Racjonalista - Strona głównaDo treści
Spór w Radzie Polityki Pieniężnej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-10-2022 10:09romaro (25211 punktów)Spór w Radzie Polityki Pieniężnej
Ocena 4 na 4
W Radzie Polityki Pieniężnej trwa spór pomiędzy obozem Adama Glapińskiego a nowymi członkami RPP wybranymi przez Senat głosami opozycji. Nic dziwnego - inflacja przekroczyła 17 proc. i za chwilę przebije też granicę 20 proc., a Rada Polityki Pieniężnej postanowiła, żeby poczekać z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych.
Główna stopa referencyjna jest na poziomie 6,75 proc., a inflacja na poziomie prawie 7 razy wyższym niż cel inflacyjny, który wynosi 2,5 proc. To oznacza, że mamy najniższą realną stopę procentową w Europie. Członkowie RPP wybrani przez Senat, czyli de facto głosami opozycji, od miesięcy alarmują, że szalony wzrost cen to nasz główny problem i musimy z nim walczyć. A RPP postanowiła zawiesić białą flagę w walce z inflacjąi nie robi nic, co dostrzegli już nawet zagraniczni inwestorzy.
Niestety przewodniczący Rady Adam Glapiński i pozostali członkowie, którzy stoją za nim murem, starają się nie zauważać tego problemu.
Mało tego - zmieniając regulamin RPP, odebrano głos pozostałym członkom Rady. Jak to możliwe?
Na początku roku RPP, jeszcze w starym składzie, przyjęła nowy regulamin funkcjonowania RPP. Pojawiło się tam kilka kluczowych zmian. Jak mówił Wyborcza.biz prof. Dariusz Filar, były członek Rady Polityki Pieniężnej: - Nowy regulamin Rady Polityki Pieniężnej jest mocno nastawiony na to, żeby członkowie Rady mogli dostawać tylko takie materiały, które zostały zatwierdzone przez zarząd banku. Trudno tego nie traktować jako swego rodzaju cenzury.
Chodzi przede wszystkim o to, że z regulaminu został wykreślony punkt, który mówi o dostępie członków RPP do zasobów informacji wynikających z prac analitycznych prowadzonych w banku. A w dodatku komunikat po posiedzeniu RPP przekazuje jedynie przewodniczący Rady. W przeszłości zwyczajem było, że towarzyszyli mu dwaj inni członkowie. Jedyną możliwość komentowania bieżącej sytuacji stwarzają pozostałym członkom RPP wyłącznie media. I to wywołało kategoryczny sprzeciw trzech członków wybranych głosami opozycji. Kilka dni po październikowej konferencji prezesa Glapińskiego prof. Joanna Tyrowicz opublikowała na swoim profilu na LinkedIn poprawiony komunikat RPP. Pokusiła się o zredagowanie dokumentu, a swoje uwagi zaprezentowała w dokumencie w trybie zmian, wykreślając na czerwono fragmenty oryginalnego komunikatu i dopisując komentarze do wprowadzonych poprawek.
- Mogę podejrzewać, że determinacja pani profesor Tyrowicz wynikała z tego, że jakaś część głosów członków Rady została zlekceważona i powstał komunikat, pod którym nie byli oni w stanie się podpisać. To jest bardzo delikatna kwestia. O ile decyzje co do wysokości stóp procentowych są głosowane, to komunikat w czasach mojej kadencji nie był nigdy głosowany, tylko jego treść była doprowadzana do takiej postaci, którą akceptowali wszyscy - mówił nam prof. Filar.
Kolejnego dnia prof. Przemysław Litwiniuk opowiedział o tym, że członkowie RPP mają utrudnione możliwości działania. – Moja karta wejściowa działa tylko na korytarz RPP. Aby spotkać się z analitykami, żeby porozmawiać o modelach - tylko za zgodą dyrektora gabinetu prezesa. Bez takiej zgody, niestety, nie wolno mi się kontaktować ze staffem – mówił prof. Litwiniuk.
W odpowiedzi na te zarzuty bank centralny najpierw wydał komunikat, w którym straszył członków RPP zawiadomieniem do prokuratury w związku z ich krytyką, a następnie kolejne oświadczenie, w którym przekonywał, że członkom Rady nie przysługują żadne prawa pracownicze i to, że mają jakiekolwiek prawa, to jedynie dobra wola prezesa. Ostrzegł też, że trwająca kampania medialna może „trwale ingerować w wizerunek NBP i wpływać na stabilność systemu finansowego kraju".
Glapiński nie będzie miał wyjścia. We wtorek wpłynęło pismo adresowane do prezesa Glapińskiego, podpisane przez Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Joannę Tyrowicz, w którym apelują o wydłużenie najbliższego listopadowego posiedzenia do dwóch dni.
"Nawiązując do uprzednio artykułowanych postulatów, ponownie zwracamy się z uprzejmą prośbą o powrót do modelu co najmniej dwudniowych posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej w każdym miesiącu. Wnioskujemy o wdrożenie tego modelu, począwszy od listopada br., ponieważ zgodnie z planem działania Rady na najbliższe (listopadowe) posiedzenie przypada, poza decyzją dotyczącą parametrów polityki pieniężnej, zarówno omówienie projekcji inflacji i PKB oraz przyjęcie Raportu o inflacji, jak również omówienie i przyjęcie opinii w sprawie ustawy budżetowej na 2023 r." - czytamy w nim.
Argumentują to tak: - Aby zapewnić adekwatną staranność RPP przy opiniowaniu projektu ustawy budżetowej na 2023 r., praca nad opinią powinna być rozłożona na dwa dni. Umożliwiłoby to członkom Rady przedyskutowanie przedłożonego przez Zarząd NBP projektu tej opinii, wniesienie do niego ewentualnych uzupełnieni i poprawek, z uwzględnieniem czasu niezbędnego do uspójnienia ostatecznej wersji opinii RPP.
Na tym jednak nie koniec. Biorąc pod uwagę to, że Glapiński może po prostu nie zgodzić się na ich postulat, wyciągają cięższe działa i piszą: - Na wypadek braku akceptacji dla przedstawionej powyżej prośby, składamy niniejszym wniosek o zwołanie posiedzenia Rady na dzień 8 listopada 2022 r. o godz. 11.
Szach mat. Chodzi bowiem o to, że trzech członków RPP to już wystarczające gremium, żeby zwołać dodatkowe posiedzenie RPP. Prawo do zwołania takiego posiedzenia jest zagwarantowane ustawą o Narodowym Banku Polskim.
W porządku obrad znalazłoby się właśnie omówienie projektu opinii w sprawie projektu ustawy budżetowej na 2023 rok i omówienie problematyki koniecznych zmian w regulaminie RPP.

