Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkic dowodu a la Turing (wersja niepoprawna politycznie)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-01-2023 13:11m6z4gkr (16 punktów)Szkic dowodu a la Turing (wersja niepoprawna politycznie)
Załóżmy, że znamy algorytmiczną procedurę, która rozstrzyga (choćby tylko w niektórych przypadkach) czy dowód p, że maszyna Turinga q dla danych wejściowych n nie ma własności stopu, jest poprawny (algorytm walidacji dowodów braku własności stopu maszyny Turinga).

Oznaczmy:

int PROCEDURA(int q, int n, int p)

możliwe wartości zwracane:

0 - dowód p że q(n) nie kończy pracy jest poprawny
1 - dowód p że q(n) nie kończy pracy jest błędny
2 - rozstrzygnięcie niemożliwe

oznaczenia:

q - numer maszyny Turinga lub liczba naturalna za pomocą której zakodowana jest treść funkcji napisanej w dowolnym języku programowania, który jest kompletny w sensie Turinga
n - liczba naturalna będąca daną wejściową
p - liczba naturalna za pomocą której zakodowana jest treść dowodu

Załóżmy, że znamy algorytm PROCEDURA i wiemy, że działa poprawnie (jeśli zwraca 0 to p faktycznie jest poprawnym dowodem, że q(n) nie kończy pracy).

Istnieje również pewna funkcja SERIALIZE, która każdej procedurze przypisuje pewną liczbę naturalną. Taką funkcję łatwo podać, można na przykład przyjąć, że tekst, którym zapisana jest procedura (string) to po prostu liczba naturalna zapisana w systemie pozycyjnym z bazą obejmującą cały zbiór znaków wykorzystywanych w języku programowania, w którym zapisana jest ta funkcja. W analogiczny sposób można kodować treść dowodów.

Teraz zdefiniujmy:

def ALGORYTM(q, n, p):
⠀⠀if PROCEDURA(q, n, p) == 0:
⠀⠀⠀⠀return 0
⠀⠀while True:
⠀⠀⠀⠀pass


Teraz wyobraźmy sobie taką funkcję (dla zachowania zwięzłości nie napiszę jej explicite, ale przedstawię dokładny schemat, jak można to zrobić):

def KONTRPRZYKŁAD(n):
⠀⠀1. wykonaj pierwszą setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 1)
⠀⠀2. wykonaj drugą setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 1), wykonaj pierwszą setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 2)
⠀⠀3. wykonaj trzecią setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 1), wykonaj drugą setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 2), wykonaj pierwszą setkę kroków procedury ALGORYTM(N, N, 3)

⠀⠀...

⠀⠀dalej postępujemy analogicznie, zawsze dodając na koniec listy kolejny ALGORYTM(N, N, p) gdzie p jest kolejną liczbą naturalną (w tym wypadku byłoby cztery) i wykonując kolejne setki z algorytmów na aktualnej liście

⠀⠀jeśli gdziekolwiek dochodzimy do tej części funkcji ALGORYTM(N, N, x), że następuje zakończenie pracy i zwrócenie zera to cała procedura KONTRPRZYKŁAD kończy pracę


Zauważmy, że procedura KONTRPRZYKŁAD działa w taki sposób, że kończy pracę wtedy i tylko wtedy gdy któraś procedura ALGORYTM(N, N, x) kończy pracę i zwraca zero.

Po powyższych definicjach możemy wyprowadzić dwa wnioski:

a) Jeśli znamy procedurę PROCEDURA i wiemy że jest poprawna to możemy dowieść twierdzenia że "KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) nie kończy pracy". Jest to oczywiste, bo gdyby KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) kończył pracę (tzn. któraś z procedur ALGORYTM(N, N, x) kończyłaby prace i zwracała zero) to musiałby istnieć taki dowód p że ALGORYTM(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD),SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD), p) zwracałby zero, czyli również PROCEDURA(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD),SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD), p) zwracałaby zero, czyli PROCEDURA byłaby błędna gdyż uznałaby za poprawny dowód nieprawdziwego twierdzenia. A więc nasza wiedza że metody ujęte w zdefiniowanej na początku procedurze PROCEDURA prowadzą do poprawnych wyników, pociąga wiedzę o tym że KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) rzeczywiście nie kończy pracy.

