej niż g?> >>>Jaśniej poproszę. To g spada?> >>>Trzeba dołożyć jakąś siłę tak długo działającą by kulka zwiększyła w widoczny sposób swoją prędkość opadania.> >>To g nie spada tylko kulka spada w każdej chwili czasowej z prędkością coraz większą.> >>User Jacek Głodzik nie miał problemu ze zrozumieniem, że przyspieszanie stalowej kulki zwiększa jej pęd, a mając większy pęd ta kulka wyleci wyżej niż miejsce z którego rozpoczęła spadanie.> >Nadal kręcisz jak Piekarski na mękach. Napisałeś tak i za chwilę przeczysz powołując się na Jacka Głodzika, który jest mocno wyrozumiały. Ja nie skoro takiego mocarza z fizyki spotykam. Przyznaj się do błędu. Nikt Ciebie za to na tym forum nie rozstrzela. A jeśli piszesz na tematy ścisłe więc i napisz ściśle. Jak np. prędkość względem przestrzeni. Pierwszy raz takie wyjaśnienie usłyszałem i pomyślałem w pierwsze chwili, że fizyka zaczyna się zmieniać i ja o tym nie wiem.> > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> Niech się Wasza Reputacja zapozna ze słowem przyśpieszenie, zanim zachce się panu hejtować i trollować. Jeśli pan czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz pańskich ograniczeń.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,877563#w877991Wiesz, żebyś tu coś mądrego choć powiedział, to i może skutkiem Twojej uwagi zarumienił się ze wstydu. Ale przykłady Twoich wypowiedzi jakie wytknąłem (nie wszystkie nawet) Tobie są żywym przykładem braku nie tyle zborności Twoich wypowiedzi w operowaniu frazeologią języka polskiego, ale hamerlikowskiego "myślenia". A o trollowaniu i hejtowaniu jak widać wiesz więcej jak o wiedzy na tematy wątków, które nb. sam zakładasz. Daj sobie spokój, bo i tak z Tobą nie można dyskutować. Tym zdaniem potwierdzam, iż w śmietnisku Twoich pomysłów nie będę grzebał. Lubisz grzebać, to grzeb sobie sam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
> >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> >Niech się Wasza Reputacja zapozna ze słowem przyśpieszenie, zanim zachce się panu hejtować i trollować. Jeśli pan czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz pańskich ograniczeń.> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,877563#w877991> Lubisz grzebać, to grzeb sobie sam.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.To nie jest trollu rozmowa o grzebaniu. Nie rozumie pan słowa przyśpieszenie to wyłącznie skutek pańskich ograniczeń umysłowych. PLONK
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To nie jest trollu rozmowa o grzebaniu. Nie rozumie pan słowa > przyśpieszenie to wyłącznie skutek pańskich ograniczeń umysłowych.
I znów argumentacja ad personam. Edwardzie, używanie argumentacji ad personam jest nieetyczne. Jak już wszedłeś na to forum - wykaż choć trochę kultury. Ociupinkę.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>I znów argumentacja ad personam. >Edwardzie,
Jeśli troll czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz ograniczeń umysłowych trolla. www.racjonalista.pl/forum.php/s,877563#w877991
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli troll czegoś nie rozumieHo ho, teraz to tyroll czegoś nie rozumie, a Edwards wszystko  > to nie jest wina tekstu lecz ograniczeń umysłowych trolla.Edwardzie, jak już wszedłeś na to forum - uargumentuj swój punkt widzenia, odpowiadaj grzecznie i treściwie pytany i wykaż choć trochę kultury. Nie jesteś w swojej ferajnie szczekajacych piesków.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Nie jesteś w swojej ferajnie szczekajacych piesków. >Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Szczekające trolle to niby moja ferajna? Jeśli troll czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz ograniczeń umysłowych trolla. www.racjonalista.pl/forum.php/s,877563#w877991
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szczekające trolle to niby moja ferajna?Widzę wreszcie łapiesz. > Jeśli troll czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz ograniczeń umysłowych trolla.Ho ho, teraz to troll czegoś nie rozumie, a Robak Edward wszystko.  Edwardzie, nie jesteś w swojej ferajnie szczekających kundelków. Jak już wszedłeś na to forum - uargumentuj swój punkt widzenia, odpowiadaj grzecznie i treściwie a pytany i wykaż choć trochę cierpliwości i kultury, no kultura to podstawa. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>>Jeśli troll czegoś nie rozumie, to nie jest wina tekstu lecz ograniczeń umysłowych trolla.
