W ostatnich latach dużo się mówi o „terroryzmie stochastycznym”, ale zwykle w ramach nauk społecznych. Rozumiem, że słowo to odnosi się do podżegania do przemocy, które opiera się na ogromnej liczbie słuchaczy, która, jak można przewidzieć, zawiera co najmniej jedną osobę, która podejmie działania. Na przykład ktoś publikuje na Myspace: „Teamsterzy tuszują morderstwo Zsa Zsa Gabor” ze świadomością, że prawdopodobnie ktoś zareaguje na ten post przemocą anty-Teamsterską, a ktoś faktycznie to robi.
Czy na ten temat pisali jacyś naukowcy zajmujący się filozofią? Szczególnie interesują mnie artykuły poruszające kwestie etyczne, ale wszystko by wystarczyło. |