b) Wiemy więc że algorytm KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) rzeczywiście nie kończy pracy ale to oznacza, że nie istnieje żaden dowód p dowodzący tego faktu, który jednocześnie mieści się w zbiorze dowodów rozpoznawanych jako poprawne zdefiniowanej początkowo procedury PROCEDURA, bowiem gdyby taki dowód istniał to KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) kończyłby pracę po prostu dochodząc w końcu do tego dowodu (postępując zgodnie z tym schematem opisanym wyżej, dla pewnego x ALGORYTM(N, N, x) zakończy pracę co oznacza że dla tego x PROCEDURA(N, N, x) zwraca 0). Jednak, skoro wiemy, że KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) nie kończy pracy to wiemy także, że taki dowód p nie istnieje.

Udowodniliśmy jednocześnie dwa twierdzenia:

a) KONTRPRZYKŁAD(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD)) nie kończy pracy

b) Nie istnieje taki dowód p, że PROCEDURA(SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD), SERIALIZE(KONTRPRZYKŁAD), p) zwróci zero czyli rozpozna że jest poprawny

Jeśli przyjmiemy, że moglibyśmy dokładnie zbadać ludzki mózg i wyizolować algorytm PROCEDURA, który leży u podstaw logicznego rozumowania to a) jest w sprzeczności z b).

Powyższy dowód jest konstruktywny tzn. dokładnie pokazuje jak skonstruować obiekt, którego istenienia dowodzi. Jeśli ktoś poda procedurę PROCEDURA wraz z dowodem, że ta procedura działa poprawnie, natychmiast staje się możliwe podanie twierdzenia, którego dowód prawdziwości można zrozumieć, ale PROCEDURA nie jest w stanie go zaakceptować tzn. zwraca 2, "rozstrzygnięcie niemożliwe".

Ponadto funkcję PROCEDURA możemy tak zdefiniować aby zwracała 0 tylko dla bardzo dokładnie sprawdzonych dowodów p wykorzystujących jedynie najbardziej pewne, elementarne techniki dowodowe. Dowód zachodzi praktycznie niezależnie od tego gdzie ustalimy granice "pewności". Nawet jeśli PROCEDURA nigdy nie zwraca zera, powyższe rozumowanie pozostaje w mocy, chyba że poddalibyśmy w wątpliwość którąś z podstawowych metod logicznego dowodzenia wykorzystanych w punkcie a).

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

m6z4gkr (16 punktów)
FAQ - Najczęściej zadawane pytania

1. Co z tzw. algorytmami samouczącymi pobierającymi dane z otoczenia i modyfikującymi swoje działanie?

Nawet taki "algorytm samouczący" musi posiadać pewien zestaw podstawowych, pierwotnych reguł pozwalających na rozpoczęcie nauki i opisujących początkowy proces uczenia.

W takim wypadku powyższe rozumowanie ma takie samo zastosowanie. Po prostu przez dowód p rozumiemy nie tylko dowód w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale również cały ciąg doświadczeń prowadzących do możliwości zaakceptowania dowodu w ścisłym znaczeniu. Jak wiadomo, zbiór skończonych ciągów liczb naturalnych jest zbiorem przeliczalnym (skończony ciąg liczb naturalnych można zawsze jednoznacznie zakodować w postaci jednej liczby naturalnej). Powyższy dowód przebiega identycznie.

2. Ludzki mózg jest omylny i jego osądom (nawet w matematyce) mogą odpowiadać różne poziomy "prawdopodobieństwa". Podobnie jest w przypadku wykorzystujących metody heurystyczne algorytmów uczenia maszynowego. Czy powyższy model nie jest więc za mało ogólny?

Istotne jest tylko aby poziom "pewności" dotyczył elementarnych technik dowodzenia logicznego (takich jak wykorzystano w pkt. a)).