>Ho ho,
Właśnie.
|
|
| alsor (3283 punktów) | > Ot zagadka?> m.facebook(*)if_t=feedback_reaction_generic> Czy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym> utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego> nadającego kulce przyrost energii zaprzeczający pozornie zasadę zachowania energii a pozwalający> pokonać hamujący wpływ tarcia i oporu powietrza?Może być: druty pod napięciem, więc przez kulkę płynie prąd. Wystarczy ustawić tam magnes - pewnie tam u góry w tej grubej desce, no i to dostanie kopa: F = BIL; L = 2R. np.: B = 1T, I = 10A, L = 1cm = 0.01m; m = 1gram F = 1N = ma => a = 1000 m/ss = 100g ... no, może trochę przesadziłem.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) |
>Może być: druty pod napięciem, więc przez kulkę płynie prąd.
Przyjrzyj się jeszcze raz jak wygląda "skocznia" dla kulki. Naprawdę bez jaj holenderskich. Ja widzę to co Ty i upieram się, że "skocznia" utworzona została z jednolitego, bez przerw drutu odpowiednio ukształtowanego/wygiętego w formę "skoczni". Jest to po prostu zamknięta pętla. Po podłączeniu źródła napięcia Na początku końców drutu (zresztą to nie istotne w który miejscu) Jedna "szyna" bieżni do (+), druga "szyna"(-) nastąpi bo musi, proces gwałtownego wyrównywania potencjałów na zaciskach źródła napięcia, czyli czyste zwarcie elektryczne. Przy małej rezystancji drutu ten proces może być bardzo szybki i rozładuje mówiąc brutalnie, źródło napięcia. Procesy szybkiego rozładowania są powodem szkodliwego zniszczenia źródła napięcia. Masz samochód to idź do garażu i zrób sobie doświadczenie na akumulatorze samochodowym. Wewnątrz akumulatora powstanie duży prąd zwarciowy rozładowujący akumulator (powstaje efekt cieplny) jak i przy tak dużych prądach siły elektrodynamiczne wyginające płyty akumulatora. Akumulator do wyrzucenia. Nie wierzysz to sobie wylicz. Bo to co wyliczyłeś nie wiadomo do czego przylepić. Zwarcie elektryczne biegunów źródła napięcia nie pozwala na płynięcie żadnych prądów w "szynach" prowadnicy "skoczni", bo nie ma różnicy potencjałów między biegunami źródła napięcia. I to koniec korepetycji darmowej. Reszta już płatna. Jeszcze raz proszę przyjrzeć się uważnie konstrukcji "skoczni". Przed wojną polsko-Jaruzelską (stan wojenny jakbyś młody człowieku nie wiedział) jednak lepiej uczyli. Nie było testów jakże często ogłupiających układanych nie wiadomo przez kogo, adept sztuki elektrycznej musiał się wypowiedzieć lub zrozumiale napisać. Wyrabiało to i sposób operowania językiem zrozumiałym, komunikatywnym nie jak wypowiada się Edward Robak. Napisze coś by za chwilę temu zaprzeczać, że napisał. Taka dziecinada jest teraz w modzie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| alsor (3283 punktów) | Nie wiem o co ci chodzi. Obwód zawsze musi być zwarty, np. gdy pstrykasz w latarce, wtedy zamykasz obwód, i prąd płynie dookoła, i tak zapala żarówkę - ten drut się tam pali... Rezystancja może być dowolnie ustawiona: I = U/R. zerowa nie będzie, bo samo źródło - bateria ma zawsze swój opór wewnętrzny. ...... Aha! Tobie chyba chodzi o to że to jest już zamknięte, zatem ta kula nic tam nie zamyka? Tak może być to zrobione: +-------- || O-> to jest ta kula, która zamyka obwód, i na moment tylko - u góry przy starcie. - ------- ........ Kiedyś sam robiłem lepsze bajery, np.: podłączasz baterię bezpośrednio na magnez - dwa styki po bokach, no i magnes się kręci... To jest zwyczajny silnik, w którym wirnik i stojan jest jednym - tym magnesem. Zatem ta kulka może być tu namagnesowana.. no i tyle roboty.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Nie wiem o co ci chodzi.No i w tym sęk. > Obwód zawsze musi być zwarty, np. gdy pstrykasz w latarce,> wtedy zamykasz obwód, i prąd płynie dookoła, i tak zapala żarówkę - ten drut się tam pali...Przecież napisałem wyraźnie jakie trzeba zachować zasady by prąd płynął! O czym więc mówisz? Czyżby podobna technika jaka stosuje Edward Robak? nie czytujesz wypowiedzi innych forumowiczów? Tak jak Hamerlik? Włókno żarówki jest tak dobrane by jego rezystancja (wielkość stała) nie spowodowała stanu bliskie zwarciu ale i też by "pobierać" takiej wielkości prąd nie pozwalający na przepalenie włókna. Włókno żarówki się więc żarzy ( stąd pochodna nazwa "żarówka) w skutek przepływu prądu. Żarówka, paradoksalnie wykorzystuje straty energii elektrycznej w postaci ciepła powodującego z kolei rozgrzewanie materii włókienka do stanu "świecenia" czyli emisji fali e.m. w paśmie widzialnym dla oka. > Rezystancja może być dowolnie ustawiona:> I = U/R.Raczej rezystancja dobrana tak by włókienko żarówki nie przekroczyło stanu topnienia i jednocześnie w ogóle się rozżarzyło. > zerowa nie będzie, bo samo źródło - bateria ma zawsze swój opór wewnętrzny.Tu błąd myślenia. Oczywiście, że każde źródło s.e.m. ma swoją rezystancję wewnętrzną i wynika ono z jej konstrukcji i późniejszego działania. Także mierniki wielkości elektrycznych mają swoją rezystancję wewnętrzna, której nie uwzględniamy przy pomiarach. > ......> Aha! Tobie chyba chodzi o to że to jest już zamknięte, zatem ta kula nic tam nie zamyka?Zależy o czym piszesz mając na myśli "zamykanie". Piszę wyraźnie o tym, że kulka nie będzie zwieraczem różnych potencjałów bo sama pętla "skoczni" tak skonstruowana jak na pokazowym modelu, już zrobiła to dokładnie. W modelu pokazanym na YT różnicę potencjałów eliminuje drut będący jednocześnie bieżnią kulki, więc nie ma napięcia. Jeśli nie ma napięcia to i rozmowa o jakichś tam prądach jest bezprzedmiotowa. > Tak może być to zrobione:> +--------> || O-> to jest ta kula, która zamyka obwód, i na moment tylko - u góry przy starcie.Nie można zamykać obwodu elektrycznego już zamkniętego przez drut w kształcie pętli do którego podłączono źródło napięcia. To jest nielogiczne. > - -------> ........> Kiedyś sam robiłem lepsze bajery, np.:> podłączasz baterię bezpośrednio na magnez - dwa styki po bokach,> no i magnes się kręci...> To jest zwyczajny silnik, w którym wirnik i stojan jest jednym - tym magnesem.> Zatem ta kulka może być tu namagnesowana.. no i tyle roboty.  