 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-07-2022 12:24 | Berzerac (5671 punktów) | Darz bór
3 na 3 | W nawiązaniu do innego, niedawno poruszanego tematu w sprawie liberalizacji prawa do posiadania broni w Polsce. Okazuje się, że jednak nie dla wszystkich, a tylko dla "elit" czytaj Koła Łowieckie, czyli ekskluzywnego towarzystwa osobników, dla których zabijanie jest sportem i podreperowaniem swych urażonych lub niespełnionych ambicji.
Otóż w przygotowaniu jest nowelizacja ustawy Prawo Łowieckie. W myśl znowelizowanych zapisów tejże ustawy, najważniejszymi zmianami są m.in: strzelanie do określonych gatunków zwierzyny leśnej (głównie lisów) przez cały rok. Nie ma okresu ochronnego.
Ponadto do polowania na te zwierzęta będzie można (co było dotychczas absolutnie zabronione) używania celowników noktowizyjnych. Tym samym zwierzyna nawet w nocy nie ma już żadnych szans na przeżycie konfrontacji z "myśliwym"
Po trzecie i dla mnie nie mniej kontrowersyjne, wprowadza się zezwolenia na broń krótką, dla tych idiotów, którzy nawet za pomocą noktowizorów nie są w stanie trafić. Dopuszcza się "w celu dostrzelenia" zwierzyny (czytaj dobicia- chyba w akcie miłosierdzia)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >W nawiązaniu do innego, niedawno poruszanego tematu w sprawie liberalizacji prawa do posiadania >broni w Polsce. Okazuje się, że jednak nie dla wszystkich, a tylko dla "elit" czytaj Koła Łowieckie, >czyli ekskluzywnego towarzystwa osobników, dla których zabijanie jest sportem i podreperowaniem >swych urażonych lub niespełnionych ambicji. >Otóż w przygotowaniu jest nowelizacja ustawy Prawo Łowieckie. W myśl znowelizowanych zapisów tejże >ustawy, najważniejszymi zmianami są m.in: strzelanie do określonych gatunków zwierzyny leśnej >(głównie lisów) przez cały rok. Nie ma okresu ochronnego. >Ponadto do polowania na te zwierzęta będzie można (co było dotychczas absolutnie zabronione) >używania celowników noktowizyjnych. Tym samym zwierzyna nawet w nocy nie ma już żadnych szans na >przeżycie konfrontacji z "myśliwym" >Po trzecie i dla mnie nie mniej kontrowersyjne, wprowadza się zezwolenia na broń krótką, dla tych >idiotów, którzy nawet za pomocą noktowizorów nie są w stanie trafić. Dopuszcza się "w celu >dostrzelenia" zwierzyny (czytaj dobicia- chyba w akcie miłosierdzia)
Nigdy nie byłem zwolennikiem łowiectwa dla samego sportu. Pomyśl zabijanie dla samych wyników zabijania. Nie dla tego, że byłeś głodny. Zwierzęciu nie daje się równych szans. Zwierzę w konfrontacji ze znakomicie uzbrojonym "myśliwym", jest bezbronne. Do tego cała otoczka w postaci psów topiących, naganiaczy z kołatkami, no i oprawa po "zawodach" gdzie wzajemnie się oceniają zwyczajni ludzie o instynktach morderczych. Oto mentalność "bohaterów" polowań. Zabijać jak najwięcej bezbronnych, bezradnych i oszalałych z przerażenia zwierząt. Bo człowiek zadecydował w postaci wymyślonych okresów gdzie i co można bezkarnie zabijać. NATURA sama reguluje populację gatunku, a nie jakiś były niespełniony wojskowy, czy policjant, który jest w końcu składnikiem tej NATURY. Tak, tak. To są patologiczni psychiczni kalecy, którzy mając broń w ręku nie doznali w czasach pokoju "przyjemności" zabicia kogokolwiek. To poczucie władzy niedorosłych do odpowiedzialności osobników, którymi kieruje tylko chęć mordu. Na myślistwo bym przystał, pod warunkiem, że myśliwy uzbrojony jest tyko w dzidę i ewentualnie łuk. Wtedy zabicie czujnego zwierzęcia będzie wyczynem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>Nigdy nie byłem zwolennikiem łowiectwa dla samego sportu. Pomyśl zabijanie dla samych wyników zabijania. Nie dla tego, że byłeś głodny. >Zwierzęciu nie daje się równych szans. Zwierzę w konfrontacji ze znakomicie uzbrojonym >"myśliwym", jest bezbronne. Do tego cała otoczka w postaci psów topiących, naganiaczy z kołatkami, no i oprawa po "zawodach" gdzie wzajemnie się oceniają zwyczajni ludzie o instynktach morderczych. Oto mentalność "bohaterów" polowań. Zabijać jak najwięcej bezbronnych, bezradnych i oszalałych z przerażenia zwierząt. Bo człowiek zadecydował w postaci wymyślonych okresów gdzie i co można bezkarnie zabijać. NATURA sama reguluje populację gatunku, a nie jakiś były niespełniony wojskowy, czy policjant, który jest w końcu składnikiem tej NATURY. Tak, tak. To są patologiczni psychiczni kalecy, którzy mając broń w ręku nie doznali w czasach pokoju "przyjemności" zabicia kogokolwiek. To poczucie władzy niedorosłych do odpowiedzialności osobników, którymi kieruje tylko chęć mordu. >Na myślistwo bym przystał, pod warunkiem, że myśliwy uzbrojony jest tyko w dzidę i ewentualnie łuk. Wtedy zabicie czujnego zwierzęcia będzie wyczynem. Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. > To chore, prawda? Jestem dokładnie tego samego zdania co Ty.
Znam dość dobrze środowisko myśliwych. Pracowałem długie lata z kolegą, który na upartego starał się mnie zwerbować do koła łowickiego. Zawsze mówiłem mu co myślę o podobnych jemu ludziach. Pytałem go, czy jest głodny, że potrzebuje mięsa zabitej zwierzyny?. Czy nie ma co włożyć, że potrzebuje ich skór? Za bardzo nie potrafił powiedzieć, dlaczego poluje. Bredził coś o ekologii itp. Na ja p*****lę z taką ekologią. Jak słusznie zauważyłeś, natura jest tak mądra, że sama doskonale sobie reguluje populację zwierząt. A skoro nasi przodkowie byli myśliwymi, to dlaczego taki gieroj nie idzie z dzidą czy łukiem do lasu. Wówczas szanse mniej więcej byłyby wyrównane. Ale nie, lepiej strzelić z wypasionego sztucera ze 100 m. Powiem Ci, że rzadko który z tych bohaterów trafia tak, aby zabić od razu, pomimo dobrych celowników optycznych. Z reguły rani zwierzę, które ucieka i umiera kilkaset metrów dalej. Teraz planuje się ich wyposażyć w broń krótką oraz noktowizory.
Proponuję, aby znieść jeszcze zakaz strzelania do zwierzyny przy paśnikach i lizawkach. A ponadto niech sobie strzelają w centrum miasta, lub pomiędzy zabudowaniami.
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | >. NATURA sama reguluje populację gatunku, a nie jakiś były niespełniony wojskowy, czy policjant, który jest w końcu składnikiem tej NATURY.
Niby tak ale nie do końca.
Lisy to regulują ale populację kur....i to skutecznie. Zwłaszcza gdy mają młode. A młode uczą że o tu u są smaczne kurki. Kury z wolnego wybiegu? No szkoda.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|