wyborcza.b(*)58832387#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Mówcie co chcecie, ale według mnie Glapiński to tępy huj na żetony.
26-10-2022 12:27 
 Ocena-3 na 5
Thoter (6650 punktów)
>Mówcie co chcecie, ale według mnie Glapiński to tępy huj na żetony.
>

Tutaj dostaje się punkty za łączenie głupoty z nienawiścią.
Im głupszy tym ma więcej PLUSÓW, jak w demorkacji.
Przez dwadzieścia lat agentura CIA przygotowywała nas do użycia do napaści na Rosję. Ślepi i demokratyczni "politycy" tego nie widzieli i nie rozumieli co niesie z sobą wojna.
Od kilku dni WKU ściągają młodych naiwnych Polaków. Co to oznacza ?? Będziemy się bardziej "bronić" i będzie to kolejny nasz koszt w amerykańskiej agresji na Rosję.
Dobrze, że nasza mennica używa farby szybkoschnącej. W Polsce tylko dlatego nie szaleje jeszcze rzeczywista inflacja, BO JEST DEMOKRATCYZNA BIEDA. Inflacja boi się biedy.
26-10-2022 12:46 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
Twoje prorosyjskie wpisy zwykle kasuję, ten jeden raz zostawię ponieważ piszesz też o głupocie i tym razem w odniesieniu tylko do mojej osoby (zwykle obrażasz wszystkich moich rodaków)
>Od kilku dni WKU ściągają młodych naiwnych Polaków. Co to oznacza ?? Będziemy się bardziej "bronić" i będzie to kolejny nasz koszt w amerykańskiej agresji na Rosję.
Cóż można powiedzieć w miarę delikatnym językiem, by twoją ruską wrażliwość uszanować?

Z twoich wypowiedzi wióry głupoty lecą, jakby ci Putin w dupie ostrzył ołówek.

J. Pilch :
Jak atakują analfabeci - trudno - trzeba się bronić abecadłem.

26-10-2022 15:10 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Cóż można powiedzieć w miarę delikatnym językiem, by
> twoją ruską wrażliwość uszanować?