Ty odporny jednak jesteś. Mówimy nawiązując do filmiku na YT. Więc wiemy o czym mówimy. Ty dajesz przykład bez żadnego poparcia obrazującego to co wymyśliłeś teraz. Bo jak na moje spostrzeżenie, z tego co napisałeś, nie rozumiesz jak działa silnik elektryczny. Choć jest wiele różnorakich konstrukcji silników, jednak zasada ich działania jest taka sama. Koniec korepetycji bezpłatnych. Polecam Tobie przypomnieć sobie podstawy elektrotechniki, która jakby nie było jest fizyką w ogóle. Zwróć uwagę na nazwę "elektro-techniki", więc rozwiązań technicznych/praktycznych w dziedzinie napędów elektrycznych. A i trzeba sobie przypomnieć podstawy przy rozwiązywaniu obwodów elektrycznych i zagadnień teoretycznych pod wspólnym tytułem "Idealne źródło prądu i idealne źródło napięcia" łącznie z analizą ich stanów pracy. I nie wykłócaj się o swoje racje, bo jak widzę nie masz pojęcia o czym piszesz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | Masz problemy z teorią obwodów, ale to nic szczególnego, bo nawet 99% studentów elektrotechniki tego nie ogarnia. Obwód może być wielokrotnie pozamykany; formalnie to jest wtedy nazywane: połączeniem równoległym elementów (R, L, lub C). + ----R---------- = |C |R |C |R |L - ----R---------- no i zasuwaj z tym teraz - oblicz ten obwód. Ja facet miałem 5+ z teorii obwodów... a było to z 30 lat temu.  ....... No a magnes pod napięciem... to, ten.. no - słynny paradoks Faradaya, czyli dziecinada dla elektryka. hihi! www.youtube.com/watch?v=p29gy0OBaY8
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Masz problemy z teorią obwodów, ale to nic szczególnego, bo nawet 99% studentów elektrotechniki tego nie ogarnia.> Obwód może być wielokrotnie pozamykany;> formalnie to jest wtedy nazywane: połączeniem równoległym elementów (R, L, lub C).> + ----R----------> = |C |R |C |R |L> - ----R----------> no i zasuwaj z tym teraz - oblicz ten obwód.Idioto! A gdzie jest ten obwód? Narysowałeś go by coś wiedzieć chociaż o połączeniach elementów? Po za tym po co Tobie do obliczeń rozpływu prądu stałego, elementy bierne obwodu? Ty masz orientację co to prąd stały, prąd zmienny, prąd przemienny? > Ja facet miałem 5+ z teorii obwodów... a było to z 30 lat temu.  Trzydzieści lat temu nie było na studiach takiej skali ocen. Czyli jasno widać, żeś ze studiami żadnymi nie miał do czynienia. > .......> No a magnes pod napięciem... to, ten.. no - słynny paradoks Faradaya, czyliPomysł godny Hamerlika lub Edwarda Robaka, a Ty się chwalisz. Każda ulicznica swoje wdzięki chwali. No bo kto ją ma reklamować na ulicy? Alfons? > .. dziecinada dla elektryka. hihi!> www.youtube.com/watch?v=p29gy0OBaY8Ty widzę wiesz cc to dziecinada. To co napisałeś nie pasuje ni do kupy ni do d.py. Tak jak te Twoje wzory z d.py wyjmowane, którymi nawet sam nie umiesz wyjaśnić, a srasz nimi jakbyś miał rzeczywiście ciężką sraczkę. Napisałem. Korepetycje darmowe się skończyły. Zwłaszcza dla tych co nawet nie wiedzą o czym piszą. Żałosny jesteś, gdyż Twoje starania zbliżyły Ciebie do poziomu Hamerlika, Henryka K. czy też Edwarda Robaka. Twoje staranie i Twój "sukces".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >Wyrabiało to i sposób operowania językiem zrozumiałym, komunikatywnym nie jak wypowiada się Edward Robak. Napisze coś by za chwilę temu zaprzeczać, że napisał. Taka dziecinada jest teraz w modzie? >O czym więc mówisz? Czyżby podobna technika jaka stosuje Edward Robak? >Pomysł godny Hamerlika lub Edwarda Robaka, a Ty się chwalisz. >Żałosny jesteś, gdyż Twoje starania zbliżyły Ciebie do poziomu Hamerlika, Henryka K. czy też Edwarda Robaka. Twoje staranie i Twój "sukces".
