Racjonalista - Strona głównaDo treści
trochę algebry dla rozruszania kości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-05-2022 20:05alsor (3283 punktów)trochę algebry dla rozruszania kości
Błąd jednoczesności w STW jest podany we wzorach Lorentza:

t' = t - xv/c^2
pomijam gamma, bo sprawa dotyczy zsynchronizowanych zegarków - ja te w GPS,
a wtedy skala - ta gamma nie ma znaczenia...

OK. widać że sam błąd czasu wynosi tu zawsze - jest tu taki tajny bias:

t = xv/c^2,

ale poprawnie to należy tak pisać:

dt = dx v/c^2

bo to jest błąd czasu - poprawnie wyliczony w funkcji odległości.

cóż z tego wynika?

a np. takie coś:

v = x/t, tak jest dla ruchu jednostajnego, czyli w inercjalnym - jak to gadają amatorzy.

i podstawiamy

dt = dx x/t /c^2

co daje:
c^2tdt = xdx

i całkujemy:

c^2t^2 = x^2 + C, gdzie C - dowolna stała całkowania.

czyli:

x^2 - (ct)^2 = s^2 = const

i to jest ten słynny interwał z STW.

Co to znaczy?

Ano to znaczy tyle że przy tradycyjnej konwencji synchronizacji za pomocą sygnałów świetlnych, czy radiowych, błąd synchronizacji odległych zegarów spełnia taką, a nie inną zależność - hiperboliczną.

...........
Dla porównania podam poprawną wersję jednoczesności.

Tu mamy błąd zerowy oczywiście, czyli:
dt = 0;

co po scałkowaniu daje:

t = const.

jak widać poprawna jednoczesność nie zależy od odległość, ani prędkości.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pawel23 (80 punktów)
>Błąd jednoczesności w STW jest podany we wzorach Lorentza:

Jak dobrze, że ani Einstein , ani Born czy Rutheford albo Maxwell nie widzą tych wypłodzin umysłu.
alsor (3283 punktów)
Moje prognozy odnośnie pomiaru biasu w GPS.

2b = 2x26000 x 300/c^2 = 173 us

A. wariant pozytywny
po stwierdzeniu tego rozjazdu towarzysze naukowcy stwierdzą jednogłośnie:
no tak, przecież to jest zgodne z STW, bo to widać we wzorach przecież!

B. wariant negatywny:
ci sami towariszcze ogłoszą - bez namysłu!

no tak, przecież to jest zgodne z STW - czas ulega tylko zdalnej transformacji,
znaczy obcy czas, nigdy nasz - własny jest nietykalny.

Wariant realistyczny jest oczywiście pod pełną kontrolą - kretynów i rasputinów, zatem wynik jest nieistotny - biznes się liczy!
alsor (3283 punktów)
Nie wiedziałem że nikt nie wie jak działa i na czym polega synchronizacja zdalnych zegarów, w tym i w GPS...

Przepraszam bardzo, za to że nie wiecie że tego nie wiecie... zwłaszcza tych ścisłych mistrzów od ściskania... przestrzeni w czasie i czasu w przestrzeni.

ćwiczenia z różniczkowania:

x^2 - (ct)^2 = const

czyli:

2xdx - 2c^2tdt = 0

t = x dx/dt / c^2 = xv/c^2

to jest błąd czasu lokalnego dla synchronizacji z konwencją c=const, co pan Lorentz podał dawno:

t' = t-xv/c^2, zatem rozjazd-błąd takiej metody wynosi: t-t' = Dt = x v /c^2.

gamma / gamma = 1, dlatego skala (jednostka) nie ma znaczenia w warunkach lokalnych pomiarów.
Henryk.K (2246 punktów)
>Nie wiedziałem że nikt nie wie jak działa i na czym polega synchronizacja zdalnych zegarów, w tym i w GPS...
>Przepraszam bardzo, za to że nie wiecie że tego nie wiecie... zwłaszcza tych ścisłych mistrzów od ściskania... przestrzeni w czasie i czasu w przestrzeni.
>ćwiczenia z różniczkowania:
>x^2 - (ct)^2 = const
>czyli:
>2xdx - 2c^2tdt = 0
>t = x dx/dt / c^2 = xv/c^2
>to jest błąd czasu lokalnego dla synchronizacji z konwencją c=const, co pan Lorentz podał dawno:
>t' = t-xv/c^2, zatem rozjazd-błąd takiej metody wynosi: t-t' = Dt = x v /c^2.
>gamma / gamma = 1, dlatego skala (jednostka) nie ma znaczenia w warunkach lokalnych pomiarów.
>
Dobrze, że jestem pod wpływem.
Jest to odpowiedni stan do rozważania typu zagadnień.
Synchronizacja zegarów to jest jakiś odwieczny problem, który nie ma żadnego sensu.
Istnieje poważniejsze zagadnienie.
Jak zinterpretować na poważnie, położenie satelitów geostacjonarnych na nieboskłonie,
kiedy obroty Ziemi są większe o prawie 4 minuty od tych zadekretowanych w Teorii Heliocentrycznej?



W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
alsor (3283 punktów)
>Synchronizacja zegarów to jest jakiś odwieczny problem, który nie ma żadnego sensu.
>Istnieje poważniejsze zagadnienie.
>Jak zinterpretować na poważnie, położenie satelitów geostacjonarnych na nieboskłonie,
>kiedy obroty Ziemi są większe o prawie 4 minuty od tych zadekretowanych w Teorii Heliocentrycznej?

Rotacja jest raczej.. normalna.

1/365 = te 4 minut, które Ziemia niby gubi, ale odzyskuje - z rewolucji dookoła Słońca.

86400s / 365.25 = 236.5s =~ 4 minuty.

Samo położenie satelitów... widać zwyczajnie:
patrzysz, mierzysz i masz; nie potrzeba do tego żadnej specjalnej teorii.

Jest tu stosowana odległość radarowa = ct, oczywista,
bo taka jest zgodna z... ludzką intuicją, czyli z tym co nazywają obecnie STW.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365