Racjonalista - Strona głównaDo treści
rzut młotem - technika

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-08-2022 13:48alsor (3283 punktów)rzut młotem - technika
Patrzę na filmy miotaczy w zwolnionym tempie:

www.youtube.com/watch?v=tYkX2rm2MGo

i wydaje mi się że oni źle to robią.

Znaczy dobrze, ale tak ich technika jest nieoptymalna.

Uzasadnienie.

Wiadomo że odległość rzutu zależy tu tylko od prędkości finalnej - w momencie puszczenia tego młotka.

Biorę takie coś z fizyki - chodzi mi tylko o ostateczny moment, już po rozkręceniu:

1. h = const, niech kręt będzie stały w końcowej fazie, dajemy sobie spokój z dalszym kręceniem

2. Newton i siła grawitacji: f = -k/r^2 + h^2/r^3

ten pierwszy motyw z r^2 nas nie interesuje, bo tu nie chodzi o orbity planet,
interesuje nas jedynie ten drugi człon z r^3.


I co tu mamy?

gdy zmniejszymy r o połowę, wtedy otrzymamy aż 8 razy większą siłę: 2^3 = 8,
co wymagałoby sporej siły... no ale widać że ci miotacze są dobrze napakowani, więc dadzą radę.

co z tego zyskamy?

h = r x v = const
czyli po skurczeniu promienia r 2 razy, prędkość v wzrasta 2 razy!

Zatem w końcowej fazie miotacz powinien ściągać ten młot do siebie - zginać rączki w łokciach do klaty (ewentualnie do cycek), co automatycznie zwiększy prędkość wylotową tego młota, no a o to tu przecież chodzi: wtedy dalej poleci.
.........

Nowa technika rzutu:
podejrzewam że dla zawodników tej klasy - mistrzowskiej,
wystarczy lekki skurcz ramion w końcowej fazie, i wygrana gwarantowana!

.........

Lekka analogia do skoków Małysza, który wyrypał całą elitę światową, bo stosował inną technikę - lepszą!
Potem to się wyrównało, oczywiście, no bo to łatwo zauważyć na wideo,
więc inni dość szybko tak samo zaczęli skakać, i tak pozostało do dziś.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qwery (2864 punktów)
>Patrzę na filmy miotaczy w zwolnionym tempie:
>www.youtube.com/watch?v=tYkX2rm2MGo
>i wydaje mi się że oni źle to robią.
>Znaczy dobrze, ale tak ich technika jest nieoptymalna.
>Uzasadnienie.
>Wiadomo że odległość rzutu zależy tu tylko od prędkości finalnej - w momencie puszczenia tego
>młotka.
>Biorę takie coś z fizyki - chodzi mi tylko o ostateczny moment, już po rozkręceniu:
>1. h = const, niech kręt będzie stały w końcowej fazie, dajemy sobie spokój z dalszym kręceniem
>2. Newton i siła grawitacji: f = -k/r^2 + h^2/r^3
>ten pierwszy motyw z r^2 nas nie interesuje, bo tu nie chodzi o orbity planet,
>interesuje nas jedynie ten drugi człon z r^3.
>I co tu mamy?
>gdy zmniejszymy r o połowę, wtedy otrzymamy aż 8 razy większą siłę: 2^3 = 8,
>co wymagałoby sporej siły... no ale widać że ci miotacze są dobrze napakowani, więc dadzą radę.
>co z tego zyskamy?
>h = r x v = const
>czyli po skurczeniu promienia r 2 razy, prędkość v wzrasta 2 razy!
>Zatem w końcowej fazie miotacz powinien ściągać ten młot do siebie - zginać rączki w łokciach do
>klaty (ewentualnie do cycek), co automatycznie zwiększy prędkość wylotową tego młota, no a o to tu
>przecież chodzi: wtedy dalej poleci.
>.........
>Nowa technika rzutu:
>podejrzewam że dla zawodników tej klasy - mistrzowskiej,
>wystarczy lekki skurcz ramion w końcowej fazie, i wygrana gwarantowana!
>.........
>Lekka analogia do skoków Małysza, który wyrypał całą elitę światową, bo stosował inną technikę -
>lepszą!
>Potem to się wyrównało, oczywiście, no bo to łatwo zauważyć na wideo,
>więc inni dość szybko tak samo zaczęli skakać, i tak pozostało do dziś.

