Racjonalista - Strona głównaDo treści
Paradoksy mechaniki kwantowej są ale to nie jest podważenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-07-2022 11:37MaxGolonko3 (3459 punktów)Paradoksy mechaniki kwantowej są ale to nie jest podważenie
Grafiki:
pbs.twimg.(*)AAUE6Y?format=jpg&name=900x900

oraz

pbs.twimg.(*)AgFNoB?format=png&name=360x360

Warto wspomnieć o paradoksie EPR.

Dopiero pomiar (lub trafienie cząstki w coś) ustala jej spin i może on być taki lub inny - zgodnie z rozkładem prawdopodobieństwa rozpoznanym w mechanice kwantowej.

Tymczasem cząstka splątana otrzymuje natychmiast spin przeciwny czyli dowiaduje się o tym szybciej niż z prędkością światła - co jest sprzeczne z oczekiwaniami (uznanej) teorii Einsteina.

Można zgadywać, ratując sytuację, że cząstki te mają jakąś ukrytą cechę (parametr) która od początku ich zaistnienia ustala,
że np ta po lewej ma ujawnić spin -1 a ta po prawej +1.

Czyli w momencie trafienia w detektor tylko pozornie zachodzi losowanie spinu dla jednej cząstki (i "ustawianie" dla drugiej).

Tymczasem pewien fizyk opracował subtelny eksperyment który to zbadał statycznymi metodami.

Okazało się, że naprawdę spin jest losowany dopiero w chwili zderzenia cząstki z czymś, a uzgadnianie przeciwnego dla drugiej następuje natychmiast choćby tamta odleciała już na miliard lat świetlnych.

Twierdzenie Bella:
"Żadna lokalna teoria zmiennych ukrytych nie może opisać wszystkich zjawisk mechaniki kwantowej"

Cóż. Splątanie cząstek jest najwidoczniej dla natury mocniejsze nawet niż ich położenie. Jak wielka miłość ponad wszystko.

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne

pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_EPR
pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Bella
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Warto wspomnieć o paradoksie EPR. Dopiero pomiar (lub trafienie cząstki w coś) ustala jej spin i może on być taki lub inny
Fizyka, matematyka, to przedmioty ścisłe, tymczasem ty traktujesz je jak Glapiński inflacje.
Masło maślane. Nie jestem laikiem w temacie, jednak mam problem - co chciałeś osiągnąć zamieszczając ten wątek?
Więc wytłumaczmy to bardziej czytelnym językiem

