 |
katolifat (katolickie życie) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2023 19:03 | haish (2905 punktów) | katolifat (katolickie życie) | wiadomosci(*)niu-kosciola-6876771027090240aSam tytuł rodzi obawy, ale jak wynika z artykułu - "..... za "lżenie" Kościoła w czasie nabożeństwa lub doprowadzenie do "przerwania aktu religijnego" - wynika m.in. z poprawek przyjętych w środę przez sejmową podkomisję do obywatelskiego projektu zmian w Kodeksie karnym." Jak na razie nie ma nic o wolności słowa, ani też o krytyce doktryny wiary kk. Czasy średniowiecza ponoć minęły, ale wszechobecność instytucji kościelnych w mediach wszelkiej maści, oraz brednie wygłaszane przez 'autorytety' kościelne, cytowanie uznanych za świntych i wciskanie tych mundrości niemal na każdym kroku to nic innego jak utrwalanie alkoholizmu w narodzie (w Polsce). Na każdej mszy jest celebracja - magia dla ułomnych umysłowo - wino przemienia się w kref zbawiCIELCA ZŁOTEGO - wierni mają to czynić(pić wino) na pamiątkę idola Chrześcijaństwa. POLAK MUSI PIĆ ALKOHOL. Coniedzielne wzorce utrwalane są w umysłach wiernych już od wieku dziecięcego, ale jest prawo zakazujące reklamowania alkoholu i wyrobów alkoholowych. ALE ZANIM DZIECKO DOROŚNIE I POSIĄDZIE ROZUMIENIE MA UTRWALONY W MÓZGU WADLIWY WZORZEC ZACHOWAŃ - z którego wynika przyzwolenie(akceptacja) na spożywanie alkoholu przez innych i przez siebie. TO JEST AFERA NA SKALĘ WSZECHŚWIATA, zaś pedofilia i homoseksualizm aparatczyków kk przy tym to "mały pikuś". W powszechnym przekonaniu Polaków istnieje stereotyp - Żydzi rozpijali Polaków katolików - jest to wierutne kłamstwo, podobnie jak wymyślone pomówienia o mordach rytualnych, bezczeszczeniu 'hostyji' i mordowaniu niemowląt aby upiec macę na Pesach. Żydzi nigdy nie stanowili prawa w Rzeczypospolitej, byli jedynie arendarzami(ajentami, francyzobiorcami- jak ajenci Żabki) prowadzonych austerii(karczma). A więc dalej - Pije Kuba do Jakuba ...., chluśniem bo uśniem, pierdykniem bo odwykniem mości panowie. Oraz Bogu dziękujcie, ducha(spirytus) nie gaście i cała masa innych 'mundrych' powiedzonek związanych z 'kulturą' picia alkoholu w Polsce katolickiej. I jeszcze jeden artykół - jak klecha wymusza miłość do 'dżizusa' nauczając religii alkoholików - www.msn.co(*)b93841a5a122176fccf539ca&ei=19www.youtub(*)4QslcSfim5BjomJUqLhH1ChDOR2568- to jeszcze będzie fajna piosenka. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | maurice_ (747 punktów) |
Boga nie ma.
|
|
 | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | > Boga nie ma.  Wszystko zależy od tego jak rozumiesz kto i co jest BÓG. Jeżeli jesteś w stanie rozumować kognitywnie - zrozumiesz, jeśli nie pozostaniesz tylko IGNORANTEM jednym z niepoliczalnej liczby. Na pewno nie ma takiego boga-idola-bałwana jak przedstawia to Chrześcijaństwo, zauważ że jesteś tylko śmiertelnikiem z ograniczoną zmysłami i umysłem percepcją, oraz jesteś zdeterminowany czasem. Aha od czasów Łyszczyńskiego minęło sporo czasu, naukowo zostało obalonych wiele mniemań i bzdur ale nie zmieniło się nic w kwestji teorii ewolucji ludzkiego umysłu - nikt jej jeszcze nie opracował i nie przedstawił, w odróżnieniu od teorii ewolucji gatunków Darwina. Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki - co chwila media informują i temat znika do kolejnej informacji i tak 'w koło macieju' - to przypomina pracę naukowca w 'Podróżach Guliwera' - chciał ludzkie odchody przywrócić do stanu 'przed ich spożyciem przez człowieka'.
|
|
|  | 5 na 5 | panTeista (6808 punktów) | >Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki
Na jakiej podstawie to przesądzasz? Nie można z całą pewnością wykluczyć, że życie z innych planet przybyło na Ziemię w meteorytach.
|
|
| |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | >>Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki >Na jakiej podstawie to przesądzasz? >Nie można z całą pewnością wykluczyć, że życie z innych planet przybyło na Ziemię w meteorytach. > Tak, w/g naukowców to jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez powstania życie na Ziemi. Panspermia. Meteoryty miałaby przynieść na Ziemię nie tylko "cegiełki życia" podstawowe aminokwasy, ale również wodę, która jest niezbędna do ewolucji wszystkich złożonych organizmów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | haish (2905 punktów) | >>>Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki >>Na jakiej podstawie to przesądzasz? >>Nie można z całą pewnością wykluczyć, że życie z innych planet przybyło na Ziemię w meteorytach. >> >Tak, w/g naukowców to jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez powstania życie na Ziemi. Panspermia. Meteoryty miałaby przynieść na Ziemię nie tylko "cegiełki życia" podstawowe aminokwasy, ale również wodę, która jest niezbędna do ewolucji wszystkich złożonych organizmów. >
jest jeszcze teoria sadzawki w którą uderzały pioruny.
|
|
| | | |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>jest jeszcze teoria sadzawki w którą uderzały pioruny.
O tym nie słyszałem. Na czym ta teoria polega?
|
|
|  | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
>Na pewno nie ma takiego boga-idola-bałwana jak przedstawia to Chrześcijaństwo, zauważ że >jesteś tylko śmiertelnikiem z ograniczoną zmysłami i umysłem percepcją, oraz jesteś zdeterminowany czasem. >Aha od czasów Łyszczyńskiego minęło sporo czasu, naukowo zostało obalonych wiele mniemań i bzdur >ale nie zmieniło się nic w kwestji teorii ewolucji ludzkiego umysłu - nikt jej jeszcze nie opracował i nie przedstawił, w odróżnieniu od teorii ewolucji gatunków Darwina. >Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki
Uważam, że różnica między życiem pozaziemskim a istnieniem Boga jest taka, że jeśli to pierwsze istnieje - nauka prędzej czy później to odkryje, udowodni. Mówię tutaj oczywiście o najprostszych formach życia na poziomie bakterii, drobnoustrojów. Dlatego, że ma po temu potrzebne instrumenty i wiedzę. Jeśli zaś chodzi o udowodnienie bądź zaprzeczenie istnienia Boga, nikt nigdy nie będzie w stanie tego dokonać. Odpowiednich instrumentów brak.
|
|
| |  | | witamziomy (536 punktów) |
>>Naukowe dywagacje na temat życia poza planetą Ziemia to zwykłe bajki >Uważam, że różnica między życiem pozaziemskim a istnieniem Boga jest taka, że jeśli to pierwsze istnieje - nauka prędzej czy później to odkryje, udowodni. Mówię tutaj oczywiście o najprostszych formach życia na poziomie bakterii, drobnoustrojów. Dlatego, że ma po temu potrzebne instrumenty i wiedzę. Jeśli zaś chodzi o udowodnienie bądź zaprzeczenie istnienia Boga, nikt nigdy nie będzie w stanie tego dokonać. Odpowiednich instrumentów brak.
Już się dokonało, logika to doskonały instrument, osobowy bóg nie istnieje.
|
|
|  | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) | > >Boga nie ma.  > Wszystko zależy od tego jak rozumiesz kto i co jest BÓG.Boga nie ma. Pewne w życiu są tylko choroba, cierpienie i śmierć.
|
|
| |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >>Boga nie ma.  > >Wszystko zależy od tego jak rozumiesz kto i co jest BÓG.> Boga nie ma. Pewne w życiu są tylko choroba, cierpienie i śmierć.  Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?
|
|
| | |  | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) |
> Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?Takie to jakieś pokrętne. A odpowiedź jest jasna: Boga nie ma. Pewne są tylko choroba, cierpienie i śmierć.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?> Takie to jakieś pokrętne. A odpowiedź jest jasna: Boga nie ma. Pewne są tylko choroba, cierpienie i śmierć.  Czyli to że nie ma Boga nie jest pewne? Dziwne bo piszesz że Boga nie ma. Brzmi nie pewnie ta niby jasna wypowiedź . Powinna być chyba w rzeczach pewnych.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > W rzeczach pewnych czy niepewnych - Boga nie ma.  Nie napisałeś tego. Napisałeś co jest pewne . Więc jesteś nie pewnym. Ot co. Masz szansę zaistnieć powiedzeniem co jest pewne . No ale gdybyś był pewny.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >>>maurice: Boga nie ma.  > Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?Tak, niektóre ryby mają takie pojęcie. Pływają sobie w tym akwarium i doskonale wiedzą, że w jednym z pozostałych pokoi przebywa bóg. I te ryby pływając sobie spokojnie w tym akwarium wiedzą również, że jest to bóg, który sam siebie określa tetragramem JHWH, i że jest on oczywiście bogiem jedynym. Te ryby wiedzą również, że nie ma innych bogów oprócz JHWH, a już "na pewno nie ma takiego boga-idola-bałwana jak przedstawia to Chrześcijaństwo". Te ryby wiedzą też, że JHWH nie jest takim właśnie bogiem-idolem-bałwanem. Takie mądre są te ryby. Te zaś ryby, które twierdzą, że żadnego boga nie ma, nie są już takie mądre, bo one są idiotami. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > >>>>maurice: Boga nie ma.  > >Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?> Tak, niektóre ryby mają takie pojęcie. Pływają sobie w tym akwarium i doskonale wiedzą, że w jednym z pozostałych pokoi przebywa bóg. Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?
|
|
| | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >>>>>maurice: Boga nie ma.  > >>Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?> >Tak, niektóre ryby mają takie pojęcie. Pływają sobie w tym akwarium i doskonale wiedzą, że w jednym z pozostałych pokoi przebywa bóg.> Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?Te ryby uważają, że wiedzą, ale nie są w stanie udowodnić swojej wiedzy. Na temat wszechświata jest wiele teorii i wyobrażeń, między innymi taka która głosi że wszystko poza układem słonecznym to tylko hologram. Podobnie jest z astrologią - ludzie z Ziemi obserwują znaki zodiaku i na tej podstawie wyciągają wnioski - to ma tylko skutek placebo -> astrolog i wierny(wierzący w moc astrologii) mają podobny stan umysłu. W układzie słonecznym są inne miejsca z których zodiak wygląda nieco inaczej. W kwestji istnienia BOGA - człowiek stosując się do współczesnych nauk kognitywnych jest w stanie zdefiniować tylko istnienie bytu który sprawił, że jesteśmy gatunkiem rozumnym komunikującym się za pomocą mowy ludzkiej i pisma - pomimo intensywnych badań ludzkości wciąż umyka fonetyka(wymowa) i związane z nią zapisywanie artykułowanych dźwięków. Ponadto ten byt(BÓG) wznosi cywilizację na coraz wyższe poziomy, ten Byt-Bóg jest nieśmiertelny pomimo że ludzie są śmiertelni. To z grubsza tyle i aż tyle. Pomijanie powyższego w jakichkolwiek dyskusjach naukowych lub pseudonaukowych to IGNORANCJA.
|
|
| | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
>Podobnie jest z astrologią - ludzie z Ziemi obserwują znaki zodiaku i na tej podstawie wyciągają wnioski - to ma tylko skutek placebo -> astrolog i wierny(wierzący w moc astrologii) mają podobny stan umysłu. W układzie słonecznym są inne miejsca z których zodiak wygląda nieco inaczej. >W kwestji istnienia BOGA - człowiek stosując się do współczesnych nauk kognitywnych jest w stanie zdefiniować tylko istnienie bytu który sprawił, że jesteśmy gatunkiem rozumnym komunikującym się za pomocą mowy ludzkiej i pisma - pomimo intensywnych badań ludzkości wciąż umyka fonetyka(wymowa) i związane z nią zapisywanie artykułowanych dźwięków. >Ponadto ten byt(BÓG) wznosi cywilizację na coraz wyższe poziomy, ten Byt-Bóg jest nieśmiertelny pomimo że ludzie są śmiertelni. To z grubsza tyle i aż tyle. >Pomijanie powyższego w jakichkolwiek dyskusjach naukowych lub pseudonaukowych to IGNORANCJA.
Nic nie jest nieśmiertelne, albo jest się śmiertelnym(doczesnym) albo wiecznym. Słowo nieśmiertelny nosi w sobie ideę, że coś się zrodziło. powstało i będzie istnieć wiecznie. Taka charakterystyka jest nielogiczna, gdyż narodziny i śmierć są ze sobą związane tak jak dwie strony jednej monety. Z kolei wieczność zakłada istnienie bez początku a więc również bez końca, kresu i tylko w taki sposób wieczność może istnieć.
Nieśmiertelność jest słowem religijnym i powstało w wyniku marzeń i fantazji o wiecznym życiu( jako człowiek, ciało, lub dusza), jednak wieczność jest zarezerwowana tylko dla transcendencji, ducha który istnieje niezależnie od ciała i umysłu.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?Nic, niech sobie pływają. SZAMBO DROBNERA www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >>>>>maurice: Boga nie ma.  > >>Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?> >Tak, niektóre ryby mają takie pojęcie. Pływają sobie w tym akwarium i doskonale wiedzą, że w jednym z pozostałych pokoi przebywa bóg.> Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?A co poczniesz z Bogiem który utopił całą ludzkość? Możesz chyba tyle co ta rybka.
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>>>>>maurice: Boga nie ma.  > >>>Czy ryba w akwarium, które stoi w pokoju jednym z wielu pokoi w mieszkaniu, które znajduje się na piętrze może mieć pojęcie poza tym co dostrzega w akwarium i ewentualnie w pokoju w którym stoi to akwarium?> >>Tak, niektóre ryby mają takie pojęcie. Pływają sobie w tym akwarium i doskonale wiedzą, że w jednym z pozostałych pokoi przebywa bóg.> > Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?> A co poczniesz z Bogiem który utopił całą ludzkość?Nie wierz we wszystko co ludzie napisali o Bogu. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>>A co poczniesz z Bogiem który utopił całą ludzkość? >Nie wierz we wszystko co ludzie napisali o Bogu.
Ale to zdaje się Elasp wierzy w to. Nie ja.
Wystarczy napisać Bóg to Bóg tamto tak jakby on faktycznie coś. I powstaje problem.
Dlatego pisanie tak jak ja napisałem jest błedem. Bo sprawia że rozmowa toczy się jakby coś faktycznie było.
Ciekawe co matka Boga na to że utopił tyle ludzi.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | >>>A co poczniesz z Bogiem który utopił całą ludzkość? >>Nie wierz we wszystko co ludzie napisali o Bogu. >Ale to zdaje się Elasp wierzy w to. Nie ja. >Wystarczy napisać Bóg to Bóg tamto tak jakby on faktycznie coś. I powstaje problem. >Dlatego pisanie tak jak ja napisałem jest błedem. Bo sprawia że rozmowa toczy się jakby coś faktycznie było. >Ciekawe co matka Boga na to że utopił tyle ludzi.
Jeżeli masz na myśli potop opisany w Torze, na sumeryjskiej liście królów i innych pismach na tabliczkach klinowych to wszystko zależy od interpretacji - tak na prawdę napisane jest o czymś zupełnie innym niż realny potop w którym zginęłaby cała ludzkość tak jak dinozaury poza jedynym wybrańcem Nuhem(z hebrajskiego odpoczynek). To co opisano w Biblii to bajki dla małych dzieci na początkowym etapie nauczania czegokolwiek. To co w biblii nazywane jest arką w Torze nazywa się Tebah(pudełko lub trumna do której złożono wszystkie 'stworzenia' w postaci zapisanych znakami pisma słów - to się mogło tam w takiej formie pomieścić).
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | . >To co opisano w Biblii to bajki dla małych dzieci na początkowym etapie nauczania czegokolwiek. >To co w biblii nazywane jest arką w Torze nazywa się Tebah(pudełko lub trumna do której złożono wszystkie 'stworzenia' w postaci zapisanych znakami pisma słów - to się mogło tam w takiej formie pomieścić).
I co...bajka przestała być bajką?
Piszesz że Bóg jest nieśmiertelny.....jednocześnie naśmiewasz się z innej Religi
Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.A gdzie tam... www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> A gdzie tam...> www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187Nie widzę związku. Chciałem kiedyś zrobić ankietę ale się wciąles ze swoją . Efekty ? Brak. Wsumie. To bardziej forum religijne. Jak dobrze policzyć to więcej wierzących tu obecnie pisze. Ilu tu jest racjonalistów ?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >A gdzie tam...> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> Nie widzę związku.Jestem artystą, nie okulistą. > Chciałem kiedyś zrobić ankietę ale się wciąles ze swoją . Efekty ? Brak.Jeden dziad chciał, ale się... > Wsumie. To bardziej forum religijne. Jak dobrze policzyć to więcej wierzących tu obecnie pisze.Możliwe - policz. > Ilu tu jest racjonalistów ?Policz.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>A gdzie tam...> >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >Nie widzę związku.> Jestem artystą, nie okulistą.I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku. > >Chciałem kiedyś zrobić ankietę ale się wciąles ze swoją . Efekty ? Brak.> Jeden dziad chciał, ale się...Nie jestem wstanie tych wszystkich interpretacji wierzeń metafor na tym quasi religijnym forum rozkminic. Więcej racjonalizmu proszę. > >Wsumie. To bardziej forum religijne. Jak dobrze policzyć to więcej wierzących tu obecnie pisze.> Możliwe - policz.Trzeba było nie wcinać się ze swoją nic nie wnosząca ankieta to może byś wiedział i inni też. > >Ilu tu jest racjonalistów ?> Policz.J.W Forum się polaryzuje. I jest to jakiś mały krok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>A gdzie tam...> >>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>Nie widzę związku.> >Jestem artystą, nie okulistą.> I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.Nie ty jeden jesteś ślepy. > >>Chciałem kiedyś zrobić ankietę ale się wciąles ze swoją . Efekty ? Brak.> >Jeden dziad chciał, ale się...> Nie jestem wstanie tych wszystkich interpretacji wierzeń metafor na tym quasi religijnym forum rozkminic.Bo płytko myślisz, a to takie proste. > Więcej racjonalizmu proszę.Nikt za ciebie myśleć nie będzie, sam musisz się wysilić. > >>Wsumie. To bardziej forum religijne. Jak dobrze policzyć to więcej wierzących tu obecnie pisze.> >Możliwe - policz.> Trzeba było nie wcinać się ze swoją nic nie wnosząca ankieta to może byś wiedział i inni też.Ja wiem i inni też, a wcinasz się ty i poza wcinaniem nic nie wnosisz. > >>Ilu tu jest racjonalistów ?> >Policz.> J.WJw.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>>A gdzie tam...> >>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>>Nie widzę związku.> >>Jestem artystą, nie okulistą.> >I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.> Nie ty jeden jesteś ślepy.To jakis performance artysto? Ale uprzedzaj bo to forum dyskusyjne. Wstawiasz linki bez związku i piszesz że jesteś artystą. > Trzeba było nie wcinać się ze swoją nic nie wnosząca ankieta to może byś wiedział i inni też.> Ja wiem i inni też, a wcinasz się ty i poza wcinaniem nic nie wnosisz.To się z gwiazd czyta czy z tego performance? Pisz jaśniej. To forum Racjonalista a nie wróżbiarskie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>>>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>>>A gdzie tam...> >>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>>>Nie widzę związku.> >>>Jestem artystą, nie okulistą.> >>I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.> >Nie ty jeden jesteś ślepy.> To jakis performance artysto? Ale uprzedzaj bo to forum dyskusyjne.A gdzie tam..., szambo.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>>>>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>>>>A gdzie tam...> >>>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>>>>Nie widzę związku.> >>>>Jestem artystą, nie okulistą.> >>>I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.> >>Nie ty jeden jesteś ślepy.> >To jakis performance artysto? Ale uprzedzaj bo to forum dyskusyjne.> A gdzie tam..., szambo.Powtorze. Nie wcinaj się. Jak masz swój koncept artysto to go twórz sam. a jak nie potrafisz to się nie podczepiaj podemnie bo to forum Racjonalista i nie potrzebuje wróżbiarstwa z Twojej strony. Którego potem nikt nie potrafi odczytać. To forum Racjonalista . A nie jakiś mgliste metafory z których nic nie wynika.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>>>>>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>>>>>A gdzie tam...www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>>>>>Nie widzę związku.> >>>>>Jestem artystą, nie okulistą.> >>>>I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.> >>>Nie ty jeden jesteś ślepy.> >>To jakis performance artysto? Ale uprzedzaj bo to forum dyskusyjne.> >A gdzie tam..., szambo.> Powtorze. Nie wcinaj się.Pa.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>>>>>>>>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.> >>>>>>>>A gdzie tam...> www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187> >>>>>>>Nie widzę związku.> >>>>>>Jestem artystą, nie okulistą.> >>>>>I to jest jakaś sztuka ten link co wstawiłes bo nie widzę związku.> >>>>Nie ty jeden jesteś ślepy.> >>>To jakis performance artysto? Ale uprzedzaj bo to forum dyskusyjne.> >>A gdzie tam..., szambo.> >Powtorze. Nie wcinaj się.> Pa.Elegancko. To się ceni.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 | haish (2905 punktów) | >. >>To co opisano w Biblii to bajki dla małych dzieci na początkowym etapie nauczania czegokolwiek. >>To co w biblii nazywane jest arką w Torze nazywa się Tebah(pudełko lub trumna do której złożono wszystkie 'stworzenia' w postaci zapisanych znakami pisma słów - to się mogło tam w takiej formie pomieścić). >I co...bajka przestała być bajką? >Piszesz że Bóg jest nieśmiertelny.....jednocześnie naśmiewasz się z innej Religi >Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty.
Ja tylko wykazałem to co jest faktem. Chrześijaństwo jako religia jest wysoce szkodliwa z uwagi na kult alkoholu. W obecnych czasach wiele rzeczy nie jest tajemnicą, tak jak bywało to onegdaj. Przekaz podprogowy jest faktem i faktem jest że w dzieciństwie umysł uczy się wielu rzeczy bez udziału przytomnego umysłu - wzorce zachowań i uporczywe przekazy w postaci liturgii gdzie idol-bałwan pije wino będące jego krwią i nakazuje czynić podobnie skutkują zachowaniami w życiu dorosłym. Wiadomo również, że nie wszystkie osobniki są podatne w jednakowym stopniu na taką metodę. Pomimo tego nikt ze świata nauki nawet tej ateistycznej nie porusza tego tematu, ten temat to tabu i 'wielka tajemnica wiary'. Skutki alkoholizmu są znane nauce, ale jakby co jest jak jest. Rząd w Polsce w ramach konkordatu przymusza młodzież do religii katolickiej i wartości alkoholowych, to w ramach świeckiego nauczania. Nigdzie nie mówi się o skutku i przyczynie. Za czasów PRL władza 'zwalczała' kk, ale ręka w rękę z kk stawiali na alkoholizm narodu. Lobby chrześcijańskie jest zbyt potężne, ale pomalutku, powolutku 'bestja - 666' zaczyma zżerać samą siebie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>. >>>To co opisano w Biblii to bajki dla małych dzieci na początkowym etapie nauczania czegokolwiek. >>>To co w biblii nazywane jest arką w Torze nazywa się Tebah(pudełko lub trumna do której złożono wszystkie 'stworzenia' w postaci zapisanych znakami pisma słów - to się mogło tam w takiej formie pomieścić). >>I co...bajka przestała być bajką? >>Piszesz że Bóg jest nieśmiertelny.....jednocześnie naśmiewasz się z innej Religi >>Nie czujesz zażenowania? Jesteś bądź co bądź wciąż jeszvze na forum Racjonalisty. >Ja tylko wykazałem to co jest faktem.
Fakt to ja Ci napisałem
ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego.
Ty zaś robisz jakiegoś fikola że jakiś rytuał z.mszy robi z ludzi alkoholików.
>Chrześijaństwo jako religia jest wysoce szkodliwa z uwagi na kult alkoholu. >W obecnych czasach wiele rzeczy nie jest tajemnicą, tak jak bywało to onegdaj. >Przekaz podprogowy jest faktem i faktem jest że w dzieciństwie umysł uczy się wielu rzeczy bez udziału przytomnego umysłu - wzorce zachowań i uporczywe przekazy w postaci liturgii gdzie idol-bałwan pije wino będące jego krwią i nakazuje czynić podobnie skutkują zachowaniami w życiu dorosłym. Wiadomo również, że nie wszystkie osobniki są podatne w jednakowym stopniu na taką metodę.
Wysmiewasz inna religię wyznając religię?
Naprawdę nie czujesz zażenowania.? Przecież ktoś a mi się nie chce nie będzie wytakal Tego w co se tam wierzysz.
Myślisz że jak piszesz idol bałwan pije wino to sprawiasz że jesteś poważniejszy ?
>Pomimo tego nikt ze świata nauki nawet tej ateistycznej nie porusza tego tematu, ten temat to tabu i 'wielka tajemnica wiary'. Skutki alkoholizmu są znane nauce, ale jakby co jest jak jest. >Rząd w Polsce w ramach konkordatu przymusza młodzież do religii katolickiej i wartości alkoholowych, to w ramach świeckiego nauczania. Nigdzie nie mówi się o skutku i przyczynie. >Za czasów PRL władza 'zwalczała' kk, ale ręka w rękę z kk stawiali na alkoholizm narodu. >Lobby chrześcijańskie jest zbyt potężne, ale pomalutku, powolutku 'bestja - 666' zaczyma zżerać samą siebie.
Poczytaj sobie o alkoholizm Żydów mieszkających w Rosji i nie Rosji. . W Rosji tak walili wódę że potrafili pokonać swoją odporność na alkohol. I w porównaniu do innych Żydów szybciej ich ścina tak mówiąc kolkwoalnie.
Także daruj sobie te wywyody o patrzeniu się na mszy jak ksiądz pije wino.
To tak słabe.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | haish (2905 punktów) |
>Poczytaj sobie o alkoholizm Żydów mieszkających w Rosji i nie Rosji. >. W Rosji tak walili wódę że potrafili pokonać swoją odporność na alkohol. I w porównaniu do innych Żydów szybciej ich ścina tak mówiąc kolkwoalnie. >Także daruj sobie te wywyody o patrzeniu się na mszy jak ksiądz pije wino. >To tak słabe. ^^^^^^^^^^^^^To są słowa IDIOTY, i jako idocie odpowiem
Od niedawna mamy w Polsce zakaz reklamowania wyrobów alkoholowych, nieco wcześniej wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim, kolejnym krokiem prędzej czy później powinno być wprowadzenie zakazu prezentowania nieletnim wzorców(kult krwi zbawiCIELCA ZŁOTEGO) podczas liturgii katolickiej - nie jest tak, że to jest niewinne, a już na pewno nie święte. "Przekaz podprogowy jest faktem i faktem jest że w dzieciństwie umysł uczy się wielu rzeczy bez udziału przytomnego umysłu - wzorce zachowań i uporczywe przekazy w postaci liturgii gdzie idol-bałwan pije wino będące jego krwią i nakazuje czynić podobnie skutkują zachowaniami w życiu dorosłym. Wiadomo również, że nie wszystkie osobniki są podatne w jednakowym stopniu na taką metodę." TU NIE MA NIC DO ŚMIECHU, TO JEST SKURWYSYŃSTWO W CZYSTEJ POSTACI. Mając na uwadze dobro dziecka i idącą za tym troskę o przyszłe pokolenia udział w liturgii katolickiej - tym szatańskim dziele powinien być dozwolony dopiero po ukończeniu 18 roku życia, kiedy taki osobnik zgodnie z prawem może dokonywać zakupu alkoholu.
Wielu w Judaiźmie używa wodki czyniąc z tego rytuał niemal religijny, wielu bezkrytycznie stosuje opinie rabinów i uczonych Judaizmu które powstały setki i tysiące lat temu, aby usankcjonować swoje postępowanie. Jednak nikt w Judaiźmie nie składa obecnie ofiary całopalnej na ołtarzu zbudowanym z kamieni, nie ma też starań ze strony Żydów w Izraelu aby zbudować Świątynie - ubojnię lub rzeźnię. Zamiast tego jest miejsce pamięci i Instytut Jad we Szem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Poczytaj sobie o alkoholizm Żydów mieszkających w Rosji i nie Rosji. >>. W Rosji tak walili wódę że potrafili pokonać swoją odporność na alkohol. I w porównaniu do innych Żydów szybciej ich ścina tak mówiąc kolkwoalnie. >>Także daruj sobie te wywyody o patrzeniu się na mszy jak ksiądz pije wino. >>To tak słabe. >^^^^^^^^^^^^^To są słowa IDIOTY, i jako idocie odpowiem
To są fakty. Z którymi sobie nie radzisz.
A że sobie nie radzisz to widać po tym co piszesz. Jesteś bardzo słaby intelktulanie w tym temacie.
Obawiam się że będziesz posługiwał się językiem jaki wyniosłeś z domu.
Nie wiem kto się tak do ciebie zwracał ojciec matka czy koledzy w szkole.
Ale to forum Racjonalista a nie twój dom.
Wroc do rozmowy jak ochłoniesz. I będziesz wstanie mi sprostać.
Na początek zalecam nie tyle merytorycznie ale kulturę.
Krok po kroku. Nie ty pierwszy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | >>>Poczytaj sobie o alkoholizm Żydów mieszkających w Rosji i nie Rosji. >>>. W Rosji tak walili wódę że potrafili pokonać swoją odporność na alkohol. I w porównaniu do innych Żydów szybciej ich ścina tak mówiąc kolkwoalnie. >>>Także daruj sobie te wywyody o patrzeniu się na mszy jak ksiądz pije wino. >>>To tak słabe. >>^^^^^^^^^^^^^To są słowa IDIOTY, i jako idocie odpowiem >To są fakty. Z którymi sobie nie radzisz. >A że sobie nie radzisz to widać po tym co piszesz. Jesteś bardzo słaby intelktulanie w tym temacie. >Obawiam się że będziesz posługiwał się językiem jaki wyniosłeś z domu. >Nie wiem kto się tak do ciebie zwracał ojciec matka czy koledzy w szkole. >Ale to forum Racjonalista a nie twój dom. >Wroc do rozmowy jak ochłoniesz. I będziesz wstanie mi sprostać. >Na początek zalecam nie tyle merytorycznie ale kulturę. >Krok po kroku. Nie ty pierwszy.
Ty masz czelność mówić o kulturze i naśmiewaniu się, w swoim domu możesz pić alkohol i p*****lić takie głupoty, wyrosłeś w kulturze polskiej i na siłę chcesz bronić tej kultury - to pięknie z twej strony, ale mnie też bliskie są elementy polskie mojej tożsamości, natomiast piętnuję to co jest obce interesowi TEJ KULTURY(polskiej) - alkoholizm i jego przyczyny. Uderzyłem w stół i nożyce(farmer) dały głos - jesteś gnojem któremu grunt usuwa się spod nóg.
Niebawem będzie festiwal 'ostatniej wieczerzy' - celebracji winka (zbawiCIELEC napierdoli się do tego stopnia, że będzie w stanie bliskim agonii - potem zmartwychwstanie - takie cuda) Zaś wierni(tak rozumianej POLSKOŚCI) bezrozumnie wbrew własnej woli pójdą w 'imię bałwańskie(szatańskie)'(według zaleceń błogosławione).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | . >Uderzyłem w stół i nożyce(farmer) dały głos - jesteś gnojem któremu grunt usuwa się spod nóg. >
Powtorze znów. Nie wiem kto się tak do ciebie zwracal matka ojciec czy koledzy w szkole ale nie jesteś u siebie w domu.
Może jednak oszczędzisz retrospekcji z twojego dziecinstwa. Nabyłeś kulturę rynsztoku.
Intelktulnie nie jesteś w stanie podjąć dyskusji w tym temacie. A te twoje szydercze ukazanie rytuału Religi samym będąc religijnym pokazuje miernotę intelektualna.
To co dalej się chwalisz jak cię nazywano ?
Wiem już że idiota i gnój.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | >. >>Uderzyłem w stół i nożyce(farmer) dały głos - jesteś gnojem któremu grunt usuwa się spod nóg. >> >Powtorze znów. Nie wiem kto się tak do ciebie zwracal matka ojciec czy koledzy w szkole ale nie jesteś u siebie w domu. >Może jednak oszczędzisz retrospekcji z twojego dziecinstwa. Nabyłeś kulturę rynsztoku. >Intelktulnie nie jesteś w stanie podjąć dyskusji w tym temacie. >A te twoje szydercze ukazanie rytuału Religi samym będąc religijnym pokazuje miernotę intelektualna. >To co dalej się chwalisz jak cię nazywano ? >Wiem już że idiota i gnój.
JEDZTA PIJTA a-po-stołach NIE RZYGAJTA (bajka o apostołach z tradycji ludowej w Polsce).
Mój INTELEKT jest inny niż twój. Wielu pracowało nad tym abym skończył w rynsztoku - nie wyszło - ale ja wiem o takich uczonych s*******nach wszystko - znam ich od podszewki i wiem o nich to czego oni sami o sobie nie wiedzą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>. >>>Uderzyłem w stół i nożyce(farmer) dały głos - jesteś gnojem któremu grunt usuwa się spod nóg. >>> >>Powtorze znów. Nie wiem kto się tak do ciebie zwracal matka ojciec czy koledzy w szkole ale nie jesteś u siebie w domu. >>Może jednak oszczędzisz retrospekcji z twojego dziecinstwa. Nabyłeś kulturę rynsztoku. >>Intelktulnie nie jesteś w stanie podjąć dyskusji w tym temacie. >>A te twoje szydercze ukazanie rytuału Religi samym będąc religijnym pokazuje miernotę intelektualna. >>To co dalej się chwalisz jak cię nazywano ? >>Wiem już że idiota i gnój. >JEDZTA PIJTA a-po-stołach NIE RZYGAJTA (bajka o apostołach z tradycji ludowej w Polsce). >Mój INTELEKT jest inny niż twój.
Tu się zgodzę. Daleko mi do twojej chamstwa.
Ale to co nabyłeś w domu czy w szkole nie przenoś na innych
Zapewniam cię że jak do ciebie mówiono gnoju czy idoto to nie jest to przejaw kultury a słabości chamstwa prymitywizmu tych ludzi którzy cię tak nazywali.
Ty dziś kultywujesz to mówiąc zwyczajnie chamstwo.
Jesteś zwykłym prymitywnym chamem. I tylko tyle.
Ważne dla innych by wzorców nie czerpali od ciebie
Szydera z Religi będąc religijnym toz co się dzieje w twojej głowie . No ale jak nazwano ci gnojem to może nie bez powodu.
Choć uważam że powinno się ciebie edukować w inny sposób.
No ale to już nie moja sprawa Ze mną będziesz rozmawial tak jak sobie nawet Nie wyobrażasz że mozna
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >>.> >>>Uderzyłem w stół i nożyce(farmer) dały głos - jesteś gnojem któremu grunt usuwa się spod nóg.> >>>> >>Powtorze znów. Nie wiem kto się tak do ciebie zwracal matka ojciec czy koledzy w szkole ale nie jesteś u siebie w domu.> >>Może jednak oszczędzisz retrospekcji z twojego dziecinstwa. Nabyłeś kulturę rynsztoku.> >>Intelktulnie nie jesteś w stanie podjąć dyskusji w tym temacie.> >>A te twoje szydercze ukazanie rytuału Religi samym będąc religijnym pokazuje miernotę intelektualna.> >>To co dalej się chwalisz jak cię nazywano ?> >>Wiem już że idiota i gnój.> >JEDZTA PIJTA a-po-stołach NIE RZYGAJTA (bajka o apostołach z tradycji ludowej w Polsce).> >Mój INTELEKT jest inny niż twój.> Tu się zgodzę. Daleko mi do twojej chamstwa.> Ale to co nabyłeś w domu czy w szkole nie przenoś na innych> Zapewniam cię że jak do ciebie mówiono gnoju czy idoto to nie jest to przejaw kultury a słabości chamstwa prymitywizmu tych ludzi którzy cię tak nazywali.> Ty dziś kultywujesz to mówiąc zwyczajnie chamstwo.> Jesteś zwykłym prymitywnym chamem. I tylko tyle.> Ważne dla innych by wzorców nie czerpali od ciebie> Szydera z Religi będąc religijnym toz co się dzieje w twojej głowie .> No ale jak nazwano ci gnojem to może je bez powodu.> Takie s*******ny gdyby mogły podały by mnie do sądu, ale na przeszkodzie stoją moje argumenty - te zaś jakie są każdy widzi. Ty usiłujesz wcisnąć forumowiczom moje szyderstwo. 'Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu'. Takie s*******ny gdy brak im argumentów sięgają po takie metody jak w linku poniżej - www.msn.co(*)d5a64d4295100cb43cfc1ea5&ei=22
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>> >Takie s*******ny gdyby mogły podały by mnie do sądu, ale na przeszkodzie stoją moje argumenty - te zaś jakie są każdy widzi. >Ty usiłujesz wcisnąć forumowiczom moje szyderstwo. >'Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu'.
Widzę że nie miałeś lekko w domu czy w szkole. A może to już z pracy? No nie wiem.
Aczkolwiek ta auto cenzura nie pozwala mi interpretować więc pozostaje że nazywano cie gnojem i idiotą.
Jedankowoz słownik bluzg jakimi cię określano pozwala się domyślać że nie tylko gnojem i idiotą cię nazwano. Nie ciekawi mnie osobiście conkryje się pod tą autocenzura.
I ty piszesz o alkoholu na mszy. Jak ty że swojego domu taki chlew wyniosłeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | haish (2905 punktów) | >>> >>Takie s*******ny gdyby mogły podały by mnie do sądu, ale na przeszkodzie stoją moje argumenty - te zaś jakie są każdy widzi. >>Ty usiłujesz wcisnąć forumowiczom moje szyderstwo. >>'Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu'. >Widzę że nie miałeś lekko w domu czy w szkole. >A może to już z pracy? No nie wiem. >Aczkolwiek ta auto cenzura nie pozwala mi interpretować więc pozostaje że nazywano cie gnojem i idiotą. >Jedankowoz słownik bluzg jakimi cię określano pozwala się domyślać że nie tylko gnojem i idiotą cię nazwano. >Nie ciekawi mnie osobiście conkryje się pod tą autocenzura. >I ty piszesz o alkoholu na mszy. Jak ty że swojego domu taki chlew wyniosłeś.
Ze swojego domu wyniosłem to co pozwolilo mi wyzwolić się z 'narzucanego chrzściajańskiego stylu życia' - narzucanego bez mej przytomnej zgody na takie wzorce, byłbym gnojem i idiotą gdybym nie potrafił wykazać tego. Te wzorce (chrześcijańskie) wywierały na mnie swe piętno raczej poza MOIM DOMEM(czynnik środowiskowy). Czyli pomimo wielu okoliczności poznałem skutek mi przyczynę. Na nic p*****lenie o cudach bałwana Dzizusa.
Farmerze jesteś gównem i gówno masz w swej głowie. Celowo używam pisząc języka vulgarnego(z łaciny vulgaris=pospolity).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Farmerze jesteś gównem i gówno masz w swej głowie.
Nie zazdroszczę.
Idiota gnój gówno . Co tam się u ciebie w domu działo. To patologia
I co ewidentnie masz elementarne braki w hamowaniu tych bluzg.
Po chlewie jaki wyniosłeś z domu każdy już wie że powinien trzymać się z daleka od ciebie.
I ty śmiesz pisać o alkoholu na mszy. Tym co piszesz udowadniam że jesteś miernota intelktulaną która z braku intelektu klnie jak prymityw.
Dno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | haish (2905 punktów) | >>Farmerze jesteś gównem i gówno masz w swej głowie. >Nie zazdroszczę. >Idiota gnój gówno . Co tam się u ciebie w domu działo. To patologia >I co ewidentnie masz elementarne braki w hamowaniu tych bluzg. >Po chlewie jaki wyniosłeś z domu każdy już wie że powinien trzymać się z daleka od ciebie. >I ty śmiesz pisać o alkoholu na mszy. Tym co piszesz udowadniam że jesteś miernota intelktulaną która z braku intelektu klnie jak prymityw. >Dno.
Takie gnoje jak ty w kk obecnie biją pianę na temat pedalstwa kleru i pedofilii - to tematy zastepcze - PROBLEMEM JEST ALKOHOLIZM TEJ RELIGII - pedalstwo i pedofilia kleru ma to przykryć, vatykańskie kacyki rzucają na pożarcie opinii publicznej patologię o której wiedziały od zawsze, aby przykryć to co stoi w sprzeczności -> przytomny rozum v/s kult alkoholu.
Ty i tobie podobni są kuriozum na TYM FORUM, - 'uważają się za racjonalistów'.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Takie gnoje jak ty w kk obecnie biją pianę na temat pedalstwa kleru i pedofilii - to tematy zastepcze - PROBLEMEM JEST ALKOHOLIZM TEJ RELIGII - pedalstwo i pedofilia kleru ma to przykryć, vatykańskie kacyki rzucają na pożarcie opinii publicznej patologię o której wiedziały od zawsze, >aby przykryć to co stoi w sprzeczności -> przytomny rozum v/s kult alkoholu.
Ty już pokazałes swoj chlew . Udowodniłeś że z braku argumentów używasz ad personam.
Jesteś bardzo słabym rozmówcą. Nie potrafisz sprostać rozmówcy.
Alkohol na mszy pokazuje że nikt nie stanie się tobą . I będzie człowiekiem potrafiącym odnaleźć się w społeczeństwie.
Ty nie potrafisz. Jesteś patologicznym przypadkiem gdzie kultura nabyta w domu gdzie mówiono GÓWNO GNOJU IDIOTO wrasta w ciebie.
Nabyłeś cech tak złych aż strach. Ale nie strach przed tobą .
Strach jaki jesteś jacy ludzie potrafią być.
Na mszy nie widziałem takie zezwierzęcenia jak u ciebie na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >Takie gnoje jak ty w kk obecnie biją pianę na temat pedalstwa kleru i pedofilii - to tematy zastepcze - PROBLEMEM JEST ALKOHOLIZM TEJ RELIGII - pedalstwo i pedofilia kleru ma to przykryć, vatykańskie kacyki rzucają na pożarcie opinii publicznej patologię o której wiedziały od zawsze,> >aby przykryć to co stoi w sprzeczności -> przytomny rozum v/s kult alkoholu.> Ty już pokazałes swoj chlew . Udowodniłeś że z braku argumentów używasz ad personam.Ukazałem CHLEW chrześcijański, katolicki. > Jesteś bardzo słabym rozmówcą. Nie potrafisz sprostać rozmówcy.> Alkohol na mszy pokazuje że nikt nie stanie się tobą .> I będzie człowiekiem potrafiącym odnaleźć się w społeczeństwie.> Ty nie potrafisz. Jesteś patologicznym przypadkiem gdzie kultura nabyta w domu gdzie mówiono GÓWNO GNOJU IDIOTO wrasta w ciebie.> Nabyłeś cech tak złych aż strach.> Ale nie strach przed tobą.Pewno potrafisz tylko rotrząsywać kwestie formalne, i tymi przykryć mertorykę - taka metoda, aby trafiło do ciebie i do tych co czytają ten wątek piszę w języku pospolitym(vulgarnym) aby było to zrozumiałe dla każdego > .> Strach jaki jesteś jacy ludzie potrafią być.> Na mszy nie widziałem takie zezwierzęcenia jak u ciebie na tym forum.Masza to narzędzie SZATAŃSKIE, szatan przeciwnik boga który dał ludziom rozum nakłania ludzi aby pili wino na jego pamiątkę prowadząc ich do alkoholizmu i dysfunkcji rozumu. Zezwierzęcenie powstaje wskutek alkoholizmu - to jest pokłosie mszy. Msza to taki grzeszny biznes
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | . >Ukazałem CHLEW chrześcijański, katolicki.
Ukazałem chlew i smród jakim nasiąkłeś.
Nie było tego na mszy. Jestem tego pewien.
Nie trzeba mszy nie trzeba alkoholu.
>Masza to narzędzie SZATAŃSKIE, szatan przeciwnik boga który dał ludziom rozum nakłania ludzi aby pili wino na jego pamiątkę prowadząc ich do alkoholizmu i dysfunkcji rozumu.
Od ciebie trzeba trzymać się z dala.
GNÓJ GÓWNO.....naprawdę trzeba się postarać i poszukać ludzi żeby w usłyszeć coś takiego.
Jestes miernotą intelktulaną która klnie i obraza jak nie może sobie poradzić w prostej rozmowie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | >. >>Ukazałem CHLEW chrześcijański, katolicki. >Ukazałem chlew i smród jakim nasiąkłeś. >Nie było tego na mszy. Jestem tego pewien. >Nie trzeba mszy nie trzeba alkoholu. >>Masza to narzędzie SZATAŃSKIE, szatan przeciwnik boga który dał ludziom rozum nakłania ludzi aby pili wino na jego pamiątkę prowadząc ich do alkoholizmu i dysfunkcji rozumu. >Od ciebie trzeba trzymać się z dala. >GNÓJ GÓWNO.....naprawdę trzeba się postarać i poszukać ludzi żeby w usłyszeć coś takiego. >Jestes miernotą intelktulaną która klnie i obraza jak nie może sobie poradzić w prostej rozmowie. >
Ale zabolało, twój umysł jest w stadium wadliwości, nie jesteś zdolny rozpoznać swego tragicznego położenia, lub nie chcesz tego uczynić z uwagi na habit lub inną szmatę liturgiczną którą nosisz, - stracilbyś swoje koryto('pasterza' tożsame z angielskim farmer).
To jest forum RACJONALISTY a nie portal katolicki na którym pisze się pierdoły. (Odnieś się merytorycznie, porzuć formalizm)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>. >>>Ukazałem CHLEW chrześcijański, katolicki. >>Ukazałem chlew i smród jakim nasiąkłeś. >>Nie było tego na mszy. Jestem tego pewien. >>Nie trzeba mszy nie trzeba alkoholu. >>>Masza to narzędzie SZATAŃSKIE, szatan przeciwnik boga który dał ludziom rozum nakłania ludzi aby pili wino na jego pamiątkę prowadząc ich do alkoholizmu i dysfunkcji rozumu. >>Od ciebie trzeba trzymać się z dala. >>GNÓJ GÓWNO.....naprawdę trzeba się postarać i poszukać ludzi żeby w usłyszeć coś takiego. >>Jestes miernotą intelktulaną która klnie i obraza jak nie może sobie poradzić w prostej rozmowie. >> >Ale zabolało, twój umysł jest w stadium wadliwości, nie jesteś zdolny rozpoznać swego tragicznego położenia, lub nie chcesz tego uczynić z uwagi na habit lub inną szmatę liturgiczną którą nosisz, - stracilbyś swoje koryto.
Ale ja skoczyłem z tobą rozmawiać. Właściwe to tylko cię upominam.
Chyba nie oczekujesz że po tym co do mnie napsiels będę z tobą dyskutował. I lecisz w niebyt jak każdy cham z tego forum .
I jest to naprawdę coś miłego . Zapewniam cię że nic lepszego nie może być gdy ukrywa się wpisy chamstwa.
To forum staje się takie czyste i przyjemne.
A ponieważ nie masz honoru nie oczekuje od ciebie przeprosin bo onaczałoby to refleksje.
A ta cecha jest przeznaczona dla ludzi inteligentnych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>A ta cecha jest przeznaczona dla ludzi inteligentnych.
Są różne rodzaje INTELIGENCJI - twoja 'pasterzu' jest na oparach alkoholu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>A ta cecha jest przeznaczona dla ludzi inteligentnych. >Są różne rodzaje INTELIGENCJI - twoja 'pasterzu' jest na oparach alkoholu.
Możecie Panowie przestać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
Możecie Panowie przestać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | > Możecie Panowie przestać?Brak argumentów?  Można się nieźle ubawić czytając bełkot racjonalnych chrzescijańskich wytyków formalnych wobec braku argumentów merytorycznych, dodam że ten racjonalizm wynika zapewne z wpywu alkoholu na mózgi i umysły.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Możecie Panowie przestać?
Do kogo ten apel. Do osoby co pisze gówno gnój s*******ny idiota.....okej ale co mam ja z tym wspólnego?
Może jeszcze mam podać rękę i przeprosić .....że tak się zapytam zamieniłes się rolami z quickiem który Ukrainie każe odpuścić po ataku Rosji na nią?
Nie życzę Ci by ktoś nazwał Cię gnojem gównem s*******nem poto byś przestał.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego?
Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo.
Pytam nie tyle o to, co z nimi zrobić, ale o to, co o nich sądzić. Co więc o nich sądzić?
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >> Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego? >>Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo. > Pytam nie tyle o to, co z nimi zrobić, ale o to, co o nich sądzić. Co więc o nich sądzić?
Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, ale dla uniknięcia ewentualnych nieporozumień proszę jednoznacznie określić, kogo ma Pan na myśli pisząc o rybach, "które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego".
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>> Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego? >>>Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo. >> Pytam nie tyle o to, co z nimi zrobić, ale o to, co o nich sądzić. Co więc o nich sądzić? >Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, ale dla uniknięcia ewentualnych nieporozumień proszę jednoznacznie określić, kogo ma Pan na myśli pisząc o rybach, "które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego".
Mam na myśli ludzi, dla których świat to świat fizyczny, tzn. którzy wiedzą, że świat = to, co fizyczne.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>> Co począć z rybami, które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego? >>>>Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo. >>> Pytam nie tyle o to, co z nimi zrobić, ale o to, co o nich sądzić. Co więc o nich sądzić? >>Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, ale dla uniknięcia ewentualnych nieporozumień proszę jednoznacznie określić, kogo ma Pan na myśli pisząc o rybach, "które doskonale wiedzą, że poza ich pokojem nie ma żadnego innego". > Mam na myśli ludzi, dla których świat to świat fizyczny, tzn. którzy wiedzą, że świat = to, co fizyczne.
Rozumiem, że myśli Pan o ateistach (odróżniam - i mam nadzieję, że Pan również - ateizm od antyteizmu). Pyta Pan, co o nich (o ich poglądach) sądzę. Odpowiadam: nie mam im nic do zarzucenia. Parafrazując znanego Panu zapewne klasyka, jestem jak najbardziej za a nawet nie-przeciw.
A Pan co o nich (o ich poglądach) sądzi?
hr>Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) |
>Pyta Pan, co o nich (o ich poglądach) sądzę. Odpowiadam: nie mam im nic do zarzucenia. Parafrazując znanego Panu zapewne klasyka, jestem jak najbardziej za a nawet nie-przeciw.
Nie uważa Pan, że ich wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny) jest jedynym pokojem? Sądzi Pan - jeżeli nic im Pan nie ma do zarzucenia - że się nie mylą?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | > >Pyta Pan, co o nich (o ich poglądach) sądzę. Odpowiadam: nie mam im nic do zarzucenia. Parafrazując znanego Panu zapewne klasyka, jestem jak najbardziej za a nawet nie-przeciw.> Nie uważa Pan, że ich wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny) jest jedynym pokojem? Sądzi Pan - jeżeli nic im Pan nie ma do zarzucenia - że się nie mylą?> Byłem teraz w Grecji. Patrzyłem na siedzibę bogów....a może się mylę ..  A może to tylko zwykły masyw...i nic tam nie ma. Zagadka ludzkości....jak znikają bogowie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Berzerac (5671 punktów) |
> Byłem teraz w Grecji. Patrzyłem na siedzibę bogów....a może się mylę ..> A może to tylko zwykły masyw...i nic tam nie ma.> Zagadka ludzkości....jak znikają bogowie.> Ja tam nawet byłem. Zwykła, średniej trudności górka, a na jej szczycie...nic, żadnych bogów. Mój wysiłek rekompensował tylko widok. Ale za to Meteory - cudo.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> Ja tam nawet byłem. Zwykła, średniej trudności górka, a na jej szczycie...nic, żadnych bogów. Mój wysiłek rekompensował tylko widok. Ale za to Meteory - cudo.> Mnie też teraz niema w domu  także to o niczym nie swiadczy. Ale szanuje bo ja w domu bogów jeszcze nie byłem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) |
> Byłem teraz w Grecji. Patrzyłem na siedzibę bogów....a może się mylę ..> A może to tylko zwykły masyw...i nic tam nie ma.> Zagadka ludzkości....jak znikają bogowie.Tak znikają wyobrażenia bogów. Bóg to Byt samoistny. Jakiś byt musi być samoistny, inaczej nic by nie istniało - a istnieje. Kwestią może być tylko co jest Bogiem i jakie ma własności. Nie twierdzę, że Bóg musi mieć cechy osobowe. Religie to (jak sądzę) niedoskonałe wyobrażenia tego nieznanego Bytu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > >Byłem teraz w Grecji. Patrzyłem na siedzibę bogów....a może się mylę ..> > A może to tylko zwykły masyw...i nic tam nie ma.> >Zagadka ludzkości....jak znikają bogowie.> Tak znikają wyobrażenia bogów. Bóg to Byt samoistny. Jakiś byt musi być samoistny, inaczej nic by nie istniało - a istnieje. Kwestią może być tylko co jest Bogiem i jakie ma własności. Nie twierdzę, że Bóg musi mieć cechy osobowe. Religie to (jak sądzę) niedoskonałe wyobrażenia tego nieznanego Bytu.Właśnie napisałes kolejne wyobrażenie Boga. Logiczną konsekwencją jest że ono również zniknie. Tak jak cały panteon bogów. Dlaczego więc musi skoro doświadczenie pokazuje że nie musi bo istniej sobie bez boga? W czym jest lepsze Twoje wyobrażenie Boga od tamtego? Nie widzę różnicy. A jeśli są to wskaż. Znaczy już widzę piszesz w BOG w liczbie pojedynczej. I w męskiej osobie. Na jakiej podstawie twierdzisz że nie ma już tamtych Bogow .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Właśnie napisałes kolejne wyobrażenie Boga. >Logiczną konsekwencją jest że ono również zniknie. >Tak jak cały panteon bogów.
Nie, nie napisałem wyobrażenia, pomyślałem o Bogu. Nie wyobrażam go sobie w żaden szczególny sposób, aby nie narazić się na śmieszność. Tak samo można pomyśleć o liczbie 2 nie wyobrażając jej sobie, nie stawiając jej świątyń i ołtarzy, nie składając jej ofiar i nie modląc się do niej - a tylko w myślach uznając jej istnienie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Właśnie napisałes kolejne wyobrażenie Boga. >>Logiczną konsekwencją jest że ono również zniknie. >>Tak jak cały panteon bogów. > Nie, nie napisałem wyobrażenia, pomyślałem o Bogu. Nie wyobrażam go sobie w żaden szczególny sposób, aby nie narazić się na śmieszność. Tak samo można pomyśleć o liczbie 2 nie wyobrażając jej sobie, nie stawiając jej świątyń i ołtarzy, nie składając jej ofiar i nie modląc się do niej - a tylko w myślach uznając jej istnienie.
Jak nie jak jak tak.
Napisałeś : Bóg to Byt samoistny. To jest wyobrażenie Boga.
liczba dwa ma przełożenie . Uczą się o tym dzieci w Przedszkolu. Dwa jabłka.
Ty pokazujesz Olimp na miarę swojego wyobraźenia który nie ma przełożenia.
Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie.
Twoje wyobrażenie Boga to męski Byt w liczbie pojedynczej.
Bogowie olimpijscy nie zniknęli. Przecież napisałeś że istnieją inne pokoje
Dlaczego negujesz. Innych bogów? Piszesz:
....Wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny
Pokazałem Ci Olimp. Wnioskujesz że nie ma tam bogów bo to tylko wyobrażenie które zanikilo?
To że Ty nie widzisz tam bogów nie oznacza wg Ciebie że ich tam niema
Ty masz tylko swoje wyobrażenie o Bogu które zniknie jak inne.
To logiczne. Pytanie czemu piszesz wbrew sobie.... to nie logiczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
> Napisałeś : >Bóg to Byt samoistny. To jest wyobrażenie Boga.
Nie, nie jest to wyobrażenie, tylko określenie słowne. Pod słowami nie muszą kryć się wyobrażenia.
>liczba dwa ma przełożenie . Uczą się o tym dzieci w Przedszkolu. Dwa jabłka.
Przez wieki uczono o Bogu w szkołach.
>Ty pokazujesz Olimp na miarę swojego wyobraźenia który nie ma przełożenia. >Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie.
Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego.
>Twoje wyobrażenie Boga to męski Byt w liczbie pojedynczej. >Bogowie olimpijscy nie zniknęli. Przecież napisałeś że istnieją inne pokoje >Dlaczego negujesz. Innych bogów? Piszesz: >....Wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny
Nie napisałem, że istnieją, tylko (co najwyżej), że mogą istnieć.
>Pokazałem Ci Olimp. Wnioskujesz że nie ma tam bogów bo to tylko wyobrażenie które zanikilo? >To że Ty nie widzisz tam bogów nie oznacza wg Ciebie że ich tam niema >Ty masz tylko swoje wyobrażenie o Bogu które zniknie jak inne. >To logiczne. Pytanie czemu piszesz wbrew sobie.... to nie logiczne.
Jeżeli przez Boga rozumieć "mieszkańca Olimpu", to takiego Boga rzeczywiście nie ma, o czym, zdaje się, miałeś okazję się przekonać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>>Dlaczego negujesz. Innych bogów? Piszesz: >>....Wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny > Nie napisałem, że istnieją, tylko (co najwyżej), że mogą istnieć. >>Pokazałem Ci Olimp. Wnioskujesz że nie ma tam bogów bo to tylko wyobrażenie które zanikilo? >>To że Ty nie widzisz tam bogów nie oznacza wg Ciebie że ich tam niema >>Ty masz tylko swoje wyobrażenie o Bogu które zniknie jak inne. >>To logiczne. Pytanie czemu piszesz wbrew sobie.... to nie logiczne. > Jeżeli przez Boga rozumieć "mieszkańca Olimpu", to takiego Boga rzeczywiście nie ma, o czym, zdaje się, miałeś okazję się przekonać.
Nie. Bo sam piszesz.
>>....Wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny
Mylisz się zaprzeczając swoim słowom.
Olimp z mojego zdjęcia to świat empiryczny Zdjęcie z soboty.
Olimp to siedziba Bogów . Sądzisz że tam będzie domek z ogródkiem i łazienka?
O Bogu nigdy nie uczono. Uczono o wyobraźeniach boga . Dokładnie tak jak Ty negujesz jedne wyobrazenia na rzecz innych.
Twoje wyobraźenie Boga jest z dużej litery. Nie bogów nie bogini tylko konkretnego Boga który zresztą "dał" Ci przykazanie.
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
Nie zaprzeczyxsz gdyż zgrzeszysz. Tak sądzę gdyz myślę że wierzysz właśnie w tego Boga.