Zwracaną przez funkcję PROCEDURA odpowiedź 2 ("rozstrzygnięcie niemożliwe") można rozdzielić na zbiór wartości reprezentujących różne poziomy "prawdopodobieństwa" (np. gdy dowód p częściowo opiera się na danych empirycznych lub budzących wątpliwości skomplikowanych technikach matematycznych), ale nie ma to wpływu na to co napisałem wcześniej.

.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
A co jeśli ograniczymy przestrzeń maszyn Turinga tylko do tych, które wykorzystują skończoną ilość pamięci (algorytmy uruchamiane na rzeczywistych komputerach mieszczą się w tym zbiorze)?

W tym zakresie problem stopu staje się całkowicie rozstrzygalny, wręcz trywialny.

Algorytm nie kończy pracy, jeśli wpada w pętle, co można prosto sprawdzić, emulując taki program.
alsor (3292 punktów)
>A co jeśli ograniczymy przestrzeń maszyn Turinga tylko do tych, które wykorzystują skończoną ilość pamięci (algorytmy uruchamiane na rzeczywistych komputerach mieszczą się w tym zbiorze)?
>W tym zakresie problem stopu staje się całkowicie rozstrzygalny, wręcz trywialny.
>Algorytm nie kończy pracy, jeśli wpada w pętle, co można prosto sprawdzić, emulując taki program.
>

To jest jakiś sztuczny problem,
bo ja nie znam chyba żadnych nierozstrzygalnych spraw... bo niby co to miałoby być?

że algorytm nie kończy działania? no i co z tego - o co chodzi?

1+1+1+ ... = ?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>A co jeśli ograniczymy przestrzeń maszyn Turinga tylko do tych, które wykorzystują skończoną ilość pamięci (algorytmy uruchamiane na rzeczywistych komputerach mieszczą się w tym zbiorze)?
>>W tym zakresie problem stopu staje się całkowicie rozstrzygalny, wręcz trywialny.
>>Algorytm nie kończy pracy, jeśli wpada w pętle, co można prosto sprawdzić, emulując taki program.
>>
>To jest jakiś sztuczny problem,
> bo ja nie znam chyba żadnych nierozstrzygalnych spraw... bo niby co to miałoby być?
>że algorytm nie kończy działania? no i co z tego - o co chodzi?
>1+1+1+ ... = ?

No właśnie nie wiadomo czy kończy i to pytanie jest przedmiotem problemu.

Bierzesz kod programu, który ma na wejściu liczbę naturalną i musisz określić czy ten program dla tego wejścia się zatrzyma.

Jeśli mówimy o algorytmach dysponujących skończoną pamięcią, to możemy bez problemu to rozstrzygnąć w skończonym czasie, bo program ze skończoną pamięcią zawsze w końcu się albo zatrzyma albo wejdzie w pętle (powtórzy swój stan).

Ale w ogólności to nie jest takie proste.

Można sobie wyobrazić program, który nigdy się nie zatrzymuje ani nigdy nie wchodzi w pętle, ponieważ wykorzystuje coraz większą ilość pamięci.
alsor (3292 punktów)
>>>A co jeśli ograniczymy przestrzeń maszyn Turinga tylko do tych, które wykorzystują skończoną ilość pamięci (algorytmy uruchamiane na rzeczywistych komputerach mieszczą się w tym zbiorze)?
>>>W tym zakresie problem stopu staje się całkowicie rozstrzygalny, wręcz trywialny.
>>>Algorytm nie kończy pracy, jeśli wpada w pętle, co można prosto sprawdzić, emulując taki program.
>>>
>>To jest jakiś sztuczny problem,
>> bo ja nie znam chyba żadnych nierozstrzygalnych spraw... bo niby co to miałoby być?
>>że algorytm nie kończy działania? no i co z tego - o co chodzi?
>>1+1+1+ ... = ?
>No właśnie nie wiadomo czy kończy i to pytanie jest przedmiotem problemu.
>Bierzesz kod programu, który ma na wejściu liczbę naturalną i musisz określić czy ten program dla tego wejścia się zatrzyma.
>Jeśli mówimy o algorytmach dysponujących skończoną pamięcią, to możemy bez problemu to rozstrzygnąć w skończonym czasie, bo program ze skończoną pamięcią zawsze w końcu się albo zatrzyma albo wejdzie w pętle (powtórzy swój stan).
>Ale w ogólności to nie jest takie proste.
>Można sobie wyobrazić program, który nigdy się nie zatrzymuje ani nigdy nie wchodzi w pętle, ponieważ wykorzystuje coraz większą ilość pamięci.

zatrzyma się, albo nie zatrzyma... no i co z tego?

przecież to są sztuczne - puste problemy - nic z tego nie wydedukujesz.

