Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy życie na Ziemi zostało wydrukowane z kosmosu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-12-2022 17:21Hamerlik Konopka (19903 punktów)Czy życie na Ziemi zostało wydrukowane z kosmosu?
Ocena 1 na 1
Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z odległej galaktyki?

Czy jest możliwe, pytam czysto teoretycznie, żeby określony system promieniowania, który dotarł z kosmosu do Ziemi, do pierwotnej zupy, wydrukował w niej aminokwasy?

pl.wikipedia.org/wiki/Pochodzenie_życia
pl.wikipedia.org/wiki/Zupa_pierwotna
pl.wikipedia.org/wiki/Aminokwasy
pl.wikipedia.org/wiki/Drukowanie_przestrzenne
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
Krystkon zakłada nowy wątek, choć w założonym kilka dni temu uciekł od odpowiedzi

1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Krystkon zakłada nowy wątek, choć w założonym kilka dni temu uciekł od odpowiedzi
>1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
>2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
>3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
>4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
>5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?

I tak nie znajdziemy w tej kwestii żadnego porozumienia, bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych, więc zamiast młócić słomę może porozmawiamy o czymś innym?

Choć to też problem, bo nasze umysły są koncepcyjnie tak odmienne, że chyba nie znajdziemy niczego wspólnego, żadnej kwestii, w której moglibyśmy zgodzić się ze sobą.

To pewnie także kwestia wrogiego nastawienia, jesteśmy wrogami już na wstępie każdej dyskusji, więc do czego taka może doprowadzić? Tylko do kolejnego konfliktu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Krystkon zakłada nowy wątek, choć w założonym kilka dni temu uciekł od odpowiedzi
>>1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
>>2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
>>3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
>>4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
>>5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?
>I tak nie znajdziemy w tej kwestii żadnego porozumienia,

Jak można szukać porozumienia pisząc niezrozumiałym językiem?
Jak można szukać porozumienia uciekając od odpowiedzi?

>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych
Napisałeś, że nieuznawanie twoich definicji sprzyja moim interesom
Wymyślonym przez ciebie interesom
Napisałeś, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Nadal to podtrzymujesz?
Napisałeś, że twoje dzieci sprzątają mój dom za 5 zł
Nadal to podtrzymujesz?

>więc zamiast młócić słomę może porozmawiamy o czymś innym?
W JAKIM JĘZYKU?
O czym chcesz rozmawiać? O kolejnych kłamstwach na mój temat?
Znów wymyślisz, że leżę w sadzie kiedy inni na mnie pracują?
Znów wymyślisz, że to ja jestem zwolennikiem kontroli nad oszczędnościami obywateli?

>Choć to też problem, bo nasze umysły są koncepcyjnie tak odmienne,
A masz jakiś umysł nieprzepalony ziołami? Głosisz sprzeczności, głosisz brednie, które prostujesz po 1000 krotnym ich przypomnieniu, jak ta o zakazie podróżowania
Ile LAT trzeba było przypominać?
Twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi, ale pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo może w każdej chwili odejść ze stanowiska
Nie widzisz sprzeczności?

>To pewnie także kwestia wrogiego nastawienia, jesteśmy wrogami już na wstępie każdej dyskusji, więc do czego taka może doprowadzić?

DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek, wymyślania rozmówcy, rzucania gównem

zadałem pytania, przez ciebie sprowokowane
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?

Pytam o TWOJE definicje
C O T O Z N A C Z Y....?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
>Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych

Szarley nie rób jaj, bo piękne ze śmiechu.
Czy Ty jesteś racjonalny?

>DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek,

Naszej dyskusji czy raczej werbalnej walki nie sposób dokończyć, bo obaj mamy już gotowe wnioski, które w tej dyskusji muszą zwyciężyć przy czym twoje i moje wnioski są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie.
Żaden z nas nie chce odpuścić zatem wojna trwa w najlepsze, będzie już z 10 lat i nic się nie zmienia, więc już raczej się nie zmieni.

Ja z Tobą w tym życiu nie stworzymy już porozumienia. Może nasze dzieci albo wnuki będą mniej agresywne.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
>>Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych
>Szarley nie rób jaj, bo piękne ze śmiechu.
>Czy Ty jesteś racjonalny?

JAKIE INTERESY FORSUJĘ, ZMYŚLACZU ?
KIM SĄ MOI KUMPLE W INTERESACH, ZMYŚLACZU?

Jak można szukać porozumienia pisząc niezrozumiałym językiem?
Jak można szukać porozumienia uciekając od odpowiedzi?

>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych
Napisałeś, że nieuznawanie twoich definicji sprzyja moim interesom
Wymyślonym przez ciebie interesom
Napisałeś, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Nadal to podtrzymujesz?
Napisałeś, że twoje dzieci sprzątają mój dom za 5 zł
Nadal to podtrzymujesz?

>więc zamiast młócić słomę może porozmawiamy o czymś innym?
W JAKIM JĘZYKU?
O czym chcesz rozmawiać? O kolejnych kłamstwach na mój temat?
Znów wymyślisz, że leżę w sadzie kiedy inni na mnie pracują?
Znów wymyślisz, że to ja jestem zwolennikiem kontroli nad oszczędnościami obywateli?

>Choć to też problem, bo nasze umysły są koncepcyjnie tak odmienne,
A masz jakiś umysł nieprzepalony ziołami? Głosisz sprzeczności, głosisz brednie, które prostujesz po 1000 krotnym ich przypomnieniu, jak ta o zakazie podróżowania
Ile LAT trzeba było przypominać?
Twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi, ale pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo może w każdej chwili odejść ze stanowiska
Nie widzisz sprzeczności?

>To pewnie także kwestia wrogiego nastawienia, jesteśmy wrogami już na wstępie każdej dyskusji, więc do czego taka może doprowadzić?

DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek, wymyślania rozmówcy, rzucania gównem

zadałem pytania, przez ciebie sprowokowane
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?

Pytam o TWOJE definicje
C O T O Z N A C Z Y....?

>>DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek,
>Naszej dyskusji czy raczej werbalnej walki nie sposób dokończyć, bo
... Krystkon unika odpowiedzi na pytania i argumenta

>obaj mamy już gotowe wnioski, które w tej dyskusji muszą zwyciężyć przy czym twoje i moje wnioski są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie.
To napisz swoje wnioski PO POLSKU

>Żaden z nas nie chce odpuścić
Kłamiesz
Napisałem że poprę twój eksperyment tylko napisz co powinienem w tym celu zrobić
UCIEKŁEŚ
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?

Ile razy pytać?

>Może nasze dzieci albo wnuki będą mniej agresywne.
Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

Ty nie szukasz żadnego porozumienia, ty piszesz brednie i czekasz na brawa
Piszesz sprzeczności i nadal czekasz na brawa

Po 10 latach przyznajesz, że napisałeś brednię, ale trzeba ci ją przypomnieć setki razy

Twoje dzieci sprzątają mój dom?
Wenancjusz ma lokaja?

Ile lat jeszcze czekać, aż sprostujesz te brednie?

Szukasz porozumienia?
Kłamstwami, gównem i ucieczkami

Twierdzisz, że chirurg ma prawo odejść od stołu, bo jego najemna praca to niewolnictwo, ale twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi

Twierdzisz, że rolnik żyje z posiadania ziemi a nie z pracy na roli

Twierdzisz, że piekarz nie powinien w nocy pracować, ale bułeczki żresz za suty niemiecki socjal.

Współczuję kryskonowej żonie, że sypia z takim moralnym ścierwem.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

Raczej uczę je, żeby nie pozwoliły swoich umysłów opętać ideami, wg których opłaca się im niczego nie mieć, bo zawsze będą mogły u Was pożyczyć a także tego, że gdyby jednak zostały bez niczego to mają wyraźnie rościć o coś dla siebie i nie wierzyć waszym hasłom "Arbeit macht frei".

I daj spokój z tym harowaniem
Hartowaniem można dorobić się tylko garba i niczego więcej, znam to z doświadczenia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)

JAKIE INTERESY FORSUJĘ, ZMYŚLACZU ?
KIM SĄ MOI KUMPLE W INTERESACH, ZMYŚLACZU?

