Grafika: pbs.twimg.(*)5xqI?format=jpg&name=4096x4096Jak udowodnić, że pierwsze gwiazdy pojawiły się już kilkaset milionów lat po początku wielkiego wybuchu? Tak jak to zrobiono właśnie. Przeanalizowano dokładnie jedno z pierwszych udanych zdjęć JWST (to które pokazywano gdy prezydent był na inauguracji korzystania z JWST). Pojedynczą daleką gwiazdę trudno sfotografować ale gromadę kulistą - czyli zgromadzenie wielu gwiazd bardzo blisko siebie - jako jasny punkt już tak. Podobnie astronomowie amatorzy, nie mając szans na sfotografowanie wyodrębnionej gwiazdy w galaktyce M31 - bo za daleko - polują z powodzeniem na gromady kuliste w M31. Nawet dla JWST zarejestrowanie takiej plamki (gromady) miliardy lat świetlnych stąd byłoby jednak trudne. Na szczęście, po drodze, bliżej nas, pomogły inne obiekty w kosmosie - zapewniając tak zwane soczewkowanie grawitacyjne. Gdyby to soczewkowanie dało tylko jeden egzemplarz powiększonej pradawnej galaktyki z plamkami gromad kulistych to by można dywagować co to jest ale obraz owej galaktyki doleciał do nas z trzech soczewek grawitacyjnych (mamy jej trzy widoki na tym zdjęciu) więc jest potwierdzony jako zwarty obiekt z jasnymi plamkami w bardzo dużej odległości. Inspiracja: www.bbc.com/news/science-environment-63090818Siema _ Wszystkie wszechświaty są wieczne |