- nieskończona pamięć w skończonym algorytmie... hehe!

- nieskończona szybkość w nieskończenie wielkim obszarze... haha!

o czym wy w ogóle gadacie?

przecież to są standardowe - znane od wieków idiotyzmy.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>zatrzyma się, albo nie zatrzyma... no i co z tego?
>przecież to są sztuczne - puste problemy - nic z tego nie wydedukujesz.

no wlasnie nie,

twierdzenie fermata, collatza, w ogole wszystkie twierdzenia w rodzaju "istnieje / nie istnieje liczba naturalna majaca jakas latwo rozstrzygalna wlasnosc" sprowadzaja sie do pytania o wlasnosc stopu

>- nieskończona pamięć w skończonym algorytmie... hehe!

nie w algorytmie tylko w maszynie wykonujacej algorytm,

wystarczy ze bedzie iteracja z coraz wieksza liczba naturalna i juz potrzeba nieskonczonej pamieci (na zapisanie tej liczby)
alsor (3292 punktów)
>>zatrzyma się, albo nie zatrzyma... no i co z tego?
>>przecież to są sztuczne - puste problemy - nic z tego nie wydedukujesz.
>no wlasnie nie,
>twierdzenie fermata, collatza, w ogole wszystkie twierdzenia w rodzaju "istnieje / nie istnieje liczba naturalna majaca jakas latwo rozstrzygalna wlasnosc" sprowadzaja sie do pytania o wlasnosc stopu
>>- nieskończona pamięć w skończonym algorytmie... hehe!
>nie w algorytmie tylko w maszynie wykonujacej algorytm,
>wystarczy ze bedzie iteracja z coraz wieksza liczba naturalna i juz potrzeba nieskonczonej pamieci (na zapisanie tej liczby)

Po co mi nieskończona pamięć, skoro sprawa dotyczy skończonych spraw - nie?

a nieskończone problemy to sprawa nieskończonych... idiotów.

co jest raczej mało interesujące... zatem o co wam w ogóle chodzi?
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Po co mi nieskończona pamięć, skoro sprawa dotyczy skończonych spraw - nie?

bo operujemy w zbiorze liczb naturalnych, a nie zapiszemy dowolnie dużej liczby w skończonej pamięci

ten algorytm nie kończy pracy (zgodnie ze specyfikacją języka w którym go napisano):



ale uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy się wyjątkiem z uwagi na brak pamięci
alsor (3292 punktów)
>>Po co mi nieskończona pamięć, skoro sprawa dotyczy skończonych spraw - nie?
>bo operujemy w zbiorze liczb naturalnych, a nie zapiszemy dowolnie dużej liczby w skończonej pamięci
>ten algorytm nie kończy pracy (zgodnie ze specyfikacją języka w którym go napisano):
>ale uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy się wyjątkiem z uwagi na brak pamięci

a gdzie widziałeś nieskończone liczby, które mógłbyś zapisywać - jakkolwiek?

przecież to są typowe idiotyzmy tworzone od wieków i przez... skończonych frajerów.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>a gdzie widziałeś nieskończone liczby, które mógłbyś zapisywać - jakkolwiek?
>przecież to są typowe idiotyzmy tworzone od wieków i przez... skończonych frajerów.

ale gdzie byla mowa o nieskonczonych liczbach?

mowilismy o nieskonczonym zbiorze skonczonych liczb
alsor (3292 punktów)
>>a gdzie widziałeś nieskończone liczby, które mógłbyś zapisywać - jakkolwiek?
>>przecież to są typowe idiotyzmy tworzone od wieków i przez... skończonych frajerów.
>ale gdzie byla mowa o nieskonczonych liczbach?
>mowilismy o nieskonczonym zbiorze skonczonych liczb

cały czas gadacie o nieskończonych liczbach - nie zauważyłeś?

