>
Także powrót do nauki i zasad wynikających z odkryć nauki. Kopernika, Darwina, Einsteina.W swojej zmodyfikowanej formie odkrycia naukowe Darwina są teorią unifikującą nauki o życiu i wyjaśniającą różnorodność biologiczną. Jednak na jego odkryciach, mimo, że nauka jest już na innym etapie wielu konserwatystów opiera swoją wiedzę.
Jako, że lubisz tu przedstawiać swoje pisowskie teorie na temat "odkryć" nowych stref LGBT pozwolę sobie dać ci mały wykład. Nie jestem naukowcem astronomem z lunetą wetkniętą w tyłek chłopcu, to twoja domena, Ja jestem tutaj od wytykania twoich błądzących w oparach smrodu myśli
Obiektywne badania homoseksualizmu u ludzi są trudne. Nie ma wiarygodnych kryteriów określających, ile osób w populacji faktycznie pociągają osoby tej samej płci (z wyjątkiem niedawnego raportu na temat sieci neuronowej, która nauczyła się rozpoznawać homoseksualistów po twarzy z wysokim odsetkiem wizyt - ale nawet to popełnia błędy).
Wszystkie badania są prowadzone na próbkach, w których uczestnicy sami zgłaszają swoją orientację seksualną. Jednak w wielu społeczeństwach, zwłaszcza konserwatywnych religijnych, przyznanie się do wyboru może być nadal trudne i często śmiertelne. Dlatego w kwestii badania biologicznych cech homoseksualizmu naukowcy są zmuszeni zadowolić się stosunkowo niewielkimi próbkami przedstawicieli kilku grup etnicznych żyjących w Europie, Stanach Zjednoczonych i Australii. W takich okolicznościach trudno jest uzyskać wiarygodne dane.
Niemniej jednak przez lata badań zgromadzono wystarczającą ilość informacji, aby przyznać, że urodzili się homoseksualiści, a zjawisko to jest powszechne nie tylko u ludzi, ale także u innych zwierząt.
Ponieważ homoseksualizm jest genetycznie ugruntowany, pewne warianty genetyczne są nadal przekazywane z pokolenia na pokolenie bez eliminacji przez dobór naturalny. Z tego powodu zjawisku homoseksualizmu nadano nazwę "paradoksu Darwina". Aby wyjaśnić to zjawisko, naukowcy są skłonni sądzić, że taki fenotyp jest konsekwencją antagonizmu seksualnego, innymi słowy, "wojny płci".
"Wojna płci" oznacza, że w obrębie tego samego gatunku członkowie różnych płci stosują przeciwstawne strategie, aby zwiększyć sukces reprodukcyjny. Na przykład często korzystniejsze jest, aby samce kojarzyły się jak najwięcej z samicami, podczas gdy dla kobiet jest to zbyt drogie, a nawet niebezpieczne. Dlatego ewolucja może wybrać warianty genetyczne, które oferują kompromis między tymi dwiema strategiami.
Teoria doboru antagonistycznego rozwija hipotezę antagonizmu seksualnego. Oznacza to, że opcje niekorzystne dla jednej płci mogą być tak korzystne dla drugiej, że utrzymują się w populacji.
Na przykład wzrostowi odsetka osób homoseksualnych wśród mężczyzn towarzyszy wzrost płodności kobiet. Takie dane uzyskano dla wielu gatunków (na przykład N + 1 mówił o eksperymentach na chrząszczach). Teoria dotyczy również ludzi - włoscy naukowcy obliczyli, że wszystkie dostępne dane na temat kompensacji męskiego homoseksualizmu niektórych członków płci przez zwiększoną płodność kobiet można wyjaśnić dziedziczeniem tylko dwóch loci genetycznych, z których jeden powinien znajdować się na chromosomie X.
Pomysł, że epigenetyka odgrywa ważną rolę w kształtowaniu zachowań homoseksualnych, był motywowany faktem, że nawet u bliźniąt jednojajowych najwyższy poziom zgodności (ten sam przejaw cechy) wynosił tylko 52%. Jednocześnie w wielu badaniach nie odnotowano wpływu warunków środowiskowych po urodzeniu - edukacji i innych - na powstawanie homoseksualizmu. Oznacza to, że na powstawanie niektórych rodzajów zachowań częściej wpływają warunki rozwoju wewnątrzmacicznego. Dwa z tych czynników, to testosteron i przeciwciała matki.
itlivret.c(*)e-phe-nome-ne-de-l-38870209598