Czy po ściagnieciu mlotka do klatki napewno sie zwiekszy predkosc tego mlota czy jedynie jego predkosć katowa?
alsor (3283 punktów)
>Czy po ściagnieciu mlotka do klatki napewno sie zwiekszy predkosc tego mlota czy jedynie jego predkosć katowa?

Prędkość v - liniowa musi się tu zwiększyć, bo takie raptowne skrócenie promienia obrotu
wymaga siły - pracy!

E = mv^2/2...

Tak samo jest z tymi szybkimi piruetami na lodzie:
łyżwiarz zwiększa raptownie obroty, zmniejszając moment bezwładności - ściąga nogi i ręce do jednej linii czyli do siebie, co wymaga siły i pracy.
konradsadlik (308 punktów)

>Czy po ściagnieciu mlotka do klatki napewno sie zwiekszy predkosc tego mlota czy jedynie jego predkosć katowa?

Zgadza się. Alsor tym razem przekombinował. Prędkość liniowa kuli pozostanie taka sama, zwiększy się jedynie prędkość kątowa. Poza tym takie ściągnięcie ramion przy tak dużej rotacji nie wiem czy w ogóle byłoby możliwe.
alsor (3283 punktów)
>>Czy po ściagnieciu mlotka do klatki napewno sie zwiekszy predkosc tego mlota czy jedynie jego predkosć katowa?
>Zgadza się. Alsor tym razem przekombinował. Prędkość liniowa kuli pozostanie taka sama, zwiększy się jedynie prędkość kątowa. Poza tym takie ściągnięcie ramion przy tak dużej rotacji nie wiem czy w ogóle byłoby możliwe.

Sam przekombinowałeś ale w dół.

Jedyną przeszkodą - tylko taką przejściową - byłaby zmiana nawyków miotaczy,
bo w tych filmach wyraźnie widać, że każdy z nich ciągnie ten młot stycznie w ostatniej fazie:
rozpędza go tak od tyłu, jak np. w rzucie oszczepem.

Tu należy wykorzystać uzyskaną wcześniej rotację, no i anatomię człowieka:
przyciąganie ciężaru do klaty jest bardzo łatwym zadaniem - tonę można tak szarpnąć, np. gdy podnosimy sztangę z podłogi - w tym momencie zginasz rączki, bo to jest łatwe.

/...........

zresztą tu i tak należy obliczyć jaka jest siła naciągu tego łańcucha,
bo jeśli tam jest dużo, no to nie dadzą rady tego ściągnąć...
wtedy musieliby zmienić nieco trening, aby dać radę.
konradsadlik (308 punktów)
>Sam przekombinowałeś ale w dół.

Może i tak
alsor (3283 punktów)
>zresztą tu i tak należy obliczyć jaka jest siła naciągu tego łańcucha,
>bo jeśli tam jest dużo, no to nie dadzą rady tego ściągnąć...
>wtedy musieliby zmienić nieco trening, aby dać radę.

W sumie tu wyjdzie chyba limit, dlatego oni nie mogą zginać rąk.

rzut na 80m wymaga prawie v = 30 m/s

co daje siłę naciągu:

m v^2/r =~ 500 KG.

zatem zawodnik musiałby dysponować większą siłą -
musiałby dać radę z 600kg poderwać z ziemi, a wtedy byłby mistrzem... ale sztangi zamiast młotka.

Zresztą można to wyliczyć z mocy:

P = E/t,

zatem biorąc moc sportowca: P = 2000W, bo taka ona jest zwykle w porywach,
a sam czas tej ekstremalnej pracy wynosi tu z 2s w zasadzie,

P = mv^2/2 / 2s = 7kg 30^2/4 = 1600W,

sama ta masa wyrzucana tyle wymaga, ale plus ruch ciała = 2000W.

Niemniej powinni próbować ściągać to do klaty - przy mniejszych obrotach po prostu.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365