Jak można szukać porozumienia pisząc niezrozumiałym językiem?
Jak można szukać porozumienia uciekając od odpowiedzi?

>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych
Napisałeś, że nieuznawanie twoich definicji sprzyja moim interesom
Wymyślonym przez ciebie interesom
Napisałeś, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Nadal to podtrzymujesz?
Napisałeś, że twoje dzieci sprzątają mój dom za 5 zł
Nadal to podtrzymujesz?

>więc zamiast młócić słomę może porozmawiamy o czymś innym?
W JAKIM JĘZYKU?
O czym chcesz rozmawiać? O kolejnych kłamstwach na mój temat?
Znów wymyślisz, że leżę w sadzie kiedy inni na mnie pracują?
Znów wymyślisz, że to ja jestem zwolennikiem kontroli nad oszczędnościami obywateli?

>Choć to też problem, bo nasze umysły są koncepcyjnie tak odmienne,
A masz jakiś umysł nieprzepalony ziołami? Głosisz sprzeczności, głosisz brednie, które prostujesz po 1000 krotnym ich przypomnieniu, jak ta o zakazie podróżowania
Ile LAT trzeba było przypominać?
Twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi, ale pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo może w każdej chwili odejść ze stanowiska
Nie widzisz sprzeczności?

>To pewnie także kwestia wrogiego nastawienia, jesteśmy wrogami już na wstępie każdej dyskusji, więc do czego taka może doprowadzić?

DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek, wymyślania rozmówcy, rzucania gównem

zadałem pytania, przez ciebie sprowokowane
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?

Pytam o TWOJE definicje
C O T O Z N A C Z Y....?

>>DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek,
>Naszej dyskusji czy raczej werbalnej walki nie sposób dokończyć, bo
... Krystkon unika odpowiedzi na pytania i argumenta

>obaj mamy już gotowe wnioski, które w tej dyskusji muszą zwyciężyć przy czym twoje i moje wnioski są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie.
To napisz swoje wnioski PO POLSKU

>Żaden z nas nie chce odpuścić
Kłamiesz
Napisałem że poprę twój eksperyment tylko napisz co powinienem w tym celu zrobić
UCIEKŁEŚ
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?

Ile razy pytać?

>Może nasze dzieci albo wnuki będą mniej agresywne.
Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

Ty nie szukasz żadnego porozumienia, ty piszesz brednie i czekasz na brawa
Piszesz sprzeczności i nadal czekasz na brawa

Po 10 latach przyznajesz, że napisałeś brednię, ale trzeba ci ją przypomnieć setki razy

Twoje dzieci sprzątają mój dom?
Wenancjusz ma lokaja?

Ile lat jeszcze czekać, aż sprostujesz te brednie?

Szukasz porozumienia?
Kłamstwami, gównem i ucieczkami

Twierdzisz, że chirurg ma prawo odejść od stołu, bo jego najemna praca to niewolnictwo, ale twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi

Twierdzisz, że rolnik żyje z posiadania ziemi a nie z pracy na roli

Twierdzisz, że piekarz nie powinien w nocy pracować, ale bułeczki żresz za suty niemiecki socjal.

Współczuję kryskonowej żonie, że sypia z takim moralnym ścierwem.
>>Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

>Raczej uczę je, żeby nie pozwoliły swoich umysłów opętać ideami, wg których opłaca się im niczego nie mieć,
Łżesz, gdybyś tego uczył kupiłbyś dom zamiast wandrować po Ameryce

>bo zawsze będą mogły u Was pożyczyć
Łżesz ścierwo, niczego nie pożyczam, rzygowino, znów rzucasz gównem zamiast argumentów

>a także tego, że gdyby jednak zostały bez niczego to mają wyraźnie rościć o coś dla siebie
Czyli drzeć ryja DAAAAAJCIEEEEEE

>I daj spokój z tym harowaniem
Doprawdy?
Pewnie znów wymyślisz, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Ty rzygowino

>Hartowaniem można dorobić się tylko garba i niczego więcej, znam to z doświadczenia.
Kłamiesz, harówą doszedłem do domu i spokojenego zabezpieczenia starości

cdn

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
cd
>Raczej uczę je, żeby nie wierzyć waszym hasłom "Arbeit macht frei".