Po co trollu Wenancjusz obcierasz sobie parszywą gębę moim nazwiskiem? Po co trollu Wenancjusz kłamiesz, że ja niby coś piszę, by za chwilę temu zaprzeczać? Co trollu Wenancjusz próbujesz osiągnąć kłamiąc i hejtując? Nie masz pojęcia trollu Wenancjusz jak działa silnik liniowy, jak wykorzystać rozładowanie kondensatora do przyśpieszenia stalowej kulki i co to ma wspólnego z połączeniem równoległym elementów R, L, C o którym pisał @alsor do którego zwracasz się trollu publicznie słowami: "Idioto! A gdzie jest ten obwód?". Po co trollu Wenancjusz ten hejt! Opamiętaj się!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >>Wyrabiało to i sposób operowania językiem zrozumiałym, komunikatywnym nie jak wypowiada się Edward Robak. Napisze coś by za chwilę temu zaprzeczać, że napisał. Taka dziecinada jest teraz w modzie? >>O czym więc mówisz? Czyżby podobna technika jaka stosuje Edward Robak? >>Pomysł godny Hamerlika lub Edwarda Robaka, a Ty się chwalisz. >>Żałosny jesteś, gdyż Twoje starania zbliżyły Ciebie do poziomu Hamerlika, Henryka K. czy też Edwarda Robaka. Twoje staranie i Twój "sukces". >Po co trollu Wenancjusz obcierasz sobie parszywą gębę moim nazwiskiem? >Po co trollu Wenancjusz kłamiesz, że ja niby coś piszę, by za chwilę temu zaprzeczać? >Co trollu Wenancjusz próbujesz osiągnąć kłamiąc i hejtując? >Nie masz pojęcia trollu Wenancjusz jak działa silnik liniowy, jak wykorzystać rozładowanie kondensatora do przyśpieszenia stalowej kulki i co to ma wspólnego z połączeniem równoległym elementów R, L, C o którym pisał @alsor do którego zwracasz się trollu publicznie słowami: >"Idioto! A gdzie jest ten obwód?". Żądał rozwiązania tego obwodu, którego nie narysował, chwaląc się, że z obwodów to miał 5+. Poza tym przy rozwiązywaniu obwodów prądu stałego nie potrzeba elementów biernych "C" "L", bo nie wpływają na poprawność rozwiązań. Bo przecież rozważamy stanów nieustalonych obwodu prądu stałego. Dlatego pytałem Alsora czy rozróżnia prąd stały od prądu zmiennego. Jak więc mam rozwiązać obwód elektryczny skoro go nie widzę? Czujesz? Jak można pisać do gościa dwa razy o tym samym, a on nawet na chwilę się nie zastanowi? Nadal Ty jednak piszesz nie wiadomo o czym. Nie rozumiesz nic, bo nie chce się Tobie zajrzeć do dysput od początku. Może sam byś zauważył co plecie Alsor. Pewnie za trudne dla Ciebie. Nie dziwię się. O wiele łatwiej trollować i hejtować. Poczytaj jak zaczęła się sprawa "skoczni" wykonanej z drutu i jakie emocje ta prosta konstrukcja widoczna na załączonym filmiku na YT wywołuje. Proponowałem dokładnie się przyjrzeć modelowi tej "skoczni". Ani Alsor ani Ty nie zwracacie uwagi na takie "szczegóły" i snujecie obłędne bajędy.. Jaki jest temat wiodący wątku?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Jaki jest temat wiodący wątku?