Trudno powiedzieć, czy ruska.
Mnie typ kojarzy z resentymentem do ciągnięcia profitów ze sprzedaży dolarów pod Pewexem, podróży do bratnich krajów w celu turystycznego handelku itd.
W Rosji Thoter raczej nie był, nie zna żadnego Rosjanina osobiście nie mówiąc o bliższych relacjach.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
26-10-2022 12:30 
 Ocena 6 na 6
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mówcie co chcecie, ale według mnie Glapiński to tępy huj na żetony.

Mało że tępy chuj ale jeszcze niedoszkolony. Gdzie ten tuman dopiął się do profesury? Jakie za nim idą publikacje naukowe? Jakie odkrywcze myśli? Ekonomia staje się tak powszechną nauką, że dzięki temu staje się nauką zamkniętą. Jak język łaciński, jak arytmetyka, jak chemia nieorganiczna, jak nasz byt na tym globie. Nawet tego jego tępota nie zrozumiała. Pierwszą klęskę odnotował (nie wiadomo czy przyjął do swej świadomości) jako minister. Pełnił wiele ważnych funkcji w gospodarczej administracji publicznej. Był ministrem budownictwa i gospodarki przestrzennej w rządzie Jana K. Bieleckiego. Pełnił funkcję ministra współpracy gospodarczej z zagranicą w rządzie Jana Olszewskiego, gdzie popisał się likwidacją idei budownictwa powszechnego bo to był projekt komuchów. Poseł na Sejm RP I kadencji oraz senator IV kadencji Senatu RP, gdzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Gospodarki Narodowej. Wchodził również w skład Parlamentarnej Komisji Wspólnej Unii Europejskiej i Polski. Już widać z tego jaki on wymiarowy. Każdy ubiór na niego pasuje. S *******n pierwszej wody. A co do wiedzy profesorskiej jest problem zasadniczy. Na tablicy ex katerae wszystko pasuje, więc dlaczego nie pasuje w praktyce?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-10-2022 07:52 
 Ocena 1 na 1
Pawel23 (80 punktów)
>>Mówcie co chcecie, ale według mnie Glapiński to tępy huj na żetony.
>Mało że tępy chuj ale jeszcze niedoszkolony. Gdzie ten tuman dopiął się do profesury? Jakie za nim idą publikacje naukowe? Jakie odkrywcze myśli?

Glapa to dyletant :
www.youtube.com/watch?v=kk-CJhf5DJo
Paolo Monstro (6146 punktów)
Zgadzam się, że Glapiński, obniżający stopy procentowe wiosną 2020 w obliczu rosnącej już od kilku miesięcy podówczas inflacji powyżej celu NBP, Glapiński mówiący we wrześniu 2021, że nie będzie podwyżek stóp a od października wielokrotnie podnoszący stopy procentowe do wartości sprzed 20 lat, to jakiś żart.

W przypadku oporu Glapy co do dalszego podwyższania stóp procentowym muszę jednak oddać, że Glapiński może mieć rację. Nie jestem w stanie tego ocenić, bo nie mamy dostępu do informacji koniecznej by podjąć taką decyzję. Jednak taktyka podnoszenia stóp powyżej inflacji (a więc powyżej 17% !!!!), w aktualnej sytuacji może faktycznie być błędna. Dlaczego?

W inflacji, którą mamy z pewnością duży udział ma podniesienie cen energii. Energia przekłada się na ceny wielu produktów. Warto zauważyć, że podniesienie stóp procentowych praktycznie nie zmieni cen energii (w teorii może trochę obniżyć poprzez obniżenie konsumpcji). Stopy procentowe, wg mnie, powinny rosnąć do poziomu PiSflacji - czyli inflacji, którą zafundowali nam amatorzy z PiS. Bo tylko za to odpowiada PiS i Glapa.

Jeśli inflacja w strefie EUR sięga 10% , to być może PiS i Glapa personalnie odpowiadają za ok 7-8% inflacji. W tym przypadku stopy na poziomie 7-8% może miałyby większy sens?

Pozostaje jeszcze jeden problem. Poza stopami, NBP używa jeszcze, bezprawnie, jednego instrumentu, którym może wzmacniać lub osłabiać inflację. Tym instrumentem jest skup rządowych obligacji!