Dualizm falowo-cząsteczkowy w mechanice kwantowej nie jest problemem samym w sobie. Po prostu podkreśla fakt, że cząstki elementarne nie zachowują się jak przedmioty codziennego użytku i że nasze znane pojęcia są niewystarczające do opisania mikroskopijnego świata.
Poważniejsze trudności pojawiają się, gdy rozważa się niektóre konsekwencje indeterminizmu. Dotyczy to w szczególności paradoksu EPR, opartego na eksperymencie zaproponowanym w 1935 roku przez Alberta Einsteina, Borysa Podolskiego i Nathana Rosena, w celu podkreślenia rzekomych sprzeczności w mechanice kwantowej.
Wyobraźmy sobie laboratorium wyłożone detektorami fotonów. Na środku pomieszczenia umieśćmy atom stymulowany w taki sposób, aby po pewnym czasie jednocześnie emitował dwa fotony. Ze względu na symetrię te dwa fotony muszą poruszać się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Oto, co obserwujemy: gdy detektor wskazuje na przechwycenie fotonu, detektor umieszczony po przeciwnej stronie robi to samo. Jak dotąd nie ma problemu. Ale przeanalizujmy sytuację z punktu widzenia mechaniki kwantowej. Zgodnie z tym ostatnim fotony nie mają określonego kierunku przed wykryciem, podobnie jak elektron nie ma dokładnej pozycji. Wszystkie kierunki mają takie samo prawdopodobieństwo, o ile nie obserwujemy cząstek. Dopiero gdy nasze detektory wychwycą jeden z fotonów, następuje wybór kierunku.
To jest problem: pierwszy foton ma przypisany tylko określony kierunek, gdy go uchwycimy, a ten sam dla drugiego. Jednak po wykryciu dwa fotony znajdują się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Jak te dwie cząstki mogą pojawiać się jednocześnie na przeciwległych końcach monety, jeśli w ogóle nie wymieniają informacji?
Należy pamiętać, że dwa fotony, nawet oddzielone milionami lat świetlnych, zostaną wykryte w tym samym czasie w dokładnie przeciwnych kierunkach, chociaż nie wiedziały, w którym kierunku się propagują, zanim zostaną zaobserwowane.
Dla Einsteina i jego dwóch kolegów taki paradoks pokazał, że mechanika kwantowa nie była zadowalającym opisem rzeczywistości. Sytuacja pozostawała zagmatwana aż do 1982 roku, kiedy francuski fizyk Alain Aspect wykazał, że mechanika kwantowa rzeczywiście ma rację.
Alain Aspect przeprowadził eksperyment podobny w zasadzie do poprzedniego i był w stanie udowodnić, że fotony zachowują się dokładnie tak, jak przewidywała mechanika kwantowa. Początkowo nie wymieniały żadnych informacji, a jedynie nauczyły się ich kierunku w momencie schwytania. Nie przeszkodziło im to w końcu pojawić się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Sytuacja była więc naprawdę paradoksalna, nie wiązała się z wadą mechaniki kwantowej.
qwery (2864 punktów)
>>Warto wspomnieć o paradoksie EPR. Dopiero pomiar (lub trafienie cząstki w coś) ustala jej spin i może on być taki lub inny
>Fizyka, matematyka, to przedmioty ścisłe, tymczasem ty traktujesz je jak Glapiński inflacje.
>Masło maślane. Nie jestem laikiem w temacie, jednak mam problem - co chciałeś osiągnąć zamieszczając ten wątek?
>Więc wytłumaczmy to bardziej czytelnym językiem
>Dualizm falowo-cząsteczkowy w mechanice kwantowej nie jest problemem samym w sobie. Po prostu podkreśla fakt, że cząstki elementarne nie zachowują się jak przedmioty codziennego użytku i że nasze znane pojęcia są niewystarczające do opisania mikroskopijnego świata.
>Poważniejsze trudności pojawiają się, gdy rozważa się niektóre konsekwencje indeterminizmu. Dotyczy to w szczególności paradoksu EPR, opartego na eksperymencie zaproponowanym w 1935 roku przez Alberta Einsteina, Borysa Podolskiego i Nathana Rosena, w celu podkreślenia rzekomych sprzeczności w mechanice kwantowej.
>Wyobraźmy sobie laboratorium wyłożone detektorami fotonów. Na środku pomieszczenia umieśćmy atom stymulowany w taki sposób, aby po pewnym czasie jednocześnie emitował dwa fotony. Ze względu na symetrię te dwa fotony muszą poruszać się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Oto, co obserwujemy: gdy detektor wskazuje na przechwycenie fotonu, detektor umieszczony po przeciwnej stronie robi to samo. Jak dotąd nie ma problemu. Ale przeanalizujmy sytuację z punktu widzenia mechaniki kwantowej. Zgodnie z tym ostatnim fotony nie mają określonego kierunku przed wykryciem, podobnie jak elektron nie ma dokładnej pozycji. Wszystkie kierunki mają takie samo prawdopodobieństwo, o ile nie obserwujemy cząstek. Dopiero gdy nasze detektory wychwycą jeden z fotonów, następuje wybór kierunku.
>To jest problem: pierwszy foton ma przypisany tylko określony kierunek, gdy go uchwycimy, a ten sam dla drugiego. Jednak po wykryciu dwa fotony znajdują się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Jak te dwie cząstki mogą pojawiać się jednocześnie na przeciwległych końcach monety, jeśli w ogóle nie wymieniają informacji?
>Należy pamiętać, że dwa fotony, nawet oddzielone milionami lat świetlnych, zostaną wykryte w tym samym czasie w dokładnie przeciwnych kierunkach, chociaż nie wiedziały, w którym kierunku się propagują, zanim zostaną zaobserwowane.
>Dla Einsteina i jego dwóch kolegów taki paradoks pokazał, że mechanika kwantowa nie była zadowalającym opisem rzeczywistości. Sytuacja pozostawała zagmatwana aż do 1982 roku, kiedy francuski fizyk Alain Aspect wykazał, że mechanika kwantowa rzeczywiście ma rację.
>Alain Aspect przeprowadził eksperyment podobny w zasadzie do poprzedniego i był w stanie udowodnić, że fotony zachowują się dokładnie tak, jak przewidywała mechanika kwantowa. Początkowo nie wymieniały żadnych informacji, a jedynie nauczyły się ich kierunku w momencie schwytania. Nie przeszkodziło im to w końcu pojawić się w dokładnie przeciwnych kierunkach. Sytuacja była więc naprawdę paradoksalna, nie wiązała się z wadą mechaniki kwantowej.
>

