>Jeśli rośliny rosną i potrzebują wody do wzrostu. Woda jest przez nie wchłaniana w fazie wzrostu i >według badań uwalniają około 95 procent wody z powrotem do atmosfery. Moje pytanie brzmi: czy >pozostałe 5 procent wody jest tracone na zawsze. >Jeśli zostanie utracona na zawsze, a proces ten trwa od milionów lat, to woda, którą mamy dzisiaj, >to tylko procent wody, którą miała Ziemia miliony, a może miliardy lat temu. >Nie mogłem znaleźć odpowiedzi w Google, a odpowiedzi, które otrzymałem od moich profesorów, były dla >mnie niezadowalające.
Na jakie pytanie? Dotyczące Twoich racji, czy odpowiadających profesorów? Od początku powstawania Ziemi, wody praktycznie nie było. Bo od początku nie było wody w ilości jakbyś chciał dowolnie bynajmniej więcej. Wiesz dlaczego? Bo Ziemia w początkowej fazie kształtowania się była kulą gorącej materii. Wiesz, że woda wtedy paruje i ucieka w Kosmos. Nie mogło być wody w ilościach decydujących. A w goglach nie ma odpowiedzi na sprawy oczywiste.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|