Tematem wiodącym wątku jest pytanie @Cieślańskiego "czy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego nadającego kulce przyrost energii."
Jest też rzeczowa odpowiedź @Ebvalaima w której wyjaśnia, że "takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła"
Jest też moja wypowiedź z której wynika, że aby kulka tocząc się po skoczni mogła osiągnąć poziom wyższy niż w położeniu startowym, to musi być dodatkowo przyśpieszona.
Jest też wypowiedź @alsora: "Wystarczy ustawić tam magnes - pewnie tam u góry w tej grubej desce, no i to dostanie kopa: F = BIL; L = 2R.
Tyle w temacie wątku. Ponadto jest też całkiem sporo śmieci, hejtu, fantasmagorii i bufonady, ale to już jak zwykle w wykonaniu trolli i oczywiście bez związku z tematem. Założę się, że żaden z trolli nie wie co @alsor miał na myśli pisząc słowo kop bo skąd mogą wiedzieć co to jest ZRYW ? - - - Zryw (inaczej: drugie przyspieszenie bądź szarpnięcie) - miara zmiany przyspieszenia w czasie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jaki jest temat wiodący wątku? >Tematem wiodącym wątku jest pytanie @Cieślańskiego "czy Te dwa druty tworzące pochylnię ze skocznią, będąc pod odpowiednim napięciem/prądem elektrycznym utworzą z ruchomą (od siły przyciągania ziemskiego) , metalową kulką jakiś rodzaj silnika liniowego nadającego kulce przyrost energii." Albo jest silnikiem w dodatku liniowym albo nie jest. Nie ma miejsca na określenie "swego rodzaju". Poza tym czy widzisz, że drut, z którego zrobiono "szyny" toru "skoczni" w tej postaci jaką widać na filmiku zwiera czy nie zwiera zaciski źródła s.e.m.? O to przecież cały czas chodzi. To jest sens całego zjawiska. Wy uważacie, że takiego zjawiska nie ma. Zwieracie drutem zaciski źródła s.e.m. (siły elektromotorycznej) i chcecie mieć na "szynach" Skoczni" płynący prąd. To nie jest bajka, to po prostu niemożliwe. >Jest też rzeczowa odpowiedź @Ebvalaima w której wyjaśnia, że "takie zabawki które udają perpetuum mobile zawsze zużywają energię z jakiegoś ukrytego źródła" Tylko gdzie tam jest perpetuum mobile, kiedy nie ma prądu bo drut "skoczni" wyrównuje poencjały zacisków źródła zasilania?? >Jest też moja wypowiedź z której wynika, że aby kulka tocząc się po skoczni mogła osiągnąć poziom wyższy niż w położeniu startowym, to musi być dodatkowo przyśpieszona. >Jest też wypowiedź @alsora: "Wystarczy ustawić tam magnes - pewnie tam u góry w tej grubej desce, no i to dostanie kopa: >F = BIL; L = 2R. >Tyle w temacie wątku. Ponadto jest też całkiem sporo śmieci, hejtu, fantasmagorii i bufonady, ale to już jak zwykle w wykonaniu trolli i oczywiście bez związku z tematem. >Założę się, że żaden z trolli nie wie co @alsor miał na myśli pisząc słowo kop bo skąd mogą wiedzieć co to jest ZRYW ? >- - - >Zryw (inaczej: drugie przyspieszenie bądź szarpnięcie) - miara zmiany przyspieszenia w czasie.
