Państwowa Komisja ds. Pedofilii podjęła uchwałę, w której zawiesza swoją kluczową działalność. Ale zatrudnia nowych pracowników, zamówiła nowe logo. Właśnie zakończyła się kontrola NIK, wstępne wnioski są druzgocące.
Zgodnie z ustawą regulującą działanie komisji jednym z najistotniejszych jej zadań miało być przeprowadzanie postępowań wyjaśniających (przewidzianych w czwartym rozdziale ustawy). Komisja miała się zajmować sprawami, co do których zapadły prawomocne postanowienia o odmowie wszczęcia albo o umorzeniu postępowania ze względu na przedawnienie karalności pedofilii.
W ramach własnych postępowań wyjaśniających miała prawo przeprowadzać wysłuchania, powoływać biegłych i na koniec mogła wydawać postanowienia o wpisie sprawcy do rejestru pedofilów. Z tej unikalnej kompetencji komisja jednak nie korzysta. Doszła bowiem do wniosku (potwierdzonego potem jedną opinią prawną przywołaną w pierwszym raporcie), że przepisy dotyczące postępowań wyjaśniających są kiepskie i rodzą poważne ryzyko (m.in. brakuje regulacji proceduralnych i odpowiednich odesłań w ustawie).
Ale kontrolerzy NIK wykryli, że mimo kwietniowej uchwały zawieszającej de facto wykonanie ustawy, od października 2021 r. zatrudniono w departamencie postępowań wyjaśniających trójkę pracowników. Od października do grudnia przeznaczono na ich wynagrodzenia ok. 40 tys. zł. Zdaniem kontrolerów to niegospodarność.
– Obecnie pracuje w tym departamencie jeszcze więcej osób. Od stycznia 2022 zatrudniono kolejne trzy osoby, czyli w sumie jest tam sześcioro pracowników – słyszymy od osób, które znają kulisy działania komisji.
Czym zajmują się pracownicy departamentu, który nie prowadzi postępowań wyjaśniających?
– Dobre pytanie. Podczas kontroli NIK ponoć w ich aktach brakowało nawet zakresów obowiązków –- słyszymy nieoficjalnie.
Według kontrolerów pracownicy departamentu wykonywali zadania doraźne na podstawie ustnych poleceń, maili i telefonów bez określenia ich zadań w zakresach obowiązków. Andrzej Nowarski, członek komisji nadzorujący ów departament, twierdził w czasie kontroli, że pracownicy departamentu realizują zadania przygotowujące do faktycznego prowadzenia postępowań wyjaśniających.
NIK uznał, że zatrudnienie osób w tej komórce „nie ma żadnego uzasadnienia".
Kontrolerzy NIK dopatrzyli się wielu nieprawidłowości przy udzielaniu zewnętrznych zleceń. Wszystkie zamówienia publiczne udzielone w 2021 r. zostały zrealizowane bez przetargów wynikających z prawa zamówień publicznych (z powodu wartości zamówień poniżej progów wymuszających stosowanie rygorów ustaw). Udzielono w sumie zamówień na kwotę 935 tys. zł, kontroli NIK poddano te o wartości 176 tys. zł, czyli 19 proc. W taki bezprzetargowy sposób udzielono m.in. zlecenia na nowe logo komisji, a także przygotowanie i projekt składu pierwszego raportu komisji. Zlecenia dostała firma z Gdańska.
– Opracowano nowy logotyp komisji, mimo że ok. pół roku wcześniej – w grudniu 2020 r. – logotyp został już opracowany i odebrany. Zlecenie zostało wykonane dobrze, ale dublowano zamówienie sprzed kilku miesięcy. Za pierwszy logotyp zapłacono ok. 8 tys., a za drugi ok. 40 tys. zł – słyszymy nieoficjalnie w komisji.
Zdaniem kontrolerów w komisji nie przestrzegano wewnętrznych procedur udzielania zleceń. Dotyczyło to dwóch o wartości w sumie 40 tys. zł – na doradztwo przy przygotowaniu kampanii społecznej oraz na przygotowanie projektu i składu pierwszego raportu.
Kontrolerzy NIK mieli według naszych ustaleń także poważne zastrzeżenia do polityki rachunkowości ustalonej przez przewodniczącego. Ich zdaniem była ona „prowadzona z naruszeniem zasad ustawy o rachunkowości". Na przykład na dowodach operacji finansowych brakowało podpisu głównego księgowego (długotrwałe zwolnienie lekarskie), a dokumenty podpisywał dyrektor generalny z upoważnienia przewodniczącego lub przewodniczący.
Konkluzja wstępnego wystąpienia pokontrolnego jest druzgocąca: NIK negatywnie oceniła wykonanie budżetu przez komisję w 2021 r. Zarzuciła komisji niegospodarność.
Przypomnijmy: siedmioosobowa Państwowa Komisja do spraw Wyjaśniania Przypadków Czynności Skierowanych przeciwko Wolności Seksualnej i Obyczajności Wobec Małoletniego Poniżej lat 15 (pełna nazwa komisji) została powołana uchwałą Sejmu z 30 sierpnia 2019 r. Organ powstał w reakcji na filmy braci Sekielskich o nadużyciach w Kościele. Komisja zaczęła przyjmować wnioski dopiero 15 miesięcy później, 24 listopada 2020 r. W lutym ubiegłego roku „Wyborcza" opisywała, jak szef komisji wystąpił o podwyżkę zarobków dla członków komisji do poziomu sekretarzy stanu. Andrzej Duda się zgodził, a członkowie komisji są od tego czasu nazywani "ministrami". Pensja – 12,6 tys. zł plus dodatki.
NIK już w ubiegłym roku kontrolowała komisję i jej działalność za 2020 r. Musiała wówczas odstąpić od ogólnej oceny, bo w urzędzie brakowało niezbędnych dokumentów, nie prowadzono ksiąg rachunkowych, a zakup systemu finansowo-księgowego i płacowo-kadrowego został oceniony jako niecelowy i niegospodarny (brakowało m.in kluczowych funkcjonalności).
wyborcza.p(*)nik.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy