 |
Rzeczywistość, prawda i mity - wagon Einsteina Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2023 10:32 | Edward Robak* (2152 punktów) | Rzeczywistość, prawda i mity - wagon Einsteina
-1 na 1 | Rzeczywistość fizyczna (obiektywna) obejmuje wszystko CO JEST wspólne: materię, energię, przestrzeń, oddziaływania, zdarzenia i relacje. Rzeczywistość psychiczna (subiektywna) obejmuje to CO ISTNIEJE w świadomości istot, w wyobraźni, pamięci, skojarzeniach. Pomiędzy rzeczywistością fizyczną, a rzeczywistością psychiczną zachodzi zależność: - rzeczywistość fizyczna jest pierwotna i niezależna - sterowana prawami fizyki;
- rzeczywistość psychiczna jest wtórna, uznaniowa - inspirowana doznaniami zmysłowymi, sterowana chemią mózgu.
Obiekty rzeczywistości fizycznej są 'rzeczami'; stany rzeczywistości psychicznej są obrazami, nazwami, odwzorowaniem. Gdy zachodzi skojarzenie rzeczy z rzeczywistości fizycznej z nazwą z rzeczywistości psychicznej, to ten związek ma nazwę TOŻSAMOŚĆ. Tożsamość wyraża prawdę o rzeczy. Przykład A. Na stację kolejową wjeżdża pociąg i zatrzymuje się. Drzwi otwierają się automatycznie w tym samym momencie. (zdarzenie z rzeczywistości fizycznej) B. Po drugim torze przejeżdża wagon Einsteina z obserwatorem, który widzi obraz opóźniony w czasie. Ten obraz istnieje w jego świadomości. Wydaje mu się, że bliższe drzwi stojącego na stacji wagonu otwarły się wcześniej. (odwzorowanie w rzeczywistości psychicznej) NIE WOLNO mu pomylić tego co mu się wydaje z tym co jest, bo popadnie w obłęd*.Edward Robak z Nowej Huty ________ *obłęd - bzik, obłąkanie, pot. paranoja, szaleństwo, wariactwo, fiksacja, mania, szał, urojenie. pl.wiktionary.org/wiki/obłęd | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Edward Robak z Nowej Huty miło mi, jestem okrągły z raju
|
|
1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | >Przykład >A. Na stację kolejową wjeżdża pociąg i zatrzymuje się. Drzwi otwierają się automatycznie w tym samym momencie. (zdarzenie z rzeczywistości fizycznej) >B. Po drugim torze przejeżdża wagon Einsteina z obserwatorem, który widzi obraz opóźniony w czasie. Ten obraz istnieje w jego świadomości. Wydaje mu się, że bliższe drzwi stojącego na stacji wagonu otwarły się wcześniej. (odwzorowanie w rzeczywistości psychicznej)
Dlatego w eksperymencie z wagonem nie zajmujemy się tym co widzi obserwator, tylko tym, w jakiej kolejności zachodzą zdarzenia w czasie rzeczywistym. Już to chyba kiedyś wałkowaliśmy, ale bez krzty zrozumienia z twojej strony, więc nie sądzę żeby tym razem nastąpił jakiś przełom.
|
|
 | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Przykład> >A. Na stację kolejową wjeżdża pociąg i zatrzymuje się. Drzwi otwierają się automatycznie w tym samym momencie. (zdarzenie z rzeczywistości fizycznej)> >B. Po drugim torze przejeżdża wagon Einsteina z obserwatorem, który widzi obraz opóźniony w czasie. Ten obraz istnieje w jego świadomości. Wydaje mu się, że bliższe drzwi stojącego na stacji wagonu otwarły się wcześniej. (odwzorowanie w rzeczywistości psychicznej)> Dlatego w eksperymencie z wagonem nie zajmujemy się tym co widzi obserwator, tylko tym, w jakiej kolejności zachodzą zdarzenia w czasie rzeczywistym. Już to chyba kiedyś wałkowaliśmy, ale bez krzty zrozumienia z twojej strony, więc nie sądzę żeby tym razem nastąpił jakiś przełom.Dużo Pan opowiada o wałkowaniu, o kolejności zachodzenia zdarzeń w czasie rzeczywistym, o krztach zrozumienia i punktach widzenia jakie Pan sobie wyobraża gdyby Pan był jadącym w wagonie Einsteinem, lub stojącym na stacji bliźniakiem Einsteina. To są opowiadania, mniej lub bardziej fantastyczne, mające z założenia potwierdzać jakieś inne (też zmyślone) założenia istniejące w wyobraźni i opisywane za pomocą słów i rysunków, ale prawdopodobnie twórcy i propagatorzy tej nauki mainstreamowej sami w to nie wierzą, by było prawdziwe. Pytanie: czy zna Pan takie pojęcie 'chwila czasowa dt'? W nawiązaniu do czasu rzeczywistego (o którym Pan wspomniał) chwila czasowa dt to jest niekończenie krótki przedział czasu w którym zatrzymuje się w bezruchu jakakolwiek zmiana czy to położenia, czy to procesu, a więc w chwili czasowej dt ani wagon się nie przemieszcza, ani stacja nie ucieka. To rzeczywisty BEZRUCH. Taki sam bezruch uchwycony został na poniższym rysunku mającym uwiarygodnić interpretacje STW Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?
|
|
|  | 1 na 1 | Pawel077 (1855 punktów) | > Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?  Nic się nie rozdziela na dwie wiązki. Jak przerabiasz rysunek, to i podpis pod nim powinieneś uzupełnić, bo rysunek (po twojej przeróbce) przedstawia rozchodzenie się światła zarówno w układzie wagonu (czerwone strzałki) jak i w układzie peronu (niebieskie strzałki). Połączyłeś na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu), a potem na podstawie tej swojej radosnej twórczości każesz mi coś wykazywać.
|
|
| |  | -1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?  > Nic się nie rozdziela na dwie wiązki. Jak przerabiasz rysunek, to i podpis pod nim powinieneś uzupełnić, bo rysunek (po twojej przeróbce) przedstawia rozchodzenie się światła zarówno w układzie wagonu (czerwone strzałki) jak i w układzie peronu (niebieskie strzałki). Połączyłeś na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu), a potem na podstawie tej swojej radosnej twórczości każesz mi coś wykazywać.Ja połączyłem, a Pan jeszcze tego nie wie DLACZEGO połączyłem. Mógłby Pan zrozumieć ten rysunek, gdyby próbował Pan zrozumieć, że jest tylko JEDEN wagon i tylko jedno światło, które błyska i gaśnie w chwili gdy źródło tego światła znajduje się w połowie ściany wagonu. Cwajsztajn siedzący na peronie obserwuje zdarzenie i wykonuje skan chwili, dla dt0 w której to chwili czoło impulsu dociera do końca wagonu, ale nie dociera jeszcze do uciekającego początku wagonu (strzałka niebieska). Siedzący przy ścianie przemieszczającego się wagonu Einstein patrzy na to samo światło, ten sam wagon i też wykonuje skan chwili, ale u niego czoło impulsu dociera równocześnie do początku i końca wagonu (czerwona strzałka); a więc...? a więc to nie ja połączyłem na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu) ale wykorzystując radosną twórczość mainstreamowych teoretyków stworzyłem obraz aby ci nieszczęśnicy mogli zobaczyć co sami stworzyli: ta sama wiązka światła w tym samym wagonie jest równocześnie zwyczajna (niebieska linia) i nadzwyczajna (czerwona linia) i nie chodzi bynajmniej o to co kto widzi w swojej imaginacji (a więc o to co istnieje w wyobraźni) ale o to co JEST w zatrzymanej chwili dt: robimy stop i patrzymy na zatrzymany w miejscu Świat. ← tego Pan nie umie.  ________ {Wiem, że i tak Pan nie zrozumie, ale mam satysfakcję, że próbowałem}
|
|
| |  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > >Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?  > Nic się nie rozdziela na dwie wiązki. Jak przerabiasz rysunek, to i podpis pod nim powinieneś uzupełnić, bo rysunek (po twojej przeróbce) przedstawia rozchodzenie się światła zarówno w układzie wagonu (czerwone strzałki) jak i w układzie peronu (niebieskie strzałki). Połączyłeś na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu), a potem na podstawie tej swojej radosnej twórczości każesz mi coś wykazywać.on zapomniał ten wagon przesunąć.  Sytuacja będzie taka: ----<------*------> ---|<---------*--->----| wagon -> v
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?  > >Nic się nie rozdziela na dwie wiązki. Jak przerabiasz rysunek, to i podpis pod nim powinieneś uzupełnić, bo rysunek (po twojej przeróbce) przedstawia rozchodzenie się światła zarówno w układzie wagonu (czerwone strzałki) jak i w układzie peronu (niebieskie strzałki). Połączyłeś na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu), a potem na podstawie tej swojej radosnej twórczości każesz mi coś wykazywać.> on zapomniał ten wagon przesunąć.  > Sytuacja będzie taka:> ----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v------|------←*→ ------|----←--*--→ ------|--←----*----→ ------| ←------*------→| U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem. Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>Potrafi Pan wykazać, że światło wystrzelone z jednego źródła rozdziela się na dwie wiązki (czerwoną i niebieską) z których jedna ma większą prędkośść od drugiej choć jest to ta sama wiązka "wyobrażona" przez Einsteina i jego sobowtóra na peronie?  > >>Nic się nie rozdziela na dwie wiązki. Jak przerabiasz rysunek, to i podpis pod nim powinieneś uzupełnić, bo rysunek (po twojej przeróbce) przedstawia rozchodzenie się światła zarówno w układzie wagonu (czerwone strzałki) jak i w układzie peronu (niebieskie strzałki). Połączyłeś na jednym rysunku perspektywy dwóch układów (wagonu i peronu), a potem na podstawie tej swojej radosnej twórczości każesz mi coś wykazywać.