No zaraz, a nie mogze byc tak że nie znalibysmy kierunku pojedynczego fotona ale jak emitowane sa jednoczesnie dwa to one sa poprostu emitowane w przeciwne strony jednej osi?
romaro (25211 punktów)
>No zaraz, a nie mogze byc tak że nie znalibysmy kierunku pojedynczego fotona ale jak emitowane sa jednoczesnie dwa to one sa poprostu emitowane w przeciwne strony jednej osi?
Aby spróbować wyjaśnić paradoks EPR, musimy zakwestionować klasyczny pogląd na mikroskopijny świat. Rzeczywiście, sytuacja jest problematyczna, ponieważ uważamy te dwa fotony za oddzielne jednostki o lokalnych właściwościach. Z drugiej strony, paradoks nie jest już jeden, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dwie cząstki tworzą układ o właściwościach nielokalizowanych w jednym lub drugim z fotonów. W tej interpretacji dwa fotony, nawet jeśli są oddalone od siebie o miliony lat świetlnych, są w stałym kontakcie. Nie muszą wymieniać informacji za pomocą konwencjonalnych środków ograniczonych prędkością światła. Kiedy jeden zostanie wykryty, drugi wie natychmiast. Te dwie cząstki mogą zatem pojawić się w przeciwnych kierunkach bez uprzedniej konsultacji ze sobą.
Paradoks EPR zmusza nas zatem do wprowadzenia nowej koncepcji: nierozdzielności. Cząstki nie zawsze mogą być opisywane jako całkowicie niezależne byty, ale czasami muszą być uważane za elementy całości.
Zauważ, że inna interpretacja paradoksu EPR została zaproponowana wraz z teorią równoległych wszechświatów.
qwery (2864 punktów)
>>No zaraz, a nie mogze byc tak że nie znalibysmy kierunku pojedynczego fotona ale jak emitowane sa jednoczesnie dwa to one sa poprostu emitowane w przeciwne strony jednej osi?
>Aby spróbować wyjaśnić paradoks EPR, musimy zakwestionować klasyczny pogląd na mikroskopijny świat.

To juz chyba dawno zrobione?

> Rzeczywiście, sytuacja jest problematyczna, ponieważ uważamy te dwa fotony za oddzielne jednostki o lokalnych właściwościach.

Ale moze tak byc. Einsztajn caly sens zawarł w porownaniu tych dwu fotonow do lewej i prawej rekawiczki.

> Z drugiej strony, paradoks nie jest już jeden, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dwie cząstki tworzą układ o właściwościach nielokalizowanych w jednym lub drugim z fotonów. W tej interpretacji dwa fotony, nawet jeśli są oddalone od siebie o miliony lat świetlnych, są w stałym kontakcie. Nie muszą wymieniać informacji za pomocą konwencjonalnych środków ograniczonych prędkością światła. Kiedy jeden zostanie wykryty, drugi wie natychmiast. Te dwie cząstki mogą zatem pojawić się w przeciwnych kierunkach bez uprzedniej konsultacji ze sobą.

Moze tak byc, to chyba tzw nielokalnosć. Moze nie tyle ze natychmiast ale ze znacznie wieksza predkoscia niz c. transmisja byla by na drodze czegos jak eter eteru (c do predkosc swiatla w eterze, osirodku tworzacym min materie).