A nawet jeśli nie. Wciąż opisujesz swoje wyobrazenie.
...ale mnie wkurza że tel zamienia wyobrażenia na wyobraźnia.....ciekawe dlaczego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. > Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego.
Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą.
Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >>> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >>Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą. > Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin". >
Bogini a Bóg to nie dwanaście i tuzin. Bogowie to liczba mnoga a Bóg to pojedyncza do tego Bóg oznacza tego konkretnego.
Dlatego nie respektujesz Olimpu pomimo że sam dajesz przykład rybek.
Dlatego wyobrażasz sobie Boga jako stworzyciela swiata.
Ojcze nasz któryś jest w Niebie.
Czy niebo per se jak Olimp puste teraz stoi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >>>> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >>>Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą. >> Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin". >> >Bogini a Bóg to nie dwanaście i tuzin. Bogowie to liczba mnoga a Bóg to pojedyncza do tego Bóg oznacza tego konkretnego.
"Para" to liczba mnoga, "kobieta" i "mężczyzna" to liczba pojedyncza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>>>>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >>>>> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >>>>Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą. >>> Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin". >>> >>Bogini a Bóg to nie dwanaście i tuzin. Bogowie to liczba mnoga a Bóg to pojedyncza do tego Bóg oznacza tego konkretnego. > "Para" to liczba mnoga, "kobieta" i "mężczyzna" to liczba pojedyncza.
Gdyby tak było pisalbys Bogini. A dla Ciebie wyobraźnię Boga to Bóg .
Więc nie powiesz dwanaście tuzin Bóg Bogini.
Powiedz Bogini stworzyła świat. Coś być musi.
Przypominam że zbliża się wielki Tydzoen.glupio się tak wyxhylac
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >>>>>> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >>>>>Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą. >>>> Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin". >>>> >>>Bogini a Bóg to nie dwanaście i tuzin. Bogowie to liczba mnoga a Bóg to pojedyncza do tego Bóg oznacza tego konkretnego. >> "Para" to liczba mnoga, "kobieta" i "mężczyzna" to liczba pojedyncza. >Gdyby tak było pisalbys Bogini. A dla Ciebie wyobraźnię Boga to Bóg .
Mogę pisać "Bogini", jeżeli uważasz, że to coś zmienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>>>>>>>Piszesz Bóg. Nie piszesz Bogini. Piszesz Bóg nie bogowie. >>>>>>> Używam określenia najbardziej rozpowszechnionego. >>>>>>Czyli opierasz się na tym co powszechnie wyznawane. Nie baczysz na to, że przekonania powszechne wśród większości, nie zawsze są prawdą. >>>>> Opieram się w doborze słów. Tak samo używam raczej słowa "dwanaście" niż "tuzin". >>>>> >>>>Bogini a Bóg to nie dwanaście i tuzin. Bogowie to liczba mnoga a Bóg to pojedyncza do tego Bóg oznacza tego konkretnego. >>> "Para" to liczba mnoga, "kobieta" i "mężczyzna" to liczba pojedyncza. >>Gdyby tak było pisalbys Bogini. A dla Ciebie wyobraźnię Boga to Bóg . > Mogę pisać "Bogini", jeżeli uważasz, że to coś zmienia.
To nie jest kwestia tego co ja chcę co ja uważam tylko jak Ty sobie wyobrażasz i co piszesz.
To Twoje wyobrażenia nie moje. Na chwilę obecną jest to Bóg. Nie bogowie nie bogini nie Bóg i bogini tylko Bóg.
Dlatego też Olimp pustym jest bo wyobraźnia się zmieniły jak pisałeś a to tylko świat empiryczny.
Więc gdzie się podziali bogowie ? Są w innym pokoju?
Już był taki co poleciał w kosmos i powiedzial że Boga nie widzi. A na Olimpie też ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | tarkos (10757 punktów) | > .. znikają wyobrażenia.> .. nic by nie istniało - a istnieje.Może wystarczy pozbyć się wyobrażenia 'nieistnienia'? Jeśli (za Plotynem) "byt jest a niebytu nie ma", to niebyt właśnie byłby tylko wyobrażeniem. Innymi słowy: coś istnieje i zawsze istniało (samoistnie), zaś nicości nigdy nie było. [Doskonała pustka byłaby nieprawdopodobna i niestabilna, a podmiot z jego wyobrażeniami nie jest do istnienia potrzebny (wbrew Berkeley'owi).]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
> Może wystarczy pozbyć się wyobrażenia 'nieistnienia'?> Jeśli (za Plotynem) "byt jest a niebytu nie ma", to niebyt właśnie byłby tylko wyobrażeniem.> Innymi słowy: coś istnieje i zawsze istniało (samoistnie), zaś nicości nigdy nie było.> [Doskonała pustka byłaby nieprawdopodobna i niestabilna, a podmiot z jego wyobrażeniami nie jest do istnienia potrzebny (wbrew Berkeley'owi).]>  > Domniemanie istnienia Bóstwa doskonale spełnia ten postulat, albowiem jeżeli Bóg istnieje, to coś istnieje i zawsze istniało (samoistnie), zaś nicości faktycznie nigdy nie było. Można się pozbyć (w sensie psychologicznym) wyobrażenia nieistnienia, ale ważne jest to, by pozbyć się go w sposób uprawniony. Co daje uprawnienie do takiego pozbycia się - poza Bogiem, jaka znana własność jakiejś istniejącej rzeczy? Jeżeli takiej własności - nomen omen - nie ma, możliwość nieistnienia jest tak samo realna, jak możliwość istnienia. Nie wiem, dlaczego doskonała pustka miałaby być nieprawdopodobna i niestabilna (i w ten sposób sama przesądzać o swym nieistnieniu).
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Bóg to Byt samoistny. Jakiś byt musi być samoistny, inaczej nic by nie istniało - a istnieje. Kwestią może być tylko co jest Bogiem i jakie ma własności. Nie twierdzę, że Bóg musi mieć cechy osobowe. Religie to (jak sądzę) niedoskonałe wyobrażenia tego nieznanego Bytu.
Czy chociaż raz, choćby przez chwilę, wziął Pan pod uwagę, że nie Bóg jest bytem samoistnym, czyli nie Bóg istnieje wiecznie, lecz Wszechświat istnieje wiecznie, istnieje od zawsze. Czy wziął Pan pod uwagę, że to nie Bóg nie potrzebował przyczyny swojego zaistnienia, gdyż byt taki nie istnieje, lecz wieczny Wszechświat takiej przyczyny nie potrzebował, ponieważ - powtarzam - istnieje od zawsze. W ten sposób znaną Panu skądinąd brzytwą można odciąć jednym ruchem "byt ponad potrzebę", a tym bytem jest Bóg właśnie.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Czy chociaż raz, choćby przez chwilę, wziął Pan pod uwagę, że nie Bóg jest bytem samoistnym, czyli nie Bóg istnieje wiecznie, lecz Wszechświat istnieje wiecznie, istnieje od zawsze. Czy wziął Pan pod uwagę, że to nie Bóg nie potrzebował przyczyny swojego zaistnienia, gdyż byt taki nie istnieje, lecz wieczny Wszechświat takiej przyczyny nie potrzebował, ponieważ - powtarzam - istnieje od zawsze.
>W ten sposób znaną Panu skądinąd brzytwą można odciąć jednym ruchem "byt ponad potrzebę", a tym bytem jest Bóg właśnie.
Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem. Z tego, co mi wiadomo współczesna nauka nie przyjmuje, że Wszechświat istnieje od zawsze. Na czym więc (poza zmniejszeniem liczby bytów) polega profit wynikający z użycia brzytwy, skoro jeden pogląd nie uznawany przez naukę (że istnieje Bóg) zastępuje Pan innym poglądem nienaukowym?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | . >>W ten sposób znaną Panu skądinąd brzytwą można odciąć jednym ruchem "byt ponad potrzebę", a tym bytem jest Bóg właśnie. >Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem. Z tego, co mi wiadomo współczesna nauka nie przyjmuje, że Wszechświat istnieje od zawsze. Na czym więc (poza zmniejszeniem liczby bytów) polega profit wynikający z użycia brzytwy, skoro jeden pogląd nie uznawany przez naukę (że istnieje Bóg) zastępuje Pan innym poglądem nienaukowym? >
Czyli wg. twojego wyobrażenia Twój Bóg stworzył wszechświat.
Czyli kolejne wyobrażenie. Bóg może stwarzać wszechświat.
Tak na moje oko. To wszechświat stowrzyl Boga w ludzkich umysłach jako wyobrażenie Boga stwarzającego wszechświat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Czy chociaż raz, choćby przez chwilę, wziął Pan pod uwagę, że nie Bóg jest bytem samoistnym, czyli nie Bóg istnieje wiecznie, lecz Wszechświat istnieje wiecznie, istnieje od zawsze. Czy wziął Pan pod uwagę, że to nie Bóg nie potrzebował przyczyny swojego zaistnienia, gdyż byt taki nie istnieje, lecz wieczny Wszechświat takiej przyczyny nie potrzebował, ponieważ - powtarzam - istnieje od zawsze. W ten sposób znaną Panu skądinąd brzytwą można odciąć jednym ruchem "byt ponad potrzebę", a tym bytem jest Bóg właśnie.> Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem.Ja nie utożsamiam Boga ze światem. Jeśli tak Pan wnioskuje na podstawie mojej wypowiedzi, to źle pan ją odczytał. Nie uważam również Boga za byt samoistny, gdyż twierdzę, że nie istnieje. > Z tego, co mi wiadomo współczesna nauka nie przyjmuje, że Wszechświat istnieje od zawsze. Na czym więc (poza zmniejszeniem liczby bytów) polega profit wynikający z użycia brzytwy, skoro jeden pogląd nie uznawany przez naukę (że istnieje Bóg) zastępuje Pan innym poglądem nienaukowym?Dwukrotnie nie zgadzam się z tym, co Pan napisał. Po pierwsze: Odnośnie Wszechświata, tzn. tego, czy istnieje on czy też nie istnieje od zawsze polecam Panu wykład prof. Krzysztofa A. Meissnera z Uniwersytetu Warszawskiego, zatytułowany "Czy Wszechświat miał początek?". Są w tym wykładzie trzy miejsca szczególnie istotne. Jako doskonały fizyk od siebie nie napiszę na ten temat nic, żeby niczego nie popsuć. Proszę wziąć pod uwagę, że prof. Meissner jest osobą wierzącą, co często deklaruje. Po drugie: Nauka i teologia nie przecinają się z sobą, ponieważ istnieją na różnych poziomach argumentacyjnych. Nie idą obok siebie, nie uzupełniają się, gdyż teologia nie jest nawet wiedzą, tj. zbiorem prawdziwych uzasadnionych przekonań. Nauka i teologia są nieporównywalne, ponieważ ta druga nie spełnia wymagań naukowej racjonalności. Z powyższych powodów nauka nie zajmuje się Bogiem. Nauka nie wypowiada się na temat Boga, czyli np. tego, czy on istnieje czy też nie istnieje, gdyż nie jest w stanie tego rozstrzygnąć. Dla nauki Bóg nie istnieje jako przedmiot poznania naukowego. A poza tym Bóg nie jest problem nauki. Podejmowane przez niektórych teologów próby utożsamiania wiedzy i wiary oraz ich wzajemnego uzupełniania się są nie do przyjęcia. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | . >Proszę wziąć pod uwagę, że prof. Meissner jest osobą wierzącą, co często deklaruje.
Nie sprawdzałem dokładnie ale ta wiara to skłania się ku transcendencji. Co podkreśla.
Nie wiem czy wierzy właśnie w Boga jako takiego. Nie interesowałem się tym. Ale podkreśla ta transcendencje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> >Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem.> Ja nie utożsamiam Boga ze światem. Jeśli tak Pan wnioskuje na podstawie mojej wypowiedzi, to źle pan ją odczytał. Utożsamia Pan, chociaż nie czyni Pan tego świadomie. Dlatego twierdzi Pan: "Nie utożsamiam". > Nie uważam również Boga za byt samoistny, gdyż twierdzę, że nie istnieje. Taka jest definicja Boga, która stanowi - moim zdaniem - pewien zdrowy sens w tym, co mówią o Bogu religie. To, że mówią poza tym o Bogu rzeczy niestworzone i bardzo często niedorzeczne jest całkiem jasne i na swój sposób zrozumiałe (biorąc pod uwagę ograniczoność ludzkiej wiedzy o świecie). > >Z tego, co mi wiadomo współczesna nauka nie przyjmuje, że Wszechświat istnieje od zawsze. Na czym więc (poza zmniejszeniem liczby bytów) polega profit wynikający z użycia brzytwy, skoro jeden pogląd nie uznawany przez naukę (że istnieje Bóg) zastępuje Pan innym poglądem nienaukowym?> Dwukrotnie nie zgadzam się z tym, co Pan napisał.> Po pierwsze: Odnośnie Wszechświata, tzn. tego, czy istnieje on czy też nie istnieje od zawsze polecam Panu wykład prof. Krzysztofa A. Meissnera z Uniwersytetu Warszawskiego, zatytułowany "Czy Wszechświat miał początek?". Są w tym wykładzie trzy miejsca szczególnie istotne. Jako doskonały fizyk od siebie nie napiszę na ten temat nic, żeby niczego nie popsuć.> Proszę wziąć pod uwagę, że prof. Meissner jest osobą wierzącą, co często deklaruje. Sprawdzę więc, co na ten temat mówi prof. Meissner. Nie ma chyba wielkiego znaczenia czy prof. Meissner jest osobą wierzącą, czy nie. Wiara wynika z użycia rozumu, tzn. człowiek mający świadomość ograniczenia ludzkiego rozumu dopuszcza sferę niezgłębioną przez rozum. Pomijam już fakt, że już sam rozum domaga się bytu samoistnego. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy ten byt Bogiem - ktoś, kogo ta nazwa mierzi może z niej zrezygnować. Byt samoistny będzie istnieć bez względu na to, jak go nazwiemy. > Po drugie: Nauka i teologia nie przecinają się z sobą, ponieważ istnieją na różnych poziomach argumentacyjnych. Nie idą obok siebie, nie uzupełniają się, gdyż teologia nie jest nawet wiedzą, tj. zbiorem prawdziwych uzasadnionych przekonań. Nauka i teologia są nieporównywalne, ponieważ ta druga nie spełnia wymagań naukowej racjonalności. Twierdzenia takie trzeba udowodnić, inaczej porusza się Pan po błędnym kole - zakłada Pan to, co wymaga dowodu. > Z powyższych powodów nauka nie zajmuje się Bogiem. Nauka nie wypowiada się na temat Boga, czyli np. tego, czy on istnieje czy też nie istnieje, gdyż nie jest w stanie tego rozstrzygnąć. Dla nauki Bóg nie istnieje jako przedmiot poznania naukowego. A poza tym Bóg nie jest problem nauki.> Podejmowane przez niektórych teologów próby utożsamiania wiedzy i wiary oraz ich wzajemnego uzupełniania się są nie do przyjęcia. Nie widzę żadnych przeszkód w tym, aby nauce udało się ustalić, że pewien przedmiot X (lub pewna mnogość przedmiotów) istnieje w sposób samoistny. Tak samo "dziedziczenie" było kiedyś terminem nienaukowym - co najwyżej prawniczym - ale powstała genetyka, która jest w stanie takiego pojęcia użyć i mówi o dziedziczeniu wiele interesujących rzeczy. Jeżeli nauka odkryła gen, kiedyś może odkryć byt samoistny, czyli Boga.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy ten byt Bogiem - ktoś, kogo ta nazwa mierzi może z niej zrezygnować. Byt samoistny będzie istnieć bez względu na to, jak go nazwiemy.
Ma znaczenie. Bo albo uwierzysz albo nie. Przecząc swoim własnym słowom o pokojach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy ten byt Bogiem - ktoś, kogo ta nazwa mierzi może z niej zrezygnować. Byt samoistny będzie istnieć bez względu na to, jak go nazwiemy. >Ma znaczenie. Bo albo uwierzysz albo nie. >Przecząc swoim własnym słowom o pokojach.
Uwierzę albo nie bez względu na nazwę, jaką się posłużę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy ten byt Bogiem - ktoś, kogo ta nazwa mierzi może z niej zrezygnować. Byt samoistny będzie istnieć bez względu na to, jak go nazwiemy. >>Ma znaczenie. Bo albo uwierzysz albo nie. >>Przecząc swoim własnym słowom o pokojach. > Uwierzę albo nie bez względu na nazwę, jaką się posłużę.
Przecież posługujesz się jedną. I nazywasz Bogiem. Nie inaczej.
Jest Bóg i jest to punkt wyjścia dla Ciebie. Nie dla mnie a dla Ciebie.
I ma to kolosalne znacznie. Czemu nie zaprzeczysz. Bo uzywalbys innych określeń. A nie używasz.
Nie uwierzysz w Boginie i bogów na Olimpie a wierzysz w swojego Boga.
Jednocześnie zaprzeczasz sam sobie pisząc o pokojach.
Racjonalizujesz swoją wiarę . I to tak siłowo bym powiedział.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Przecież posługujesz się jedną. I nazywasz Bogiem. Nie inaczej. >Jest Bóg i jest to punkt wyjścia dla Ciebie. Nie dla mnie a dla Ciebie. >I ma to kolosalne znacznie. Czemu nie zaprzeczysz. Bo uzywalbys innych określeń. A nie używasz. >Nie uwierzysz w Boginie i bogów na Olimpie a wierzysz w swojego Boga. >Jednocześnie zaprzeczasz sam sobie pisząc o pokojach. >Racjonalizujesz swoją wiarę . I to tak siłowo bym powiedział.
Dobrze, od teraz będę więc mówić o "Bogini", a nie o "Bogu".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Przecież posługujesz się jedną. I nazywasz Bogiem. Nie inaczej. >>Jest Bóg i jest to punkt wyjścia dla Ciebie. Nie dla mnie a dla Ciebie. >>I ma to kolosalne znacznie. Czemu nie zaprzeczysz. Bo uzywalbys innych określeń. A nie używasz. >>Nie uwierzysz w Boginie i bogów na Olimpie a wierzysz w swojego Boga. >>Jednocześnie zaprzeczasz sam sobie pisząc o pokojach. >>Racjonalizujesz swoją wiarę . I to tak siłowo bym powiedział. > Dobrze, od teraz będę więc mówić o "Bogini", a nie o "Bogu".