> >on zapomniał ten wagon przesunąć.  > >Sytuacja będzie taka:> >----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v> ------|------←*→> ------|----←--*--→> ------|--←----*----→> ------|←------*------→|> U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > od tego są te Galileusza - to jest zwyczajna translacja, co nie podlega żadnym motywom w stylu relatywistycznym. x' = x - d i teraz to d = vt, czyli offset zwyczajnie rośnie z czasem. natomiast t' = t, bo to nie jest czas zegarowy, lecz ten globalny - standaryzowany! Wymysły typu: c' = c, są tu zaledwie beznadziejną improwizacją, a nie żadnym odkryciem. c' = c - v -> bo my jedziemy w tym samym kierunku co światło, czyli gonimy c' = c + v -> a to jest do tyłu: teraz uciekamy
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> >>on zapomniał ten wagon przesunąć.  > >>Sytuacja będzie taka:> >>----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v> >------|------←*→> >------|----←--*--→> >------|--←----*----→> >------|←------*------→|> >> >U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki. U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  > od tego są te Galileusza - to jest zwyczajna translacja,> co nie podlega żadnym motywom w stylu relatywistycznym.> x' = x - d> i teraz to d = vt, czyli offset zwyczajnie rośnie z czasem.> natomiast t' = t, bo to nie jest czas zegarowy, lecz ten globalny - standaryzowany!> Wymysły typu: c' = c, są tu zaledwie beznadziejną improwizacją, a nie żadnym odkryciem.> c' = c - v -> bo my jedziemy w tym samym kierunku co światło, czyli gonimy> c' = c + v -> a to jest do tyłu: teraz uciekamy>
|
|
| | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>on zapomniał ten wagon przesunąć.  > >>>Sytuacja będzie taka:> >>>----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v> >>------|------←*→> >>------|----←--*--→> >>------|--←----*----→> >>------|←------*------→|> >>> >>U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >>Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki.> U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  Oczywiście.....wiatrak wentylatora gdy się go obserwuje kręci się w prawo w lewo a nawet stoji. Co ciekawe wydmuch jest stały.
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>>>on zapomniał ten wagon przesunąć.  > >>>>Sytuacja będzie taka:> >>>>----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v> >>>------|------←*→> >>>------|----←--*--→> >>>------|--←----*----→> >>>------|←------*------→|> >>>> >>>U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >>>Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > >Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki.> >U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  > Oczywiście.....wiatrak wentylatora gdy się go obserwuje kręci się w prawo w lewo a nawet stoji.> Co ciekawe wydmuch jest stały.Dlatego lepiej zrobić zdjęcia szybkoklatkową kamerą i obserwować poszczególne klatki porównując je ze sobą. Podobnie z tym wagonem Einsteina: gdy zrobi zdjęcie latarni za oknem, to ta latarnia przemieszcza się jak niebieskie strzałki.
|
|
| | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>>>on zapomniał ten wagon przesunąć.  > >>>>>Sytuacja będzie taka:> >>>>>----<------*------>---|<---------*--->----| wagon -> v> >>>>------|------←*→> >>>>------|----←--*--→> >>>>------|--←----*----→> >>>>------|←------*------→|> >>>>> >>>>U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >>>>Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > >>Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki.> >>U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  > >Oczywiście.....wiatrak wentylatora gdy się go obserwuje kręci się w prawo w lewo a nawet stoji.> >Co ciekawe wydmuch jest stały.> Dlatego lepiej zrobić zdjęcia szybkoklatkową kamerą i obserwować poszczególne klatki porównując je ze sobą. Podobnie z tym wagonem Einsteina: gdy zrobi zdjęcie latarni za oknem, to ta latarnia przemieszcza się jak niebieskie strzałki.> > Lampy stroboskopowej od dawna używa się do ustawienia zapłonu w autach. O dziwo działa.
|
|
| | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Lampy stroboskopowej od dawna używa się do ustawienia zapłonu w autach. >O dziwo działa.
