Modyfikacja genetyczna w XX wieku była trochę bzdurą – dosłownie. Umieściłbyś kilka śrutów DNA i wstrzeliwał je w roślinę z wiatrówki, to naprawdę jest tak zabawnie proste, że aż zaskakujące, że działa. To, a Sanford jest teraz po prostu szaloną osobą. Ale to już inna historia.
Ale geny są wstawiane dość przypadkowo, co jest dla mnie dziwne. Czy po prostu praktycznie testujemy organizmy później, aby zobaczyć, które z nich zostały prawidłowo wstawione?
Czy też możemy przewidzieć, kiedy i jak często gen będzie wyrażany na podstawie jego zawartości i lokalizacji w genomie?
A może jeszcze tego nie wiemy? |