Część mojej rodziny zginęła w Auschwitz, ty kundlu, synu suki i psa, żrejący suty niemiecki Kindergeld

Nazwałem cię psim chujem, tym co napisałeś udowodniłeś że do honoru psiego chuja od trzech pokoleń jest kryskonom daleko

niestety małe krystkonięta też będą miały honor psich chujów po tatusiu kundlu i matce kurwie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>cd
>>Raczej uczę je, żeby nie wierzyć waszym hasłom "Arbeit macht frei".
>Część mojej rodziny zginęła w Auschwitz, ty kundlu, synu suki i psa, żrejący suty niemiecki Kindergeld

Wyraziles podobną sentencję w języku polskim, doskonale to pamiętam, napisałeś, że wystarczy pójść do Was (właścicieli) do pracy, żeby stać się niezależnym i żyć w dobrobycie. Znacznie było jednakowe z dosłownym wyrazeniem "Arbeit macht frei", dlatego je przytoczyłem.

>Nazwałem cię psim chujem, tym co napisałeś udowodniłeś że do honoru psiego chuja od trzech pokoleń jest kryskonom daleko
>niestety małe krystkonięta też będą miały honor psich chujów po tatusiu kundlu i matce kurwie

Mam prawo nazywać rzeczy po imieniu a Ty nie masz prawa wpadać z tego powodu w furię.

Wielokrotnie sugerowałem, że kapitalizm oparty na tajnej i nieopodatkowanej własności traktuję jako ewolucyjne rozwinięcie feudalizmu a wcześniej niewolnictwa i na każdym kroku to podkreślam.

Użyłem "Arbeit macht frei", żeby podkreślić własne przekonanie o fałszywości waszych idei, wg których wszystko jest już dobrze i należy jedynie wziąć się do pracy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Użyłem "Arbeit macht frei",
Bo jesteś psim chujem folksdojczu, pozbawionym godności i elementarnej kultury

Napisałem ci, część mojej rodziny zginęła w Auschwitz, folksdojczu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
JAKIE INTERESY FORSUJĘ, ZMYŚLACZU ?
KIM SĄ MOI KUMPLE W INTERESACH, ZMYŚLACZU?

Jak można szukać porozumienia pisząc niezrozumiałym językiem?
Jak można szukać porozumienia uciekając od odpowiedzi?

>bo każdy forsuje swoje interesy bez względu innych,
Nie wiem jaki interesy forsujesz, ja nie forsuję żadnych
Napisałeś, że nieuznawanie twoich definicji sprzyja moim interesom
Wymyślonym przez ciebie interesom
Napisałeś, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Nadal to podtrzymujesz?
Napisałeś, że twoje dzieci sprzątają mój dom za 5 zł
Nadal to podtrzymujesz?

>więc zamiast młócić słomę może porozmawiamy o czymś innym?
W JAKIM JĘZYKU?
O czym chcesz rozmawiać? O kolejnych kłamstwach na mój temat?
Znów wymyślisz, że leżę w sadzie kiedy inni na mnie pracują?
Znów wymyślisz, że to ja jestem zwolennikiem kontroli nad oszczędnościami obywateli?

>Choć to też problem, bo nasze umysły są koncepcyjnie tak odmienne,
A masz jakiś umysł nieprzepalony ziołami? Głosisz sprzeczności, głosisz brednie, które prostujesz po 1000 krotnym ich przypomnieniu, jak ta o zakazie podróżowania
Ile LAT trzeba było przypominać?
Twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi, ale pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo może w każdej chwili odejść ze stanowiska
Nie widzisz sprzeczności?

>To pewnie także kwestia wrogiego nastawienia, jesteśmy wrogami już na wstępie każdej dyskusji, więc do czego taka może doprowadzić?

DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek, wymyślania rozmówcy, rzucania gównem

zadałem pytania, przez ciebie sprowokowane
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?
5 Czyj jest mój sad, skoro nie mój?

Pytam o TWOJE definicje
C O T O Z N A C Z Y....?