ja mam szczęście, bo nie znam takich - nie widziałem jeszcze.

dlatego moje problemy są łatwe, bo kończone ładnie.
m6z4gkr (16 punktów)
pozwolę sobie dodać trzy grosze do waszej rozmowy

>cały czas gadacie o nieskończonych liczbach - nie zauważyłeś?

nieskończonych liczbach? pokaż palcem

powiem ci tylko że te twierdzenia limitacyjne zachodzą nawet w tak słabych systemach jak prymitywna arytmetyka rekurencyjna:

en.wikiped(*)Primitive_recursive_arithmetic

już sam rachunek różniczkowy w mechanice klasycznej opiera się na "mniej pewnych" założeniach niż to co wystarcza aby dowieść nierozstrzygalności
m6z4gkr (16 punktów)
>ale uruchomiony na fizycznej maszynie zakończy się wyjątkiem z uwagi na brak pamięci

Dlatego takie porównania są bez sensu.

Fizyczna maszyna nie jest użyteczna jako matematyczny model obliczeń. Gdybyśmy ją za takowy przyjęli to doszlibyśmy do wniosku, że każdy algorytm ma własność stopu.

Nie tylko z uwagi na brak pamięci, ale także z powodu zużycia części, wyczerpania energii, końca wszechświata itd...
m6z4gkr (16 punktów)
>bo ja nie znam chyba żadnych nierozstrzygalnych spraw... bo niby co to miałoby być?

Może coś stąd:

pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_milenijne

albo chociaż stąd:

pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_Hilberta

np:

pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Goldbacha

albo jakiś taki problemik:

pl.wikipedia.org/wiki/Problem_Collatza
alsor (3292 punktów)
>>bo ja nie znam chyba żadnych nierozstrzygalnych spraw... bo niby co to miałoby być?
>Może coś stąd:
>pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_milenijne
>albo chociaż stąd:
>pl.wikipedia.org/wiki/Problemy_Hilberta
>np:
>pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Goldbacha
>albo jakiś taki problemik:
>pl.wikipedia.org/wiki/Problem_Collatza

Szkolne banały.

Co interesujące: Nawier-Stokes
to jest sprawa zasadnicza - dywrgencja pola sferycznego = 2/r,
co rozwala współczesne wzorki na równowagę hydrostatyczną - te pionowe słupy w grawitacji... na kuli, itd.

No, w zasadzie kupa śmiechu... zatem muszę odnowić mój motyw dekoracyjny:
www.youtube.com/watch?v=rw8RVcUyma0

BTW: przypominam że sprawa dotyczy ludzkich wyobrażeń i możliwości w technice i nauce.
no i co? ależ wiadomo: Hauhahahaha!
m6z4gkr (16 punktów)
>Szkolne banały.

no to dawaj, udowodnij lub obal hipoteze Goldbacha
alsor (3292 punktów)
>>Szkolne banały.
>no to dawaj, udowodnij lub obal hipoteze Goldbacha

niby co?

że a+b = c w pierwszych?

znałem taki fajny skecz z sumami.. jak to było... aha!:

(1+2+3+...+n)^2 = 1^3+2^3+ ... n^3

np.: (1+2)^2 = 9 = 1^3 + 2^3 = 9, ok, zgadza się.

ale to nie koniec bajki, bo za tym kryje się znacznie zabawniejszy skecz.
m6z4gkr (16 punktów)
>znałem taki fajny skecz z sumami.. jak to było... aha!:
>(1+2+3+...+n)^2 = 1^3+2^3+ ... n^3
>np.: (1+2)^2 = 9 = 1^3 + 2^3 = 9, ok, zgadza się.

i co z tego?
alsor (3292 punktów)
>>znałem taki fajny skecz z sumami.. jak to było... aha!:
>>(1+2+3+...+n)^2 = 1^3+2^3+ ... n^3
>>np.: (1+2)^2 = 9 = 1^3 + 2^3 = 9, ok, zgadza się.
>i co z tego?

