>
Róbmy swoje.Jak ja nie cierpię śpiewającego Młynarskiego, ale wiersze - to przyznać muszę - miał niczego sobie:
Mam kolegę, co ma sporo blond doświadczeń
i sprzed nosa już czterdziecha mu ucieka,
mówi: stary, powiem ci, jak na to patrzę,
ja w blondynce chcę dokopać się człowieka.
Kilkanaście lat już tak go obserwuję
i rezultat jego zmagań tak bym ujął,
że nie on się w nich człowieka dokopuje,
ile one jemu strasznie dokopują.
Bo każda, każda blondynka,
gołąbka bladolica
to siedmiu nieszczęść kuzynka,
i pecha siostrzenica,
i wierzyć jej będę jak kretyn,
i ona we mnie każdą wmówi blagę,
i każda, każda blondynka, niestety
jest przeze mnie brana pod uwagę...
www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1040749