Nie nadąży.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >>Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem.> >Ja nie utożsamiam Boga ze światem. Jeśli tak Pan wnioskuje na podstawie mojej wypowiedzi, to źle pan ją odczytał.> Utożsamia Pan, chociaż nie czyni Pan tego świadomie. Dlatego twierdzi Pan: "Nie utożsamiam".Niewłaściwie zrozumiał Pan to, co napisałem. Nie utożsamiałem, nie utożsamiam i nie będę utożsamiał Boga ze Wszechświatem. Proszę mi tego nie wmawiać. > >Nie uważam również Boga za byt samoistny, gdyż twierdzę, że nie istnieje.> Taka jest definicja Boga, która stanowi - moim zdaniem - pewien zdrowy sens w tym, co mówią o Bogu religie.Religie nic o Bogu nie mówią, bo religie mówić nie umieją. To ludzie mówią o Bogu. Ludzie stworzyli Bogów i ludzie określili ich atrybuty (przymioty), stosownie do swoich potrzeb, wyobrażeń i oczekiwań. To widać np. na kartach Starego Testamentu. JHWH stworzony przez ludzi jest bardzo ludzki: mówi, chwilami nie wiadomo do kogo i w jakim języku, gniewa się, karze ludzi za nieposłuszeństwa, patrzy, cieszy się, złości, walczy z wrogiem, odpoczywa. To ludzkie cechy, nie boskie. Atrybuty boga chrześcijańskiego określone zostały na przestrzeni wielu setek lat przez filozofów i teologów katolickich (i innych). Pewna część tych boskich przymiotów wynika z treści ksiąg uznawanych w chrześcijaństwie za święte, pozostałe zaś przyznane zostały Bogu arbitralnie. A że potrzeby i oczekiwania bywają ogromne, to w efekcie Bóg chrześcijański został przedobrzony: szereg jego przymiotów jest sprzecznych z sobą i z istniejącą rzeczywistością, to zaś skutkuje tym, że Bóg jest wewnętrznie sprzeczny a jako taki istnieć nie może. > To, że mówią poza tym o Bogu rzeczy niestworzone i bardzo często niedorzeczne jest całkiem jasne i na swój sposób zrozumiałe (biorąc pod uwagę ograniczoność ludzkiej wiedzy o świecie).Tak, nasza wiedza o świecie jest w jakimś stopniu ograniczona, ale - co najważniejsze - z dnia na dzień coraz większa. Zgadzam się więc z Panem odnośnie tej ograniczoności ludzkiej wiedzy o świecie. Ale nie można takiego spostrzeżenia odnieść do naszej wiedzy o Bogu. O hipotetycznym Bogu ludzkość nie wie nic. > >>Z tego, co mi wiadomo współczesna nauka nie przyjmuje, że Wszechświat istnieje od zawsze. Na czym więc (poza zmniejszeniem liczby bytów) polega profit wynikający z użycia brzytwy, skoro jeden pogląd nie uznawany przez naukę (że istnieje Bóg) zastępuje Pan innym poglądem nienaukowym?> >Po pierwsze: Odnośnie Wszechświata, tzn. tego, czy istnieje on czy też nie istnieje od zawsze, polecam Panu wykład prof. Krzysztofa A. Meissnera z Uniwersytetu Warszawskiego, zatytułowany "Czy Wszechświat miał początek?". Są w tym wykładzie trzy miejsca szczególnie istotne. Jako doskonały fizyk od siebie nie napiszę na ten temat nic, żeby niczego nie popsuć. Proszę wziąć pod uwagę, że prof. Meissner jest osobą wierzącą, co często deklaruje.> Sprawdzę więc, co na ten temat mówi prof. Meissner. Nie ma chyba wielkiego znaczenia czy prof. Meissner jest osobą wierzącą, czy nie.O nic prof. Meissnera nie oskarżam, nic mu nie zarzucam. Napisałem o jego wierze tylko dlatego, by słuchając wykładu miał Pan świadomość jego religijnych przekonań, bo według mnie jest to istotne. Jak mi się wydaje osobie wierzącej trudniej jest przyznać, że nasz Wszechświat nie miał początku, był poprzedzony innym Wszechświatem (innymi Wszechświatami), niż osobie niewierzącej. Stwierdzenie takie jest bowiem równoznaczne ze znacznym ograniczeniem boskiego udziału w stworzeniu tego Wszechświata, a być może nawet go wyklucza. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>>Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem. >>>Ja nie utożsamiam Boga ze światem. Jeśli tak Pan wnioskuje na podstawie mojej wypowiedzi, to źle pan ją odczytał. >> Utożsamia Pan, chociaż nie czyni Pan tego świadomie. Dlatego twierdzi Pan: "Nie utożsamiam". >Niewłaściwie zrozumiał Pan to, co napisałem. Nie utożsamiałem, nie utożsamiam i nie będę utożsamiał Boga ze Wszechświatem. Proszę mi tego nie wmawiać.
Nie wmawiam, tylko stosuję definicję Boga.
>>>Nie uważam również Boga za byt samoistny, gdyż twierdzę, że nie istnieje. >> Taka jest definicja Boga, która stanowi - moim zdaniem - pewien zdrowy sens w tym, co mówią o Bogu religie. >Religie nic o Bogu nie mówią, bo religie mówić nie umieją. To ludzie mówią o Bogu. >Ludzie stworzyli Bogów i ludzie określili ich atrybuty (przymioty), stosownie do swoich potrzeb, wyobrażeń i oczekiwań...
Zapomina Pan o czymś takim, jak deizm.
>> Sprawdzę więc, co na ten temat mówi prof. Meissner. Nie ma chyba wielkiego znaczenia czy prof. Meissner jest osobą wierzącą, czy nie. >O nic prof. Meissnera nie oskarżam, nic mu nie zarzucam. Napisałem o jego wierze tylko dlatego, by słuchając wykładu miał Pan świadomość jego religijnych przekonań, bo według mnie jest to istotne.
Nie interesują mnie przekonania religijne prof. Meissnera, interesuje mnie prawda.
>Jak mi się wydaje osobie wierzącej trudniej jest przyznać, że nasz Wszechświat nie miał początku, był poprzedzony innym Wszechświatem (innymi Wszechświatami), niż osobie niewierzącej. Stwierdzenie takie jest bowiem równoznaczne ze znacznym ograniczeniem boskiego udziału w stworzeniu tego Wszechświata, a być może nawet go wyklucza.
Na razie jednak taki ciąg wszechświatów jest tylko domniemaniem. Dopuszczam jednak możliwość, że rzeczywistość fizyczna jest samoistna. Istnienie pozaświatowego Boga-przyczyny świata będzie wtedy urojeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>>>Postęp polega w tym przypadku tylko na tym, że utożsamia się Boga (byt samoistny) ze światem. >>>>Ja nie utożsamiam Boga ze światem. Jeśli tak Pan wnioskuje na podstawie mojej wypowiedzi, to źle pan ją odczytał.
Nie umiem czytać. Pan napisał "utożsamia się Boga ze światem" a ja zapewne w pośpiechu odczytałem: "utożsamia Pan [czyli ja] Boga ze światem". Mój błąd.
> Zapomina Pan o czymś takim, jak deizm.
Nie tyle zapominam, co skupiam się na chrześcijańskiej koncepcji Boga.
> Na razie jednak taki ciąg wszechświatów jest tylko domniemaniem. Dopuszczam jednak możliwość, że rzeczywistość fizyczna jest samoistna.
Nie potrafię na temat pochodzenia Wszechświata napisać nic mądrego, bo się na tym nie znam. Niemniej uważam, że zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest istnienie wszechświata, który poprzedzał nasz Wszechświat, niż istnienie Boga.
>Istnienie pozaświatowego Boga-przyczyny świata będzie wtedy urojeniem.
Rozumiem, że jest dla Pana problemem uznanie samoistności Wszechświata. A czy jest dla Pana analogicznym problemem samoistność bytu nadprzyrodzonego, sprawcy Wszechświata?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Wiara wynika z użycia rozumu, tzn. człowiek mający świadomość ograniczenia ludzkiego rozumu dopuszcza sferę niezgłębioną przez rozum.
To mnie Pan zaskoczył. A dlaczego niby świadomość pewnych ograniczeń ludzkiego umysłu mielibyśmy zastępować jakąś transcendencją, czyli np. bytem absolutnym, Bogiem. Nie widzę takiej konieczności, wręcz sprzeciwiam się temu, by niedostatki ludzkiej wiedzy, pewne braki w zrozumieniu otaczającego nas Wszechświata, tłumaczyć istnieniem i działaniem jakiegoś absolutu. Takie rozumowanie wiele wieków temu można wytłumaczyć, ale nie w XXI wieku, czy też co najmniej jeden wiek wstecz.
Wiele wieków temu ludzie tłumaczyli istnieniem i działaniem bogów wszystko, co obserwowali. Bóg był wszędzie, wszystko było jego dziełem, jego pozycja była niezachwiana. Ale stopniowo wraz z rozwojem ludzkiej wiedzy zmniejszała się ilość "miejsc", w których obecność Boga była jakoś wytłumaczona. Bóg stał się Bogiem luk, oczywiście luk w ludzkiej wiedzy. Niektórzy określają to terminem "Bóg zapchajdziura". Takie określenie nie ma oczywiście pejoratywnego wydźwięku. Ale obecnie? To czego nie wiemy dzisiaj, będziemy wiedzieć jutro lub pojutrze. Od dawna już nie ma konieczności umieszczać Boga w tych niewyjaśnionych jeszcze miejscach. Najwyższy już czas usunąć go z tych niewielu już miejsc, w których według niektórych jeszcze przebywa.
A jeśli nawet ludzkość nigdy nie będzie umiała odpowiedzieć na pewne pytania, to niby dlaczego mielibyśmy w tę niszę wstawiać Boga? Czy ci, którzy to robią, potrafią udowodnić, że wstawienie Boga w te miejsca wszystko wyjaśnia? Czy zwolennicy takiego manewru potrafią udowodnić, że Bóg istnieje.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>Wiara wynika z użycia rozumu, tzn. człowiek mający świadomość ograniczenia ludzkiego rozumu dopuszcza sferę niezgłębioną przez rozum. >To mnie Pan zaskoczył. A dlaczego niby świadomość pewnych ograniczeń ludzkiego umysłu mielibyśmy zastępować jakąś transcendencją, czyli np. bytem absolutnym, Bogiem. Nie widzę takiej konieczności, wręcz sprzeciwiam się temu, by niedostatki ludzkiej wiedzy, pewne braki w zrozumieniu otaczającego nas Wszechświata, tłumaczyć istnieniem i działaniem jakiegoś absolutu. Takie rozumowanie wiele wieków temu można wytłumaczyć, ale nie w XXI wieku, czy też co najmniej jeden wiek wstecz.
Nie mówię: zastępować jakąś transcendencją, tylko: możliwością transcendencji. Taka możliwość jest zupełnie wystarczająca dla rozumnej (racjonalnej) wiary.
>Wiele wieków temu ludzie tłumaczyli istnieniem i działaniem bogów wszystko, co obserwowali. Bóg był wszędzie, wszystko było jego dziełem, jego pozycja była niezachwiana. Ale stopniowo wraz z rozwojem ludzkiej wiedzy zmniejszała się ilość "miejsc", w których obecność Boga była jakoś wytłumaczona. Bóg stał się Bogiem luk, oczywiście luk w ludzkiej wiedzy. Niektórzy określają to terminem "Bóg zapchajdziura". Takie określenie nie ma oczywiście pejoratywnego wydźwięku. >Ale obecnie? To czego nie wiemy dzisiaj, będziemy wiedzieć jutro lub pojutrze. Od dawna już nie ma konieczności umieszczać Boga w tych niewyjaśnionych jeszcze miejscach. Najwyższy już czas usunąć go z tych niewielu już miejsc, w których według niektórych jeszcze przebywa.
Zgoda, ale nie ma sprzeczności w przypuszczeniu, że nauka potwierdzi kiedyś niektóre przekonania religijne.
>A jeśli nawet ludzkość nigdy nie będzie umiała odpowiedzieć na pewne pytania, to niby dlaczego mielibyśmy w tę niszę wstawiać Boga? Czy ci, którzy to robią, potrafią udowodnić, że wstawienie Boga w te miejsca wszystko wyjaśnia? Czy zwolennicy takiego manewru potrafią udowodnić, że Bóg istnieje.
Nie twierdzę, że musimy, twierdzę, że możemy. Możemy to zrobić w imię wolności myślenia. To, gdzie nie weszła nauka może wejść ludzkie przypuszczenie. Przypuszczenie odróżnia nas od zwierząt, istot, które rejestrują fakty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>Wiara wynika z użycia rozumu, tzn. człowiek mający świadomość ograniczenia ludzkiego rozumu dopuszcza sferę niezgłębioną przez rozum. >>To mnie Pan zaskoczył. A dlaczego niby świadomość pewnych ograniczeń ludzkiego umysłu mielibyśmy zastępować jakąś transcendencją, czyli np. bytem absolutnym, Bogiem. Nie widzę takiej konieczności, wręcz sprzeciwiam się temu, by niedostatki ludzkiej wiedzy, pewne braki w zrozumieniu otaczającego nas Wszechświata, tłumaczyć istnieniem i działaniem jakiegoś absolutu. Takie rozumowanie wiele wieków temu można wytłumaczyć, ale nie w XXI wieku, czy też co najmniej jeden wiek wstecz. >Nie mówię: zastępować jakąś transcendencją, tylko: możliwością transcendencji. Taka możliwość jest zupełnie wystarczająca dla rozumnej (racjonalnej) wiary.
Niemniej nie odpowiedział Pan na to, co powyżej napisałem. Niewątpliwie borykamy się z pewną ograniczonością ludzkiego rozumu. Nie znamy odpowiedzi na dręczące nas pytania dotyczące istnienia Wszechświata. Dlaczego w takiej sytuacji niektórzy zakładają bądź przyjmują za oczywiste możliwość istnienia transcendencji, czyli bytu wykraczającego poza możliwości poznania, np. bytu absolutnego, czyli Boga? Jeśli nawet w takiej sytuacji myśli niektórych osób skupiają się na istnieniu bytu transcendentnego, to dlaczego nagle przestają zadawać oczywiste pytanie: skąd się wziął ten byt transcendentny?
>>Wiele wieków temu ludzie tłumaczyli istnieniem i działaniem bogów wszystko, co obserwowali. Bóg był wszędzie, wszystko było jego dziełem, jego pozycja była niezachwiana. Ale stopniowo wraz z rozwojem ludzkiej wiedzy zmniejszała się ilość "miejsc", w których obecność Boga była jakoś wytłumaczona. [...] Ale obecnie? To czego nie wiemy dzisiaj, będziemy wiedzieć jutro lub pojutrze. Od dawna już nie ma konieczności umieszczać Boga w tych niewyjaśnionych jeszcze miejscach. Najwyższy już czas usunąć go z tych niewielu już miejsc, w których według niektórych jeszcze przebywa. >Zgoda, ale nie ma sprzeczności w przypuszczeniu, że nauka potwierdzi kiedyś niektóre przekonania religijne.
Konkretnie, jakie według Pana przekonania religijne mogą zostać potwierdzone przez naukę? Wiara i wiedza są epistemologicznie różne: (1) wiara nie jest wiedzą, bo nie wymaga dowodu, (2) wiedza nie jest wiarą, bo poparta jest dowodem. Czy w związku z tym nie wydaje się Panu, że aby mogło nastąpić potwierdzenie przez naukę przekonań religijnych, najpierw wspólnoty religijne, czyli osoby wierzące, powinny unaukowić swoje wierzenia religijne, czyli np. oczyścić swoje dogmaty z twierdzeń niepotwierdzonych przez badania naukowe. W mojej opinii jest to rzecz niemożliwa. Wspólnoty religijne nigdy się na to nie zgodzą, bo wtedy ich religia w zasadzie przestanie być religią.
>>A jeśli nawet ludzkość nigdy nie będzie umiała odpowiedzieć na pewne pytania, to niby dlaczego mielibyśmy w tę niszę wstawiać Boga? Czy ci, którzy to robią, potrafią udowodnić, że wstawienie Boga w te miejsca wszystko wyjaśnia? Czy zwolennicy takiego manewru potrafią udowodnić, że Bóg istnieje. > Nie twierdzę, że musimy, twierdzę, że możemy. Możemy to zrobić w imię wolności myślenia. To, gdzie nie weszła nauka może wejść ludzkie przypuszczenie. Przypuszczenie odróżnia nas od zwierząt, istot, które rejestrują fakty.
Czy wolność myślenia ma polegać na wymyślaniu bogów, którzy przeznaczeniem jest wypełnianie luk w naszej wiedzy? Przypuszczenie tak, ale czy przedmiotem tych przypuszczeń ma być Bóg, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko wyjaśnia - tym razem jednak już bez dowodów. Czy dostrzegł Pan, że jak do tej pory nauka jeszcze żadnym Bogiem nie próbowała wyjaśnić niedostatków naszego poznania?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Pomijam już fakt, że już sam rozum domaga się bytu samoistnego. Nie ma znaczenia, czy nazwiemy ten byt Bogiem - ktoś, kogo ta nazwa mierzi może z niej zrezygnować. Byt samoistny będzie istnieć bez względu na to, jak go nazwiemy.Jeśli według osób wierzących Bóg jest takim bytem samoistnym, to mój rozum ani się go nie domaga, ani go nie potrzebuje. Jeśli zaś przez ten byt samoistny będziemy rozumieć nasz Wszechświat, który istnieje od zawsze i żaden byt absolutny go nie stworzył, to fakt ten jest niezależny od moich potrzeb i wymagań. Podczas wykładu, do wysłuchania którego Pana zachęcam, na pytania słuchaczy postawione jedno po drugim: "Czy Wszechświat miał początek? Czy ewentualny ciąg następujących po sobie Wszechświatów miał początek? Czy jesteśmy w stanie dowiedzieć się, co było przed Wielkim Wybuchem?", prof. Meissner odpowiedział: Myślę, że ta koncepcja poprzedniego eonu, jeżeli zbierzemy wystarczająco dużo danych, to może być uprawdopodobniona w wystarczającym stopniu, że powiemy: 'Tak, chyba był'. Natomiast pytanie, czy ten ciąg cofania się miał pierwszy eon, to oczywiście nie potrafimy na to pytanie odpowiedzieć i nie wiem, czy będziemy potrafili. Na razie, jeśli byśmy nawet pokazali, że oprócz naszego Wszechświata istniały poprzednie, to już jest kopernikański przewrót, to jest kompletnie inne rozumienie Wszechświata, naszej pozycji, czyli być może kogoś, kto powtarza historię, która już była. Samo pytanie, czy był poprzedni Wszechświat uważam za wystarczająco kopernikański przewrót, że pytanie, czy było jeszcze pięć miliardów poprzednich czy też nie, jest wtórne na razie dla mnie. Pytanie jest, czy nasz jest jedynym, że zaczynamy od chwili zero, kończymy na chwili t nieskończoność, czy były poprzednie. To już jest dla mnie wystarczająco wielkie pytanie, tzn. czy miał początek nasz wszechświat, tzn. czy on jest kontynuacją poprzedniego, wtedy nie miał tego początku, lub jest nasz jako jedyny byt od zera do końca i to jest wszystko. Więc to pytanie uważam za niesłychanie ważne. Absolutnie kopernikański przewrót będzie, jeżeli uznamy, że był poprzedni eon. Mamy wystarczająco dużo dowodów na to, że był poprzedni eon. Poniżej pokazuję schemat kolejnych Wszechświatów (jeden po drugim) pochodzący z filmu dostępnego również na YouTube, zatytułowanego "Kosmologia Rogera Penrose'a czyli co było przed Wielkim Wybuchem" (Penrose to mocne nazwisko w fizyce)  W pewnym momencie tego filmu lektorka powiedziała, że do wykazania jaka nieprawdopodobna jest losowość entropii przywołuje się słowa Rogera Penrose'a: "To świadczy, jak dokładnie określony musiał być cel Stwórcy". [...] Niestety, niektórzy wzięli to zbyt dosłownie. W filmie Penrose osobiście wyjaśnił: Mam nadzieję, że czytelnicy mojej książki nie wywnioskowali, iż koniecznie muszę wierzyć w istotę, która wszystko stworzyła. Mam na myśli istotę świadomą. Coś co określa się mianem Boga. Nie wyznaje tego poglądu. To była metafora. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Po drugie: Nauka i teologia nie przecinają się z sobą, ponieważ istnieją na różnych poziomach argumentacyjnych. Nie idą obok siebie, nie uzupełniają się, gdyż teologia nie jest nawet wiedzą, tj. zbiorem prawdziwych uzasadnionych przekonań. Nauka i teologia są nieporównywalne, ponieważ ta druga nie spełnia wymagań naukowej racjonalności. > Twierdzenia takie trzeba udowodnić, inaczej porusza się Pan po błędnym kole - zakłada Pan to, co wymaga dowodu.
