Szacun, ale mordy w kubeł i dajcie nam pracować.
To teraz przyznać się, Kochani, kto z Was tak się narzucał p. Korwin-Mikke, że zmusił go wręcz do popełnienia takiego tekstu?
Co do kwestii istnienia boga i rozdziału religii od wiary - powiedział, co wiedział, i co my wszyscy wiemy.
+Zastanawiam się, czy tylko ja uważam za bardziej prawdopodobne istnienie wysokorozwiniętej cywilizacji złośliwych Aldebarańczyków od istnienia boga...

Odniosę się jeszcze do cytatu:
My, wierzący, nie mamy problemów egzystencjalnych. Wy macie: musicie zadać sobie pytanie: "Po co żyjemy?" Bo jak nie po oto, by wypełniać nakazy Dekalogu i zapewnić sobie bytowanie w szczęściu po wsze czasy - no, to właściwie jaki jest sens ludzkiego życia?Nie, wcale nie musimy zadawać sobie takiego pytania. Można uważać, że życie nie ma sensu, a już na pewno nie takiego prymitywnego jak wypełnianie jakichś poleceń dla zapewnienia sobie lepszego boksu w niebie.
No i najlepsze:
W takim razie dlaczego nam przeszkadzacie?
W czym?
W szczęśliwym umieraniu!
My wierzymy, że po w miarę przyzwoitym życiu przenosimy się do Lepszego Świata. I nam to sprawia przyjemność! Lubimy tak właśnie umierać. A Wy nam chcecie tę przyjemność popsuć! Niby dlaczego?!?
Zachowujecie się jak dziecko bez nogi, które psuje koledze rowerek, by też nie mógł na nim jeździć! :D Dobre, nie? Kto komu przeszkadza...
Ja jestem za tym, żeby organizować tych, co nie potrafią sami myśleć, za pomocą jakiejś sensownej religii, w końcu wszystkich ludzi idealnych nie zrobimy, którzy bez bicza bożego nad sobą nie potrafią się dobrze zachować.
Ale pod warunkiem, że Elita [PT
Racjonaliści 
] ustali ową religię i przejmie nad nią kontrolę [wszystko cichcem, rzecz jasna], w czym zajmie miejsce hierarchów kościelnych, środki kościoła zostaną radykalnie zredukowane, a jego wpływ będzie obejmował tylko tę manipulowaną część społeczeństwa.