Dlaczego dziwo? Zainteresowani wiedzą do czego służy lampa stroboskopowa i jak ją używać aby ułatwić sobie regulację wyprzedzenia kąta zapłonu w silnikach z zapłonem iskrowym, a multiwibratory monostabilne na których opiera się zasada działania tego urządzenia to klasyka elektroniki.
Ciekawostką natomiast jest, że na prezentowanym rysunku w polu widzenia jest słońce, drzewa, i niebieska latarnia, które to obiekty przesuwają się za oknem jadącego wagonu, bo tak je widzi siedzący w wagonie Einstein, natomiast nie ma czegoś takiego jak czerwona latarenka, która wysyłałaby czerwone strzałki wprzód i wstecz. Te strzałki widzi Einstein patrząc na niebieskie światło, ale nie podaje się jakiego dopalacza używa do takich wizji (iluminacji).
|
|
| | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Lampy stroboskopowej od dawna używa się do ustawienia zapłonu w autach. >>O dziwo działa. >Dlaczego dziwo? >Zainteresowani wiedzą do czego służy lampa stroboskopowa i jak ją używać aby ułatwić sobie regulację wyprzedzenia kąta zapłonu w silnikach z zapłonem iskrowym, a multiwibratory monostabilne na których opiera się zasada działania tego urządzenia to klasyka elektroniki.
Oczywiście. Dlatego podaje przykłady w których z pozoru dzieje się cos dla obserwatora ale zaleca się np. nie dotykania.
Lampa stroboskopowa nie zatrzymuje czasu. Pasek nie staje w miejscu.
>Ciekawostką natomiast jest, że na prezentowanym rysunku w polu widzenia jest słońce, drzewa, i niebieska latarnia, które to obiekty przesuwają się za oknem jadącego wagonu, bo tak je widzi siedzący w wagonie Einstein, natomiast nie ma czegoś takiego jak czerwona latarenka, która wysyłałaby czerwone strzałki wprzód i wstecz. Te strzałki widzi Einstein patrząc na niebieskie światło, ale nie podaje się jakiego dopalacza używa do takich wizji (iluminacji).
Cały ten obserwator to właściwie czemu służy? Może na bilecie ma napisane gdzie jedzie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >Lampa stroboskopowa nie zatrzymuje czasu. Pasek nie staje w miejscu.
A nieżyjąca już babcia na starym zdjęciu wygląda jakby miała 18 lat. Może faktycznie miała?
>Cały ten obserwator to właściwie czemu służy? >Może na bilecie ma napisane gdzie jedzie.
Obserwator to taki wynalazek teoretyków, by nie patrzeć co widać, ale wymyślać co widzi wymyślony obserwator. W ten sposób powstał Einstein, który patrząc na niebieskie strzałki przesuwające się za oknem, zobaczył czerwone niemożliwe. Taka religia.
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >>Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki.> U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  c = const jest konwencją pomiarową, która jest i była używana powszechnie. Po prostu co niektórym 100 lat temu pomieszały się pojęcia: ergonomia i fizyka. .......... Podobna sytuacja dotyczy obrotów: każdy człowiek jest przekonany, że obrót wymaga osi - kierunku obrotu, w postaci linii prostej... no ale obrót jest faktycznie przekształceniem płaszczyzny, i to potrzebuje żadnej osi.. no ale ergonomia rządzi: 3 wymiary - 2 = 1 -> to jest ta oś. ale np. w 4D to już nie działa: 4-2 = 2, czyli ta oś jest tu płaszczyzną aż!  a w 2D oś obrotu jest... punktem.