>>DOKOŃCZ choć jedną dyskusję bez ucieczek,
>Naszej dyskusji czy raczej werbalnej walki nie sposób dokończyć, bo
... Krystkon unika odpowiedzi na pytania i argumenta

>obaj mamy już gotowe wnioski, które w tej dyskusji muszą zwyciężyć przy czym twoje i moje wnioski są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie.
To napisz swoje wnioski PO POLSKU

>Żaden z nas nie chce odpuścić
Kłamiesz
Napisałem że poprę twój eksperyment tylko napisz co powinienem w tym celu zrobić
UCIEKŁEŚ
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?
Co mam zrobić, żeby twój eksperyment się odbył?

Ile razy pytać?

>Może nasze dzieci albo wnuki będą mniej agresywne.
Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

Ty nie szukasz żadnego porozumienia, ty piszesz brednie i czekasz na brawa
Piszesz sprzeczności i nadal czekasz na brawa

Po 10 latach przyznajesz, że napisałeś brednię, ale trzeba ci ją przypomnieć setki razy

Twoje dzieci sprzątają mój dom?
Wenancjusz ma lokaja?

Ile lat jeszcze czekać, aż sprostujesz te brednie?

Szukasz porozumienia?
Kłamstwami, gównem i ucieczkami

Twierdzisz, że chirurg ma prawo odejść od stołu, bo jego najemna praca to niewolnictwo, ale twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem zabijania ludzi

Twierdzisz, że rolnik żyje z posiadania ziemi a nie z pracy na roli

Twierdzisz, że piekarz nie powinien w nocy pracować, ale bułeczki żresz za suty niemiecki socjal.

Współczuję kryskonowej żonie, że sypia z takim moralnym ścierwem.
>>Twoje uczysz agresji. "DAAAAAAJCIE, dajcie bo macie, oszczędzaliście, harowaliście, teraz daaaaaaajcie na podróże do Peru"

>Raczej uczę je, żeby nie pozwoliły swoich umysłów opętać ideami, wg których opłaca się im niczego nie mieć,
Łżesz, gdybyś tego uczył kupiłbyś dom zamiast wandrować po Ameryce

>bo zawsze będą mogły u Was pożyczyć
Łżesz ścierwo, niczego nie pożyczam, rzygowino, znów rzucasz gównem zamiast argumentów

>a także tego, że gdyby jednak zostały bez niczego to mają wyraźnie rościć o coś dla siebie
Czyli drzeć ryja DAAAAAJCIEEEEEE

>I daj spokój z tym harowaniem
Doprawdy?
Pewnie znów wymyślisz, że pracując w kopalniach miałem lekkie życie
Ty rzygowino

>Hartowaniem można dorobić się tylko garba i niczego więcej, znam to z doświadczenia.
Kłamiesz, harówą doszedłem do domu i spokojenego zabezpieczenia starości


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
maurice_ (747 punktów)
>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z
>odległej galaktyki?
>Czy jest możliwe, pytam czysto teoretycznie, żeby określony system promieniowania, który dotarł z kosmosu do Ziemi, do pierwotnej zupy, wydrukował w niej aminokwasy?

To, co tu proponujesz, w filozofii przyrody mogłoby się nazywać "metaforą drukarkową".
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To, co tu proponujesz, w filozofii przyrody mogłoby się nazywać "metaforą drukarkową".

W tej chwili dominują teorie, wg których pierwotne związki węgla powstały w skutek jakiegoś promieniowania.

Ja dodaję do tych teorii tylko tyle, że to promieniowanie było usystematyzowane i że określony system fal został przekształcony w określony układ cząstek.

youtu.be/5VCiU1osa3w
06-12-2022 19:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>To, co tu proponujesz, w filozofii przyrody mogłoby się nazywać "metaforą drukarkową".
>W tej chwili dominują teorie, wg których pierwotne związki węgla powstały w skutek jakiegoś promieniowania.
>Ja dodaję do tych teorii tylko tyle, że to promieniowanie było usystematyzowane i że określony system fal został przekształcony w określony układ cząstek.