Czy Pan poważnie traktuje to żądanie? Czy domaga się Pan, by nauka zajmowała się chrześcijańskim Bogiem trójjedynym, czyli mającym trzy hipostazy, tj. Boga-Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego? Czy domaga się Pan, by nauka to udowodniła? A kto ma to uczynnić? Fizyk, chemik, a może biolog? A jaki rachunek matematyczny ma tu być zastosowany? Czy domaga się Pan, by nauka udowodniła możliwość transsubstancjacji, czyli przeistoczenia chleba w ciało i wina w krew Jezusa? Jakich tym razem naukowców chce Pan do tego zaprzęgnąć? Czy domaga się Pan również, by nauka zajęła się wniebowstąpieniem Jezusa i reakcją apostołów, którzy obserwowali to wznoszenie się Jezusa? Co nauka ma tu wykazać? Czyżby odległość od Ziemi do Nieba i średnią prędkość wznoszenia się Jezusa?
Czy tak trudno pogodzić się z faktem, że teologia posługuje się innym językiem i innymi pojęciami niż nauka? Co ja mam tutaj jeszcze udowadniać, skoro powyżej już wszystko udowodniłem? Proszę nie doszukiwać się jakichś drwin czy uszczypliwości w tym, co powyżej napisałem, bo ich tam absolutnie nie ma.
>>Z powyższych powodów nauka nie zajmuje się Bogiem. Nauka nie wypowiada się na temat Boga, czyli np. tego, czy on istnieje czy też nie istnieje, gdyż nie jest w stanie tego rozstrzygnąć. Dla nauki Bóg nie istnieje jako przedmiot poznania naukowego. A poza tym Bóg nie jest problem nauki. Podejmowane przez niektórych teologów próby utożsamiania wiedzy i wiary oraz ich wzajemnego uzupełniania się są nie do przyjęcia. > Nie widzę żadnych przeszkód w tym, aby nauce udało się ustalić, że pewien przedmiot X (lub pewna mnogość przedmiotów) istnieje w sposób samoistny.
A ja nie widzę żadnego powodu, by teologia podrzucała nauce swoje problemy. Nauka w przeciwna stronę tego nie robi.
>Tak samo "dziedziczenie" było kiedyś terminem nienaukowym - co najwyżej prawniczym - ale powstała genetyka, która jest w stanie takiego pojęcia użyć i mówi o dziedziczeniu wiele interesujących rzeczy. Jeżeli nauka odkryła gen, kiedyś może odkryć byt samoistny, czyli Boga.
Genetyka to problem naukowy. Geny to łańcuchy DNA, czyli kwasu deoksyrybonukleinowego. Prędzej czy później musiały zostać odkryte.
A co z Bogiem? Niech teolodzy udowodnią, że istnieje pewien byt absolutny zwany Bogiem, że byt ten jest wieczny, czyli nie miał początku, że stworzył świat, itd., itp. Niech opiszą ten byt, ale nie w sposób arbitralny według własnych wyobrażeń i własnego widzi-mi-się, ale w oparciu o jakieś naukowe badania i obserwacje. Niech wyjaśnią, gdzie bóg jest, gdzie przebywa, gdzie był, zanim stworzył świat. Dlaczego teologia chce ciężar dowodów zrzucić na naukę? Nauka nie interesuje się Bogiem.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | witamziomy (536 punktów) |
>>Zagadka ludzkości....jak znikają bogowie. >Tak znikają wyobrażenia bogów. Bóg to Byt samoistny. Jakiś byt musi być samoistny, inaczej nic by nie istniało - a istnieje. Kwestią może być tylko co jest Bogiem i jakie ma własności. Nie twierdzę, że Bóg musi mieć cechy osobowe. Religie to (jak sądzę) niedoskonałe wyobrażenia tego nieznanego Bytu.
Ależ on jest znany, jest obecny "zawsze i wszędzie", problem leży w naszym postrzeganiu. "Bóg" jest bytem duchowym i aby "go" rozpoznać to najpierw trzeba uświadomić sobie swego własnego ducha, bo tylko duchem ducha można rozpoznać. Biblijne "Jestem, który jestem" to jeden ze skrótów, brama do świadomości duchowej, dla większości ludzi to jednak tylko niezrozumiany, zaszyfrowany frazes. Wiele kultur na całym świecie wyrobiło sobie podobne skróty, mają one na celu zabrać uwagę człowieka na granice umysłu, by łatwiej było wykonać skok uważności z umysłu do ducha.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Pyta Pan, co o nich (o ich poglądach) sądzę. Odpowiadam: nie mam im nic do zarzucenia. Parafrazując znanego Panu zapewne klasyka, jestem jak najbardziej za a nawet nie-przeciw. > Nie uważa Pan, że ich wnioskowanie może być błędne, tzn. że mogą się mylić sądząc, że pokój który widzą (świat empiryczny) jest jedynym pokojem? Sądzi Pan - jeżeli nic im Pan nie ma do zarzucenia - że się nie mylą?
No to się rozmijamy, co było do przewidzenia. Nie sądzę, by błędne było rozumowanie ateistów, tzn. rozumowanie przeciw istnieniu jakiegokolwiek bóstwa. Jeśli ma Pan coś do zarzucenia ateistycznym poglądom o nieistnieniu Boga, to proszę to napisać. Jeśli uzupełni pan to dodatkowo mocnymi argumentami na rzecz istnienia desygnatów terminu "Bóg" - niezależnie od tego, jak termin ten możemy rozumieć - to może to być podstawą do dalszej dyskusji.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | >>Dokładnie to samo co z tymi, które w innym pokoju widzą boga i z tymi, co w innym pokoju żadnego boga nie widzą - czyli nic. Niech sobie wszystkie rybki spokojnie pływają i wyznają swoje poglądy, bo mają do tego prawo. > Pytam nie tyle o to, co z nimi zrobić, ale o to, co o nich sądzić. Co więc o nich sądzić? Że to gupiki.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> wszechobecność instytucji kościelnych w mediach wszelkiej maści, oraz brednie wygłaszane przez 'autorytety' kościelne, cytowanie uznanych za świntych i wciskanie tych mundrości niemal na każdym kroku to nic innego jak utrwalanie alkoholizmu w narodzieJakiego alkoholizmu i co ma piernik do wiatraka? Po pierwsze, to tzw "alkoholizm" jako choroba to czczy wymysł, bo nadużywanie alkoholu to zwyczajne pijaństwo. Po drugie, w chrześcijańskich obrzędach alkohol występuje w symbolicznych ilościach i jest spożywany wyłącznie przez celebrującego kapłana. A po trzecie, to mało nas powinno interesować co sobie na swoich spotkaniach wyznawcy danej religii głoszą, bo państwo winno zachować światopoglądową bezstronność, w przeciwnym razie dopuszcza alogiczność swoich decyzji. Zresztą w kwestii zachowania logiki w prawie wysunęłam niedawno postulat.
cr
|
|
 | 5 na 5 | Berzerac (5671 punktów) |
>Po pierwsze, to tzw "alkoholizm" jako choroba to czczy wymysł, bo nadużywanie alkoholu to zwyczajne pijaństwo.
Nie będę po raz kolejny (jak w temacie uzależnienia od nikotyny) komentował tych bzdur, jakie znów wypisujesz.
|
|
|  | 3 na 3 | skorpion13 (920 punktów) | > >Po pierwsze, to tzw "alkoholizm" jako choroba to czczy wymysł, bo nadużywanie alkoholu to zwyczajne pijaństwo.Bożesztymój! Kolejny inteligentny our rebus!  Proponuję udać się do najbliższego ośrodka leczenia uzależnień i poobserwować zachowania odtruwanego alkoholika, to być może rozwieje wątpliwości. Może uda ci się być przy zejściu kogoś pijącego dzień w dzień. Będzie to z całą pewnością pouczające doświadczenie dla kogoś z deficytem empatii.
|
|
| |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Proponuję udać się do najbliższego ośrodka leczenia uzależnień i poobserwować zachowania odtruwanego alkoholika, to być może rozwieje wątpliwości. Może uda ci się być przy zejściu kogoś pijącego dzień w dzień. Będzie to z całą pewnością pouczające doświadczenie dla kogoś z deficytem empatii.
Dokładnie. Ale dla tej pani jakiekolwiek uzależnienie to wymysł różnego rodzaju psychoterapeutów, aby doić z takich nieszczęśników kasę.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Po pierwsze, to tzw "alkoholizm" jako choroba to czczy wymysł, bo nadużywanie alkoholu to zwyczajne pijaństwo.> Bożesztymój! Kolejny inteligentny our rebus!>  > Proponuję udać się do najbliższego ośrodka leczenia uzależnień i poobserwować zachowania odtruwanego alkoholika, to być może rozwieje wątpliwości.OK, OK, ale nie chodzi mi o to, że nie istnieją zatrucia alkoholem, tylko że nie istnieją tzw. uzależnienia. Odniosłam się tu bowiem do użytego przez mojego przedmówcę terminu 'alkoholizm', którym określa się rzekomą chorobę, mającą polegać na domniemanej 'niemożności nie sięgania po alkohol'. No i ja twierdzę, że takiej choroby być nie może, bo nie jest logiczne, by dobrowolnie działać wbrew własnej woli, jako że wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób, czyli każdorazowo jedną możliwość się odrzuca na rzecz drugiej. Ale skoroś taki 'bożesztymój inteligentny wprost', to przedstaw dowód tę sprzeczność obalający. Masz trzy możliwości: argumentować, uciec w ad personam, milczeć; wariant środkowy może Cię na stałe uchronić przed dyskusjami ze mną.
cr
|
|
| | |  | 4 na 4 | panTeista (6808 punktów) | >wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób
Nie chcę pić ale mnie suszy. Z doświadczenia wiem, że jak się napiję to mi się poprawi. Napić się, czy nie? Sprzeczne pragnienia. Jak mawiał Wałęsa- "nie chcę ale muszę".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób >Nie chcę pić ale mnie suszy. A co to znaczy 'mnie suszy'?
>Z doświadczenia wiem, że jak się napiję to mi się poprawi. Więc zapewne dzięki temu doświadczeniu pragniesz się napić.
>Napić się, czy nie? Sprzeczne pragnienia. To tylko pytanie; na razie bez odpowiedzi.
>Jak mawiał Wałęsa- "nie chcę ale muszę". Chęć tak, ale przymus to nie pragnienie.
cr
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | >>>wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób >>Nie chcę pić ale mnie suszy. >A co to znaczy 'mnie suszy'?
Z tego że nie wiesz co znaczy "mnie suszy" wnioskuję, że nigdy nie wypiłaś pół litra wódki w ciągu jednego dnia/nocy. Znaczy to: chce się pić ale napoje bezalkoholowe zaspokajają to pragnienie tylko na kilka minut.
>>Z doświadczenia wiem, że jak się napiję to mi się poprawi. >Więc zapewne dzięki temu doświadczeniu pragniesz się napić.
Dokładnie. Po wypiciu alkoholu ustępuje dolegliwość.
>>Napić się, czy nie? Sprzeczne pragnienia. >To tylko pytanie; na razie bez odpowiedzi.
Nie chcę pić ale jak nie wypiję, to źle się czuję.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób >>>Nie chcę pić ale mnie suszy. >>A co to znaczy 'mnie suszy'? >[...]Znaczy to: chce się pić[...] W takim razie "Nie chcę pić ale mnie suszy" znaczy "Nie chcę pić, ale chce się pić...", w czym nie ma wskazania na jedną osobę.
Niby się czepiam, ale jeśli sama zinterpretuję, że idzie o jedną osobę, to potem możesz mi wytknąć "nigdzie tak to a tak nie pisałem" - takie to bywają z oponentami przygody.
cr
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | > >wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób> Nie chcę pić ale mnie suszy.> Z doświadczenia wiem, że jak się napiję to mi się poprawi. Napić się, czy nie? Sprzeczne pragnienia.> Jak mawiał Wałęsa- "nie chcę ale muszę".Większością alkoholików kieruje lęk przed wytrzeźwieniem. Polega to na tym, że proces trzeźwienia jest bardzo "bolesny" i nieprzyjemny. Z organizmem dzieją się różne dziwne rzeczy. Aby ten proces odsunąć w czasie, zaczyna się "klinowanie" co w efekcie prowadzi do tego, że alkoholik ma kilkudniowy ciąg, nie trzeźwiejąc. Przeważnie kończy się to- w najlepszym wypadku detoksem, w najgorszym śmiercią na skutek zatrucia alkoholem. Wezwałem kiedyś na przesłuchanie gościa, który stawił się, ale waliło od niego gorzałą. Pijanego nie można przesłuchać, więc sprawdziłem go alkomatem. Wynik - ponad 4 promile, gdzie dawka bezpośrednio zagrażająca życiu to bodajże 3,5 promila (nie dotyczy Polaków i Rosjan  ) Zachowywał się normalnie i gdybym nie wyczuł od niego alkoholu, nawet bym go nie podejrzewał, że coś wypił. Jak mi powiedział, pił trzy dni. Znane są przypadki, że ktoś wydmuchał 14 promili. Jeśli ktoś pije przez tydzień, czy dłużej - tyle się nazbiera.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | > Wynik - ponad 4 promile, gdzie dawka bezpośrednio zagrażająca życiu to bodajże 3,5 promila (nie dotyczy Polaków i Rosjan ) Zachowywał się normalnie i gdybym nie wyczuł od niego alkoholu, nawet bym go nie podejrzewał, że coś wypił.Częste picie zwiększa tolerancję organizmu na alkohol, robi się tak zwana "mocna głowa do picia".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>Częste picie zwiększa tolerancję organizmu na alkohol, robi się tak zwana "mocna głowa do picia". > Tak, ale do czasu. Alkoholikowi w zaawansowanym stadium choroby wystarczy piwo i już jest na rauszu. Oczywiście nigdy na tym jednym piwie się nie kończy. Zamknięty krąg.
|
|
| | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >>wykluczających się pragnień odczuwać nie sposób> >Nie chcę pić ale mnie suszy.> >Z doświadczenia wiem, że jak się napiję to mi się poprawi. Napić się, czy nie? Sprzeczne pragnienia.> >Jak mawiał Wałęsa- "nie chcę ale muszę".> Większością alkoholików kieruje lęk przed wytrzeźwieniem. Polega to na tym, że proces trzeźwienia jest bardzo "bolesny" i nieprzyjemny. Z organizmem dzieją się różne dziwne rzeczy. Aby ten proces odsunąć w czasie, zaczyna się "klinowanie" co w efekcie prowadzi do tego, że alkoholik ma kilkudniowy ciąg, nie trzeźwiejąc. Przeważnie kończy się to- w najlepszym wypadku detoksem, w najgorszym śmiercią na skutek zatrucia alkoholem.> Wezwałem kiedyś na przesłuchanie gościa, który stawił się, ale waliło od niego gorzałą. Pijanego nie można przesłuchać, więc sprawdziłem go alkomatem. Wynik - ponad 4 promile, gdzie dawka bezpośrednio zagrażająca życiu to bodajże 3,5 promila (nie dotyczy Polaków i Rosjan ) Zachowywał się normalnie i gdybym nie wyczuł od niego alkoholu, nawet bym go nie podejrzewał, że coś wypił. Jak mi powiedział, pił trzy dni.> Znane są przypadki, że ktoś wydmuchał 14 promili. Jeśli ktoś pije przez tydzień, czy dłużej - tyle się nazbiera.> Jest jeszcze inny rodzaj alkoholizmu znany u nas i w Sowieckim Sojuzie - osobnnik potrafi nie pić alkoholu kilka miesięcy lub więcej, potem pyk! i jest w ciągu, lub jak to mówią uzależnieni 'w korku', 'wpadł w korek' i w tym ciągu-korku potrafi wytrwać kilka lub kilkanaście tygodni. Ja też pracowałem w mundurówce i w czasach socjalistycznych tradycja polskiego munduru była kultywowana tak jak za Sanacji. Czytałem, że dowódca tatarskiej jednostki ułanów w II RP pomimo, że był Muzułmaninem pijał w dużych ilościach spirytus z mlekiem i nie było to tajemnicą, - zgodnie z nakazami Koranu wina nie pijał. To co wyróżnia nas Polaków spośród innych nacji, to fakt że nadużywanie alkoholu dotyczy niemal wszystkich klas i grup społecznych, - piją ludzie wykształceni i na stanowiskach, piją w pracy i nie jest to spożywanie porównywalne z kulturą picia na zachodzie, gdzie nikt się nie upija. Ciekawe, że wraz z przemianami ustrojowymi pojawił się w Polsce do konsumpcji importowany spirytus techniczny 'Rojal', który produkowano z przeznaczeniem jako rozpuszczalnik i paliwo do kuchenek spirytusowych. Był okres gdy był on sprzedawany w sklepach sieci 'Społem' jako alkohol do konsumpcji, denaturat zawsze był i jest skażony pirydyna. Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście", Lechu zaś mówił że "co nie jest zabronione jest dozwolone". To, że Rosjanie i Polacy mają wyższe niż inne nacje wskaźniki alkoholu we krwi świadczy tylko o jednym -> każdy narkoman trwając w swoim nałogu potrzebuje coraz większych dawek środka od którego jest uzależniony, podobnie jest z osobami którym w takcie terapii lekarz musi przepisywać coraz większe dawki morfiny.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście" Obrzydliwie manipulujesz, nie chodziło by pić alkohol, wręcz przeciwnie, o ducha trzeźwości: "Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście."
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | >>Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście" >Obrzydliwie manipulujesz, nie chodziło by pić alkohol, wręcz przeciwnie, o ducha trzeźwości: >"Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście."
Przedstawiłem fakty. nie zaś manipulacje.
Manipulacją i ogromnym nadużyciem jest liturgia w kościele katolickim, podczas których wyrabia się odruch - podobnie jak odruch Pawłowa - od najmłodszych lat katolik ma naśladować idola-Jezusa(człowieka-boga, który w żyłach ma wino[alkohol zamiast krwi]) to jest metoda SZATANA(przeciwnika BOGA). To się dzieje na coniedzielnym spektaklu w świątyni do której wierni zabierają swoje dzieci. To utrwalanie wzorców do zachowań w wieku dorosłym. Osoby uzależnione od alkoholu nie potrafią powiedzieć dlaczego piją. Póżniejsze gadanie i 'nauczanie' że alkohol szkodzi nie tylko zdrowiu, ale i rozumowi na nic się zdaje jak pokazuje rzeczywistość.
'Duch prawdy' gdyby istniał mówiłby to co napisałem w tym wątku. NAZYWAJ RZECZY PO IMIENIU, A ZMIENIĄ SIĘ W OKAMGNIENIU. / pismo święte według terminologii to TORA ponieważ laszon kodesz to święty język, nie da się tego powiedzieć o grece lub łacinie/ To właśnie czynię. Te moje stwierdzenia stawiają biznes katolicki i nie tylko w bardzo niekorzystnym świetle. Chrześcijaństwo obnażone jest w istocie religią SATANISTÓW(przeciwników boga który dał ludzkości rozum - każda dawka alkoholu obniża jakość myślenia, a większe dawki powodują również otępienie zmysłów i bełkotliwą mowę - mowa ludzka to również dar Boga). Alkoholizm nie bierze się z nikąd, ale też prawdą jest że szatańska metoda na jezusa - zbawiCIELCA ZŁOTEGO nie na wszystkie osobniki działa w takim samym stopniu. Acha jeszcze jedna ważna uwaga do twoich wypocin ALKOKOL POWODUJE ZACHOWANIA AGRESYWNE i to z POKOJOWYM ŻYCIEM I NASTAWIENIEM POZOSTAJE W SPRZRECZNOŚCI(manipulacja chrześcijańska).
