24 lutego Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie "operacji specjalnej", a wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Zaraz po tym pracownicy Grupy Spółek Prosveshcheniye, jednego z największych i najstarszych wydawców literatury edukacyjnej i pedagogicznej w kraju, zostali wezwani do usunięcia "niepoprawnych" odniesień do Ukrainy i Kijowa ze wszystkich podręczników szkolnych. "Mediazona" rozmawiała z redakcją wydawnictwa o tym, jak odbywa się "oczyszczanie" historii, geografii i literatury.
Wszyscy prosili o anonimowość; prośba o usunięcie "błędnych" wzmianek o Ukrainie została przekazana przez władze podwładnym na "poufnym" spotkaniu. Ponadto, jak wyjaśniają rozmówcy Mediazona, każdy pracownik Prosveshcheniya podpisuje "ogromną liczbę dokumentów dotyczących nieujawniania oficjalnych informacji" przy zatrudnianiu - naruszenie takich umów grozi natychmiastowym zwolnieniem.
Ministerstwo Edukacji zaostrzyło zasady wyboru, dla których podręczniki zostały uwzględnione w planie zamówień budżetowych. Wydawnictwo Prosveshcheniye otrzymuje prawie 80% państwowych pieniędzy, które są kierowane na zakup podręczników.
Kurs "oczyszczenia" Ukrainy i Kijowa z podręczników został podjęty tak naprawdę po 2014 roku. Autorzy i redaktorzy podręczników starali się wspominać o Ukrainie tak rzadko i ostrożnie, jak to możliwe. Ale nawet przy "czystce", która trwała przez lata, po 24 lutego, według redaktorów, musieli "oczyścić około 15% tekstów". Tak więc, z akapitów, które podają przykłady heraldyki różnych państw, w tym flag, kilka lat temu zdecydowanie zalecono usunięcie flagi Ukrainy i zastąpienie jej flagą jakiegokolwiek innego kraju. Jeśli konieczne jest podanie przykładu stolicy w rozdziale, Kijów został zastąpiony inną stolicą.
"Kilka razy musiałem usunąć flagę USA, ale jest to prostsze, w naszym programie niewiele uwagi poświęcamy historii świata" - mówi jeden z pracowników z wydawnictwa "Oświecenie". Teraz redaktorzy powinni usuwać odniesienia do Ukrainy tam, gdzie to możliwe.
"Oznacza to, że stoimy przed zadaniem uczynienia tego tak, jakby Ukraina po prostu nie istniała", mówi jego kolega. - O wiele gorzej jest, gdy podręcznik po prostu nie mówi o kraju. Czasmi prowadzi to do absurdów. Osoba dorasta bez bazy wiedzy o kraju, a wtedy znacznie łatwiej jest mu uwierzyć w to, co mówi mu się o tym w telewizji.
Najwięcej trudności sprawia nam praca nad książkami historycznymi: często niemożliwe jest usunięcie odniesień do Ukrainy i Kijowa bez uszczerbku dla treści, wtedy konieczna jest zmiana sformułowania na bardziej "bezpieczne".
"Można wspomnieć, jak uratowaliśmy Kijów, ale nie można już mówić o żadnej niepodległości Ukrainy jako kraju"
"Jeden z podręczników zostanie wydany przez wydawnictwo bez nazwiska autora na okładce, ponieważ autor jest obywatelem Ukrainy".
Również podręczniki historii sztuki podlegają autocenzurze i cenzurze: starają się unikać jakiegokolwiek obrazu nagości i wybierają ubrane wśród zabytkowych posągów - lub odcinają zdjęcia tak, aby w kadrze pozostała tylko drapowana część rzeźby.
Tekst jest znacznie dłuższy, ale już ten fragment daje rzeczywisty obraz tego co się dzieje z edukacją w Rosji.
zona.media/article/2022/04/23/enlightenment
Mediazona została stworzona przez członkinie feministycznej grupy punkrockowej Pussy Riot, aby wypełnić pustkę pozostawioną przez Kreml wobec rosyjskich niezależnych mediów. Alyokhina i Tolokonnikova założyły portal po wyjściu z więzienia w 2013 roku, po wyrokach prawie dwóch lat, po tym, jak zostały skazane za "chuligaństwo" motywowane "nienawiścią religijną" (coś wam to mówi?).