Masz na to jakiś dowód, czy znów p*****lisz ex cathedra, że młotek zyskuje masę tracąc masę?
Przypominam kolejny twój debilizm, bo czekam aż po 10 latach UDOWODNISZ lub przyznasz, że walnąłeś babola



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacholek (5699 punktów)
>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z
>odległej galaktyki?
Trudno wyobrazić sobie taką kosmiczną drukarkę 3D działającą z doskonałą mikroskopową precyzją podczas gdy promieniowanie z odległej galaktyki ulega nieuchronnie pewnym deformacjom na skutek obecności pyłu kosmicznego w przestrzeni. Jest to raczej wersja typu science fiction.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z
>>odległej galaktyki?
> Trudno wyobrazić sobie taką kosmiczną drukarkę 3D działającą z doskonałą mikroskopową precyzją podczas gdy promieniowanie z odległej galaktyki ulega nieuchronnie pewnym deformacjom na skutek obecności pyłu kosmicznego w przestrzeni. Jest to raczej wersja typu science fiction.

Niby tego nie sposób kontrolować ale potem okazuje się, że sami potrafimy jakiś konstrukt z wirtualnej rzeczywiści mający charakter systemu fal w procesorze przeobrazić w układ materii i to dość precyzyjnie.

Nie potrafimy wydrukować niczego na Księżycu, na razie.

Załóżmy taki eksperyment, w którym chcielibyśmy na Ziemi wydrukować coś światłem laserowym w pustynnym piachu.

Czy to jest możliwe i jakiej odległości to byłoby w miarę precyzyjne?

Gdybyśmy rozwijali tę technologię to czy będzie możliwe zwiększenie tej odległości dwukrotnie przy zachowaniu tej samej precyzji?

Odpowiesz, że się nie da, w powietrzu będzie unosił się pył ale czy możliwe jest takie urządzenie do drukowania w pustynnym piachu, które będzie kontrolować ruch każdej drobinki pyłu w powietrzu tak żeby uwzględnić to w procesie drukowania.

Nasze mózgi nie kontrolują zbyt wiele ale czy można rozszerzyć ich pojemność np łącząc je szybkim łączem z procesorem?

Wiesz mam taką ideę, w której procesory są protezami naszych własnych mózgów a branki logiczne nie zostały wcale wyssane z palca tylko są kopią struktury naszych własnych mózgów.

Chyba można kontrolować więcej procesów niż to robimy do tej pory na co zresztą wskazuje nasza ewolucja od małpy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Wiesz mam taką ideę, w której ...
... pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo ludzi jest niewolnikiem i żeby wyzwolić się z niewoli może opuścić swoje miejsce pracy i zabić dowolną ilość ludzi

Przeproś folksdojczu za zarzut "Arbeit mach frei"
Nie odpuszczę ci psi chuju tego chamstwa


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przeproś folksdojczu za zarzut "Arbeit mach frei"
>Nie odpuszczę ci psi chuju tego chamstwa

Wyraziles podobną sentencję w języku polskim, pisząc, że każdy kto tylko pracuje ten ma posiadłości i stać go na dobre życie.

Na moje zaprzeczenia zareagowałes falą wyzwisk i oskarżeń, między innymi o lenistwo. Zarzuciłes mi także brak wiedzy i zdolności, nie znając mnie od strony zawodowej.

Naprawdę jak to sobie racjonalizujesz, że masz prawo mnie ciągle wyzywać, poniżac, ośmieszać publicznie ale mi nie wolno użyć negatywnie pojmowanej sentencji dla podkreślania fałszywości twoich idei?

O co Ci chodzi?
Czego chcesz?
Mam Ci okazywać respekt, kiedy Ty będziesz kopał mnie w podbrzusze?

Nie!

I co się tak unosisz?
Znowu trafilem w sedno naszego konfliktu i dostajesz szału, bo chciałeś mnie pokonać ale nie potrafisz?

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Przeproś folksdojczu za zarzut "Arbeit mach frei"

>Wyraziles podobną sentencję w języku polskim, pisząc, że każdy kto tylko pracuje ten ma posiadłości i stać go na dobre życie.

Jakie kłamstwo jeszcze wymyślisz?

