Racjonalista - Strona głównaDo treści
Deklaratywna/dyrektywalna definicja własności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-09-2022 00:40Hamerlik Konopka (19903 punktów)Deklaratywna/dyrektywalna definicja własności
Kiedy przyglądam się definicji własności
pl.wikipedia.org/wiki/Własność

i porównuję ją definicją hierarchii społecznej
pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_społeczna

to dostrzegam, że te dwie definicje mają różny charakter, pierwsza jest deklaracją a druga opisem. Analogię to tego znajdujemy w rodzajach wypowiedzi

pl.wikipedia.org/wiki/Rodzaje_wypowiedzi

>wypowiedzi dyrektywalne - mówią jak należy postępować
>wypowiedzi opisujące - opisują coś,

Definicja własności określa jaki należy mieć stosunek do innych ludzi i od czego to zależy. Definicja hierarchii społecznej opisuje stosunki między osobnikami.

Czy dostrzegacie także różny charakter tych definicji?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Festenberger (211 punktów)
>Kiedy przyglądam się definicji własności
>pl.wikipedia.org/wiki/Własność
>i porównuję ją definicją hierarchii społecznej
>pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_społeczna
>to dostrzegam, że te dwie definicje mają różny charakter, pierwsza jest deklaracją a druga opisem.
>Analogię to tego znajdujemy w rodzajach wypowiedzi
>pl.wikipedia.org/wiki/Rodzaje_wypowiedzi
>>wypowiedzi dyrektywalne - mówią jak należy postępować
>>wypowiedzi opisujące - opisują coś,
>Definicja własności określa jaki należy mieć stosunek do innych ludzi i od czego to zależy.
>Definicja hierarchii społecznej opisuje stosunki między osobnikami.
>Czy dostrzegacie także różny charakter tych definicji?

Tym, ktorzy nic nie maja, pozostaje błagac, zeby odpowiednie osoby nacisneły w koncu ten atomowy przycisk... bo niby co maja do stracenia?! Nic, absolutnie nic! Oby juz nastała ta nuklearna zagłada ludzkosci, bo niby czemu jedni bawia sie kosztem innych... Kazdy bawi sie, tak jak potrafi. Amin.
Thoter (6650 punktów)

>Tym, ktorzy nic nie maja, pozostaje błagac, zeby odpowiednie osoby nacisneły w koncu ten atomowy >przycisk... bo niby co maja do stracenia?! Nic, absolutnie nic!

Jak ktoś nie ma zupełnie nic w czaszce to takie brednie pisze.
WOJNY ROZPOCZYNAJĄ CI CO NAJWIECEJ NAKRADLI I PRZEZ TO SĄ NAJSILNIEJSI.
Amerykanie zrzucili dwie bomby atomowe na ludność cywilną bez ostrzeżenia, prawdopodobnie wcześniej postawili rządowi Japonii żądania wydania czegoś. Fizycy atomowi, wykradzeni z Niemiec, którzy skonstruowali Amerykanom bombę atomową UZYSKALI OD NICH ZAPEWNIENIE, ŻE PIERWSI NIE UŻYJĄ BOMBY ATOMOWEJ. Amerykanie planowali nawet zrzucić bombę atomową na ośrodek kultu religijnego w Kioto. Po wojnie Japończykom do konstytucji zapisano zakaz posiadania armii. Dzisiaj ten zakaz przeszkadza Amerykanom i na pewno zostanie zniesiony. Japończycy już są otumaniani nienawiścią do Chińczyków. Nie jest to pierwszy raz, tak, że powinno pójść im łatwo.
Związek Radziecki skonstruował bombę atomową dzięki: ŻYDOM I NIEMCOM. Chińczycy dostali w prezencie. Chińczycy zrzekli się odszkodowania od Japonii. Dostali dużo i POTRAFILI TO WYKORZYSTAĆ. Chińczycy mają dzisiaj identyczne problemy i tego samego wroga, jak mieli sto lat temu NIEMCY. Mamy świetną lekcję historii. Jak ktoś ma wiedzę i inteligencję to widzi analogie.
Z ciemniaków wychodzi głupota i chamstwo. Polak nie wyciągnął żadnej nauki ze swojej historii. Zobaczymy, czy tym razem będzie nas stać powiedzieć przepraszam ??

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365