Grafiki: c.files.bb(*)duction/_121565368_infra_b.pngoraz pbs.twimg.(*)_9FP?format=jpg&name=4096x4096oraz pbs.twimg.(*)AcL97D?format=png&name=900x900Instrument Mid-Infrared na teleskopie kosmicznym Jamesa Webba osiągnął teraz bardzo niską temperaturę - roboczą. Temperatura -267 C. to zaledwie sześć stopni powyżej zera absolutnego. Ta niewyobrażalnie niska temperatura nie jest daleko od punktu, w którym wszystkie atomy powinny przestać się ruszać. Tak schłodzony instrument MIRI pozwoli z kosmicznego obserwatorium Webba sfotografować odległy Wszechświat z niespotykaną dotąd szczegółowością. Webb rozpostarł wcześniej gigantyczną osłonę przeciwsłoneczną. Ta membrana wielkości kortu tenisowego sprawia, że wszystkie ważne części teleskopu pozostają w cieniu. Jest szansa na odkrycie śladów życia w kosmosie oraz, w korzystnym przypadku, czy była jakaś przeszłość przed "wielkim wybuchem" czyli, że był on tylko "wielkim odbiciem". Takie odkrycia jeszcze bardziej podkopią Biblię - po teorii ewolucji będzie to kolejny cios i teolodzy zaczną kombinować i mieć znowu dwie wersje. Dla prostego ludu, że nauka się myli (Teoria Darwina to kłamstwo komunistów albo Żydów), a dla elit jakieś bzdurne konstrukcje pseudo-intelektualne. Siema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne www.bbc.com/news/science-environment-61086170 |