Setki tysięcy profesjonalnych pracowników, w tym wielu młodych, opuściło Rosję od czasu jej inwazji na Ukrainę, co przyspieszyło exodus talentów biznesowych i jeszcze bardziej zagroziło gospodarce, na którą nałożono zachodnie sankcje. Według badań, ekonomistów i rozmów z emigrantami, wśród opuszczających kraj są pracownicy techniczni, naukowcy, bankierzy i lekarze. Wyjeżdżają oni do takich krajów jak Gruzja, Armenia i Turcja. W badaniu przeprowadzonym w połowie marca przez organizację OK Russians, która pomaga ludziom opuścić kraj, oszacowano, że od rozpoczęcia wojny pod koniec lutego wyjechało około 300 000 pracowników. Chociaż dokładne dane dotyczące liczby osób opuszczających Rosję nie są dostępne, niektórzy ekonomiści doszli do podobnych wniosków na temat skali odpływu. Według Rosstatu, rosyjskiej agencji statystycznej, już w 2020 roku Rosję opuścić miało około 500 000 osób.
"Ludzie, którzy odchodzą lub planują odejść, są wysoko wykształceni i na ogół młodzi" - powiedziała Elina Ribakova, zastępca głównego ekonomisty w Instytucie Finansów Międzynarodowych. "Jest to najbardziej produktywna część siły roboczej, która znika".
Branża technologiczna, do niedawna jeden z najszybciej rozwijających się sektorów rosyjskiej gospodarki, straciła już od 50 000 do 70 000 pracowników - wynika z danych przedstawionych przez Rosyjskie Stowarzyszenie Komunikacji Elektronicznej podczas przesłuchania komisji 22 marca w Dumie Państwowej, niższej izbie parlamentu. Stowarzyszenie oczekuje, że w kwietniu pracę straci nawet 100 tysięcy osób.
Rosyjska branża technologiczna zatrudnia około 1,3 miliona osób, czyli około 1,7% siły roboczej w kraju - wynika z przeglądu sytuacji w Rosji z października 2021 r. przygotowanego przez Amerykańską Międzynarodową Administrację Handlu. Wiele osób odchodzących zabiera ze sobą swoje firmy. W ostatnich tygodniach odeszło kilku menedżerów najwyższego szczebla firm państwowych i prywatnych.
Sasha Kazilo, współzałożycielka startupu Funexpected, który tworzy aplikacje pomagające przedszkolakom w nauce matematyki, niedawno opuściła Rosję i wyjechała do Paryża. Zabrała ze sobą swoją rodzinę i firmę. Około 15 programistów z firmy już wyjechało lub jest w trakcie przeprowadzki - dodaje.
"Przed wojną może łudziłam się, że w Rosji wszystko się zmieni i będziemy mogli zbudować tam naszą firmę" - mówi. "Teraz już nie mogę sobie tego wyobrazić".
Andrey Panov powiedział, że zrezygnował z funkcji zastępcy dyrektora generalnego Aeroflot-Russian Airlines PJSC, państwowego przewoźnika, i wyjechał 10 dni po rozpoczęciu inwazji. "Zdecydowałem, że praca w firmie państwowej jest po prostu niemożliwa" - powiedział z Izraela, gdzie obecnie mieszka. "Kraj zmienił się w ciągu jednego tygodnia".
Rosyjska dyrektor generalna firmy technologicznej Yandex, Elena Bunina, podała do wiadomości na wewnętrznym forum firmy, że wyjechała z kraju do Izraela i odejdzie jeszcze w tym miesiącu. Dwóch pracowników Yandexa zaznajomionych ze sprawą potwierdziło informację, którą opublikowały rosyjskie media. "Nie mogę żyć w kraju, który prowadzi wojny ze swoimi sąsiadami" - napisała Bunina. Dziesiątki pracowników Yandexu, w szczególności programistów, opuściło Rosję i kontynuuje pracę w firmie z terenu innych krajów. Yandex, portal ogłoszeniowy Avito, bank komercyjny Tinkoff i firma programistyczna DataArt, łącznie wyjechały do Turcji z ponad 1000 pracownikami (według osób zaznajomionych z tą sprawą). Yandex zapowiedział, że oferuje możliwość pracy zdalnej i że niektórzy pracownicy już pracują w różnych miejscach poza Rosją. DataArt poinformował, że opuszcza Rosję i spodziewa się, że do lata tego roku opuści ją kilkuset dodatkowych pracowników. Osoby zajmujące się badaniem Rosji twierdzą, że tempo, w jakim ludzie opuszczają kraj, nie było znane od czasu rewolucji w 1917 r., kiedy to miliony rosyjskiej arystokracji i wykształconej klasy średniej uciekły z powstającego państwa komunistycznego. Po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku wyjechało kilka milionów Rosjan, ale proces ten trwał kilka lat.
"Początkowy exodus nastąpił w ciągu kilku tygodni - tak skoncentrowanej fali emigracji z Rosji nie widzieliśmy od ponad 100 lat" - powiedział Konstantin Sonin, profesor Uniwersytetu w Chicago. Powiedział on, że regularnie otrzymuje wiadomości od przyjaciół z Rosji, którzy przekroczyli granicę.
Sondaże OK Russians wykazały, że średni wiek osób, które wyjechały, to 32 lata, a 80% z nich ma przynajmniej wykształcenie wyższe. Zaledwie 3% stwierdziło, że planuje powrót do Rosji w najbliższych miesiącach, a około jedna trzecia była niezdecydowana. Jako główne powody wyjazdu podawali sprzeciw wobec wojny, strach przed represjami i brak perspektyw ekonomicznych.
W ciągu pierwszego miesiąca od inwazji do Armenii przybyło około 50 000 Rosjan, a ponad 250 rosyjskich firm przeniosło tam swoją działalność. Według Hovsepa Patvakanyana, dyrektora generalnego firmy konsultingowej Invest in Armenia, liczba ta potroiła się w porównaniu z tym samym okresem w 2021 roku.
Inni, którzy nadal przebywają w Rosji, czekają na wizy, złożenie podań o pracę lub zakończenie roku szkolnego. Według firmy rekrutacyjnej HeadHunter, około 40% Rosjan ubiegających się o pracę w branży informatycznej rozważa przeniesienie się za granicę. Grupa na Facebooku o nazwie "Czas na wyjazd" liczy około 230 000 członków, którzy dyskutują na takie tematy, jak wyszukiwanie lotów, zdobywanie dokumentacji i przelewanie pieniędzy za granicę.
W Otwartej Szkole Biznesu w Sankt Petersburgu odejścia przyczyniły się do spadku liczby zapisów, powiedział Siergiej Fedorow, dyrektor szkoły. Na pierwszy rok studiów magisterskich w tej prywatnej szkole, który rozpocznie się w maju, zapisało się do tej pory tylko ośmiu studentów. Jest to mniej niż w przypadku zwykłej klasy liczącej około dwa tuziny - powiedział.
www.wsj.co(*)-are-moving-abroad-11649583003