>"Chłopi są pazerni, daje im się parę złotych przed wyborami i na nas zagłosują. To słyszałem z ust >najważniejszego polityka PiS-u" - przyznał w piątkowym wywiadzie na antenie Radia Wnet, czyli tuż >przed zapowiedzianym na niedzielę Zgromadzeniem Polskiej Wsi, Jan Krzysztof Ardanowski, były doradca >prezydenta Lecha Kaczyńskiego i były minister rolnictwa i rozwoju wsi w pisowskim rządzie. >Zapytany, czy w kontekście tego typu "rewelacji" nie boi się, że zabraknie dla niego miejsca na >listach wyborczych PiS, stwierdził - "Wydaje się, że nielogicznym by było ryzykowanie czy >rezygnowanie z kogoś, kto dostał najlepsze w historii powojennej tych 30 wolnych lat polski, >najlepszy wynik z kandydatów ze wsi". >Czyli przyznał Ardanowski, że jako pazerny chłop, za udział w tym cyrku pozwoli się obrażać (dla >dobra Polski przecież się poświęca). >Do żłobu każdy trafi, choć nie zna geografii. J. I. Sztaudynger
No cóż... szczera prawda. Sam słyszałem wypowiedzi, że wszyscy politycy kradną, ale PIS się przynajmniej dzieli zdobyczą. Trudno zarzucić nieprawdę tym opiniom.
|