 |
Pustynnienie i topnienie lodów ruszyło z prędkością światła Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-05-2022 12:49 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Pustynnienie i topnienie lodów ruszyło z prędkością światła | Grafika prześliczna: pbs.twimg.(*)X0AEDA_J?format=jpg&name=largeVinicunca, Peru. Miejsce zostało odkryte kilka lat temu, gdy wskutek wzrostu temperatur wywołanego globalnym ociepleniem stopniała pokrywająca je warstwa lodu. Mamy kolejny przykład, że globalne ocieplenie to nie dywagacje lecz idąca,ostra zapaść perspektyw naszego gatunku. Zaboli to setki milionów ludzi mieszkających blisko oceanów oraz nas, Polaków (brak wody, zanik roślinności, masowe umieranie ludzi na zawały serca podczas fali upałów). Siema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > Grafika prześliczna:> pbs.twimg.(*)X0AEDA_J?format=jpg&name=large> Vinicunca, Peru. Miejsce zostało odkryte kilka lat temu, gdy wskutek wzrostu temperatur wywołanego> globalnym ociepleniem stopniała pokrywająca je warstwa lodu.> Mamy kolejny przykład, że globalne ocieplenie to nie dywagacje lecz idąca,ostra zapaść perspektyw> naszego gatunku.> Zaboli to setki milionów ludzi mieszkających blisko oceanów> oraz nas, Polaków (brak wody, zanik roślinności, masowe umieranie ludzi na zawały serca podczas fali> upałów).> Siema> _> Wszystkie wszechświaty są wiecznePodsumujmy: głupota ludzka nie ma granic. (Mam tu na myśli nachalne forsowanie pierwiastka ludzkiego w naturalnym cyklu klimatu na Ziemi... Co powoduje szereg skutków ubocznych naprawdę szkodliwych dla ludzkości.)
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Mamy kolejny przykład, że globalne ocieplenie to nie dywagacje lecz idąca,ostra zapaść perspektyw naszego gatunku.<<Patrząc dalej niż czubek własnego nosa widzimy, że na przestrzeni już nawet nie wieków, a setek tysięcy lat, klimatyczne zmiany na ziemi były takie, że na ich tle globalne ocieplenie, które miało miejsce jakieś 1000 lat temu, i było postrzegane jako coś dobrego, albo ochłodzenie około roku 1410, gdy mieszkańcy Grenlandii wymarli, to drobny pryszcz. Przede wszystkim miały miejsce bardzo długotrwałe epoki lodowcowe. Takie zlodowacenie dopiero by wytrzebiło ludzkość, a nie jakieś tam względnie wiewielkie ocieplenie, do którego przy obecnym stanie techniki będziemy w stanie się przystosować. Ale "ocipleniowcy" olewają cykle Milankovica. meteoclima(*)/2009/02/07/cykle-milankovica/
|
|
 | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | > >>Mamy kolejny przykład, że globalne ocieplenie to nie dywagacje lecz idąca,ostra zapaść perspektyw naszego gatunku.<<> Patrząc dalej niż czubek własnego nosa widzimy, że na przestrzeni już nawet nie wieków, a setek tysięcy lat, klimatyczne zmiany na ziemi były takie, że na ich tle globalne ocieplenie, które miało miejsce jakieś 1000 lat temu, i było postrzegane jako coś dobrego, albo ochłodzenie około roku 1410, gdy mieszkańcy Grenlandii wymarli, to drobny pryszcz. Przede wszystkim miały miejsce bardzo długotrwałe epoki lodowcowe. Takie zlodowacenie dopiero by wytrzebiło ludzkość, a nie jakieś tam względnie wiewielkie ocieplenie, do którego przy obecnym stanie techniki będziemy w stanie się przystosować.> Ale "ocipleniowcy" olewają cykle Milankovica.> meteoclima(*)/2009/02/07/cykle-milankovica/> To jest aż potrójnie błędna argumentacja! Do istotnej obniżki temperatury o kilka stopni z powodu cykli Milankovica mamy aż około kilkanaście tysięcy lat tymczasem najpóźniej za około tysiąc lat zabiją absolutnie wszystkich ludzi gigantyczne emisje siarkowodoru z przegrzanych oceanów jak to już raz miało miejsce (gdy ssaków nie było). Tu link: naukaoklim(*)h-epok-wielkie-wymierania-391/Ponadto obecna sytuacja jest nawet trudniejsza niż 300 mln lat temu bo Słońce powoli ale systematycznie, co 100 mln lat zwiększa moc z jaką ogrzewa komos (i Ziemię) o 1%. Siema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne
|
|
|  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >To jest aż potrójnie błędna argumentacja!<<> Tu link:> naukaoklim(*)ielkie-wymierania-391/<<Z tego linku wynika mniej więcej to, o czym pisałem; czyli że istotne zmiany klimatyczne nie wynikają z ludzkiej działalności, ale że są wynikiem, a to zmian aktywności Słońca, a to wynikiem wzmożonej aktywności wulkanicznej. Efektów ludzkiej działalności też nie należy ekstrapolować zbyt daleko. Kiedyś przepowiadano, że ulice Paryża zostaną totalnie zasrane przez konie. I co? Ile koni można dzisiaj znaleźć w Paryżewie? Tak będzie ze wszystkim. Postęp techniczny jest naprawdę postępem, również w sensie zmniejszania niekorzystnych efektów. Tych gigantycznych emisji siarkowodoru też bym się nie obawiał. To też było wynikiem tej gigantycznej aktywności wulkanicznej, i jeśli w niedalekiej przyszłości też miałaby ona wystąpić, to nic na to nie poradzimy. Jedyną radą będzie zaopatrzenie się wówczas w zapas trunków i narkotyków, żeby tę końcówkę przeżyć w jako takim nastroju.
|
|
| |  | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | > >naukaoklim(*)ielkie-wymierania-391/<<> Z tego linku wynika mniej więcej to, o czym pisałem; czyli że istotne zmiany klimatyczne nie wynikają z ludzkiej działalnościNie! To bardzo wadliwe (alogiczne) wnioskowanie. Gigantyczne emisje siarkowodoru z oceanów w przyszłości mogą wynikać z przegrzania atmosfery niezależnie od przyczyny tego przegrzania. Mogą to być Chińczycy i Hindusi i Amerykanie spalający dziś kopaliny. Nie muszą to być aktywne wulkany. Tym bardziej, że Ziemia stygnie i te są coraz mniej intensywne. Już obecnie średnioroczny wkład emisji z wulkanów jest wielokrotnie niższy niż średnioroczny wkład ludzi (wiki). Możemy o nich spokojnie zapomnieć w rozważaniach! Ponadto - jakby nie czytał Pan niewygodnych zdań. Ze względu na ewolucję Słońca (jak każdego zresztą żółtego karła) sytuacja jest już o 3% gorsza od czasów gdy emisje siarkowodoru zabiły prawie wszystkie organizmy oddychające powietrzem na lądach. To nie jest moja hipoteza tylko oczywiste wnioski opisane wiele lat temu w dużym artykule w Świat Nauki. Strefa beztlenowa w pewnym momencie gwałtownie dojdzie do powierzchni oceanów i ruszą kolosalne wyziewy siarkowodoru tworzonego przez mikroorganizmy, które lubią warunki beztlenowe. To nie dywagacje. Obecnie w Morzu Czarnym na głębokości kilkunastu metrów już to się dzieje. Współczuję przyszłym Bułgarom! Wtedy nie da się już biegać po całych oceanach i schładzać je lub inaczej "cudować". To nie szklanka i nie Morskie Oko i nie Mierzeja Wiślana gdzie można zrobić sobie pracami inżynieryjnymi pomnik głupoty i marnotrawstwa funduszy.  Siema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Ja natomiast myślę, że przekonanego się nie przekona. I nie ma co podawać jakichś wyników badań, logicznych wywodów itp. Ma być ocieplenie - to i będzie. Całkiem jak z pandemią Covid19. Została zarządzona, to tylko można do niej dorabiać teorię i mnożyć przykłady. Żadne argumenty nie mają znaczenia. A nawet są przeciwskuteczne, bo tylko utrwalają wiarę w ocieplenie czy pandemię. Ludzie lubią mieć jakąś ideę (nie jest istne, czy rozsądną, czy mniej). Bez tego nie potrafią żyć. Ktoś tu już o tym wspomniał w którymś z niedawnych wątków. Jak była religia (nic to, że bajeczna), to ludzie w nią wierzyli przez