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście"> >Obrzydliwie manipulujesz, nie chodziło by pić alkohol, wręcz przeciwnie, o ducha trzeźwości:> >"Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście."> Przedstawiłem fakty. nie zaś manipulacje.Kolejny geniusz, powinieneś wykładać na Ó Jo cie. Ps. SZAMBO DROBNERA www.racjonalista.pl/forum.php/s,900187
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >>>Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście"> >>Obrzydliwie manipulujesz, nie chodziło by pić alkohol, wręcz przeciwnie, o ducha trzeźwości:> >>"Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście."> >Przedstawiłem fakty. nie zaś manipulacje.> Kolejny geniusz, powinieneś wykładać na Ó Jo cie.> Ps. SZAMBO DROBNERASZAMBO to reilgia katolicka - grecka i łacińska myśl i kultura oparta jest na plagiacie Tory - przekłady nazywane 'Starym testamentem' to podstawa Bibli. Te przekłady są tak zmanipulowane aby służyły cesarstwu nazywanemu rzymskim. Zmieniony został na potrzeby tegoż cesarstwa dekalog Mojżesza, wymyślono język peudohebrajski nazywany biblijnym. Literacka postać bałwana-idola-Jezusa jest z pochodzenia Żydem, ale ten żyd w swoich gadkach nie ma pojęcia o tym co jest faktycznie w Torze napisane - na potrzeby cesarstwa nazywa się go Mesjaszem. Żydzi znający język hebrajski i Torę stanowili i stanowią zagrożenie dla ideologii chrześcijańskiej dlatego byli zawsze zwalczani przez cesarstwo (-rzymskie, -rzymskie narodu niemieckiego). Bałwan-idol-Dżizus to alkoholik nad wszystkimi alkoholikami - jego krew to wino(9-17% alkoholu etylowego) jak na razie nikt z gatunku ludzkiego nie przeżył takiej dawki alkoholu - na tym polega 'boskość' tego wymysłu. To że alkohol działa destrukcyjnie na funkcjonowanie ludzkiego mózgu i percepcję nie trzeba w czasach obecnych udowadniać, również mowa ludzka po alkoholu jest bełkotliwa. Te dary BOGA dla człowieka są niweczone przez Dżizusa - wyznawcy tego bałwana idąc w jego ślady(w imię 'pańskie') stają się alkoholikami inaczej nazywając - to jest satanizm w czystej postaci. Jezus jest szatanem(przeciwnikiem BOGA). Miłość dla chrześcijanina najlepsza jest po alkoholu - faktycznie alkohol osłabiając funkcje umysłu zwłaszcza męskiej części ma działanie przekładające się na myślenie 'potwór nie potwór-byle by miał otwór' - wówczas wszystkie kobiety, te bez urody też mają wzięcie. Forumowicze - nie gaście 'ducha prawdy'.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >>>>>Karol Wojtyła odwiedzał Polskę, a polski kler lansował hasełko 'Bogu dziękujcie, ducha (spirytus) nie gaście" >>>>Obrzydliwie manipulujesz, nie chodziło by pić alkohol, wręcz przeciwnie, o ducha trzeźwości: >>>>"Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi (..) Ducha nie gaście." >>>Przedstawiłem fakty. nie zaś manipulacje. >>Kolejny geniusz, powinieneś wykładać na Ó Jo cie. >>Ps. SZAMBO DROBNERA >SZAMBO to reilgia katolicka Też, ale do zdemaskowania tego nie potrzeba alkoholowych urojeń: >Bałwan-idol-Dżizus to alkoholik nad wszystkimi alkoholikami - jego krew to wino(9-17% alkoholu etylowego) jak na razie nikt z gatunku ludzkiego nie przeżył takiej dawki alkoholu - na tym polega 'boskość' tego wymysłu. Oprzytomnij i przestań pisać urojenia. >To że alkohol działa destrukcyjnie na funkcjonowanie ludzkiego mózgu i percepcję nie trzeba w czasach obecnych udowadniać, również mowa ludzka po alkoholu jest bełkotliwa. Zbyt duża dawka wina tak działa, mała działa pozytywnie. Wino inaczej działa niż piwo i wódka, pobudza, nie otępia.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >'Duch prawdy' gdyby istniał mówiłby to co napisałem w tym wątku. Duch prawdy może by i mówił to co ty, ale nie ja, bo ja jestem Duch Prawdy. >/ pismo święte według terminologii to TORA ponieważ laszon kodesz to święty język Kto o tym zdecydował, że to pismo święte i święty język, ty, żydzi, czy Bóg?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>Jest jeszcze inny rodzaj alkoholizmu znany u nas i w Sowieckim Sojuzie - osobnnik potrafi nie pić alkoholu kilka miesięcy lub więcej, potem pyk! i jest w ciągu, lub jak to mówią uzależnieni 'w korku', 'wpadł w korek' i w tym ciągu-korku potrafi wytrwać kilka lub kilkanaście tygodni.
Właśnie alkoholicy tak mają. Nie tkną alkoholu przez kilka miesięcy, rok a później przychodzi ten dzień i ...popłynęli. Wpadają w ciągi trwające tydzień, miesiąc i dłużej.
Mój sąsiad nie pije od 25 lat. W ubiegłem roku jego córka wychodziła za mąż. Poszedł na ślub do kościoła, ale na przyjęcie weselne już nie. Nawet po tylu latach nie jest pewny swojej trzeźwości, nie ufa sobie. Obawia się, że znów sięgnie do kielicha i się zacznie. Problemem alkoholika uważam jest nie to, że znów zaczął pić, ale to, że on nie wie, kiedy skończyć.
Inny znajomy pił trzy miesiące. On oczywiście o tym nie wiedział. Wydawało mu się, że bawił się tylko tydzień. Kiedy poszedł do pracy dowiedział się, że dwa miesiące temu został dyscyplinarnie zwolniony. Szef się z nim kontaktował aby wyjaśnić powód nieobecności. On oczywiście tego nie pamiętał.
>To, że Rosjanie i Polacy mają wyższe niż inne nacje wskaźniki alkoholu we krwi świadczy tylko o jednym -> każdy narkoman trwając w swoim nałogu potrzebuje coraz większych dawek środka od którego jest uzależniony, podobnie jest z osobami którym w takcie terapii lekarz musi przepisywać coraz większe dawki morfiny.
To prawda, ale jak wcześniej napisałem, w zaawansowanej fazie choroby, wystarczy takiemu piwo i już jest na haju. Dzieje się tak dlatego, że organizm takiego człowieka jest już zdegenerowany, wyniszczony. W mózgu też zachodzą nieodwracalne zmiany. Jego objętość się zmniejsza. Dlatego jeśli niepijący dozna urazu głowy, następuje obrzęk mózgu, który rozpiera czaszkę. Alkoholik taki uraz z reguły przeżyje.
|
|
| | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | >>Jest jeszcze inny rodzaj alkoholizmu znany u nas i w Sowieckim Sojuzie - osobnnik potrafi nie pić alkoholu kilka miesięcy lub więcej, potem pyk! i jest w ciągu, lub jak to mówią uzależnieni 'w korku', 'wpadł w korek' i w tym ciągu-korku potrafi wytrwać kilka lub kilkanaście tygodni. >Właśnie alkoholicy tak mają. Nie tkną alkoholu przez kilka miesięcy, rok a później przychodzi ten dzień i ...popłynęli. Wpadają w ciągi trwające tydzień, miesiąc i dłużej. >Mój sąsiad nie pije od 25 lat. W ubiegłem roku jego córka wychodziła za mąż. Poszedł na ślub do kościoła, ale na przyjęcie weselne już nie. Nawet po tylu latach nie jest pewny swojej trzeźwości, nie ufa sobie. Obawia się, że znów sięgnie do kielicha i się zacznie. Problemem alkoholika uważam jest nie to, że znów zaczął pić, ale to, że on nie wie, kiedy skończyć.
Takie zachowanie i postępowanie jest typowe dla osoby która nie rozumie przyczyny własnych problemów, wystarczy odnaleźć przyczynę nałogu (religię chrześcijańską i kulturę zachodu wyrosłą na Chrześcijaństwie = liturgia przemiany wina w krew i związany z tym biznes - tragedię jednych i korzyści dla nielicznych).
>Inny znajomy pił trzy miesiące. On oczywiście o tym nie wiedział. Wydawało mu się, że bawił się tylko tydzień. Kiedy poszedł do pracy dowiedział się, że dwa miesiące temu został dyscyplinarnie zwolniony. Szef się z nim kontaktował aby wyjaśnić powód nieobecności. On oczywiście tego nie pamiętał. >>To, że Rosjanie i Polacy mają wyższe niż inne nacje wskaźniki alkoholu we krwi świadczy tylko o jednym -> każdy narkoman trwając w swoim nałogu potrzebuje coraz większych dawek środka od którego jest uzależniony, podobnie jest z osobami którym w takcie terapii lekarz musi przepisywać coraz większe dawki morfiny. >To prawda, ale jak wcześniej napisałem, w zaawansowanej fazie choroby, wystarczy takiemu piwo i już jest na haju. Dzieje się tak dlatego, że organizm takiego człowieka jest już zdegenerowany, wyniszczony. W mózgu też zachodzą nieodwracalne zmiany. Jego objętość się zmniejsza. Dlatego jeśli niepijący dozna urazu głowy, następuje obrzęk mózgu, który rozpiera czaszkę. Alkoholik taki uraz z reguły przeżyje.
To nie jest takie oczywiste - kto przeżyje a kto będzie miał powikłania nie zależy od alkoholu - takie stawianie sprawy to wybiórcze podejście do zagadnienia. >
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
> To nie jest takie oczywiste - kto przeżyje a kto będzie miał powikłania nie zależy od alkoholu - takie stawianie sprawy to wybiórcze podejście do zagadnienia.> >> Przez rok procowałem na SORze. To nie jest moje wybiórcze podejście do tematu, ale opinia doświadczonych lekarzy. Ostatnie z badań zespołu lekarzy z Los Angeles wręcz sugerują, że podawanie alkoholu osobom po urazach głowy, zwiększałoby ich szanse przeżycia. wiadomosci(*)urazem-glowy-6037250984555137a
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Takie zachowanie i postępowanie jest typowe dla osoby która nie rozumie przyczyny własnych problemów, wystarczy odnaleźć przyczynę nałogu (religię chrześcijańską i kulturę zachodu wyrosłą na Chrześcijaństwie = liturgia przemiany wina w krew i związany z tym biznes - tragedię jednych i korzyści dla nielicznych).
Religia nakazuje picie? Która? Czyżby pijaństwo zaczęło się od Kany Galilejskiej?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Jest jeszcze inny rodzaj alkoholizmu znany u nas i w Sowieckim Sojuzie - osobnnik potrafi nie pić alkoholu kilka miesięcy lub więcej, potem pyk! i jest w ciągu, lub jak to mówią uzależnieni 'w korku', 'wpadł w korek' i w tym ciągu-korku potrafi wytrwać kilka lub kilkanaście tygodni. >Właśnie alkoholicy tak mają. Nie tkną alkoholu przez kilka miesięcy, rok a później przychodzi ten dzień i ...popłynęli. Wpadają w ciągi trwające tydzień, miesiąc i dłużej. >Mój sąsiad nie pije od 25 lat. W ubiegłem roku jego córka wychodziła za mąż. Poszedł na ślub do kościoła, ale na przyjęcie weselne już nie. Nawet po tylu latach nie jest pewny swojej trzeźwości, nie ufa sobie. Obawia się, że znów sięgnie do kielicha i się zacznie. Problemem alkoholika uważam jest nie to, że znów zaczął pić, ale to, że on nie wie, kiedy skończyć.
Ja nie muszę jeść arbuzów ale ci co piją też tak mówią o alkoholu ale jednak piją. Co jakis czas ale piją.
Nie pamiętam kiedy jadłem porzeczki.
W piciu alkoholu jest tak że długie (od okazji do okazji czyli tydzień dwa) interwały nie picia są dla ludzi okej. A te krotkie już nie.
Ale czy ktoś mówi sobie że przez pięć lat nie będzie pił?
Myślę że nie uważając się za alkoholika będzie miał lekki problem.
Oczywiscie skrajnie to są zupełnie inni ludzie ale nałóg jednak istnieje dla tych co piją często jak i rzadko.
|
|
 | | haish (2905 punktów) |
>Po drugie, w chrześcijańskich obrzędach alkohol występuje w symbolicznych ilościach i jest spożywany wyłącznie przez celebrującego kapłana.
Zauważ że ten kapłan-szaman pokazuje czynność i wymawia jak mantrę co niedziela '......... to czyńcie na moją(Jezusa) pamiątkę. W wieku dziecięcym wiele utrwala się w umyśle niejako podświadomie - to jest szatańska metoda - w wieku dojrzałym ludzie powielają ten wzorzec bezwiednie nawet wbrew swoim przytomnym intencjom i woli (wielu nie wie dlaczego pije). Nawet kobiety choć apostołowie i Jezus to mężczyźni choć większość z nich nie pije, to mają w podświadomości przyzwolenie na takie wzorce. I TAK Z POKOLENIA NA POKOLENIE. A świat nauki MILCZY.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zauważ że ten kapłan-szaman pokazuje czynność i wymawia jak mantrę co niedziela '......... to czyńcie na moją(Jezusa) pamiątkę.Lokowanie produktu?  Ale serio, to chyba ten cytat mniemany zaleca łyknięcia liturgiczne, nie biesiadne. Bo i na co Kościołowi pijany lud, skoro trzeźwy więcej dóbr wytworzy, co większą dziesięciną zaowocuje?
cr
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>A więc dalej - Pije Kuba do Jakuba ...., chluśniem bo uśniem, pierdykniem bo odwykniem mości >panowie. Oraz Bogu dziękujcie, ducha(spirytus) nie gaście i cała masa innych 'mundrych' powiedzonek >związanych z 'kulturą' picia alkoholu w Polsce katolickiej.
No ale skoro o tradycji piszesz to warto wspomnieć też to przysłowie:
Chłop u Żyda pije - Żyd go w kieszeń bije".
Te wzorce o których piszesz
>Coniedzielne wzorce utrwalane są w umysłach wiernych już od wieku dziecięcego, ale jest prawo zakazujące reklamowania alkoholu i wyrobów alkoholowych.
To niezły fikołek bo....
Chyba najbardziej popularną purimową micwą (religijnym nakazem) jest ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego Mordechaja od przeklętego Hamana - wyjaśnia amerykański rabin Tyson Herberger.
Może opiszesz cos więcej.....choć czuje że skończy się jak z Gojem.
A jesteś Gojem bo już nie pamiętam co mi odpowiedziałeś!
Za Wiki.
Adlojada (aram. עד דלא ידע ad lo jada, jid. adlojade = "aż nie będzie wiedział") - purimowa parada, której nazwa wywodzi się z talmudycznego zalecenia, by biesiadować w Purim aż do momentu, gdy stan upojenia alkoholem nie pozwoli biesiadującemu rozróżnić "błogosławienia Mordechaja" (ברוך מרדכי baruch Mordechaj) od "przeklinania Hamana" (ארור המן arur Haman). Wartość liczbowa obu stwierdzeń wynosi 502[1].
Pierwsza adlojada odbyła się w Tel Awiwie w 1912 r[1]. Pochody spopularyzował pierwszy burmistrz Meir Dizengoff.
|
|
 | | haish (2905 punktów) | >>A więc dalej - Pije Kuba do Jakuba ...., chluśniem bo uśniem, pierdykniem bo odwykniem mości >>panowie. Oraz Bogu dziękujcie, ducha(spirytus) nie gaście i cała masa innych 'mundrych' powiedzonek >>związanych z 'kulturą' picia alkoholu w Polsce katolickiej. >No ale skoro o tradycji piszesz to warto wspomnieć też to przysłowie: >Chłop u Żyda pije - Żyd go w kieszeń bije". >Te wzorce o których piszesz >>Coniedzielne wzorce utrwalane są w umysłach wiernych już od wieku dziecięcego, ale jest prawo zakazujące reklamowania alkoholu i wyrobów alkoholowych. >To niezły fikołek bo.... >Chyba najbardziej popularną purimową micwą (religijnym nakazem) jest ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego Mordechaja od przeklętego Hamana - wyjaśnia amerykański rabin Tyson Herberger. >Może opiszesz cos więcej.....choć czuje że skończy się jak z Gojem.
Jesteś idiotą - to że są takie tradycje, które nazywasz micwami to jedno. Zobacz lub sprawdź z jakiego okresu te 'zalecenia' pochodzą i ewentualnie kto jest ich autorem. Podczas Purim wielu bawi się, a niewielu pije alkohol, nigdy nie widziałem Żyda który się upił podczas Purim. W Judaizmie reformowanym na porządku dziennym są osoby które do kiduszu używają soku z winogron(soku bez alkoholu).
>A jesteś Gojem bo już nie pamiętam co mi odpowiedziałeś! >Za Wiki. >Adlojada (aram. עד דלא ידע ad lo jada, jid. adlojade = "aż nie będzie wiedział") - purimowa parada, której nazwa wywodzi się z talmudycznego zalecenia, by biesiadować w Purim aż do momentu, gdy stan upojenia alkoholem nie pozwoli biesiadującemu rozróżnić "błogosławienia Mordechaja" (ברוך מרדכי baruch Mordechaj) od "przeklinania Hamana" (ארור המן arur Haman). Wartość liczbowa obu stwierdzeń wynosi 502[1]. >Pierwsza adlojada odbyła się w Tel Awiwie w 1912 r[1]. Pochody spopularyzował pierwszy burmistrz Meir Dizengoff.
I uważasz, że wszyscy bez wyjątku Żydzi jak barany słuchają jednego rabina - akurat tego którego zacytowałeś. Takie zachowania i takie cuda są właściwe tylko dla Chrześcijan którzy mają swojego głównego szamana w Vatykanie i ten im pisze encykliki.
Poza tym, rabin w gminie nie jest nadzorcą zachowań tak jak katolicki klecha w parafii. Podawane przez ciebie metody kabały pochodzą ze średniowiecza(litery i ich wartość liczbowa były stosowane w alfabecie hebrajskim ponieważ w ten sposób zapisywano liczby w hebrajskich tekstach gdy nie było jeszce cyfr zwanych arabskimi), obecnie zamiast kabały jest kognitywistyka. Maszyna 'myśli' zerojedynkowo, język maszyn to cyfry i liczby. Człowiek do komunikacji używa pisma literowego lub innych znaków - litera lub znak nie są zerojedynkowe - bardziej odpowiada im pojęcie kubitu - wartość od 0 do 1. To jest różnica między kabałą i kognitywistyką, oraz między maszyną a człowiekiem.
Masz braki w wykaształceniu i wiedzy 'farmerze'.
|
|
|  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>>A więc dalej - Pije Kuba do Jakuba ...., chluśniem bo uśniem, pierdykniem bo odwykniem mości >>>panowie. Oraz Bogu dziękujcie, ducha(spirytus) nie gaście i cała masa innych 'mundrych' powiedzonek >>>związanych z 'kulturą' picia alkoholu w Polsce katolickiej. >>No ale skoro o tradycji piszesz to warto wspomnieć też to przysłowie: >>Chłop u Żyda pije - Żyd go w kieszeń bije". >>Te wzorce o których piszesz >>>Coniedzielne wzorce utrwalane są w umysłach wiernych już od wieku dziecięcego, ale jest prawo zakazujące reklamowania alkoholu i wyrobów alkoholowych. >>To niezły fikołek bo.... >>Chyba najbardziej popularną purimową micwą (religijnym nakazem) jest ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego Mordechaja od przeklętego Hamana - wyjaśnia amerykański rabin Tyson Herberger. >>Może opiszesz cos więcej.....choć czuje że skończy się jak z Gojem. >Jesteś idiotą - to że są takie tradycje, które nazywasz micwami to jedno. >Zobacz lub sprawdź z jakiego okresu te 'zalecenia' pochodzą i ewentualnie kto jest ich autorem. >Podczas Purim wielu bawi się, a niewielu pije alkohol, nigdy nie widziałem Żyda który się upił podczas Purim. W Judaizmie reformowanym na porządku dziennym są osoby które do kiduszu używają soku z winogron(soku bez alkoholu).
Niezły fikołek. Piją ale nie nie piją. Nie widziałeś . Dobre.