>Czego chcesz?
Odpowiedzi na pytania:
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przeproś folksdojczu za zarzut "Arbeit mach frei"

Nie przeproszę za zdemaskowanie fałszywej idei, którą kolejne pokolenia ludzi używają do oszukania innych ludzi.

Praca może przynieść wszystkim korzyści o ile pracownik wie dla kogo pracuje, co i ile tworzy i ile z tego co stworzył jemu przysługuje.

Wasza polityka waszych spółek kapitałowych ze skrzynek na listy na oceanicznych wyspach i działających na ich zlecenie waszych sądów, waszych komorników i waszej policji jest właśnie rozwinięciem tej fałszywej idei "Arbeit macht frei".

Ta Idea jest oszustem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Odpowiedzi na pytania:
1 Co to znaczy przymusowa egzekucja mienia?
2 Co to znaczy uznawanie/nieuznawanie własności?
3 Na czym polega moja władza, z racji posiadania domu?
4 Na kogo głosowałbyś w podanym przeze mnie przykładzie wyborów wójta?

>>Przeproś folksdojczu za zarzut "Arbeit mach frei"
>Nie przeproszę za zdemaskowanie fałszywej idei,

Powtórzę: część mojej rodziny zginęła po przekroczeniu bramy z tym napisem
Sugerując, że to moje słowa okazujesz się niegodny zrzygania się na ciebie

>Praca może przynieść wszystkim korzyści o ile pracownik wie dla kogo pracuje,
Brednia
Prawie nigdy nie wiedziałem kto jest właścicielem mojego miejsca pracy i miałem z tej pracy korzyści

>co i ile tworzy i ile z tego co stworzył jemu przysługuje.
Sam poradzę wycenić wartość mojej pracy. Tyle żądam i tyle dostaję
Nie interesuje mnie od kogo

>Wasza polityka waszych spółek kapitałowych
Nie mam spółki kapitałowej
Przestań zmyślać

>działających na ich zlecenie waszych sądów,
Nie mam sądów
Przestań zmyślać

>waszych komorników
Nie mam komorników
Przestań zmyślać

>i waszej policji
Nie mam policji
Przestań zmyślać

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-12-2022 09:05 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z
>>odległej galaktyki?
> Trudno wyobrazić sobie taką kosmiczną drukarkę 3D działającą z doskonałą mikroskopową precyzją podczas gdy promieniowanie z odległej galaktyki ulega nieuchronnie pewnym deformacjom na skutek obecności pyłu kosmicznego w przestrzeni. Jest to raczej wersja typu science fiction.

Raczej bez "science". Coś takiego. Brak racjonalizmu raczej przypomina/wytyka szarley'owi. Co za retoryka przewrotna. Nie martw się. Stać Hamerlika na większe bzdury. Jeszcze dobrze z rana nie rozwinął skrzydeł.
Cytat:
Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z odległej galaktyki?
Wszytko co można jest tu poplątane. tak, że trudno się domyślić o co mu chodzi. Ale powiedzieć mu żeby się wziął za czytanie wydawnictw choćby popularno- naukowych, to dowiesz się że nie da się zdominować. By zajrzał do polskiego słownika frazeologicznego, to obraza.
Cytat:
Czy jest możliwe, pytam czysto teoretycznie, żeby określony system promieniowania, który dotarł z kosmosu do Ziemi, do pierwotnej zupy, wydrukował w niej aminokwasy?
No widzisz że brnie dalej jakby nic się nie stało. Znasz takie pytanie teoretyczne? Na takie coć można dać bez zastanowienia tylko teoretyczną odpowiedź. Tak ze w końcu rodzi się dysput teoretyczny w portalu Racjonalisty, gadulstwo o niczym.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.[/c
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>trudno się domyślić o co mu chodzi.

Wyjaśnię na przykładzie:

>ścieżka danych jest fizycznie wypalana w warstwie polimeru

pl.wikipedia.org/wiki/Płyta_kompaktowa

To jest przykład w którym określony system fal elektromagnetycznych zostaje przeobrażony w określony układ materii.

A teraz wyobraź sobie, że określony system promieniowania, którym opromieniowyjesz pewną materię, prowadzi do takich przeobrażeń w tej materii, które prowadzą do wykształcenia się w niej określnej struktury, np. powstaje określny atom, który nie istniał w tej materii albo powstaje określony związek atomów.