wieki. Jak się zaczęła sypać na podstawie wyników badań naukowych (czemu się początkowo religia próbowała przeciwstawić, po prostu paląc na stosie zbyt śmiałych naukowców), to trzeba wymyślić i upowszechnić jakąś inną ideę (też nie musi być rozsądna, byle była silnie wpojona, najlepiej od dziecka). Co prawda obecnie jej przeciwników nie pali się na stosie, ale sprytnie i systematycznie ogłasza ich szaleńcami, zwolennikami teorii spiskowych itp. Efekt ma być ten sam: mają się zamknąć i nie burzyć tak pięknie rozwijającej się idei globalnego ocieplenia. Pod wpływem tej teorii można od nowa wprowadzać różne dziwne zasady życia, często sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem (podobnie jak w czasach panowania religii). Można tworzyć różne organizacje ściągające od plebsu, pod przymusem oczywiście, ale pięknie wytłumaczonym, że "tak trzeba", pieniądze (ciekawe, gdzie i kiedy powstanie nowy Watykan, nowej religii...). Przekonanego się nie przekona, z koniem się nie wygra na kopanie... Jedyne co można zrobić, to na swoją skalę korzystać z tej ogólnoludzkiej głupoty i nie dać się wykorzystywać "biskupom" nowej religii. Życie ma się jedno (wbrew dawnym twierdzeniom facetów w sukienkach...).
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | Bajki opowiadasz..
Jakieś ocieplenie tu jest, bo to widać. Prawdopodobnie cały te samochodowych złom produkuje za dużo spalin, bo tego są całe miliardy przecież.
Natomiast ten koronny paraliż to faktycznie kpiny - politycy dali się wyrolować cwaniaczkom.. i tyle.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > Bajki opowiadasz..> Jakieś ocieplenie tu jest, bo to widać.Może i jest... tak samo, jak wieki czy miliony lat temu. I zapewne za jakiś czas przyjdzie globalne oziębienie. Co na to się poradzi? Można co najwyżej próbować się dostosować. > Prawdopodobnie cały te samochodowych złom produkuje za dużo spalin,> bo tego są całe miliardy przecież.Nie wiem, czy "za dużo", ale na pewno dużo. I dobrze, że się próbuje to zmniejszyć (to się nazywa postęp techniczny). Ale czy to ma związek z globalnym ociepleniem, to już inna historia. > Natomiast ten koronny paraliż to faktycznie kpiny -biznes is biznes  > politycy dali się wyrolować cwaniaczkom.. i tyle.Zaraz wyrolować. Kto na tym nie zarabiał, ten się nie dał wyrolować. Po prostu to się niektórym osobom opłacało.
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Bajki opowiadasz..> >Jakieś ocieplenie tu jest, bo to widać.> Może i jest... tak samo, jak wieki czy miliony lat temu. I zapewne za jakiś czas przyjdzie globalne oziębienie. Co na to się poradzi? Można co najwyżej próbować się dostosować.Ale nie tak szybko - przecież tu 30 lat temu było jeszcze ok. Zresztą chyba można łatwo wyliczyć: P - światowa konsumpcja/produkcja energii z paliw (ropa, gaz, węgiel, itd.) = ? S - energia słoneczna = ? k = P/S; i jeśli tu wyjdzie np. 1%, no to masz: u = T^4, zatem wtedy temperatura wzrośnie o T/4 * 1/100, czyli 0.75K, dla T = 300K. > > politycy dali się wyrolować cwaniaczkom.. i tyle.> Zaraz wyrolować. Kto na tym nie zarabiał, ten się nie dał wyrolować. Po prostu to się niektórym osobom opłacało.Jasne: wielu opłacało się nawet zdechnąć. Dali się wyrypać i tyle... ........ Tej energii świat zużywa około 6e20 J/rok ourworldindata.org/energy-production-consumptiona ze słońca wyjdzie chyba z 1000 razy więcej... np. biorąc 200W / m2, otrzymamy: 200W x S_ziemi x rok / 4 = ... a jednak wychodzi tylko 300 razy więcej, Zatem produkcja energii faktycznie może już wpływać na temperaturę globalną: 300K / 4 1/300 = 1/4 K, całkiem nieźle.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|