Widać ten magnes? Jak więc go schowano? Eeeh. Elektrycy.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Widać ten magnes? Jak więc go schowano? Eeeh. Elektrycy.Nazwę 'magnes' widać w sugestii @Ebvalaima: "Jeśli tam jest napięcie i odpowiednie pole magnetyczne, to ta kulka razem z drutami utworzy coś w stylu railguna." railgun
- Pocisk zbudowany jest z dobrego przewodnika (lub co najmniej pokryty dość grubą warstwą materiału przewodzącego) i umieszczony pomiędzy dwiema przewodzącymi szynami. Początek szyn (licząc od tyłu lufy) jest podłączany do zasilania.
- W momencie włączenia zasilania powstaje obwód szyna-pocisk-szyna, przez który płynie znaczny prąd elektryczny. Obwód ten wytwarza silne poprzeczne pole magnetyczne. Na szyny oraz pocisk działa siła elektrodynamiczna starająca się rozsunąć szyny i wyrzucić pocisk. Szyny są unieruchomione, więc siła elektrodynamiczna wykonuje pracę tylko względem pocisku.
Silne magnesy neodymowe można wykorzystać do wzmocnienia efektu, a źródłem energii elektrycznej o niskiej rezystancji wewnętrznej dostarczającym KOPA stosuje się superkondensatory, lub zwykłe kondensatory elektrolityczne, które po gwałtownym rozładowaniu nie ulegają uszkodzeniom. > Eeeh. Elektrycy.Właśnie... Proszę przyglądnąć się temu filmikowi o celowo słabej jakości grafiki. Widać wyraźnie dodatkowe przewody z obu szyn i wszystko na to wskazuje, że "drut, z którego zrobiono "szyny" toru "skoczni" w tej postaci jaką widać na filmiku nie zwiera zacisków źródła s.e.m." Obwód jest zamknięty kulką dopóki kondensator się nie rozładuje. To impuls. Później kondensator ma czas aby się ponownie naładować.
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | >Widać ten magnes? Jak więc go schowano? Eeeh. Elektrycy.
Kulka może być magnesem, gamoniu nieszczęsny.
Możliwości jest z 500.
Rzucasz się jak piesek na żabę, a nawet prostego silniczka w życiu nie widziałeś.
... Skalę ocen do 6 wprowadzono chyba w 93 roku (na 4-tym roku wtedy byłem.. bo pamiętam że 6 miałem z symulacji... więc nie podskakuj, hihi!), ale już wcześniej niektórzy profesorowie używali 5.5 - dla orłów.
|
|
| | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Widać ten magnes? Jak więc go schowano? Eeeh. Elektrycy. >Kulka może być magnesem, gamoniu nieszczęsny. >Możliwości jest z 500. >Rzucasz się jak piesek na żabę, a nawet prostego silniczka w życiu nie widziałeś. >... >Skalę ocen do 6 wprowadzono chyba w 93 roku (na 4-tym roku wtedy byłem.. bo pamiętam że 6 miałem z symulacji... więc nie podskakuj, hihi!), > ale już wcześniej niektórzy profesorowie używali 5.5 - dla orłów.
I znów się indyczysz? Nie chce mi się z Tobą w ogóle rozmawiać. Przypominam tylko, że mam wyliczyć obwód jakiś jaki wymyśliłeś i nadal nie mam rysunku tego obwodu, bo to co podałeś, jest tylko pasujące do Hamerlika (zestawienie umownych oznaczeń elementów reaktancyjnych do niczego jak zwykle nie pasujących przy prądzie stałym). No to narysujesz ten obwód? Oczywiście mówimy o obwodach prądu stałego i bez elementów biernych, bo jak wiesz mając notę 5+ z obwodów prąd stały nie wpływa na wartość impedancji. Działania chwilowe możemy omówić analizując stany nieustalone, co nie jest tematem wątku. Zrób założenia sensowne i Tobie pokażę, jeśli będzie rozbudowany ten obwód to nawet kilkoma metodami (proste obwody nie potrzebują specjalnych metod). A poza tym zablokowałem Ciebie i nie widzę co piszesz. taka opcja jest na tym forum.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | A idź i sie wysikaj... bierny pajacu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|