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>>U nich miejsce z którego wystrzelono światło "stoi" wraz z wagonem.> >>>Ciekawie się robi, gdy ten wagon przesuniemy, bo wówczas trzeba też przesunąć latarnie za oknem.  > >Gdy jadąc pociągiem błysnę latareczką, a następnie wyrzucę ją przez okno - to latareczka zostanie w miejscu w którym upadła, a pociąg mknie dalej bez latareczki.> >U nich wyrzucona latareczka dalej pozostaje w pociągu potwierdzając, że można zjeść ciastko i dalej mieć ciastko = można wyrzucić latareczkę z pociągu i dalej mieć ją (tę samą) w pociągu. hehe  > c = const jest konwencją pomiarową, która jest i była używana powszechnie.> Po prostu co niektórym 100 lat temu pomieszały się pojęcia: ergonomia i fizyka.Dla osoby jako tako kumatej nie sprawia problemu oznaczyć punkt z którego wystrzelono światło niebieskie znakiem A, a punkt z którego wystrzelono światło czerwone oznaczyć znakiem B. W chwili t0 współrzędne punktów A i B są takie same. Takie same są również długości strzałek wyrażające drogę jaką światła niebieskie i czerwone pokonują w jednostce czasu. Żeby strzałka czerwona mogła wyprzedzić niebieską, to punkt B musi przesuwać się z prędkością wagonu Einsteina. Ciekawe czy wyznawcy tego wyznania potrafią wyjaśnić, dlaczego wagon unosi B, a nie unosi A?  > ..........> Podobna sytuacja dotyczy obrotów:> każdy człowiek jest przekonany, że obrót wymaga osi - kierunku obrotu,> w postaci linii prostej...> no ale obrót jest faktycznie przekształceniem płaszczyzny, i to potrzebuje żadnej osi..> no ale ergonomia rządzi: 3 wymiary - 2 = 1 -> to jest ta oś.> ale np. w 4D to już nie działa: 4-2 = 2, czyli ta oś jest tu płaszczyzną aż! > a w 2D oś obrotu jest... punktem.  Bez mianowania liczb rozmowa o wymiarach jest bezwymiarowa. 
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> NIE WOLNO mu pomylić tego co mu się wydaje z tym co jest, bo popadnie w obłęd*.> Edward Robak z Nowej Huty> ________> *obłęd - bzik, obłąkanie, pot. paranoja, szaleństwo, wariactwo, fiksacja, mania, szał, urojenie.> pl.wiktionary.org/wiki/obłęd Takie coś się robi dla "obserwatorów" ....a gdyby zapomnieli że życie to nie forum....a upierali się przy swoim.
|
|
 | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >NIE WOLNO mu pomylić tego co mu się wydaje z tym co jest, bo popadnie w obłęd*.> >Edward Robak z Nowej Huty> >________> >*obłęd - bzik, obłąkanie, pot. paranoja, szaleństwo, wariactwo, fiksacja, mania, szał, urojenie.> >pl.wiktionary.org/wiki/obłęd> Takie coś się robi dla "obserwatorów" ....a gdyby zapomnieli że życie to nie forum....a upierali się przy swoim.hehe Przypomniało mi się gdy kiedyś dawno temu w rozmowie o informacji i prawdzie przytoczyłem taki przykład: obok studni na pustyni umieszczono tabliczkę: "Uwaga! woda zatruta. 1000 m dalej na zachód jest woda zdatna do picia". Osobnicy nie rozumiejący napisu i niedowiarkowie - wypili i umarli. Do dzisiaj ich nagie kości walają się w piaskach Sahary...
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | > >>NIE WOLNO mu pomylić tego co mu się wydaje z tym co jest, bo popadnie w obłęd*.> >>Edward Robak z Nowej Huty> >>________> >>*obłęd - bzik, obłąkanie, pot. paranoja, szaleństwo, wariactwo, fiksacja, mania, szał, urojenie.> >>pl.wiktionary.org/wiki/obłęd> > Takie coś się robi dla "obserwatorów" ....a gdyby zapomnieli że życie to nie forum....a upierali się przy swoim.> hehe> Przypomniało mi się gdy kiedyś dawno temu w rozmowie o informacji i prawdzie przytoczyłem taki przykład:> obok studni na pustyni umieszczono tabliczkę: "Uwaga! woda zatruta. 1000 m dalej na zachód jest woda zdatna do picia".> Osobnicy nie rozumiejący napisu i niedowiarkowie - wypili i umarli.> Do dzisiaj ich nagie kości walają się w piaskach Sahary...  a przy tej drugiej studni był napis: "Uwaga! woda zatruta. 1000 m dalej na wschód jest woda zdatna do picia". i dlatego ci co pili przeżyli - zawsze tak było.
|
|
| |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | przykład: > >obok studni na pustyni umieszczono tabliczkę: "Uwaga! woda zatruta. 1000 m dalej na zachód jest woda zdatna do picia".> >Osobnicy nie rozumiejący napisu i niedowiarkowie - wypili i umarli.> >Do dzisiaj ich nagie kości walają się w piaskach Sahary...  > a przy tej drugiej studni był napis:> "Uwaga! woda zatruta. 1000 m dalej na wschód jest woda zdatna do picia".> i dlatego ci co pili przeżyli - zawsze tak było.W Świecie kłamców prawdomówność jest wyjątkiem. "Przez tysiące lat królowie zatrudniali ludzi, którzy sprawdzali każde danie, zanim trafiło do monarszych ust." Król nie miałby problemu: poleciłby słudze napić się wody i odczekał na wynik.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|