>Paradoks EPR zmusza nas zatem do wprowadzenia nowej koncepcji: nierozdzielności.

Tak jak napisalem powyzej, nie jest to konieczne, ale moim zdaniem kuszace, może łatwiej bylo wyobrazic sobie czym jest swiadomosc.

> Cząstki nie zawsze mogą być opisywane jako całkowicie niezależne byty, ale czasami muszą być uważane za elementy całości.

Jasne, na pewnym poziomie wszystko sie ze wszystkim lączy, odrebnosć to złudzenie.

>Zauważ, że inna interpretacja paradoksu EPR została zaproponowana wraz z teorią równoległych wszechświatów.

A to już pomysl ktory mial chyba jedynie wypromowac autora, i przyjął się u fizyków bo przez to stali sie ciut ciekawsi. Jak ten swiat sie.malo jednak zmienił od czasu magów
alsor (3283 punktów)
>>No zaraz, a nie mogze byc tak że nie znalibysmy kierunku pojedynczego fotona ale jak emitowane sa jednoczesnie dwa to one sa poprostu emitowane w przeciwne strony jednej osi?
>Aby spróbować wyjaśnić paradoks EPR, musimy zakwestionować klasyczny pogląd na mikroskopijny świat. Rzeczywiście, sytuacja jest problematyczna, ponieważ uważamy te dwa fotony za oddzielne jednostki o lokalnych właściwościach. Z drugiej strony, paradoks nie jest już jeden, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dwie cząstki tworzą układ o właściwościach nielokalizowanych w jednym lub drugim z fotonów. W tej interpretacji dwa fotony, nawet jeśli są oddalone od siebie o miliony lat świetlnych, są w stałym kontakcie. Nie muszą wymieniać informacji za pomocą konwencjonalnych środków ograniczonych prędkością światła. Kiedy jeden zostanie wykryty, drugi wie natychmiast. Te dwie cząstki mogą zatem pojawić się w przeciwnych kierunkach bez uprzedniej konsultacji ze sobą.
>Paradoks EPR zmusza nas zatem do wprowadzenia nowej koncepcji: nierozdzielności. Cząstki nie zawsze mogą być opisywane jako całkowicie niezależne byty, ale czasami muszą być uważane za elementy całości.
>Zauważ, że inna interpretacja paradoksu EPR została zaproponowana wraz z teorią równoległych wszechświatów.

Tak to wygląda wg dorobionej improwizacji do błędnego wyniku.

corr = p - q = cos(f)^2 - sin(f)^2 = cos(2f)

co jest bardzo fajne - widać tu nawet polaryzatory, i inne sprawy: mocny kit - nie do obalenia!

ale w praktyce - w tych eksperymentach, pomiary wyglądają zupełnie inaczej;

No i nie ma żadnych splątań w naturze, niestety.

A ten fantastyczny wynik jest produkowany... komputerowo, i lokalnie, oczywiście. haha!

Finalnie można powiedzieć: fajny wynik jest ale pozostał tylko na papierze.
I tyle na ten temat.

... w zasadzie faktycznie coś odkryli, ale... nie powiem co to.
alsor (3283 punktów)
>Twierdzenie Bella:
>"Żadna lokalna teoria zmiennych ukrytych nie może opisać wszystkich zjawisk mechaniki kwantowej"
>Cóż. Splątanie cząstek jest najwidoczniej dla natury mocniejsze nawet niż ich położenie. Jak

Tak, udowodnił matematycznie, że nie ma teorii opisującej splątania,
no to... nie ma!, bo to jest niemożliwe.

O co chodziło Bellowi?
Właśnie o to: wyniki i wnioski z QM są błędne.

Co jest zgodnie z wnioskami Einsteina: QM jest niekompletna.

Finito.

Próby obalenia twierdzeń matematycznych za pomocą eksperymentów są niepoważne.
To coś jakby ktoś chciał obalić 2+2 = 4, licząc jabłka na dwóch talerzach;
albo rysowałby kółeczka cyrklem, mierzył ich obwód, np. nitką, aby obalić L = 2piR,
bo jemu wychodzi zawsze o milimetr mniej: L = 2*3.11 R.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365