Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ignorancja to siła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-07-2022 02:47hanging_bishop (1112 punktów)Ignorancja to siła
Ocena 2 na 2
Niektórzy mówią, że matematyka nie przydaje się w życiu i należałoby - kolokwialnie mówiąc - olać ją. Inni mówią tak o biologii (bo po co o "tych pantoflkach wiedzieć"). O każdej dziedzinie wiedzy znajdziemy jakieś ciekawe wytłumaczenie dlaczego nie warto się nią zajmować (nawet trochę). Jedną z nich jest szeroko pojęta fantastyka (od Eposu o Gilgameszu do Wiedźmina). To ignoranctwo i jednym z ignorantów był - niestety - Stanisław Lem. Lubię jego książki (żeby nie było) ale żadna z nich nie jest tzw. powerful story czy też influential story. Lem uwierzył w swoją wielkość i to, że przewidział coś (oczywiście pod wpływem piewców własnej wielkości). Próżność, arogancja i pycha. Nie wierzył w rozwój internetu, ze względu na przeszkody językowe. W swoich powieściach ładował ze swoimi bohaterami całe biblioteki papierowych książek, wysyłał ludzi na niebezpieczne misje ratunkowe (mogli wysłać tam najpierw automaty by zbadały planetę) etc. Absurdów jest wiecej. A dlaczego? Bo Lem lekceważył ważne dziedziny ludzkiego życia a przede wszystkim emocje. Wierzył w racjonalnego konstruktora (swoisty ludzki automat, cybernetyczny golem). Oczywiście, ludzie też negują naukę. Ale czy nie można po prostu trochę ogólniej podejść do tematu życia? Przecież fantasy i SF wyrażają marzenia człowieka! Epos o Gilgameszu jak i współczesne SF poruszają tematy uniwersalne, jakim jest np. pragnienie nieśmiertelności. Każdy jest trochę ignorantem, ja też (ale walczę z tym i robię postępy).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Lubię Lema (jego powieści ma się rozumieć), a to w jaki sposób zrzuciłeś Go z piedestału podoba mi się. Jednak nie zapominaj, że jednak Lem, student medycyny, był bardziej naukowcem i badaczem niż pisarzem. Według mnie, aby uniknąć rygorów eseju lub filozofii, wolał nadać swojej pracy fantastyczny charakter. Dzięki temu udało mu się dotrzeć do znacznie większej liczby czytelników na całym świecie.
DyktaFon (9281 punktów)
Trochę dziwnie porównywać beletrystykę do nauki. No ale, jak widać, można

Twierdzenie różnych ludzi, że coś z nauki w szkole im się nie przyda jest b. popularne. Szczególnie wśród tych, co już z zasady nie lubią się uczyć. Ja natomiast mam twierdzenie wprost odwrotne: jako, że nigdy nie wiadomo, co się będzie w życiu dorosłym robić, to warto uczyć się wszystkiego, co się da. Wtedy na pewno coś z tego się przyda. Matematyka, jak mi się wydaje, powinna być tu wyjątkiem: ona zawsze się przydaje, nawet jak nie mamy ścisłego wykształcenia. Ale to temat na osobny, obszerny wątek...

A że są ludzie (nawet powiedziałbym, że większość...), którym nic z nauki w szkole się w życiu nie przydało, to zupełnie inna sprawa. I z takich ludzi składa się "mądre" współczesne społeczeństwo. Pasuje to politykom, bo ułatwia trzymanie się swojego stanowiska. Ale tu, na racjonalsta.pl powinniśmy krzewić ideę właśnie uczenia się i korzystania ze zdobyczy nauki. Tylko w ten sposób jako ludzkość będziemy szli do przodu, a nie będziemy tylko mięsem armatnim.
hanging_bishop (1112 punktów)
>Trochę dziwnie porównywać beletrystykę do nauki. No ale, jak widać, można

Beletrystyka jednakowoż znacząco wpływała i wpływa na zastój lub rozwój nauki. Moim zdaniem warto doceniać też siłę opowieści\opowiadacza.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365