NBP złamał, w mojej opinii, konstytucję skupując obligacje rządowe w marcu 2020 i doprowadzając do dewaluacji PLN. Stało się to po raz 1szy w nowożytnej historii RP! Kolejny przykład szokującej zuchwałości tego rządu!
Jeśli NBP będzie skupował obligacje rządowe ( a więc działał w kierunku zwiększenia inflacji) to stopy niewiele zmienią (jeśli chodzi o inflacje, bo dla obywateli zmienia to wiele). Glapa powinien przestać łamać konstytucję i zaprzestać skupu obligacji rządowych. Na razie nie wiadomo co zrobi NBP z obligacjami rządowymi - o ile wiem na wiosnę te skupione w 2020 zostały zrolowane, a więc zastąpione nowymi. W roku wyborczym, obawiam się, że interes wyborczy PiS przeważy nad ryzykiem katastrofy gospodarczej dla społeczeństwa, bo Morawieccy i Obajtkowie, podobnie jak oligarchia rosyjska, nie umrą z głodu.

Na koniec, warto zauważyć, że nie tylko NBP ma wpływ na inflacje i by ta się zmniejszyła trzeba też bardziej profesjonalnych działań na poziomie rządu:
Populistyczne transfery
Przez wiele lat PiS rzucał na rynek duże kwoty pieniedzy na konsumpcję (przypominam, że inwestycja to coś co daje zwrot z inwestycji a nie każdy wydatek jak od lat nam wmawia PiS) nie zważając, że produktywność gospodarki nie rośnie. PiS zapożyczył ten naród na 2 pokolenia, ustawa budżetowa jest fikcją, bo PiS ją masowo obchodzi. Koszt obsługi długu wzrósł poprzez nieodpowiedzialne działania tego rządu. PiS być może traci wiarygodność na rynku obligacji a przy poziomie długu, który teraz Polacy muszą spłacić sam koszt obsługi będzie sięgał 1/5 budżetu! Strumień kasy z pożyczek widnuje ceny i nawet przy wyższych stopach może to nadal pompować inflację.
Utrata [części] funduszy UE
PiS w grudniu 2020 zagłosował za rozporządzeniem unijnym w sprawie powiązania funduszy z praworządnością, mając w momencie głosowania kilka przegranych spraw o łamanie praworządności oraz rozpoczętą procedurę łamania praworządności w Radzie UE. Teraz udają zaskoczonego, ale wystarczyło zajrzeć na forum Racjonalista w lipcu 2020 gdy pisałem o tym, że Polska straci fundusze zamiast zatrudniać kuzynów i Misiewiczy jako doradców! Część kasy możemy stracić.

Żeby było 'śmieszniej', PiS przegrał dotadkowo sprawę z Czechami o Turów oraz nie wykonał wielu wyroków za co Polacy tracą kolejne dziesiątki milionów a z funduszami dziesiątki miliardów EUR co dodatkowo pogrąża PLN i wiarygodność Polaków na rynku długu. Spadający PLN to kolejny komponent w inflacji (to akurat też przekłada się na ceny energii).

Bardzo możliwie więc, że Glapa z PiSem tak się zakopał w problemach, że teraz podnoszenie dalsze podnoszenie stóp nie jest obiektywnie dobrym pomysłem.

Prawdy ('ściemnialiśmy z tym sukcesem') ludziom powiedzieć nie chcą a rzeczywistości ('zjedliśmy kasę na kryzys w okresie prosperity') zmienić nie mogą - Polacy pozostaną przez jakiś czas karmieni spiskami 'przez kogo mamy problemy finansowe' (stały zespół 'parówkowych skrytożerców': Tusk, UE, Niemcy teraz Putin) i w przyszłym roku obawiam się, wejdziemy 'w gówno' jeszcze głębiej. Za to po wyborach ...
Po wyborach będzie ciągniecie kasy od obywatela -bo to będą, wg mnie, ostatnie wybory, które PiS wygra. Więc ostatnie 4 lata będzie ściaganie wszelakich burżujów (oczywiście spoza partii). Podatki od bogatych, które zapłacą zwykłe rodziny nazwane 'złodziejami' w TVPiS. A potem problemy finansowe będą większe niż naiwność Polaków. Widać to już w Radiu Maryja gdzie najwierniejszy elektorat widzi po portfelu, że węgiel a 1000PLN jest tylko w TVPiS.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365