I ty nazywasz mnie idiota? Ty chyba szukasz idioty który łyknie te twoje wpisy
>>A jesteś Gojem bo już nie pamiętam co mi odpowiedziałeś! >>Za Wiki. >>Adlojada (aram. עד דלא ידע ad lo jada, jid. adlojade = "aż nie będzie wiedział") - purimowa parada, której nazwa wywodzi się z talmudycznego zalecenia, by biesiadować w Purim aż do momentu, gdy stan upojenia alkoholem nie pozwoli biesiadującemu rozróżnić "błogosławienia Mordechaja" (ברוך מרדכי baruch Mordechaj) od "przeklinania Hamana" (ארור המן arur Haman). Wartość liczbowa obu stwierdzeń wynosi 502[1]. >>Pierwsza adlojada odbyła się w Tel Awiwie w 1912 r[1]. Pochody spopularyzował pierwszy burmistrz Meir Dizengoff. >I uważasz, że wszyscy bez wyjątku Żydzi jak barany słuchają jednego rabina - akurat tego którego zacytowałeś. Takie zachowania i takie cuda są właściwe tylko dla Chrześcijan którzy mają swojego głównego szamana w Vatykanie i ten im pisze encykliki.
Jesteś Zydem? Więc napisz mi Zydzie jak to jest u ciebie
>Poza tym, rabin w gminie nie jest nadzorcą zachowań tak jak katolicki klecha w parafii. >Podawane przez ciebie metody kabały pochodzą ze średniowiecza(litery i ich wartość liczbowa były stosowane w alfabecie hebrajskim ponieważ w ten sposób zapisywano liczby w hebrajskich tekstach gdy nie było jeszce cyfr zwanych arabskimi), obecnie zamiast kabały jest kognitywistyka.
A co mowi tobie twoj rabin?
>Maszyna 'myśli' zerojedynkowo, język maszyn to cyfry i liczby. >Człowiek do komunikacji używa pisma literowego lub innych znaków - litera lub znak nie są zerojedynkowe - bardziej odpowiada im pojęcie kubitu - wartość od 0 do 1. >To jest różnica między kabałą i kognitywistyką, oraz między maszyną a człowiekiem.
Jak napisałeś do mnie IDIOTO to napisałeś jak maszyna ? Zero jedynkowo czy jak.
Mimo wszystko rozumiem że mnie obraziłeś. A może komplement ?
>Masz braki w wykaształceniu i wiedzy 'farmerze'. >
Ja? Pisząc do mnie idiota nie wyrabiasz intelektualnie posiłkując się obrazaniem rozmówcy.
Ale nie tylko ty intelektualnie nie potrafisz sprostać.
Obnażam twoja indolencja co nie jest specjalnie trudne.
Dobre naprawdę dobre ....zacne.
ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego.
Wzrorzec prima sort.
Czas.start.
|
|
| |  | | haish (2905 punktów) |
>>Jesteś idiotą - to że są takie tradycje, które nazywasz micwami to jedno. >>Zobacz lub sprawdź z jakiego okresu te 'zalecenia' pochodzą i ewentualnie kto jest ich autorem. >>Podczas Purim wielu bawi się, a niewielu pije alkohol, nigdy nie widziałem Żyda który się upił podczas Purim. W Judaizmie reformowanym na porządku dziennym są osoby które do kiduszu używają soku z winogron(soku bez alkoholu). >Niezły fikołek. Piją ale nie nie piją. Nie widziałeś . Dobre.
Uczestniczyłem osobiście w obchodach Purim w gminie, oraz w miejscu gdzie uczyłem się hebrajskiego - Fundacja Laudera. Widziałem na własne oczy.
>I ty nazywasz mnie idiota? >Ty chyba szukasz idioty który łyknie te twoje wpisy
Nadal uważam cię za IDIOTĘ i z każdą twoją wypowiedzią za coraz większego IDIOTĘ.
>A co mowi tobie twoj rabin?
Mam swój wiek i własne doświadczenia życiowe, umiem czytać po hebrajsku, nie muszę się radzić rabina. Nie jesteś w stanie pojąć różnic pomiędzy Judaizmem, a Chrześcijaństwem, Żyd pozostaje Żydem z uwagi na swoją tożsamość(znajomość języka hebrajskiego i umiejętność czytania TORY), nie ma znaczenia jego indywidualne rozumienie, pojmowanie i wyobrażenie BOGA. Chrześcijanin musi słuchać tego czego nauczają go nieustannie hierarchowie i dostojnicy tej religii, poza tym Chrzescijanie mają róznistą tożsamość - znają swój język ojczysty, ale niemal wszyscy nie znają języka księgi -> greki lub łaciny.
|
|
| | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>>Jesteś idiotą - to że są takie tradycje, które nazywasz micwami to jedno. >>>Zobacz lub sprawdź z jakiego okresu te 'zalecenia' pochodzą i ewentualnie kto jest ich autorem. >>>Podczas Purim wielu bawi się, a niewielu pije alkohol, nigdy nie widziałem Żyda który się upił podczas Purim. W Judaizmie reformowanym na porządku dziennym są osoby które do kiduszu używają soku z winogron(soku bez alkoholu). >>Niezły fikołek. Piją ale nie nie piją. Nie widziałeś . Dobre. >Uczestniczyłem osobiście w obchodach Purim w gminie, oraz w miejscu gdzie uczyłem się hebrajskiego - Fundacja Laudera. Widziałem na własne oczy.
Czego nie widziałeś na własne oczy pijanych Żydów ?
Pijących Żydów ?
Czy wzorców picia ?
Ludzie widzą jak inni piją czy to w barze czy w restauracji czy to gdzie indziej.
Ale nie przypominam sobie by mieli coś takiego
ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławione
Skąd więc twój fikołek że trochę wina mszalnego czyni to co niby sobie ubzdurales?
.. >>I ty nazywasz mnie idiota? >>Ty chyba szukasz idioty który łyknie te twoje wpisy >Nadal uważam cię za IDIOTĘ i z każdą twoją wypowiedzią za coraz większego IDIOTĘ.
Dlatego ja uważam nie potrafisz intelektualnie mi sprostać w tej rozmowie. Ot cecha.tych którzy braki intelektualne posiłkuja inwektywami. Czyli ty. Brnij dalej.
>>A co mowi tobie twoj rabin? >Mam swój wiek i własne doświadczenia życiowe, umiem czytać po hebrajsku, nie muszę się radzić rabina.
A kto musi ?
GOJ? Jesteś Gojem? Czy znów proste pytanie cię przerośnie .
ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławione
|
|
| | | |  | | haish (2905 punktów) |
>>>A co mowi tobie twoj rabin? >>Mam swój wiek i własne doświadczenia życiowe, umiem czytać po hebrajsku, nie muszę się radzić rabina. >A kto musi ? >GOJ? Jesteś Gojem? Czy znów proste pytanie cię przerośnie . >ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławione > Twój poziom IDIOTYZMU powoli osiąga poziom Himalajów. Czy to jest przykazanie BOSKIE, czy jest tylko nakazem ludzkim?
Nazwę Judea można przeczytać bez punktacji masoreckiej JODEA - tak więc są Judejczycy i Jodejczycy - wszyscy oni zaliczani są do em yisrail, w Polsce nazywa się ich Żydami(z francuska) ale po 'polskiemu' zgodnie z tym jak nazywane są inne nacje zmiast Żyd winno być Judejczyk/Jodejczyk. Żydzi Aszkenazyjscy nie wymawiają teragramu JHWH zamiast tego wymawiają haSzem, w tradycji judeo-arabskiej wymawiają Allah. Chasydyzm zaleca wódkę, tańce na grobach cadyków i inne rzeczy, ale Chasydyzm to nie autorytet dla całego Judaizmu.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Twój poziom IDIOTYZMU powoli osiąga poziom Himalajów. >Czy to jest przykazanie BOSKIE, czy jest tylko nakazem ludzkim? >
Twoje braki intelktualne w rozmowie już są. Nie trzeba dodawać ich wymiarów . One są Ale tak jest gdy musisz się posiłkować obrazniam.
Tobie też trzeba będzie setki razy pytanie stawiać ?
Kto musi więc tego słuchać? Zastanów się co ty piszesz
. ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi
A co mowi tobie twoj rabin? >>Mam swój wiek i własne doświadczenia życiowe, umiem czytać po hebrajsku, nie muszę się radzić rabina. >A kto musi ? GOJ? Jesteś Gojem? Czy znów proste pytanie cię przerośnie .
Wymsylies sobie bzdury z piciem wina na mszy i nie jesteś wstanie sprostać :
. ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi
Szukasz idioty który łyknie twoje bzdury. Ale wysil się intelktulnie . Idiota napisać to mało.
I jak z tym Gojem?
|
|
| | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>I jak z tym Gojem?
A co z tym Judejczykiem/Jodejczykiem? IDIOTO IDIOTA TO NIE JODEJCZYK.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>I jak z tym Gojem? >A co z tym Judejczykiem/Jodejczykiem? >
Ale to chyba ty wiesz czy jesteś Gojem. Nie ja wymyślam pojęcia takie jak
. ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi
Czy GOJ.
To ty założyłeś temat gdzie piszesz o wzorcach picia widzianych co tydzień na mszy.
Właściwie to jakby zestawić zjedzenie ciastka po obiedzie do nakazu obżerania się do pozygu.
Na tej zasadzie co piszesz to Polacy winni siedzieć na odwyku . Atak nie jest
Może tak jak ty nie widziałeś pijanych w sztok Żydów. Bo można się napic i nie wpaść w nałóg.
Ale jesteś tym Gojem?
|
|
| | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) |
>Ale jesteś tym Gojem?
Żal mi cię. GOJ v/s Jodejczyk - jeśli umiesz, lub twój umysł pozwala ci na myślenie - TO POMYŚL SAMODZIELNIE.
Także-> haSzem v/s Allah.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>Ale jesteś tym Gojem? >Żal mi cię. >GOJ v/s Jodejczyk - jeśli umiesz, lub twój umysł pozwala ci na myślenie - TO POMYŚL SAMODZIELNIE. >Także-> haSzem v/s Allah.
No ja właśnie mam wątpliwości czy tobie pozwala. Bo chyba wiesz czy jesteś czy nie.
Napisz więc czy jesteś Gojem czy nie.
Potem dokończymy rozmowę o wzrocach gdzie jakie są odnośnie picia. I czy ma to przełożonie.
. ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi
Póki co piszesz bzdury o kapce wina na mszy.
|
|
| | | | | | | | | |  | | haish (2905 punktów) | >>>Ale jesteś tym Gojem? >>Żal mi cię. >>GOJ v/s Jodejczyk - jeśli umiesz, lub twój umysł pozwala ci na myślenie - TO POMYŚL SAMODZIELNIE. >>Także-> haSzem v/s Allah.
>ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi >Póki co piszesz bzdury o kapce wina na mszy.
Nie potrafisz myśleć samodzielnie - zbawiCIELEC Złoty jezusik to SZATAN, ta twoja kapka z czasem zmienia się w większą kapkę po mszy, i dalej już samo idzie. Upojony i zafascynowany kapką nawet się nie spostrzeżesz jak buteleczka małpeczka będzie pachniała malizną. Kapka na mszy to przekaz(podprogowy !!!!!!) dla wiernych baranków bożych i owieczek - podstawa chrześcijańskiego biznesu, który nie ma nic wspólnego z religią i nauczaniem o BOGU. Takie 'świnte skurwysyństwo'.
Można wyznawać Judaizm, ale można też wyznawać Jodeaizm - 'choćbym ciemną doliną kroczył zła się nie ulęknę' , oraz 'prowadź mnie ścieżką prostą, nie drogą tych którzy błądzą'.
Jest oczywistością że Jodea (wiedza, wiedzieć) wymaga TRZEŹWEGO I ROZUMNEGO umysłu, nie przyćmionego używkami, narkotykami oraz alkoholem. Wówczas(na trzeźwo, w przytomności umysłu) człowiek doświadcza stanów bliskości BOGA PRAWDZIWEGO.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>>>Ale jesteś tym Gojem? >>>Żal mi cię. >>>GOJ v/s Jodejczyk - jeśli umiesz, lub twój umysł pozwala ci na myślenie - TO POMYŚL SAMODZIELNIE. >>>Także-> haSzem v/s Allah. >>ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi >>Póki co piszesz bzdury o kapce wina na mszy. >Nie potrafisz myśleć samodzielnie - zbawiCIELEC Złoty jezusik to SZATAN,
Czekam. Więc na odpowiedź czy jesteś Gojem. Samodzielne myślenie.
>ta twoja kapka z czasem zmienia się w większą kapkę po mszy, i dalej już samo idzie. >Upojony i zafascynowany kapką nawet się nie spostrzeżesz jak buteleczka małpeczka będzie pachniała malizną. >Kapka na mszy to przekaz(podprogowy !!!!!!) dla wiernych baranków bożych i owieczek - podstawa chrześcijańskiego biznesu, który nie ma nic wspólnego z religią i nauczaniem o BOGU. >Takie 'świnte skurwysyństwo'. >Można wyznawać Judaizm, ale można też wyznawać Jodeaizm - 'choćbym ciemną doliną kroczył zła się nie ulęknę' , oraz 'prowadź mnie ścieżką prostą, nie drogą tych którzy błądzą'. >Jest oczywistością że Jodea (wiedza, wiedzieć) wymaga TRZEŹWEGO I ROZUMNEGO umysłu, nie przyćmionego używkami, narkotykami oraz alkoholem. >
Już pisałem. To jakbyś jedzenie ciastka zestawił z obzeraniem się do porzygu. . ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławi
A dwa że Żydzi nie chodza do kościoła i nie mają tego wzorca . A alkoholizm unich występuje. Więc to co piszesz to fikołek .
Więc piszesz bzdury.
Pytałem więc . Nie widziałeś pijanego Zyda Pijącego Zyda
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) |
>Nie potrafisz myśleć samodzielnie - zbawiCIELEC Złoty jezusik to SZATAN, >ta twoja kapka z czasem zmienia się w większą kapkę po mszy, i dalej już samo idzie. >Upojony i zafascynowany kapką nawet się nie spostrzeżesz jak buteleczka małpeczka będzie pachniała malizną. >Kapka na mszy to przekaz(podprogowy !!!!!!) dla wiernych baranków bożych i owieczek - podstawa chrześcijańskiego biznesu, który nie ma nic wspólnego z religią i nauczaniem o BOGU. >Takie 'świnte skurwysyństwo'. >Można wyznawać Judaizm, ale można też wyznawać Jodeaizm - 'choćbym ciemną doliną kroczył zła się nie ulęknę' , oraz 'prowadź mnie ścieżką prostą, nie drogą tych którzy błądzą'. >Jest oczywistością że Jodea (wiedza, wiedzieć) wymaga TRZEŹWEGO I ROZUMNEGO umysłu, nie przyćmionego używkami, narkotykami oraz alkoholem. >Wówczas(na trzeźwo, w przytomności umysłu) człowiek doświadcza stanów bliskości BOGA PRAWDZIWEGO.
Zgadzam się, wiara religijna to szatańskie dzieło na co dowodem jest masowa pedofilia "kapłanów kościelnych"( instytucja z najwyższym odsetkiem pedofilów na świecie ). Coś nie może istnieć w prawdzie z takim zwyrodnieniem, gdyż prawda spoczywa przy bogu.
KK to pralnia ludzkich umysłów, celowo upośledzają boży dar dany człowiekowi od boga czyli rozum i skazują go na cierpienie w wierze. Taki człowiek już nie należy do kategorii homo sapiens, człowiek rozumny tylko do kategorii człowiek wierzący. Pierwsze przybliża do boga i daje szczęście, a drugie od boga oddala i generuje cierpienie.
Wino to oczywiście alkohol czyli neurotoksyna i w żadnym przypadku do Boga nie przybliża. Liturgia promuje i wszczepia zachowanie bezpośrednio szkodzące człowiekowi jak i całym grupom ludzi. Trafnie to rozpoznałeś, jest to dzieło szatańskie nie mające nic z Bogiem wspólnego.
Działanie permanentne i z premedytacją na szkodę człowieka nazywam szatańskim, tym jest właśnie KK, zaraza która swoje nikczemne dzieło ubrała w boskie szaty i hoduje baranów na swych wyznawców. Brakuje mi słów jak to nazywać, rzygać się chce na samą myśl o tej podłości, skazują człowieka na potępienie od pierwszego dnia narodzin, niewinne dziecko, boskie dzieło oblepiają grzechem pierworodnym, nic dziwnego że wyrosło z nich tylu zwyrodnialców.
Słowa miłość czy bóg to dla nich tylko narzędzia wykorzystywane do masowej hipnozy a o bogu nie mają zielonego pojęcia.
|
|
|  | 8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >[farmer]: Chyba najbardziej popularną purimową micwą (religijnym nakazem) jest ad lo jada - "aż nie będzie wiedział". To przykazanie picia tak dużej ilości alkoholu, aż nie będziemy w stanie rozróżnić błogosławionego Mordechaja od przeklętego Hamana - wyjaśnia amerykański rabin Tyson Herberger.> Jesteś idiotą - to że są takie tradycje, które nazywasz micwami to jedno. Zobacz lub sprawdź z jakiego okresu te 'zalecenia' pochodzą i ewentualnie kto jest ich autorem.Nieładnie się zachowujesz. Zwyzywałeś farmera od idioty, pomimo że nie masz racji. Ponieważ nie wiesz tego, choć wiedzieć powinieneś, więc Ci wyjaśnię i odpowiem, z jakiego dzieła i z jakiego okresu pochodzą te "zalecenia" oraz kto jest ich autorem. Te "zalecenia", jak je nazywasz, to jest w rzeczywistości pouczenie (komentarz, prawo), których tysiące znajduje się w Talmudzie, czyli w zbiorze ustnego Prawa, ustnej Tory, czyli w podstawowym - obok Biblii Hebrajskiej, czyli Tory pisanej - dziele religii żydowskiej. Talmud jest dla wyznawców judaizmu naturalnym następstwem i kontynuacją Biblii. W tym przypadku chodzi o pouczenie znajdujące się w Talmudzie Babilońskim (TB), Megilla 7b, 7. Mowa jest tam o piciu (a dokładnie o upiciu się) aż do czasu, gdy pijący nie będzie wiedział/umiał odróżnić " Przeklęty jest Haman" od " Błogosławiony jest Mordechaj". To nie jest jakieś tam "zalecenie", jak je nazywasz, lecz - o ile dobrze to rozumiem - talmudyczny komentarz do Księgi Estery 9, 17,18.22, co dla wyznawców judaizmu ma duże znaczenie. Autorem tego akurat pouczenia jest rabbi Rawa, jeden z największych mędrców talmudycznych (amoraita), który od około 320 roku był przewodniczącym akademii rabinackiej w mieście Mahoza w Babilonii. Powstało ono zatem w IV wieku n.e. Pouczenie TB Megilla 7b, 7 wprawdzie nie nakazuje obfitego spożywania alkoholu, ale na nie zezwala a nawet, jak mi się wydaje, do niego zachęca. Kto chce, może pić i się upić, a pouczenie to niejako z tego upicia się go rozgrzesza. > Podczas Purim wielu bawi się, a niewielu pije alkohol, nigdy nie widziałem Żyda który się upił podczas Purim.Jakoś Ci nie wierzę. > Masz braki w wykaształceniu i wiedzy 'farmerze'.Za to Ty jesteś chodzącą krynicą wiedzy, czego dałeś już wielokrotnie świadectwo na forum. Zapytam Cię więc, czy nadal uważasz, że "w 327 roku Konstantyn znany jako cesarz Rzymu nakazuje Hieronimowi przetłumaczenie wersji Wulgaty na łacinę". Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nieładnie się zachowujesz. Zwyzywałeś farmera od idioty, pomimo że nie masz racji. Uważał, że ma rację. Każdy tak uważa, zwyzywanego nie wyłączając. Czyli popierasz lżenie.
cr
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|