W mojej koncepcji chodzi mi o to, że zamiast transportować łazik z Ziemi na Księżyc, moglibyśmy teoretycznie wypalić łazik na Księżycu laserowo i z materii jaka na Księżycu już się znajduje, względnie z materii, która powstałaby w procesie kreacji z promieniowania z Ziemi.

pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_par

youtu.be/5VCiU1osa3w
07-12-2022 10:01 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>trudno się domyślić o co mu chodzi.
>Wyjaśnię na przykładzie:
>>ścieżka danych jest fizycznie wypalana w warstwie polimeru
>pl.wikipedia.org/wiki/Płyta_kompaktowa
>To jest przykład w którym określony system fal elektromagnetycznych zostaje przeobrażony w określony układ materii.

Jak to technicznie zrobić? Pstryknąć palcami?

>A teraz wyobraź sobie, że określony system promieniowania, którym opromieniowyjesz pewną materię, prowadzi do takich przeobrażeń w tej materii, które prowadzą do wykształcenia się w niej określnej struktury, np. powstaje określny atom, który nie istniał w tej materii albo powstaje określony związek atomów.

Nic już nie chcę tylko wyjaśnij co to jest "określona struktura materii.

>W mojej koncepcji chodzi mi o to, że zamiast transportować łazik z Ziemi na Księżyc, moglibyśmy teoretycznie wypalić łazik na Księżycu laserowo i z materii jaka na Księżycu już się znajduje, względnie z materii, która powstałaby w procesie kreacji z promieniowania z Ziemi.

(????). Poważnie?

>pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_par

Zgubiłeś sens. No bo gdzie tu sens tej wypowiedzi. Zgłoś Twój pomysł do NASA. Najlepszy pomysł to "opromieniowanie jakiejś materii".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
07-12-2022 12:01 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nic już nie chcę tylko wyjaśnij co to jest "określona struktura materii.

Kłamiesz. Chcesz mnie poniżyć i zakwestionować mój autorytet.

Przedstawię Ci czym jest określony/ustrukturyzowany układ materii na przykładzie, może w ten sposób łatwiej zrozumiesz

pl.wikipedia.org/wiki/Procesor


a tu przykład drugiej postaci energii określony/ustrukturyzowany system ruchu

pl.wikipedia.org/wiki/Oprogramowanie


Wiem, wiem dualizm energii w ruchu i materii przechodzi twoje pojęcie, tym bardziej ustrukturyzowanie osobliwości w ruchu i materii, nie wspominając już tym, że podczas transformacji ruchu i materii przenoszone są struktury osobliwości przez co określony system fal ruchu przemienia się w określony układ cząsteczek materii i na odwrót.

Nagranie muzyki i odtworzenie jej z płyty CD jest taką właśnie doskonale widoczną transformacją z ruchu do materii i następnie z materii do ruchu ale mimo doskonałej widoczności tej transformacji twój umysł tego nie strawi, bo ta koncepcja nie pochodzi od profesorów.

No cóż kiedyś nawet twój umysł się złamie. Beton nie jest wieczny.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z odległej galaktyki?
Po co szukać daleko, Słońce jest drukarką.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
witamziomy (536 punktów)
>>Czy życie na Ziemi mogło zostać wydrukowane w pierwotnej zupie, przez drukarkę przestrzenną z odległej galaktyki?
>Po co szukać daleko, Słońce jest drukarką.

A jaka drukarka wydrukowała Słońce?
Duch Prawdy (14788 punktów)
>A jaka drukarka wydrukowała Słońce?
Boska.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
witamziomy (536 punktów)
>>A jaka drukarka wydrukowała Słońce?
>Boska.

a mógłbyś doprecyzować i odpowiedzieć jakiej substancji Bóg używa do drukowania?
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>>A jaka drukarka wydrukowała Słońce?
>>Boska.
> a mógłbyś doprecyzować i odpowiedzieć jakiej substancji Bóg używa do drukowania?
a to akurat jest powszechnie dostępna wiedza.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365