nic specjalnego...

bierzemy dowolną liczbę złożoną, np. 24;

24 = 3*8 = 3*2*2*2

zatem 24 dzieli się przez: 1,2,3,4,6,8,12,24; sztuk 8

i jeszcze raz to samo, ale tych podzielników

liczba dzielników:
1 ma 1
2 ma 2
3 ma 2
4 ma 3
6 ma 4
8 ma 4
12 ma 6
24 ma 8

no teraz sprawdzamy co się z tym dzieje:

(1 + 2 + 2 + 3 + 4 + 4 + 6 + 8)^2 = 30^2 = 90

oraz:
1^3 + 2^3 + 2^3 + 3^3 + 4^3 + 4^3 + 6^3 + 8^3 = 900

czyli jest to samo co było poprzednio: kwadrat sumy = suma sześcianów.

fajne?
m6z4gkr (16 punktów)
>czyli jest to samo co było poprzednio: kwadrat sumy = suma sześcianów.

jak z tego wynika ze kazda liczba parzysta wieksza niz dwa jest suma dwoch liczb pierwszych?
alsor (3292 punktów)
>>czyli jest to samo co było poprzednio: kwadrat sumy = suma sześcianów.
>jak z tego wynika ze kazda liczba parzysta wieksza niz dwa jest suma dwoch liczb pierwszych?

może mieć - nie wiesz tego... bo nie masz wzoru na liczby pierwsze. itd.

30 = 1+29 = 7+23 = 11+19 = 13+17

m6z4gkr (16 punktów)
>>>czyli jest to samo co było poprzednio: kwadrat sumy = suma sześcianów.
>>jak z tego wynika ze kazda liczba parzysta wieksza niz dwa jest suma dwoch liczb pierwszych?
>może mieć - nie wiesz tego... bo nie masz wzoru na liczby pierwsze. itd.
>30 = 1+29 = 7+23 = 11+19 = 13+17

wiec to co napisales wczesniej bylo nie na temat
alsor (3292 punktów)
>>>>czyli jest to samo co było poprzednio: kwadrat sumy = suma sześcianów.
>>>jak z tego wynika ze kazda liczba parzysta wieksza niz dwa jest suma dwoch liczb pierwszych?
>>może mieć - nie wiesz tego... bo nie masz wzoru na liczby pierwsze. itd.
>>30 = 1+29 = 7+23 = 11+19 = 13+17
>wiec to co napisales wczesniej bylo nie na temat

ależ było na temat - tej waszej maszyny, i liczb pierwszych.

udowodnij że suma liczb dzielników do kwadratu = suma sześcianów dla dowolnej liczby całkowitej.

np. 16 = 2^4 = 2*2*2*2

zatem tu masz tak:
1 1
2 2
4 3
8 4
16 5

czyli to jest teraz identyczne z tą początkową wersją:
(1+2+3+ ...+ n)^2 = 1^3 + 2^3 + ... n^3

jak widać zawsze tak jest dla liczb typu: k^n, czyli 3^7, 5^3, itp.
...

A teraz wersja pomieszana, np.: 6 = 2*3

1 1
2 2
3 2
6 4

jest niby inaczej, no ale to nadal się zgadza:
(1+2+2+4)^2 = 81 = 1 + 8 + 8 + 64 = 81
m6z4gkr (16 punktów)
>A co jeśli ograniczymy przestrzeń maszyn Turinga tylko do tych, które wykorzystują skończoną ilość pamięci

Tylko dlaczego mielibyśmy ograniczyć?

Każda maszyna Turinga q, która dla danych n nie kończy pracy, odpowiada pewnemu sensownemu twierdzeniu skończonej teorii liczb.

Twierdzeniu w rodzaju:

"Nie istnieje liczba naturalna mająca taką a taką dobrze określoną własność arytmetyczną"

Więc dlaczego mielibyśmy to odrzucać? To są normalne twierdzenia, jak np. wielkie tw. Fermata.

Wróć do listy wątków działu Nauka 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365